Marihuana poprawiła stan chorej dziewczynki. Miała 1,2 tys. ataków padaczki miesięcznie, teraz ma... trzy

1,5 roku temu niespełna 5-letnia Charlotte z Kolorado nie potrafiła samodzielnie chodzić, jeść ani pić. Miała 1,2 tys. ataków ciężkiej odmiany padaczki w ciągu miesiąca, a jej rodzice stracili wiarę, że kiedykolwiek będzie mogła normalnie funkcjonować. Obecnie dziewczynka bawi się, śmieje, tańczy i ma zaledwie trzy ataki padaczki w miesiącu. Wszystko za sprawą terapii marihuaną.
Około 18 miesięcy temu Paige i Matt Figi z Kolorado podpisali dokument, dzięki któremu mogą polecić personelowi medycznemu rezygnację ze środków ratujących życie ich córki i pozostawienie ją na łasce losu - pisze serwis "The Gazette". Zrobili to, aby mieć kontrolę nad nieskończoną, brutalna serią napadów padaczki, która dotykała Charlotte 20, 40, a nawet 60 razy dziennie.

Zespół Draveta to najcięższa postać rzadkiej odmiany padaczki, związanej z mutacją genu SCN1A. Zwykle zaczyna się w dzieciństwie drgawkami, które zdają się nie ustępować nawet na chwilę. W wieku około 2 lat, chore na Draveta dzieci zaczynają mieć coraz silniejsze i częstsze ataki padaczki, zaczynają się cofać w rozwoju, nie rozwijają w sobie umiejętności takich jak mówienie czy chodzenie.

Matt i Paige robili wszystko, aby pomóc Charlotte. Poddawali dziewczynkę ekstremalnym dietom. Próbowali na niej co najmniej kilkunastu rodzajów leków, z których wiele miało skutki uboczne. Zdarzało się, że powstrzymywały ataki, jednocześnie zatrzymywały oddech dziecka. Pomimo obiecujących początków nic nie działało.

"To nie było życie dla niej. To były tortury"

Po latach patrzenia na okrutną, nieuleczalną chorobę genetyczną, która uniemożliwiała ich córce jakiekolwiek funkcjonowanie i - w wyniku ataków - pozbawiła ją zębów i doprowadziła do wielu obrażeń głowy - Paige i Matt dotarli do końca.

- My naprawdę uważaliśmy, że ona nie może dłużej żyć w tej przerażającej egzystencji. To nie było życie dla niej. To były tortury. Ona cierpiała całymi dniami, my cierpieliśmy. Charlotte nie była już normalnym człowiekiem. Ciągle leżała w moich ramionach, śliniąc się, rzucając, krzycząc i płacząc - mówi Paige.

Nagle, w akcie desperacji bądź inspiracji (a może obu jednocześnie) Matt zadzwonił do Paige i zaproponował radykalną zmianę podejścia do leczenia Charlotte. - Musimy spróbować leczenia marihuaną. Żyjemy w państwie, które nam na to pozwala - powiedział wtedy.

Marihuana w płynie dwa razy dziennie

15 miesięcy później 6-letnia Charlotte siedziała w kuchni i bawiła się zabawkami, podczas gdy jej matka mogła zająć się gotowaniem. Ataki padaczki spadły z 1,2 tys. miesięcznie do zaledwie trzech, które były dużo krótsze i mniej poważne niż kiedyś. Nie pojawiały się żadne skutki uboczne jak przy zażywaniu standardowych leków. I, jako jeden z najmłodszych pacjentów leczonych marihuaną w Kolorado, stała się dla wielu dowodem skuteczności leczenia marihuaną.

- Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Charlotte ponad rok temu, była apatyczna, cały czas leżała w ramionach matki. Nie mówiła ani nie chodziła - mówi dr Alan Shackelford z Denver, jeden z dwóch lekarzy, którzy zalecili dziewczynce leczenie marihuaną. - Kiedy ostatnio zjawiła się w moim biurze, była innym dzieckiem - śmiała się i tańczyła - dodaje.

Charlotte nie pali swojego lekarstwa. Jest ono dokładnie wymieszane w oliwie z oliwek. Matka za pomocą strzykawki dwa razy dziennie wlewa odmierzoną ilość płynu dziecku pod język. Marihuana zawarta w roztworze jest wcześniej przebadana w laboratorium na poziom zawartości CBC, THC, toksyn i pestycydów.

Dzwonią ludzie z całego świata. Są zdesperowani, ale nie mogą tak leczyć swoich dzieci

Mimo spektakularnych skutków leczenia Charlotte, Paige i Matt mają jedno zmartwienie: nikt, kto mieszka poza Kolorado, nie może w taki sam sposób pomóc osobie chorej na zespół Draveta, ponieważ uniemożliwiają to federalne przepisy antynarkotykowe.

- Odbieram telefony od zdesperowanych rodziców z Gruzji, Norwegii, Szwecji, wielu stanów USA. To są rodzice dzieci, które mają ciężkie zaburzenia, bardzo cierpią i nie mają wyjścia z sytuacji, w jakiej się znaleźli. Nie wiedzą, gdzie jeszcze mogliby się zwrócić. Rozpaczliwie chcą móc leczyć napady swoich dzieci marihuaną. Pytają: "Jak mogę ją dostać? "Czy możesz mi ją wysłać?". Oczywiście, wszystko jest możliwe do zrealizowania. Ale i nielegalne. To frustrujące - mówi Paige.

"Nie sposób powiedzieć, co będzie później"

Charlotte już zawsze będzie chora na zespół Draveta i jest mało badań, które mogłyby pomóc przewidzieć skuteczność jej leczenia na dłuższą metę. - Nie sposób powiedzieć, co będzie później, czy może to spowodować ewentualne problemy - przyznaje Paige. - Dlatego tak bardzo naciskamy teraz na sprawdzenie tej metody przez specjalistów - dodaje.

Biorąc jednak pod uwagę fakt, w jakim stanie Charlotte była wcześniej i w jakim jest teraz, Paige i Matt Figi uważają, że podjęte ryzyko pomoże wielu rodzinom i przekona wiele osób do tej niekonwencjonalnej terapii.

Chcesz na bieżąco otrzymywać najważniejsze informacje? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o:
Komentarze (364)
Marihuana poprawiła stan chorej dziewczynki. Miała 1,2 tys. ataków padaczki miesięcznie, teraz ma... trzy
Zaloguj się
  • bartekswiatek

    Oceniono 38 razy -38

    To tylko pojedynczy przypadek. Nie zmienia to faktu, ze narkotyki to zło! Nawet papież, będąc w Brazyli w krytyczny sposób odnosi się do pomysłów legalizacji.
    A ta rzadka choroba, to pewnie kara boska za czytanie GW.

  • blue911

    Oceniono 51 razy -25

    Bardzo pocieszajacy jest fakt,ze niektorym osobom srodki lecznicze spreparowane na bazie Cannabis daja efekty,ale wielu tutaj probuje od razu to wykorzystac do reklamowania marijuany jako srodka odurzajacego, zazywanego dla rozrywki. Jedno nie ma nic wspolnego z drugim,wy zboczency I pazerni na latwe zyski pokatne handlarzyki! Przez takich jak wy wlasnie nieliczne osoby,ktorym to moze rzeczywiscie pomoc sa na swiecie surowe prawa obrotu I posiadania narkotykow. Jelita mi sie wywracaja,jak widze jakie dno czasami tu przychodzi na forum. Powinno byc jak w Azji: kara smierci dla narkodilerow!

  • bezportek

    Oceniono 18 razy -16

    To jest temat dla przygłupa wojewódzkiego, lub chociaż - gminnego. Specjalista od robienia z siebie wała już raz obraził się na wieść o cudzie medycznym, po czym próbował obrazić posła Godsona. Niechże teraz, na oczach milionów telelemingów, porechocze sobie na temet "cudownego" zadziałania marychy.
    A propos - kurara też jest stosowana w medycynie, niemniej jakoś niewielu upiera się, żeby móc sobie walnąć działkę. W przypadku tetrahydrokanabinolu działanie musi być silniejsze, a spadek IQ szybszy, niż pokazują ostatnie badania - stąd masowe ogłupienie wśród zaćpanych lewaków.

  • sanczez_klatkowski

    Oceniono 20 razy -14

    pewnie jest tak przymulona że nawet padaczka nie daje rady się przebić na wierzch

  • kaczkawmalinach

    Oceniono 14 razy -12

    co to za debilna reklama marychy?

    ciezko chorej dziewczynce z chorym nadaktywnym mozgiem (bo taka jest epilepsja) marycha zniszczyla troche tej aktywnosci i dziecko moze wygladac lepiej ale jest stanowczo za wczesnie zeby powiedziec co bedzie dalej.

    kazdemu innemu marycha tez niszczy mozg ... nie jest to jednak korzysc ale skutek negatywny i nie widze zadnego wyjasnienia w tym debilnym artykule.

    jakiekolwiek leczenie marycha dzieci jest ,eczeniem eksrymentalnym. Nie wiem jaki lekarz sie na to zgodzil w Kolorado .... ale juz byly przypadki ze rodzice "sami leczyli" dzieci i pozniej nie ida do wiezienia bo naglasniaja chamsko cala sprawe.

    w kolorado marycha jest legalna i teraz beda sie dwoic i troic zeyb znalezc pozytywy tego debilnego legalizowania. Ciekawe kiedy statystywki wypadkow samochodowych im strzela do sufitu - cpuny nie sa w stanie jechac autem po 100km/h .... a niestety jezdza. Do tego dostep do broni i w ogole jest wesolo.

  • perora_agresji

    Oceniono 18 razy -12

    W wieku 25 lat będzie miała zero ataków padaczki i zero szarych komórek :)

  • pewex0

    Oceniono 16 razy -12

    nawet jeśli byłoby to prawda to nie jest to żaden powód na legalizacje gdyż co innego leczenie padaczki, a co innego ćpanie.
    Nikt normalny nie bierze narkotyków tylko dlatego że mogą mieć w skrajnie rzadkich przypadkach działanie lecznicze.
    Narkotyki zawsze piorą mózg, wywołują ciężkie psychozy,.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX