Niemiecka prasa o rocznicy powstania: "Pożegnanie z mitem ofiar", "Jak grecka tragedia"

Czołowe niemieckie gazety przypominając dzisiejszą 69. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, zajmują się prowadzoną w Polsce dyskusją wokół sensu i bezsensu zbrojnego oporu.
"Jest w Warszawie minuta inna niż wszystkie inne" - pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung" o Godzinie W, kiedy punktualnie o 17 dla upamiętnienia powstańców zamiera w stolicy życie. "To, że to największe w Europie powstanie przeciw niemieckim okupantom stało się centralnym punktem odniesienia w polskiej świadomości historycznej, nie wynika tylko z jego tragicznej intensywności" - stwierdza autor artykułu Konrad Schuller.

Powstanie zwrócone nie tylko przeciw Hitlerowi, ale też nadchodzącej sowieckiej okupacji, idealnie nadawało się po 1989 r. do roli mitu, na którym oparła się wolna Polska. W latach rozbiorów i niezliczonych tłumionych powstań, pokolenia Polaków nauczyły się w porażkach dostrzegać sukces. Powstał mit Polski jako "Chrystusa Narodów". Dziś mit ofiar o głęboko chrześcijańskim zabarwieniu jest kontrowersyjny, zwłaszcza w środowisku laicko-liberalnym - pisze Schuller. Walczy z nim Olga Tokarczuk, nie chciał mieć z nim nic wspólnego młody Donald Tusk.

"Opór ten sięga obecnie także powstania warszawskiego" - konstatuje autor artykułu. "Tu nie chodzi o kwestionowanie bohaterstwa powstańców. Ale już w czasie wojny czołowe postacie - jak choćby generał Władysław Anders, który w szeregach aliantów dowodził nazwaną jego imieniem polską armią - biorąc pod uwagę beznadziejność przedsięwzięcia i jego katastrofalne skutki (zginęło 180 tys. osób cywilnych i 18 tys. powstańców) określiły je jako ? ciężką zbrodnię ?. Krytyka, także samokrytyka nie ucichły do dzisiaj" - zaznacza "FAZ".

Dziennik pisze o mającej w Polsce miejsce "dekonstrukcji mitu ofiar", która na pewno będzie jeszcze trwała. Jej chwilowym podsumowaniem jest konkluzja Władysława Bartoszewskiego, także byłego powstańca, z wywiadu na łamach dzisiejszej "Gazety Wyborczej": "Powstanie było jak grecka tragedia: można przewidzieć ciąg dalszy, ale to się musiało stać".

"Die Welt": "Estetyka oporu"

"W pamięci o powstaniu warszawskim skrystalizował się w ostatnich latach sposób obchodzenia się Polski z historią" - stwierdza korespondent "Die Welt" Gerhard Gnauck w komentarzu "Estetyka oporu".

Pisze przy tym o dwóch nurtach. Pierwszy, "utrzymany w lekkim, prawie pogodnym tonie", stał się częścią popkultury. Wojenna codzienność jest tematem komiksów, gier, sięgają po nią raperzy. Początek satyrycznemu podejściu dały "Zakazane piosenki", pierwszy po wojnie polski film fabularny. "Humor jako broń" - tłumaczy Gnauck. "Humor był wentylem, pomagał znieść trudy życia pod hitlerowską okupacją. ? Tylko dla Niemców ?pisali na przykład warszawiacy na bramach cmentarnych".

Drugi nurt jest śmiertelnie poważny - stwierdza korespondent "Die Welt" i dodaje: "Po raz kolejny toczy się dyskusja, czy sensowne, czy uzasadnione było wysyłanie dziesiątek tysięcy źle uzbrojonych żołnierzy AK do walki z osłabionymi, ale ciągle jeszcze uzbrojonymi po zęby Niemcami?".

Po stłumieniu walk hitlerowcy zniszczyli większość milionowego miasta, walki i akty zemsty pociągnęły za sobą niezliczone ofiary, których liczbę szacuje się na co najmniej 150 tys. - przypomina Gnauck. "Dzisiaj powstańcy są bohaterami, ale dyskusja wokół sensu i bezsensu powstania nie ustaje" - pisze i przytacza wydaną właśnie książkę "Obłęd '44", głośną już, prowokującą publikację Piotra Zychowicza, 33-letniego historyka, wiceszefa tygodnika "Do Rzeczy".

"Nawet jeżeli Zychowicz darzy żołnierzy AK najwyższym szacunkiem: ? Polska bezsensownie ofiarowała swoją elitę ?" - cytuje historyka korespondent gazety. "Autor ma na podorędziu radę, co powinien był zrobić wówczas ruch oporu: nie walczyć ani z Niemcami, ani z Sowietami, tylko nic nie robić. Historyk przyznaje jednak, że nie odpowiadało to temperamentowi Polaków, a już na pewno nie wówczas, latem 1944" - kończy "Die Welt".

Tekst pochodzi z serwisu Deutsche Welle.



Więcej o:
Komentarze (165)
Niemiecka prasa o rocznicy powstania: "Pożegnanie z mitem ofiar", "Jak grecka tragedia"
Zaloguj się
  • drojb

    0

    Zychowicz jako miiiiiiiiiiiiiiód na zbolałe serce potomków nazistów? Gratuluję międzynarodowej sławy magistrowi Zychowiczowi!

  • felekstankiewicz

    Oceniono 2 razy 0

    Ci ktorzy zgineli i walczyli w w Powstaniu to owszem BOCHATEROWIE z duzej litery.Natomiast Ci co tych biednych ludzi poslali na pewna zupelnie nikomu niepotrzebna smierc ,w celu realizacjii swoich marzen i mrzonek zchorowanego umyslu powinni zostac napietnowani,jako ci co dzialali na szkode wlasnego narodu.Wydaje mi sie ze na powstaniu najwiecej skorzystal Jozef Stalin.

  • podpol

    Oceniono 3 razy 1

    Chwała bohaterom. Ale powinno sie podkreślić głupotę i i niekompetencje przywódców.którym dzisiaj stawia się pomniki, nazywa ulice, ronda Poza tym przestańmy czcić narodowe klęski. Co z tego że w powstaniu Styczniowym, Listopadowym i Warszawskim bohatersko gineli młodzi ludzie. Na podstawie powstań należy uczyć młodych ludzi jak nie należy postępować, że każda decyzja tego typu musi być głęboko przemyślana pod kątem ewentualnych skutków. Dowódcy muszą przewidywać a nie działać pochopnie. Jeżeli jest inaczej to gó...arz nie dowódca. Skutkiem takiej głupiej decyzji zginęło kilkaset tysięcy ludzi a warszawę zrównano z ziemią. Dzisiaj znowu opowiada się głupoty że i tak Hitler miała zamiar zrównać warszawę z ziemią. Nie sztuka po bohatersku ginąć ale sztuka aby ofiary przyniosły korzyści..

  • mari0007

    Oceniono 6 razy 4

    (zginęło 180 tys. osób cywilnych i 18 tys. powstańców)
    Nie zginęło tylko zostało wymordowanych przez faszystów/niemców.

  • zniesmaczony111

    Oceniono 9 razy 3

    Powstanie warszawskie było najlepszym prezentem jaki dowództwo AK podarowało Stalinowi, wszak poległa w nim cała najbardziej wykształcona i postępowa część narodu. Powstanie bez względu na jego wynik nie zmieniłoby sytuacji politycznej Polski o czym dobrze wiedzieli ci którzy je wywołali, zdawali też sobie sprawę jakie tragiczne skutki przyniesie dla stolicy, tak więc głupota czy zbrodnia?.

  • spokojny_swir

    Oceniono 9 razy 3

    Tak i ci nieuzbrojeni i niewyszkoleni chłopcy bronili się ponad dwa miesiące...

    Każdemu, kto pisze bzdury o bezsensowności powstania polecam dzienniki Bora-Komorowskiego ze wstępem Normana Davisa (niestety, wiedza wymaga sięgnięcia do źródeł, nie do przedruków z niemieckiej prasy.

    Ci ludzie dobrze wiedzieli, ile mają sprzętu i co są z nim wstanie zrobić. Niemcy spieprzali aż miło przed ruskimi, chodziło o to, że ci ostatni mięli wejść do miasta już wolnego.

    Nie udało się. Dwa fakty, które najbardziej rzuciły mi się w oczy w rzeczonych dziennikach:

    a) Stalin wstrzymał front i pozwolił Niemcom zrobić sieczkę (miał bądź co bądź powody)

    b) Nasi sojusznicy znowu dali dupy. Ochotnicze zrzuty Polaków nad Wa-wą, pozwalały tylko na kontynuowanie obrony. Żołnierze całymi tygodniami czekali na porządne zaparzenie, póki jeszcze było komu walczyć. Jak raz alianci zrobili zrzut na prawdę dużą skalę, to zrzucili tyle żelastwa, że jak pisze autor dziennika, mając tę broń w pierwszych dniach, powstańcy mogli by na dobre opanować nie tylko miasto, ale i okolice. Dodam tylko, że ten cudowny zrzut dokonano na bardzo dużej wysokości przy mocnym wietrze. Prawie cała broń wpadła w ręce Niemców.

    Nie piszcie bzdur o żołnierzach kamikadze. Tam nikt nie był wariatem, w momencie wybuchu akcja miała na prawdę sens.

  • marekmarek44

    Oceniono 4 razy 4

    Odór głupoty, antypolonizmu , nienawiści i zwykłego chamstwa , wyzierający z większości spotów ,świadczy o tym ,że dzisiejsze święto zadumy nie jest dla wszystkich.
    A z całą pewnością nie dla małych ,głupich ,samolubnych, antyspołecznych i antynarodowych, niezdolnych do żadnych poświęceń i wyżeczeń egoistów - małych ludzi.

  • afiag

    Oceniono 3 razy 1

    Widzę na forum wysyp idiotów gotowych nadstawić odbyt do zerżnięcia każdemu silniejszemu od siebie, któremu przyjdzie na to ochota. Pozdrowienia w życiu, mam nadzieję że zawsze będziecie trafiać na tych słabszych, którym będziecie potrafili uciec by poskarżyć się mamie.

  • wiesscar

    Oceniono 3 razy -1

    "Do dziś co drugi Niemiec myli powstanie warszawskie z powstaniem w getcie."

    co ten profesor niemiecki (dwoch uczelni) Baroszewski im naopowiadal?

    ze chronili go zolnierze niemieccy przed Polakami?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX