Pięć polskich uczelni, wielkie badania, nagrody i pieniądze z Watykanu. Uniwersytet Stanforda: Te badania to bujda

29.07.2013 14:49
Wielkie odkrycie polskich naukowców, które miało zrewolucjonizować podejście do badania komórek macierzystych, to nieprawda? Tak twierdzą eksperci z Uniwersytetu Stanforda, którzy postanowili sprawdzić badania Polaków. - W najlepszym wypadku to pomyłka, w najgorszym to oszustwo - pisze bioetyk Arthur Caplan.
Naukowcy z Uniwersytetu Stanford opublikowali raport, z którego wynika, że typ komórek macierzystych zaaprobowany przez Watykan i innych teologów to mit - informuje "The Raw Story". - Małe komórki macierzyste pochodzenia embrionalnego [VSEL - red.] to w najlepszym wypadku błąd w badaniach, w najgorszym celowe oszustwo popełnione przez środowiska religijne i naukowe - pisze z kolei bioetyk Arthur Caplan.

"Teologowie zachwyceni odkryciem. Watykan inwestuje"

W 2011 roku Watykan zwołał konferencję prasową, by zaprezentować badania polskiego biologa Mariusza Ratajczaka. Utrzymywał on, że udało mu się odkryć nieznane dotąd komórki macierzyste w dorosłych komórkach. - Te małe komórki mogą zachowywać się w taki sam sposób jak komórki embrionalne. Mogą regenerować tkanki, a także naśladować inne rodzaje tkanek. Mało tego, mogą one być pobierane z dorosłych, w pełni rozwiniętych tkanek, bez konieczności uszkadzania ludzkich embrionów - mówił Ratajczak.

- Teologowie byli zachwyceni. Wierzyli, że nowa technologia może zatrzymać to, co ich zdaniem jest zabójstwem nienarodzonych dzieci. Watykan podjął bezprecedensowe kroki, zainwestował w spółkę NeoStem, która miała zajmować się badaniem i produkcją VSEL. Wszystko w nadziei, że powstrzyma to starą technologię. Na stronie spółki możemy przeczytać, że odkrycie to pozwoli pobierać komórki macierzyste bez dylematów etycznych.

Stanford: Te komórki nie istnieją

Problem w tym, że zdaniem naukowców z Uniwersytetu Stanforda takie komórki nie istnieją. Zespół Weissmana nie tylko nie mógł sprawić, by komórki VSEL zachowywały się tak jak te pobrane z embrionów, ale w ogóle nie był w stanie ich znaleźć.

- Najważniejsze było sprawdzić, gdzie i w jakim zakresie funkcjonują komórki odkryte przez Polaków. Sprawdzić, jak mogą wpływać na pole badań nad komórkami macierzystymi. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by powtórzyć badania Polaków, używając dokładnie takiej samej technologii. Nie byliśmy w stanie otrzymać tych komórek ani ze szpiku kostnego, ani z krwi myszy laboratoryjnych - pisze Weissman.

Rüdiger Alt, szef działu analiz w Vita 34, banku krwi pępowinowej w niemieckim Lipsku, którego zespołowi również nie udało się powtórzyć odkrycia Ratajczaka, powiedział magazynowi "Nature": Dowody Weissmana są rozstrzygające. To koniec drogi dla VSEL

- Zwolennicy teorii małych komórek mówią, że nie mamy technik, które umożliwiają nam odkrycie VSEL. To jest jednak równie prawdopodobne jak to, że w nadziei na znalezienie rozwiązania, które może być przyjęte przez Kościół, naukowcy wynaleźli coś, czego w rzeczywistości nie ma - pisze Caplan. - Dopóki badaniami nie zajmie się ktoś niezwiązany religijnie lub biznesowo z VSEL, radzę uważać na wszelkie informacje o ich ozdrowieńczej mocy - kończy Caplan.

Ratajczak wiedział, że metoda nie działa? Chciał zwolnić współpracownika

Ratajczak uważa, że wszystkie opublikowane zarzuty pochodzą od osób, którym brakuje umiejętności technicznych do zbioru prawidłowych komórek. - Weissman nigdy nie odwiedził mojego laboratorium, by sprawdzić, jak dokładnie wykonujemy badania - cytuje go magazyn "Nature". Z kolei Weissman odpowiada, że nauka musi być powtarzalna. Najważniejsze w niej jest to, by opisywać metody tak, aby inni mogli je odtworzyć.

Z informacji magazynu "Nature" wynika, że współpracownik Ratajczaka też nie znalazł VSEL. Józefowi Dulakowi z UJ nie udało się odkryć małych komórek. Wtedy Ratajczak miał próbować usunąć tego naukowca z konsorcjum.

Odkrycie polskich naukowców

Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie, Instytut Biologii Doświadczalnej im. Nenckiego Polskiej Akademii Nauk w Warszawie oraz Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach - te jednostki wzięły udział w badaniach nad małymi komórkami macierzystymi pochodzenia embrionalnego.

Celem projektu było wdrożenie innowacyjnych rozwiązań w zakresie wykorzystania komórek macierzystych w medycynie, na podstawie dotychczasowych doświadczeń uczestniczących w projekcie zespołów. Zespoły badawcze wchodzące w skład konsorcjum opisały tzw. małe komórki [VSEL - ang. very small embryonic-like stem cells], które miały stwarzać realną nadzieję na wykorzystanie ich w medycynie.

Zdaniem naukowców liczba komórek VSEL miała się zmniejszać wraz z wiekiem. Koordynatorem projektu jest prof. Mariusz Ratajczak z PUM. - Komórki VSEL są jakby takim pogotowiem ratunkowym krążącym w naszej krwi, jeżeli cokolwiek się dzieje, jest zawał mięśnia sercowego, rozległe oparzenie skóry, udar mózgu, to my mamy w tej chwili dane, że te komórki się mobilizują. Jest to jak gdyby taki mechanizm regeneracji - powiedział prof. Ratajczak.

Zaznaczył, że liczba tych komórek jest niewielka, dlatego cały wysiłek badaczy idzie w takim kierunku, aby te komórki "efektywnie izolować, namnażać i stosować w terapii". VSEL są komórkami izolowanymi z dorosłych tkanek - w wielu krajach prowadzi się szereg prób wykorzystania komórek izolowanych bezpośrednio z zarodków, ale - jak zastrzegł Ratajczak - ten zespół tym się nie zajmuje. Zespół Ratajczaka za swoje odkrycie dostał nagrodę Fundacji na rzecz Nauki - polskiego Nobla.

Ta informacja mogła być kluczowa dla Kościoła i Watykanu, który na konferencji w 2011 r. przedstawił odkrycia polskich naukowców. Gdyby ta teoria była prawdziwa, nie trzeba byłoby pobierać komórek macierzystych z zarodków.

--------[AKTUALIZACJA]---------

Prof. Dulak z UJ: Nie jesteśmy współpracownikami prof. Mariusza Ratajczaka

Już po opublikowaniu artykułu swój komentarz przysłali do redakcji profesorowie z Zakładu Biotechnologii Medycznej Wydziału Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego:

"Zespół Zakładu Biotechnologii Medycznej Wydziału Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w ramach konsorcjum "Innowacyjne metody wykorzystania komórek macierzystych w medycynie" prowadzi badania nad różnymi typami komórek macierzystych, w szczególności tzw. komórkami hematopoetycznymi i mezenchymalnymi, czyli prekursorami komórek krwi, chrząstki i kości. Zajmowaliśmy się także badaniem roli tzw. VSEL, ale nie jest to główny temat naszych badań w ramach tego projektu. Badania w naszym zakładzie nie miały i nie mają nic wspólnego z firmą NeoStem ani Watykanem, całkowicie niewłaściwe jest więc wiązanie Uniwersytetu Jagiellońskiego z tymi instytucjami. Nie jesteśmy współpracownikami prof. Mariusza Ratajczaka, a niezależnymi partnerami w konsorcjum, którego członkowie realizują różne tematy badawcze dotyczące komórek macierzystych.

Nasze badania nad tzw. komórkami VSEL rozpoczęliśmy w roku 2010. Już po zebraniu pierwszych doświadczeń, od grudnia 2010 roku podczas spotkań konsorcjum zgłaszaliśmy uwagi i wątpliwości dotyczące metod stosowanych w analizie komórek VSEL. Szczegółowe doświadczenia trwały dwa lata, co jest normalne w badaniach naukowych. W styczniu 2013 roku, na posiedzeniu konsorcjum przedstawiliśmy pełne wyniki, wykazujące, iż badane przez nas mysie komórki VSEL nie wykazują cech komórek macierzystych, co więcej, w znacznej części są komórkami obumierającymi lub martwymi. Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie PLoS One, w dniu 17 maja. Niezależna weryfikacja naszych badań została dokonana w ubiegłym tygodniu. W Stem Cell Reports ukazała się praca powstała pod kierunkiem Irvinga Weissmana (Stanford University School of Medicine), odkrywcy macierzystych komórek hematopoetycznych, jednego z największych autorytetów w tej dziedzinie. Praca ta w pełni potwierdza uzyskane przez nas wyniki, wskazując na brak cech komórek macierzystych przypisywanych VSEL. Autorzy cytują naszą publikację jako dowód wcześniejszego uzyskania takich samych danych. Należy zaznaczyć, że już w ubiegłym roku zespół badaczy niemieckich z Lipska pod kierunkiem Ruedigera Alta opublikował pracę wskazującą na brak cech komórek macierzystych ludzkich VSEL z krwi pępowinowej, a pod koniec czerwca bieżącego roku wyniki te zostały potwierdzone w pracy badaczy z University College w Londynie pod kierunkiem Alejandro Madrigala. Wszystkie cztery prace - chronologicznie: zespołu niemieckiego (kwiecień 2012), naszego zespołu z Uniwersytetu Jagiellońskiego (maj 2013), zespołu brytyjskiego (czerwiec 2013) oraz zespołu z Uniwersytetu Stanforda (lipiec 2013) cytowane są w komentarzach w Nature oraz Cell Stem Cell z ubiegłego tygodnia.

Sądzimy, iż jest rzeczą ważną podkreślenie, że sytuacja omówiona w tekście Pana Łukasza Głombickiego nie może być sprowadzana do negatywnego weryfikowania przez badaczy amerykańskich wyników uzyskanych przez badaczy polskich. Badania zespołu prof. Mariusza Ratajczaka, opublikowane po raz pierwszy pod afiliacją Uniwersytetu w Louisville w USA (i tak to jest przedstawiane w komentarzach w Nature, Cell Stem Cell czy na portalach naukowych) nie zostały potwierdzone w niezależnych publikacjach kilku zespołów, w tym w publikacji polskiego zespołu z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Nie ulega wątpliwości, że rozstrzyganie dyskusji i sporów naukowych może dokonywać się jedynie na drodze merytorycznej wymiany poglądów i weryfikacji uzyskanych wyników przez niezależne zespoły. Jest to najwłaściwsze postępowanie zwłaszcza w sytuacji, gdy przedmiotem badań są zagadnienia o potencjalnym znaczeniu medycznym, mogące znaleźć zastosowanie w terapii chorób. Takie stanowisko prezentujemy od początku naszej pracy w konsorcjum z nadzieją, że prowadzone przez nas badania przyczynią się do lepszego poznania mechanizmów funkcjonowania komórek macierzystych.

Prof. dr hab. Józef Dulak, prof. dr hab. Alicja Józkowicz, Zakład Biotechnologii Medycznej Wydziału Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego."

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Zobacz także
Komentarze (382)
Zaloguj się
  • nano-is-fun

    Oceniono 8 razy 4

    Przyglądam sie nauce od 20 lat, co więcej sama w niej uczestniczę, co wiecej znam osobiście niektórych ludzi zamieszanych w te sprawę. Proponuję stworzyć czasopismo Acta Artefacta, w której mogli by publikować. Zajmują się eksperymantalna medycyną, a nigdy nie wyleczyli żadnego pacjenta.... Większość z nich nawet sobie nie wyobraża jak można "spakować" 46 chromosomów do komórki o średnicy 3 mikrometrów. Taka chromatyna musiałaby być hiperskondensowana, czyli..... transkrypcyjnie nieaktywna..... aktywnie proliferujące komórki mają proporcjnalnie większe jądra... To takie dywagacje "miroskopisty".... który jak nie zobaczy to nie uwierzy. Sa metody które pozwajają wyizolowac konkretne komórki I obserwować je czy się dzielą. Zespół z Lipska wykazał, że te "maluchy" VSELe mają aneuploidalne jądra, nie moga prawidłowo proliferować. To wyjaśnia dlaczego są takie małe....
    www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0034899;jsessionid=CBD7D5A6D353439B498FE8BF4EF1608F
    Sprawa nie nowa, dyskusja ciągnie sie od kilku lat. Ciekawe co będzie z tytułami naukowymi, tych osób które na mistyfikacji zrobily doktoraty i habilitacje...

  • michalcyprian

    Oceniono 7 razy 1

    Nie znają się te amerykańskie, angielskie i niemieckie heretyki. Nie mają odpowiedniej technologii, którą jest żarliwa wiar, długotrwała modlitwa i Bóg w sercu. Watykan z nami, Kościół z nami, Bóg z nami! Naprzód!
    ----
    Heh, dobrze, że znaleźli się w Polsce naukowcy, którzy obiektywnie zbadali doniesienia Mr Ratajczaka.

  • serwolatka5

    Oceniono 4 razy -2

    Jedynie prawdziwa nauka to Wiara i żydowski Bóg.

  • spicios

    Oceniono 6 razy 0

    kasa kasa kasa

  • dr_bloger

    Oceniono 3 razy 3

    Jak się Stalin mieszał do nauki, efekty były podobne.

  • pies_na_durni

    Oceniono 6 razy 2

    Prof. Mariusz Ratajczak: ........ ........ ....... Problem tkwi w tym, że ogromnie trudno znaleźć te komórki, ponieważ są naprawdę bardzo rzadkie. To - obrazowo porównując - trochę tak, jakby szukać 10 wybranych osób w populacji mieszkańców Warszawy.
    To tak brzmi jak opublikowe przed II Wojna przez pare znakomitych poetow i ...kpiarzy (po kielichu u „Ziemianskiej” sic !) ogloszenie:
    Epokowe odkrycie poskich uchonych (na miare Nobla?): Polscy uczeni z Akademii Umiejetnosci (taki przedwojenny PAN) udowodnili ze jesli zlac wode wszystkich oceanow i morz w jedno miejsce to BEDZIE JEJ BARDZO DUZO ...
    Badzmy jednak obiektywni - USA tez maja zaslugi w „odkrywanie niepowtarzalnych” zjawisk. Tak bylo kiedys ze slynna „zimna plazma” :) :)

  • macborys

    Oceniono 6 razy 2

    Watykan jest wazniejszy od jakiegos tam Stanforda!

  • un.invited

    Oceniono 9 razy 3

    Tani sensacjonalizm caly ten artykul. Zupelnie nieobiektywny, pelny peanow na temat grupy z Palo Alto (pomimo ze podobne wyniki publikowaly juz 3! inne grupy wczesniej. I z mojego minimalistycznego wyszukania informacji na temat sporu, grupy w kilku krajach uzyskaly wyniki potwierdzajace istnienie kwestionowanych komorek. Jakos ich wypowiedzi zostaly pominiete. Czy nie maja jedynej slusznej dka autora afiliacji? Poza tym odkrycie czy tez "odkrycie" zostalo dokonane na uniwersytecie amerykanskim, wiec nie rozumiem skad to wycieranie sobie geby placowkami polskimi. Tytul jest nieprofesjonalny, infantylny, rodem z prasy brukowej. Jakkolwiek nie neguje, ze temat jest przedmiotem kontrowersji, to piszac o nauce warto by bylo powstrzymywac zapedy brukowe I wysilic sie na nieco bardziej zrownowazony artykul.

  • ricobono

    Oceniono 4 razy -2

    buhaha,buhaha ot i cały komentarz do naukowców z watykanu - jedno zaprzecza drugiemu - nie istnieje takie połączenie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje