Karanie za narkotyki? "Miało być umarzanie, a jest całkowite widzimisię"

Zmiany w Ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii miały sprawić, że sprawy osób zatrzymanych z niewielką ilością narkotyków będą umarzane. Tak się jednak nie dzieje. - To jest całkowite widzimisię - mówił w Radiu TOK FM dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Nowelizacja Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z końca 2011 r. miała ułatwić umarzanie postępowań prokuratorskich w przypadku posiadania nieznacznej ilość narkotyków na własny użytek. Jak na razie jednak rośnie zarówno konsumpcja narkotyków, jak i liczba prawomocnie skazanych za ich posiadanie. W 2001 r. było to 1412 osób, w 2006 już 13280. Przed rokiem liczba ta nieznacznie wzrosła do 13595 osób.

Złapali cię z marihuaną? Masz tylko 10 proc. szans, że prokurator umorzy twoją sprawę >>>

Dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka tłumaczył w Radiu TOK FM, że do 2000 roku posiadanie niewielkich ilości narkotyków nie było karane. Z upływem czasu organy ścigania wdrożyły się do nowych przepisów. - Efekt był taki, że mieliśmy coraz więcej skazanych, a cele zakładane przez ustawę, która penalizowała posiadanie, nie zostały osiągnięte. Nie spadła ani podaż, ani popyt. Mieliśmy za to więcej osób w zakładach karnych - tłumaczył ekspert.

"Trudno się przyzwyczaić, że można inaczej"

Kładoczny podkreślał, że artykuł 62a, który umożliwia umarzanie postępowań, obowiązuje dopiero od 2012 roku. - Na dobrą sprawę do tego się trzeba przyzwyczaić. Każdy urzędnik, prokurator czy sędzia popada w rutynę, więc jeśli do tej pory ścigał i wysyłał akty oskarżenia do sądu, teraz trudno się przyzwyczaić, że teraz może postąpić inaczej - tłumaczył ekspert HFPC. Nie chodzi jednak wyłącznie o czas. Prowadzący audycję Jakub Janiszewski zauważył, że choć w Poznaniu umorzono 496 spraw o posiadanie narkotyków, to w Warszawie było to 195, a w Rzeszowie i Białymstoku tylko kilkanaście. - Ten przepis sam z siebie niekoniecznie może wszędzie funkcjonować - przyznał Kładoczny. Według niego należy ujednolicić jego stosowanie, na przykład przygotowując wytyczne dla śledczych tak, aby ujednolicić orzekanie. Bowiem teraz jest po prostu niesprawiedliwe.

Rozwiązaniem może być też wprowadzenie wartości progowej substancji psychoaktywnych, poniżej której postępowania byłyby automatycznie umarzane. To wymagałoby jednak załącznika do ustawy i jej ciągłego nowelizowania. - Więc może lepsze byłyby wytyczne - przyznał Kładoczny.

"Całkowite widzimisię"

Ogromnym problemem jest też uznaniowość w prowadzeniu postępowań. - Teraz to jest całkowite widzimisię - stwierdził Kładoczny. Trudno jest bowiem jednoznacznie interpretować, co znaczy "własny użytek", "nieznaczna ilość" czy fakt, że orzekanie wobec sprawcy jest "niecelowe". Co więcej, policjanci często po stwierdzeniu, że ktoś posiada przy sobie narkotyki, decydują się na rewizję w domu "na odznakę". - Sprawa jest kłopotliwa, bo wejście na legitymację powinno być wyjątkiem, a staje się regułą - powiedział Kładoczny.

Janiszewski podkreślił, że niezbędna jest zmiana myślenia o narkotykach. - Jeśli liczba osób prawomocnie skazanych i konsumpcja rosną, będzie to coraz większy, coraz bardziej kosztowny problem - mówił prowadzący. - Tu nie chodzi tylko o pieniądze, ale o losy ludzi, którzy być może źle zrobili, choć to inna kwestia, ale zostają ukarani zupełnie nieproporcjonalnie do przewinienia - tłumaczył Kładoczny. - Prawo karne nie powinno regulować kwestii karania za posiadanie substancji psychoaktywnych. Ideą jest karanie za to, że człowiek sam sobie szkodzi. W sumie szkodzimy mu jeszcze bardziej. Pytanie, czy warto to ścigać - mówił ekspert.

Więcej o:
Komentarze (29)
Karanie za narkotyki? "Miało być umarzanie, a jest całkowite widzimisię"
Zaloguj się
  • apollo111

    0

    Żaden warszawski eunuch-polityk nie będzie mi mówił czy moge palić czy nie,od 7 lat pale i jeszcze z 50 popale

  • emit763

    0

    i Tak, taka jest prawda, znacznie więcej nieszczęść powoduje śliska posadzka w łazience niż wszystkie narkotyki razem wzięte. Marihuana akurat mniej szkodzi niż czekolada.
    Od czekolady można się roztyć a dzieci tracą zęby z powodu próchnicy.
    W całej tej walce z konopiami chodziło bandytom amerykańskim o przemysł chemiczny dla, którego konopie były bardzo dużym konkurentem. W Gogle "Ziele warte miliardy"...

  • emit763

    0

    .........Tak, taka jest prawda, znacznie więcej nieszczęść powoduje śliska posadzka w łazience niż wszystkie narkotyki razem wzięte. Marihuana akurat mniej szkodzi niż czekolada.
    Od czekolady można się roztyć a dzieci tracą zęby z powodu próchnicy.
    W całej tej walce z konopiami chodziło bandytom amerykańskim o przemysł chemiczny dla, którego konopie były bardzo dużym konkurentem. W Gogle "Ziele warte miliardy".......

  • calli

    Oceniono 15 razy 11

    'Ekspert' z Fundacji Helsińskiej bredzi, wprowadzenie wartości progowej substancji psychoaktywnych jest zwykłą prowizorką - jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest depenalizacja posiadania suszu konopnego i legalizacja hodowli konopi indyjskich na własny użytek, tak jak ma to miejsce m.in. w Czechach, Portugalii, Szwajcarii, Urugwaju i coraz liczniejszych stanach USA.

  • Gość: ZORDON

    Oceniono 2 razy 2

    chore prawo.Palacza ganji moge powiedziec tylko jedno: do zobaczenia na korytarzach sadowych na sprawach albo pod cela w wiezieniu. Dziekujemy prezydencie i sejmie za ten wspanialy los

  • Gość: LeeRobin92

    Oceniono 3 razy 3

    w Krakowie na hucie zlapali mnie i mojego chlopaka ze skretami. Powiedzieli ze groza nam wyrok w zawieszczeniu i grzywna oknlo 1000 na osobe. Dobrze ze juz we wrzesniu jedziemy do jego brata do belgii i juz tu nie wracamy. Pie...na polska!

  • Gość: Ksiądz Kowalski

    Oceniono 4 razy 2

    Ludzie! Jaka marihuana, jaka legalizacja, o czym wy tutaj piszecie?!
    Tu jest Polska, tu od rana do nocy chleje się czystą WÓDKE szklankami albo tanie wino ze spożywczaka u Helenki a później najebany wraca się do domu, robi awanture, bije matke albo żone i dziecko, które później idzie w ślady ojczulka pijaka i degenerata i tak będzie przez następne tysiąc lat. Jaka MARIHUANA, jaka LEGALIZACJA? Tu jest polska i tutaj się pije do nieprzytomności a nie!

  • Gość: Dean Smoking

    Oceniono 3 razy 3

    Wartosc progowa juz dawno powinna byc ustalona. Zostaje nam juz tylko z niecierpliwoscia czekac na zmiany w przepisach. Coraz bardziej wydaje mi się, że szybciej świnie zaczną latać niż dostąpimy depenalizacji w Polsce :(

  • netxan

    Oceniono 27 razy 23

    Palę medyczną marihuanę ponad 20 lat. Myślę, że jeszcze ze 20 lat popalę. Chciałbym w końcu kupić lekarstwo państwowe, od rolnika. Dobre porcje, dobre zioło.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX