Hartman o apelu premiera: Tusku się pokićkało. Premier miał okazję, by siedzieć cicho

- Jeden organ władzy publicznej ogłasza referendum, a drugi radzi, by nie brać w nim udziału! No to ci dopiero cyrk! Premierowi wszystko się pokręciło. Dwója z politologii i kultury prawnej! - pisze na swoim blogu prof. Jan Hartman.
- Na szczęście referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz jeszcze nie zostało ogłoszone, więc wypowiedź premiera Tuska, zalecająca pozostanie w domu, jest tylko wpadką, a nie skandalem. Gdyby powiedział to samo po dacie formalnego ogłoszenia referendum, byłoby znacznie gorzej - pisze filozof na swoim blogu.

- W państwie prawa obowiązuje domniemanie, że organy władzy publicznej działają w dobrej wierze, czyli chcą tego, co postanawiają i w realizację swych postanowień - zwłaszcza takich, które wynikają z prawa - w pełni się angażują. W przypadku referendum oznacza to, że władza spodziewa się, że uda się je przeprowadzić skutecznie i jego wynik będzie wiążący. Władzy nie wolno działać na niby, bo to strasznie demoralizuje państwo i psuje relacje z obywatelami - komentuje Jan Hartman.

Chodzi o wypowiedź premiera Donalda Tuska, który powiedział, że "liczy na to, że warszawiacy nie wezmą udziału w referendum" ws. odwołania ze stanowiska Hanny Gronkiewicz-Waltz. Zebrano już w tej sprawie wymagane 130 tys. podpisów (możliwe, że będzie ich nawet 200 tys.), ale jeszcze nie ogłoszono, kiedy się odbędzie. Inicjatorem referendum jest Warszawska Wspólnota Samorządowa, a popierają je m.in. PiS, Ruch Palikota, Solidarna Polska i Stronnictwo Demokratyczne. Zarzucają prezydent Warszawy bierność i błędy w zarządzaniu miastem.

- Jeśli premierowi się to referendum nie podoba (a nie musi), to - cytując klasyka - ma wspaniałą okazję, by siedzieć cicho. Dlaczego ją zmarnował? Bo nie ma (podobnie jak większość z nas) jasnego pojęcia o tym, na czym polega cały ten ustrój wolności, którego się od ćwierć wieku uczymy - pisze prof. Hartman. - W demokratycznym państwie prawa władza zachęca obywateli, aby korzystali z przysługujących im praw politycznych. Od biedy, jeśli jest to jej nie na rękę, może nie zachęcać i siedzieć sobie cicho. Ale pod żadnym pozorem nie może odwodzić obywateli od korzystania ze swych praw! A udział w referendum jest właśnie uprawnieniem politycznym - dodaje.

Hartman uważa, że "błąd premiera jest podręcznikowy", a Donald Tusk pomylił dwie role - zwykłego obywatela i organu władzy publicznej.

Cały wpis przeczytasz TUTAJ>>

Więcej o:
Komentarze (28)
Hartman o apelu premiera: Tusku się pokićkało. Premier miał okazję, by siedzieć cicho
Zaloguj się
  • klara551

    Oceniono 2 razy 0

    Panie Hartmann jeżeli PiSowi wolno nawoływać do referendum tuż przed wyborami i bezsensownego wyrzucania pieniędzy to wolno i PO nawoływać do olania tej hucpy. Ostatnio wypowiada się pan na każdy temat a co gorzej nie w każdym jest pan ekspertem żeby nie powiedzieć w niewielu. Pan myśli,że zna się na biologii,ekologii,gospodarce,ekonommii,przemyśle zamiast przemyśleć wypowiedź i pamiętać o przysłowiu,ze milczenia jest złotem.Słowotok,parcie na tzw szkło czy aby to nie powód do wizyty u jakiegoś specjalisty? Mniej a sensowniej panie Hartmann

  • jozef.sobczyk

    Oceniono 2 razy 2

    Po wielu "wpadkach" władz wszystkich szczebli , odnoszę wrażenie, że nasze władze zostały obsadzone
    ludźmi przypadkowymi. Najczęściej wywodzą się oni z kręgów koleżeńsko - biznesowych. Nie mają
    pojęcia o niuansach kierowania krajem i to w mikro jak i makro zakresie. Nic więc dziwnego , że
    prowadzą Polskę nad przepaść finansową , w którą wcześniej czy później wpadniemy.

    publikuj też na facebooku.

  • adam900

    Oceniono 10 razy 2

    a gdzie ten gamoń tusek miał sie uczyć politologii, nawet historii swojego dziadka udawał , że nie zna , folksdojcza, przy malowaniu kominów , przecież to marny kopacz piłki , podwórkowy i poza tę umiejętność niczego nie zdołał się nauczyć, demokracji nikt w tym Kraju nie zna , nawet zależy rzadzącym aby pospólstwo nic nie wiedziało , ciemnotą rządzi się tak jak media sterują -polskojęzyczne; GWniana szmata, tvn i inne miernoty

  • puuchatek

    Oceniono 3 razy 1

    Czy jest jakiś temat (jakikolwiek...) w którym pan prof. Hartman nie czuje się ekspertem i nie wypowiada się autorytatywnie?

    Panie profesorze - był pan swego czasu inteligentnym i ostrym komentatorem polskiej rzeczywistości. W wielu sprawach się z Panem zupełnie nie zgadzałem, miałem kompletnie inne zdanie - ale szanowałem Pana za konsekwencję i przemyślane stanowisko.

    Niestety, to już przeszłość. Wypowiada się pan na każdy temat, coraz częściej wyraźnie nawet nie zadając sobie trudu dokładniejszego zgłębienie sprawy, którą Pan komentuje. Wpadł pan w typową pułapkę naukowca który staje się celebrytą: to tak zwany "syndrom eksperta", który najprościej można opisać stwierdzeniem: "ekspert nie myśli, ekspert WIE".

  • praw-dzic

    Oceniono 4 razy -2

    ten cudak jest po prostu śmieszny. Niech się najpierw określi albo polityka albo nauka .

  • tp70

    Oceniono 8 razy -2

    NIE WEZMĘ UDZIAŁU W REFERENDUM !!!!!
    To jest kolejna polityczna akcja Kaczyńskiego, który chce manipulować ludźmi!!!!
    Pier........ Kaczyńskiego i jego chore ambicje polityczne.
    On nie chce DOBRZE dla Polski i Polaków. To ma służyć osobiście Kaczyńskiemu !!

  • uzdek98

    Oceniono 9 razy -3

    el profesore dopiero przejrzal na oczy ... przeciez ryzy picer dla utrzymania sie przy korycie zrobi wszystko ... nie zdziwilbym sie gdyby tu stan wojenny wprowadzil, jesli zacznie sie robic goraco przy ryzej dupie a nie uda mu sie zbiec do brukseli ....

  • razb1947

    Oceniono 11 razy 1

    Jak Tusk nawołuje przeciwko demokracji,aby utrzymać się przy władzy,bo jak odwołają p. Gromkiewicz Waltz to wiadomo że to już koniec PO nikt już nie pomoze to koniec PO.

  • wiesscar

    Oceniono 8 razy 0

    prof.Hartman pozera kaczora MagDonalda na czczo,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX