Wiadomości >  Wiadomości dnia

Meksykańskie kartele najmują żołnierzy USA do zabójstw na zlecenie

mig, rik
06.08.2013 16:01
A A A Drukuj
Są profesjonalni i zabijanie nim nie obce. Kartele coraz częściej korzystają z usług amerykańskich żołnierzy

Są profesjonalni i zabijanie nim nie obce. Kartele coraz częściej korzystają z usług amerykańskich żołnierzy (Fot. Reuters/ Fot. AP)

- W ciągu ostatnich kilku lat mieliśmy przykłady tego, że amerykańscy żołnierze wykonują zlecenia dla karteli - uważa wiceszef STRATFOR-u Fred Burton, cytowany przez Fox News. Narkobaronowie wysługują się od dawna byłymi żołnierzami z Meksyku czy Gwatemali, rekrutują też spośród amerykańskich gangów. Ale w ostatnich latach były co najmniej trzy przypadki wynajęcia przez gang żołnierzy USA - pisze "Business Insider"
Meksykańskie kartele szukają zabójców na zlecenie wśród żołnierzy armii USA. I w co najmniej trzech przypadkach się im to udało - pisze "Fox News". Fred Burton, wiceszef prywatnej agencji wywiadu STRATFOR, cytowany przez telewizję podkreśla, że to niebezpieczne zjawisko. - Znakomicie wyszkoleni żołnierze dostarczają gangom bezcennej wiedzy i umiejętności - powiedział.

Los Zetas potrzebują żołnierzy

Kartel Los Zetas założyli byli żołnierze elitarnych meksykańskich oddziałów wojskowych. Nic dziwnego, że do rekrutacji żołnierzy do gangu wykorzystali znajomości z wojska. Jak wskazuje ujawniony dokument FBI, w ciągu ostatnich ośmiu lat epizod pracy dla karteli narkotykowych zaliczyło ponad 150 tys. meksykańskich i gwatemalskich żołnierzy.

Meksykańscy gangsterzy przez lata budowali sieć współzależności z handlarzami narkotyków z USA. Ale zatrudnianie żołnierzy amerykańskiej armii to szczególnie niepokojący trend - wskazuje "Business Insider".

Trzej Amerykanie, trzy zlecenia zabójstwa

Fox News podaje przykład 22-letniego Michaela Apodaca z bazy Fort Bliss. Został on skaperowany przez kartel z Juarez z zadaniem zabicia Jose Daniela Gonzalez-Galeana, za co miał otrzymać 5 tys. dolarów. Ten były członek kartelu znalazł się na celowniku mafii, ponieważ zaczął współpracę ze antynarkotykowymi służbami. Apodaca wyrok wykonał, ale wpadł w ręce sprawiedliwości i został skazany na dożywocie.

Za przyjęcie zlecenia zabójstwa zostali także skazani na więzienie były porucznik Kevin Corley i były sierżant Samuel Walker. Obaj służyli przez rok w Afganistanie. Zaraz po powrocie z wojny skontaktowali się z ukrytym agentem DEA - amerykańskiej agencji do walki z narkotykami. Myśleli, że był on członkiem kartelu Los Zetas.

Dlaczego żołnierze dają się zatrudnić bandytom?

Kartele chętnie zatrudniają byłych amerykańskich żołnierzy. Z łatwością mogą oni przekraczać granicę między USA a Meksykiem. Są do tego bardzo profesjonalni. Śledczy podkreślają, że przestępstwa dokonywane są z wojskową precyzją.

Byli żołnierze są kuszeni przez pieniądze. Michaela Apodaca zarabiał 5 tys. dolarów miesięcznie, a za wykonanie wyroku kartelu otrzymał pieniądze odpowiadające potrójnej pensji. Walker i Corley, którzy zarabiali niewiele więcej, mieli dostać 50 tys. dolarów z kasy kartelu.

Armia, odpowiadając na zarzuty twierdzi, że dzisiaj tacy jak Apodaca nie przeszliby procesu rekrutacji. - Obecnie jesteśmy o wiele bardziej uważni niż wtedy, kiedy potrzebowaliśmy żołnierzy do Iraku i Afganistanu - mówi Fox News major Joe Buccino z bazy Fort Bliss w El Paso.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Powiadomimy cię o najważniejszych wydarzeniach!

Tagi:

  • 3
  • 3
Komentarze (28)
Zaloguj się
  • kain_brat_abla

    Oceniono 58 razy 32

    Rząd USA cały czas najmuje żołnierzy US Army do zabójstw na zlecenie.

  • mangusta3

    Oceniono 28 razy 28

    Kartele piorą pieniądze zarobione ze sprzedaży narkotyków w amerykańskich bankach a potem kupują najnowocześniejszą broń w USA...

  • takisobiestatystyk

    Oceniono 43 razy 17

    Też mi nowina... Przecież od lat wszyscy doskonale wiedzą, że amerykańska armia to największe na świecie zbiorowisko dość tanich i stosunkowo nieźle wyszkolonych bandyckich rąk do wynajęcia. Chociaż ostatnio popyt na ten towar spada w związku z coraz częściej (a ostatnimi czasy wręcz masowo) stwierdzanym u USmańskich żołdaków totalnym niezrównoważeniem psychicznym.

  • dziadekjam

    Oceniono 15 razy 9

    Lepiej niech strzelają do meksykańskich gangsterów niż do dziecin i kobiet w zafajdanych yankeskich wojenkach.

  • botanicus

    Oceniono 26 razy 8

    Moim skromnym zdaniem dla przeciętnego cymbała, który wdziewając mundur świadomie zezwala by ktoś kierował jego wolą, służba dla kartelu narkotykowego jest po prostu mniejszym złem.
    Robota tak samo parszywa ale nikt nie będzie testował na nim szczepionek, ani posyłał do walki pie...c wcześniej jakieś głupoty wyssane z palca o terrorystach i wiecznym zagrożeniu.

  • Oceniono 8 razy 6

    no widać że te kartele narkotykami przeżarte, przecież podstawowa specjalizacja amerykańskiego żołnierza to "friendly fire"

  • cezar85

    Oceniono 2 razy 2

    a może by tak zalegalizować?

    przecież politycy, policja i sądy

    bez problemu znajdą sobie nowe źródła

    reperowania domowego budżetu

  • tamuj_bo_juszy

    Oceniono 1 raz 1

    a amerykanie zlecaja zabojstwa w afganistanie i iraku najemnikom z blackwater

  • konigin

    Oceniono 1 raz 1

    Dobry wybor. Takiego doswiadczenia w pacyfikacji jakie maja zolnierze hamerykanscy, po Iraku i Afganistanie, ze swieca szukac.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX