Egipt. Dziecięca prostytucja pod przykrywką małżeństw. Rodziny sprzedają na wakacje 11-letnie córki arabskim biznesmenom

07.08.2013 13:03
Ubogie egipskie rodziny sprzedają swoje córki pod przykrywką małżeństw

Ubogie egipskie rodziny sprzedają swoje córki pod przykrywką małżeństw (Fot. AMR ABDALLAH DALSH REUTERS)

Każdego roku tysiące egipskich dziewczyn w wieku od 11 do 18 lat jest sprzedawanych przez rodziców bogatym, starszym mężczyznom pod przykrywką małżeństw. Dla rodzin jest to sposób na uzyskanie pieniędzy z posagu przy jednoczesnym poszanowaniu islamskiego prawa zakazującego pozamałżeńskiego seksu. Niektóre z dziewczyn zawierają związki na zaledwie kilka godzin i są sprzedawane po 60 razy, zanim osiągną pełnoletność.
Sprawę opisuje Inter Press Service.

W El Hawamdia, biednym rolniczym mieście około 20 km na południe od Kairu, nikogo nie dziwi widok luksusowych aut arabskich biznesmenów z Zatoki Perskiej. Ci starsi mężczyźni przyjeżdżają tam w konkretnym celu - szukają towaru, jakim są niepełnoletnie dziewczyny.

Wiele rodzin dobrze wie, że na swoich córkach może zarobić. Dlatego też tysiące dziewcząt w wieku od 11 do 18 lat jest sprzedawanych dużo starszym, zamożnym mężczyznom pod przykrywką małżeństwa. W zależności od wynegocjowanej umowy związek może trwać od kilku godzin do kilku lat.

Forma dziecięcej prostytucji

- Tego typu małżeństwa to forma dziecięcej prostytucji, pod płaszczykiem małżeństwa - mówi w rozmowie z IPS Azza El-Ashmawy, dyrektor egipskiej organizacji zajmującej się zwalczaniem handlu dziećmi. - Człowiek płaci uzgodnioną sumę pieniędzy i spędza z dziewczyną kilka dni w czasie urlopu albo zabiera ją do swojego kraju, aby tam sprzątała lub zaspokajała go seksualnie - dodaje.

Kiedy małżeństwo się kończy, dziewczyna wraca do swojej rodziny. Zazwyczaj po to, by po raz kolejny wyjść za mąż. - Niektóre dziewczyny zawierają związki małżeńskie 60 razy, zanim osiągną pełnoletność. Większość takich związków trwa zaledwie kilka dni bądź tygodni - mówi El-Ashmawy.

Małżeństwo z opcją dostawy "towaru" do klienta

Tego typu umowy doprowadziły do powstania licznych biur "pośredników małżeńskich" w ubogich wioskach. Łatwo je rozpoznać, głównie po obecności klimatyzatorów, wyróżniających się na tle wszechobecnej biedy. Pracownicy tych biur, zwykle drugorzędni prawnicy, oferują swoim klientom nie tylko pomoc w zawarciu małżeństwa, ale również opcję dostawy - wiejskie 11-latki są na życzenie zawożone do hoteli bądź wynajmowanych mieszkań (podróżujący z żonami i dziećmi mężczyźni często decydują się na wynajęcie osobnego lokalu, w którym spotykają się z młodymi Egipcjankami).

Dzięki zawarciu nawet kilkugodzinnego małżeństwa formalnie nikt nie łamie islamskiego zakazu seksu pozamałżeńskiego. - Wiele hoteli oraz właścicieli mieszkań nie zgadza się na udostępnienie miejsca dla pary, która nie jest małżeństwem. Dlatego też umowa małżeństwa, nawet nieprzekonująca, pozwala ludziom na znalezienie miejsca do kontaktów seksualnych - wyjaśnia Mohamed Fahmy, egipski agent nieruchomości.

Niepełnoletnia? Wystarczy fałszywe świadectwo urodzenia

Zgodnie z prawem relacje seksualne z nieletnimi są w Egipcie zakazane, ale pośrednicy od małżeństw i w tym mogą pomóc swoim klientom. Wystarczy wydrukowanie fałszywego świadectwa urodzenia bądź zastąpienie go świadectwem starszej siostry sprzedawanej dziewczyny.

Jednodniowa "przyjemność" małżeńska kosztuje od 115 dolarów, które są dzielone pomiędzy pośrednika a rodzinę dziewczyny. Wakacyjny związek to koszt od 2800 do 10 tys. dolarów. Małżeństwo wygasa, kiedy jedno z członków wraca do swojego kraju.

Skala zjawiska rośnie

Cena, jaką arabscy turyści są gotowi zapłacić za seks z niepełnoletnią dziewczyną, jest potężnym magnesem dla zubożałych rodzin w kraju, gdzie jedna czwarta populacji żyje za mniej niż dwa dolary dziennie. Badanie zlecone w trzech wioskach położonych niedaleko Kairu przez organizację walczącą z handlem egipskimi dziećmi wykazało, że pieniądze były głównym powodem wysokiej stopy "letnich małżeństw" tam zawieranych.

Około 75 procent ankietowanych mieszkańców przyznało, że zna dziewczyny sprzedawane pod przykrywką małżeństwa. Ponadto większość powiedziała, że ich zdaniem skala zjawiska rośnie.

Wierzą, że robią to w najlepszym interesie dla rodziny

Sandy Shinouda, która prowadzi schronisko dla ofiar handlu ludźmi w Egipcie, mówi że większość sprzedawanych dziewcząt pochodzi z rodzin wielodzietnych. - Dziewczyna ma dziesięcioro rodzeństwa, więc rodzice postrzegają ją jako towar - zaznacza. Jak dodaje, sprzedawanie młodych dziewcząt starszym mężczyznom może mieć straszny wpływ na ich psychikę. - One wiedzą, że rodziny je wykorzystują, że je sprzedają. Powroty do domu po zakończonym "związku" są dla nich często dużym wyzwaniem, bo domyślają się, że rodzice powtórzą to, co zrobili - mówi.

Shinouda zaznacza jednocześnie: - Ten proceder to nie jest tylko kwestia ubóstwa bądź religii. To normy kulturowe, które usprawiedliwiają zjawisko - ludzie wierzą, że robią to w najlepszym interesie dla córki i rodziny - zaznacza.

Chcesz na bieżąco otrzymywać najważniejsze informacje? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Zobacz także
Komentarze (198)
Zaloguj się
  • zasadniczook

    0

    może ich udałoby się przekonać do gender?

  • q-ku

    0

    święty ten lud arabski, że nawet buzie kobitom zakrywają,

    ale sprzedać pedofilowi dziecko? Nie ma problemu:-)

  • kwu

    Oceniono 1 raz 1

    Egipt jest najbardziej barbarzynskim krajem arabskim bo 96% Egipcjanek jest okaleczonych genitalnie (wykastrowanych) Nawet w Libii, Algierii, Maroku czy Iranie tego nie ma. W Iraku , Kurdystanie i Jemenie jest. Kto ciekawy niech zobaczy mape tego barbarzynstwa we wstrzasajacym raporcie UNICEF

  • born81

    Oceniono 3 razy 1

    Albo pełna ingerencja NATO, połączona z długotrwałymi silnymi działaniami na rzecz edukacji, krzewienia demokracji i szacunku dla praw człowieka, albo całkowite zerwanie kontaktów handlowych i dyplomatycznych, wycofanie wszystkich wojsk, i tak dalej. Problem w tym, że jeśli Zachód się wycofa, to wejdą tam Chińczycy (Rosja już się skończyła). Ale, to w sumie nie jest nasza sprawa. Niech sobie wchodzą.

    Handel z państwami arabskimi pogłębia patologię w tych krajach. Dzięki pieniądzom, do których ma dostęp tylko wąska grupa, dzieją się tam własnie takie tragedie.

    Całkowite embargo na wszystkie państwa arabskie, zakaz wiz i wjazdu na teren Europy dla obywateli tych państw, polityka imigracyjna dla uchodźców bezwzględnie asymilacyjna, zakaz publicznego propagowania islamu na terenie Europy.

    A silniki samochodów niech w końcu będzie można naładować podłączając do kontaktu, i problem z głowy.

  • pewex0

    Oceniono 6 razy 2

    nierozerwalność małżeństwa eliminuje ten problem.
    Tylko szatan mógł wymyślić islam.

  • starosta82

    Oceniono 4 razy -2

    Chrześcijanie nie posuwają dzieci (a jeżeli już to jest to patologia i statystyka ledwo to obejmuje- a kozoposuwacze gwałcą dzieci i jest to na porządku dziennym, to islamska norma)

    Ta patologiczna religia zatrzymała rozwój ludzi na poziomie 6 wieku n.e. więc o co tyle krzyku.
    Coś jak małpy tyle, że z kompleksami.

    Moja opinia nie dotyczy najmądrzejszych, wszechoświeconych i nieomylnych w swych doskonałych przekonaniach islamistów mieszkających w Polsce :):):):):):) złoty klocek stawiam dla was

  • e-ftalo

    Oceniono 3 razy 1

    Zjawisko jest usprawiedliwione kulturowo dlatego że w krajach arabskich to mężczyźni wyznaczają normy i jedyne czego muszą się pilnować to Islam .A kobiety nie mają nic do gadania.Mężczyźni często przejmują role kobiet w zakresie wychowania,oni wiedzą najlepiej co córka czy inna dziewczynka powinna robić,myśleć,co dla niej najepsze.Kobieta zamężna ma niewiele do gadania.Polecam prześledzić arabską telewizję ,wiele się można dowiedzieć

  • realgniot

    Oceniono 3 razy 3

    Zwróćcie Państwo uwagę jeszcze na wielki problem jakim jest handel żywymi ludźmi, a ta sprawa już dotyczy nas Polaków.

  • nrozsklov

    Oceniono 5 razy -1

    przypomjcie mi ile to polskich rodzin czekalo na okeciu na krola popa i potem widziano ich dzieci w jego towarzystwie na zakupach w sklepach z zabawkami?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje