Komentarze (355)
"Rekruterzy łamią prawo, rozmowa dwie godziny spóźniona. Masz oczekiwania finansowe? Odpadasz" [LISTY PRACOWNIKÓW]
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • java77

    Oceniono 16 razy 8

    firmy nie szukaja pracownikow.One szukaja niewolnikow.Za 1200zl plus soboty,niedziele i oczywiscie elastyczny czas pracy musowo.Skonczylem 40 lat i jak dotad NIC sie nie zmienilo w naszym kraju.Jestemy w UE ponad 6 lat i NADAL nie zarabiamy nawet najnizszej unijnej pensji!!!!I nie mowie tu o wybranych zawodach ktore tyle maja.Ale o zawodach fizycznych.Ja jako spawacz w niemczech zarobilbym bez nadgodzin okolo 5000 Euro.A nie mam tu nawet 1000 Euro.Oczywiscie moge dorobic po godzinach,ale nie o to chodzi by przepracowac cale swoje zycie i nie miec czasu dla siebie i dla rodziny.A wogole to nie w tym rzecz by miec te 3000 lub 4000zl charowac po nascie godzin dziennie.Bo to nie o to chodzi.Jak zauwazylem wiele firm stac na to by placic pracownikom te 1000 Euro.Ale po co skoro przeciez mamy kryzys?A jak nie bylo kryzysu?To po co bo inni tez nie placa tyle?I kolo sie zamyka.

  • szulgus

    Oceniono 9 razy -3

    "Są roszczeniowi, leniwi, brak im ambicji i wykształcenia." czyli macie wszelkie walory by zostać premierem w tym kraju. Potrzebna wam tylko propaganda TVN i GW,a z tym będzie juz gorzej hehhehehehe

  • valencia73

    Oceniono 7 razy -1

    Jest kryzys i lepsza praca za 2300 netto niz zadna-za 1-2 lata sie odbije i zarobki pojda w gore. W Warszawie bezrobocie jest znikome-trzeba sie czasem przeniesc tam gdzie praca jest

  • tomekciom76

    Oceniono 6 razy 4

    Zgadzam się z poniższymi komentarzami, poziom merytoryczny rozmów kwalifikacyjnych w ostatnich 2 latach osiągnął dno. Jeszcze 7-8 lat temu standardy rekrutacji co do osoby prowadzącej, jak i komfortu były pozytywne, jednak obecnie poziom jest dramatyczny. Nawet renomowane firmy kpią z potencjalnych pracowników, a poziom osób z hr żenujący. Z czego to wynika ? Analizując obecną sytuację rynkową, z nadpodaży pracowników, złego prawa, maksymalnej redukcji kosztów (wynagrodzeń) i braku kultury oraz tradycji kapitalistycznej. Zarówno międzynarodowe koncerny zarządzane przez zakompleksionych "top" managerów jak i lokalne firmy kierowane przez nowobogackich " biznesmenów" wykorzystują bezlitośnie obecną sytuację rynkową. Koniunktura ma to do siebie, że się zmienia, a więc wkrótce, gdy znowu nastanie rynek pracownika, sytuacja się zmieni.. Życzę Wszystkim poszukującym pracy wiary we własne umiejętności, oraz, abyście sami byli swoimi szefami, w bardziej przyjaznym dla przedsiębiorczości kraju niż Polska niestety..

  • q-ku

    Oceniono 13 razy -5

    " Wszędzie dzwonią telefony, nie jestem w stanie skoncentrować się na rekrutacji."

    pana poszukującego pracy powinien pracodawca przyjąć w specjalnie wynajętym cichym apartamencie, podając szampan i truskawki

  • gdywszystkowkurwia

    Oceniono 11 razy 1

    Tylko jedno mnie zastanowiło: "Wydaje mi się, że 3000 zł dla osoby, która musi utrzymać się bez pomocy rodziny, ma samodzielne mieszkanie, kredyt do spłaty i inne zobowiązania finansowe, to nie jest zbyt wygórowana stawka."
    Zarobek chyba nie powinien być podawany ze względu na potrzeby a możliwości rekrutowanego, jego umiejętności, wykształcenie itp...

  • ryszyn

    Oceniono 11 razy -3

    Nie bardzo rozumiem. Skoro ci kandydaci sa tak zajebisci to czemu ich praca sama nie szuka? :)

  • luksusowy_yacht

    Oceniono 11 razy 9

    kazdy kij ma 2 konce, wytlumacze to na swoim przykladzie. Z jednej strony pokolenie terazniejszych 30 latkow takich jak ja, bylo mamionych wizja, ze po ukonczeniu jakiejkolwiek uczelni, na jakimkolwiek kierunku uczyni nas Bogami na rynku pracy, a wyszlo, ze to g..no prawda, wielu z nas rzucilo sie na studia jakiekolwiek, nie zwiazane z naszymi umiejetnosciami I zainteresowaniami I wyszlo jak wyszlo, do tego wmawiano nam, ze praca fizyczna to jest tylko dla glabow, co nie potrafia sie wyslowic i czytac porzadnie, tak jak to bylo za komuny. Na swoje szczescie, ja to zauwazylem jeszcze przed skonczeniem swojego licencjatubedac na 2roku i w trakcie studiowania juz zbieralem doswiadczenie jako tzw pracownik fizyczny, a ze, mi sie to podobalo to jak sie okazalo byl plus dla mnie bo wyuczylem sie fachu dosyc szybko i jak skonczylem 8 lat temu licencjat to wiedzialem, ze przyda mi sie do zbierania do kurzu.
    Druga sprawa, jest podejscie pracodawcow, rozumiem, ze na poczatek komus kto nie ma doswiadczenia oferuje sie smieszne pieniadze, tak jest wszedzie, ale jak ktos sie szybko uczy, wykazuje sie wynikami, awans finansowy i w struktorze firmy jest szybki. W Polsce niestety, zyluje sie takiego Kowalskiego, dlatego majac juz fach w reku i znajac jezyk obcy wyjechalempol roku po licencjacie z Polski, bo nie bede pracowal za 1500zl wiedzac,ze gdzies indziej zarobie 5 razy tyle i pomimo wiekszych kosztow utrzymania i tak, zyje mie sie o niebo lepiej niz w mojej ojczyznie.
    Na podsumowanie powiem tyle, ciesze sie, ze nie place podatkow na Tuska, Kaczora, Millera, Pawlaka, Bronka i Palikota i innych im podobnych "zbawcow narodu". Ciesze sie, ze nie jestem niewolnikiem jakis burakow, co poprostu mieli szczescie byc w jednej klasie, na jednym roku, lub z jednego podworka z kims, kto "ma wladze" czy to na szczytach, czy to lokalnie. Ciesze sie, ze pomimo tego co u nas sie mowi o pracy fizycznej, zrozumialem, ze to nie prawda, bo niestety bez hydraulika to nawet ktos tak bogaty jak Bill Gates utonalby w g..nie.

  • rspct

    Oceniono 7 razy 5

    Dzięki za tę serię artykułów, bardzo ciekawe tak samo jak wiele komentarzy pod nimi.

    Nie będę oceniał ani artykułów ani komentarzy, bo nie wiedziałbym od czego zacząć :), tak różne są tutaj opinie.

    Napiszę zamiast tego jak wygląda u mnie z pracą, może to doda trochę wiary tym, którzy się czują zrezygnowani.

    Jakiś czas temu dostałem posadę w firmie z branży finansowej. Nie miałem wcześniej wiele do czynienia z tą branżą, ale poświęciłem trochę czasu na przygotowania do rozmów, no i znam w miarę dobrze angielski. Jeszcze do tego pozytywne nastawienie i wystarczyło, żeby dostać swoją szansę. Zaczynam od niskiego szczebla - wiadomo, bez doświadczenia - ale bardzo dużo zbieram doświadczenia i to zaprocentuje.

    Atmosfera jest bardzo pozytywna, wielu kolegów podkreśla tę różnicę w porównaniu do innych większych firm. Ja sobie osobiście cenię duży nacisk na szkolenia i szacunek do wolnego czasu pracowników. Zespół jest stosunkowo młody, szczególnie w porównaniu do innych oddziałów, ludzie są wobec siebie życzliwi, nigdy nie spotkałem się z arogancją kogoś (dużo) wyżej w hierarchii.

    Co ciekawe, ciągle przybywa tu ofert pracy. Wydaje mi się, że jeśli rzeczywiście ma się choć trochę poukładane w głowie, to przy tej liczbie ofert jak teraz naprawdę nietrudno o zatrudnienie. Teraz jest ponad setka dostępnych ofert. I tak jest od dłuższego czasu. Ale nie dlatego, że źle idą przyjęcia - tylko w zeszłym miesiącu zatrudniono prawie 60 ludzi.

    Zarobki - bądźmy szczerzy, te zawsze będą niezadowalające, ale wydaje mi się, że jak na Kraków to pensje są powyżej średniej z tej branży. I tak jest u mnie: chciałbym, żeby było lepiej, ale zakładam, że to kwestia czasu.

    Tak więc - dla tych którzy szukają teraz bezskutecznie pracy: nie będę się wymądrzał że wiem jak to jest być w waszej skórze. Jedynie jak jesteście z Krakowa, to wiem, że tu jest gdzie spróbować swoich sił. Jeśli mielibyście jakieś pytania, to postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć.

    Powodzenia!

  • ciotka_ltd

    Oceniono 9 razy -1

    @ podanyloginjestzajety

    Podoba mi sie twoj post - panienka istotnie pojechala po bandzie wraz z samym Karolem Marxem: kazdemu wg. potrzeb.:)))
    I czytajac to pomyslalam sobie dokladnie to samo co ty: "A pracodawce twoje kredyty guzik obchodza, ciezka idiotko! Lepiej pokaz mu, ile dzieki tobie firma zarobi".
    Tyle lat po upadku komuny, a myslenie tych waszych 'wyksztalciuchow' ciagle czerwone jak plachta na byka.:)

  • mariohudds

    Oceniono 5 razy 3

    Ludzie, o czy wy mówicie. Jak na początku rekrutacji zobaczycie, że to amatorzy, dajcie spokój. Zrezygnujcie.
    Wiadomo nie od dziś, że w PL wymaga się wieloletniego doświadczenia, portfela własnych klientów i pomysłów w wieku do lat dwudziestu.
    Wynika to w prostej relacji stąd, że szef chciałby mieć bezpruderujną, doświadczoną kochankę w wieku lat osiemnastu i do tego jeszcze dziewicę!

  • and_raman

    Oceniono 23 razy 11

    Kilka refleksji właściciela małej firmy (10-15 pracowników) z dwuletnią historią działalności na prowincji z biznesem o zasięgu krajowym i zagranicznym. Rozumiem rozgoryczenie pracowników, a zwłaszcza kandydatów na pracowników bezskutecznie poszukujących pracy. To jest trudna sytuacja zależności, a często bezradności, która potrafi głęboko upokorzyć i rozgoryczyć człowieka bezskutecznie poszukującego pracy. W wielu wypowiedziach uderza mnie prawie zupełny brak świadomości pracowników i kandydatów do pracy skąd biorą się pieniądze w biznesie, z których część idzie na koszta płac pracowniczych. Skądinąd zrozumiałe roszczenia, aby zarabiać tyle, ile powinno wystarczyć na godziwe życie, rzadko spotykają się z realnymi możliwościami pracowników szacowanymi ich indywidualnym wkładem w wypracowanie przychodu czy zysku firmy. Nieobecne prawie jest pytanie: ile moja praca jest warta dla firmy? Przecież bywa tak, że pracodawca dopłaca do pracowników, zwłaszcza, gdy zdobywają doświadczenie, niewiele jeszcze potrafią, ale też do tych z doświadczeniem, kiedy nie ma zleceń, jest słabszy sezon czy pracownicy popełniają kosztowne błędy.

    Firmę zakładałem od zera, trzeci rok walczę o jej przetrwanie i rozwój. I jestem jednym z liderów w mojej niszy. Wciąż nie wiem, czy przetrwam jeszcze kolejny miesiąc. Nierzadko bywa, że nie mogę zasnąć w nocy rozmyślając z czego opłacę faktury, zrobię wypłaty, jaka jutro będzie sprzedaż, itp Rynek w kontekście kryzysu zaskakuje coraz większa dawką niepewności. Jak przychodzi nagle i niespodziewanie drastycznie słabszy miesiąc muszę pożyczać pieniądze na wypłaty, z nadzieją, że będzie lepiej w przyszłych miesiącach. Kryzysu doświadczam po tym, jak mając obecnie kilkakrotnie więcej towaru, możliwości i innych zasobów, ledwo udaje mi się utrzymać sprzedaż na poziomie sprzed roku. Moi pracownicy, zwykle studenci zaoczni lub absolwenci, w większości bez własnych rodzin i mieszkający jeszcze z rodzicami, nie zarabiają kokosów: od 7 zł do 10 zł na godzinę na rękę, tj. od 1300 do 2000 zł miesięcznie. Nikogo nie zatrudniam na pełen etat, bo po prostu nie stać mnie. Staram się, aby większość miała pełne ubezpieczenie w różnych formach.

    Latem, gdy moja branża ma słabszy sezon musiałem obniżyć na okres 3 msc. stawki o 10% najlepiej zarabiającym i wprowadzić „przymusowe” wolne soboty. Nikt nie protestował. Nikt nie chce się zwolnić z pracy. To ja zwalniam, gdy pracy jest mniej. I mam listę przeszkolonych byłych pracowników, którzy tylko czekają i proszą o zatrudnienie, jeśli ktoś odpadnie. W ciągu ostatniego pół roku zwolniła się tylko jedna osoba, ponieważ bała się, że ją zwolnię (sic!).

    I taka jest rzeczywistość wielu małych firm. Dajemy pracę milinom ludzi, to nie jest praca ich marzeń. Ale jest i nie chcą jej utracić. Statystycznie moja mała firma wypracowuje środki utrzymania ok. 60 osobom, licząc 1500 zł na miesiąc. Tym, którzy mają za złe pracodawcom, że ich źle traktują, lub w ogóle nie dają pracy, proponuję, by poświęcili przynajmniej 2 lata życia na założenie i prowadzenie własnego biznesu. Większość z Was nie przetrwa, ale zdobędziecie doświadczenie, który na całe życie nauczy was pewnej mądrości i pokory. Koniecznej zarówno pracodawcom, jak i pracownikom. Powodzenia.

  • bue12

    Oceniono 10 razy -6

    "W pewnym momencie to ja przejęłam kontrolę nad rozmową"

    ... i właśnie dlatego nigdy nie znajdziesz pracy . Jesteś za głupia (a wydaje się, że takaaaa mądra) by ktoś chciał dać ci pracę.

  • big.ot

    Oceniono 18 razy 14

    Wielokrotnie zastanawiałem się co sprawia, że szukanie pracy w Polsce jest przeżyciem traumatycznym. Tłumaczyłem sobie swego czasu, że to brak doświadczenia, brak wykształcenia, kryzys. Dochodzę do smutnego wniosku, że nic z tego bo kwalifikacje można mieć lub nie, bezrobocie może być wysoki lub niskie ale ZAWSZE, powtarzam ZAWSZE należy się drugiej osobie szacunek.

    W Polsce szukając pracy trzeba się przygotować na pogardę. Pogardę za to, że nie masz doświadczenia, pogardę za to, że nie kończyłeś/aś studiów 23 lata temu, pogardę za to, że masz doświadczenie i wykształcenie i chcesz za to dostawać adekwatne wynagrodzenie.

    Sam co prawda szybko znalazłem pracę (1,5 miesiąca) po studiach ale na paru rozmowach czułem upokorzenie. Czułem się jak żebrak, który przyszedł po jałmużnę, a przecież chciałem uczciwie zapracować na każdą złotówkę.

  • abeon138

    Oceniono 8 razy 4

    Pewna zagadka
    Troskliwy i opiekuńczy niczym ojciec, wyrozumiały i życzliwy dla każdej istoty, przejrzysty i uczciwy jak św. Franciszek, a przede wszystkim wzór wszelkich cnót i mądrości oraz mąż opatrznościowy narodu. Kto to jest?
    To polski pracodawca, przynajmniej według "nieskazitelnego" opisu GW i jej popleczników.

  • maram2202

    Oceniono 9 razy 5

    NAJSMIESZNIEJSZE jest to,ze rekrutujacy czesto jest totalnym debilem,nie znajacym zadnego jezyka,o niskim intelekcie,bojacym sie , ze jak zatrudni lepszego od siebie to sam straci prace! W Posce jest to norma, ze glupek prowadzi rozmowe kwalifikujaca>stanowiska pracy np.sprzataczka ,a wg pracodawcy do miotly MUSI ZNAC dwa jezyki!!!! w tym kraju nadal jest jak w" MISIU"- BAREJI! !!!!Mlodzi ludzie szukajcy pracy powinni sie cenic ,nie zgadzac sie na zenujace zarobki , na smieciowe umowy SKRO sami sie nie cenia , to i CWANY PRACODAWCA ma ich gdzies!

  • podanyloginjestzajety

    Oceniono 11 razy -3

    Wiele razy proszono mnie o przygotowanie przykładowego projektu, często był to cały pakiet zadań. Wszystko po to tylko, by otrzymać e-mailową informację o bardzo wysokim poziomie prac i wyborze innego kandydata.

    Bardzo często rozmowa kończyła się w momencie, gdy dochodziło do rozmów o zarobkach. Przedstawiałam rozmówcy moją poprzednią umowę, ponieważ już pewien pułap zarobków osiągnęłam, nie chcę pracować poniżej tej kwoty. Wydaje mi się, że 3000 zł dla osoby, która musi utrzymać się bez pomocy rodziny, ma samodzielne mieszkanie, kredyt do spłaty i inne zobowiązania finansowe, to nie jest zbyt wygórowana stawka.

    A co mnie obchodzi, że masz kredyt i gdzieś tam zarabiałaś dużo, a tatko już nie posyła Ci słoików?

  • radekmale

    Oceniono 11 razy 7

    lat 25 ukonczone jedynie technikum elektryczne i jakies studium. wyslane jakies 100cv odpisali na 1 ze mam jechac 200km. I jak mlody czlowiek ma znalezc tu prace? Czy kazdy mus byc po studiach a czlowiek ktory ich nie ma skazany jest na ciagle popychanie przez innych? po co ja tu wracalem:( myslalem ze cos sie poprawilo w polszy ale tu sie jeszcze pogorszylo...czemu urodzilem sie w polsce oto jest pytanie jak ja bym chcial byc niemcem, angolem, francuzem, czy nawet biednym grekiem....

  • john_lennon

    Oceniono 18 razy 2

    @
    "Mnie zastanawia jedno w tych historiach. Jeżeli bohaterowie są tacy wspaniali, że są warci tych 3000 netto na miesiąc, niech założą swoją działalność gospodarczą i będą mogli swoje zarabiać. :)"

    tyle mają do powiedzenia półmóżdżki ogłupione neoliberalizmem... "załóż własną firmę i sam okradaj pracowników"

    A pójdźmy tym tropem, świetnie zarabia taki prezes Giełdy Papierów Wartościowych. Recepta na bogactwo jest więc prosta, zakładajmy giełdy, giełda w każdej gminie! Gminna Giełda Papierów Wartościowych w Pcimiu - jak to brzmi!

    Łajdacy, swoje firmy zakładali w latach 90-tych, w pustce po zniszczonych przez liberałów przedsiębiorstwach państwowych.

  • tyfus666

    Oceniono 7 razy 3

    ludzie poswiedzcie 10% czasu ktory poswiecacie na daremne szukanie pracy na nauke jezyka i wylogujcie sie z tego systemu do innego gdzie ceni sie Polakow. Ja wylogowalem sie 8 lat temu i jestem w innym systemie, z 2 miechami urlopu i dobrymi zarobakmi bez napinania:-)

    pozdro z UK

  • tosyu

    Oceniono 16 razy -8

    Ja nie kumam, gdzie wy wszyscy szukacie tej pracy 0_o ja poszedłem na studia, przebimbałem pare lat nigdy nie ukończyłem, w międzyczasie pracowałem, mam wykształcenie średnie, łapałem się wszystkiego od magazyniera po rozkładacza butelek nawet w anglii, jednocześnie robiąc jakieś sideprojekty programując, po powrocie do polski, od paru ładnych lat jestem programistą (tylko i wyłącznie), nie narzekam na zarobki, mogę jedynie powiedzieć że sporo więcej niż te przytoczone w artykułach na gazeta.pl, ale NIGDY nie miałem problemu ze znalezieniem pracy, NIGDY nie spotkałem się z taką rekrutacją, powiedzcie mi proszę jak to jest cholera możliwe skoro wszędzie teksty jak to jest be, jakie to haery złe, jacy to pracodawcy naciągacze? Moim zdaniem to te wszystkie historyjki są mocno naciągane, albo ludzie masakrycznie głupi

  • nielogin123

    Oceniono 16 razy -8

    Mam wyjście dla wszystkich narzekających na tym forum. Zostańcie pracodawcami i wprowadźcie Wasze standardy, wysokie pensje dla pracowników i wszystkie inne udogodnienie, o których piszecie. Po prostu weźcie sprawy w swoje ręce, a nie dajecie wykorzystywać się bezdusznym kapitalistom.

  • wiesscar

    Oceniono 1 raz -1

    musimy emitowac duzo CO2,
    klimat sie ociepli i bedzie mozna w Polsce pracowac w dowolnym miejscu
    bo jak nie bedzie mroznych zim to wystarczy tylko schronienie przed wiatrem i deszczem
    czyli mozna tekturowe domki z dachem plastikowym skladane rozkladac w dowolnym miejscu,
    wtedy place w warszawie i innych "metropoliach" poleca, a obok nich wyrosna dzielnice domkow
    tekturowych

  • maragad

    Oceniono 4 razy -2

    Autentycznie padłam ze śmiechu i jestem pełna troski o dalszy rozwój kariery.., bo.....
    Nie ma polskich odpowiedników, więc nie ma mowy o ELOKWENCJI!!! Żenujące i chyba tu jest pies pogrzebany.
    "Podczas owej rozmowy padły zwroty OBCOJEZYCZNE: copywriter, webdesigner, webmaster, branding, layout, SEO, SEM, DTP itd., a także nazwy wszystkich specjalistycznych programów do grafiki, które nie mają przede mną tajemnic. Kontynuowałam konwersację w tym samym stylu, popisując się elokwencją.
    Pozdrawiam

  • felucjan

    Oceniono 16 razy 14

    Prawda jest taka, że pracodawcy sami pogubili się do czego służy pracownik.

    Zatrudniają pracowników, którzy mają zatrudniać pracowników, a firma liczy mniej niż 100 osób. 100 osób jeszcze niedawno znali po imieniu i wiedzieli który ile ma dzieci.

  • nortishia

    Oceniono 2 razy 0

    @jakub53

    Przynajmniej wiem, jak używać szukajki, w przeciwieństwie co do niektórych :P

    Ojej, ojej, pokolenie młodsze od 30-latków jest jeszcze gorsze :P Wielu z nich totalnie nic nie umie, nie wspominając o posiadaniu wiedzy czy chociaż o jakiejś zaradności życiowej. Wielu, ale to nie znaczy, że wszyscy, na szczęście.

  • jakub53

    Oceniono 10 razy -6

    Sorki za literowki, nie ta klawiatura. Powinienem sie solidaryzowac z bezrobotnymi. I tak jest. Natomiast pokolenie 30-latkow zyje serialami. Nie macie kwalifikacji na poziomie co najmniej 5' - a tyle oczekujecie. I wnerwia was ze 'sloiki' pracuja za 3'. Pracy jest w PL mnostwo, brakuje tylko chetnych...

  • nik_moskwa

    Oceniono 13 razy 1

    "Po czym stwierdziła z rozbrajającą szczerością, że właściwie to jeszcze nie wiedzą, czy wolą przyjąć osoby bez doświadczenia za 1500 zł brutto, czy osoby z tak dużym doświadczeniem jak ja.

    Po informacji, że interesują mnie zarobki między 2000-3000 netto, więcej się nie odezwała."

    Jestem szokowany! Aż 3000 zł netto! A ja otrzymam (po roku od ukończenia uniwersytetu) 4000 zł netto, pracując w domu jako programista C++. Uważałem że to jest dość niskie zaróbki, chciałem zmienić miejsce pracy, ale otrzymałem premię :) i się rozmyśliłem. Gdy zarejestrowałem na portalu szukania pracy, codziennie otzymywałem nowe oferty.

    To jest Moskwa! oficialny poziom bezrobocia wynosi mniej 1 %. Lubię swoje miasto :)

  • jakub53

    Oceniono 3 razy -3

    Ale admin mnie gnebi...

    @nortishia - no pasztet. Czytalas smieci na GW czyli 'pokolenie 30-latkow'? Rozszeniowu, szmatlawy chlam. Czy ty wiesz co to margeritas ante porcos? Bedziesz musiala uzyc Googla, ja nie musze. Znam.

  • marrob

    Oceniono 13 razy 9

    Miałem przez kilka lat wątpliwą przyjemność mieć kontaktu z ludźmi rekrutującymi pracowników dla firm. Byli to wysłani na rozmowy pracownicy jak i firmy zewnętrzne pracujące na zlecenie. Podkreślam, nie generalizuję! po 5 latach takich kontaktów pierwszy wniosek, potwornie prymitywni, nieinteligentni ludzie przekonani o swojej wyższości. Każdy poza nimi to smieć więc osoba zgłaaszajaca sie na rozmowe jest dla nich na najnizszym ich poziomie tolerancji. Wniosek drugi: wybieraja jeszcze wiekszych prymitywów niż oni sami. Dlaczego? Jeśli chodzi o oddelegowanych pracowników ,dlatego że nie chcą mieć konkurencji w firmie. Jesli chodzi o firmę zewnętrzną bardzo niski poziom kultury, inteligencji, wiedzy. Są to w wiekszości ludzie którzy co drugie slowo wrzucają angielskie określenia (taki prymitywny sznyt i w ich pojeciu szaleni swiatowe zachowanie) a tak naprawde nie sa w stanie przeprowadzić najprostrzej rozmowy na tzw. ogólny temat. Prawda jest taka że ci wszyscy rekruterzy prowadzą rekrutację negatywna (a biedni własciciele firm nie wiedzą że mogliby mieć lepszych pracowników). Ktoś naprawde inteligentny, z wiedzą, doswiadczeniem nie ma zadnych szans! Radzę załóż własną firmę, szansa że spotkasz po drugiej stronie kogoś kto cię doceni i nie bedzie się CIEBIE jako konkurenta bał jest minimalna! Króluje prostactwo,arogancja, niuzasadniona pewność siebie itp.
    p.s.
    Teraz autentyczne: widziałem i słyszałem na własne uszy jak prowadzący rekrutację szkolili wybranych przez siebie przyszłych pracowników i szkolenie odbywało sie na poziomie: wicie jak wchodzi klient to musicie mówić "dzień dobry". Autentyczne, oni o tym nie wiedzieli a w kazdym razie nie mysleli ze to konieczne!!! I wszystko sie kreci, wybiorę takiego "pojebka" (cytuję usłyszanego rekrutera) a potem go "oszlifuję" na swoją modłę. Dno.

  • cillian1

    Oceniono 18 razy 6

    chcecie lepiej zarabiać?
    Zmniejszcie liczbę debili w Sejmie, skasujcie senat o stołek prezydenta.
    ale wcześniej - wydatki na kler i uprzywilejowanych.

    Także budżetówka ma być rozliczana - jak każdy pracownik - w prywatnej firmie.
    Teraz płacimy za nic - za sam fakt, że są! I coraz więcej ich jest....

    No i podatki same spadną.
    :)

  • nortishia

    Oceniono 12 razy 6

    A tak z innej beczki, to już niedługo pewnie w cv trzeba będzie też wpisać rozmiar, dokładne wymiary, posiadanie zwierzątek domowych; będziemy wypełniać ankiety o nałogach, predyspozycjach i takich tam innych pierdółkach.

  • tsunami1

    Oceniono 18 razy -2

    Poszukujemy pracownika. Już nie długo będziemy rekrutować 460 osób. Jako szeregowy pracownik będziesz zarabiał ok. 10000zł brutto do tego możesz liczyć na darmowe przejazdy, przeloty, darmowe mieszkanie oraz dodatek dla twojej rodziny w postaci 8000zł
    Do twoich zadań będzie należało:
    Głownie nic nie robienie, picie kawy, czasami uderzanie palcem o przyciski. Nie musisz nawet rozumieć, które należy wciskać, powie to tobie twój bezpośredni przełożony

    Z grona 460 osób wybierzemy jednego Dyrektora, jego pensja to 20000zł dodatkowo takie same przywileje jak poprzednio plus ochrona, darmowe garnitury dla siebie i żony, wina oraz cygara. Raz w miesiącu poczęstunek w klubie Go-Go
    Idealny kandydat to:
    - Najlepiej.. to osoba poniżej 50 IQ typowy debil
    - Musisz upodlić jak największą grupę klientów oraz systematycznie podwyższać im ceny
    - Pamiętać, że klient twój wróg, im bardziej go nienawidzisz tym lepiej dla ciebie
    - oraz najważniejsze trwać w przekonaniu by żyło się lepiej twojemu pracodawcy.

    Pracodawca - Platforma Obywatelska

  • nortishia

    Oceniono 15 razy 11

    Wysłałam mnóstwo aplikacji, ale bez zdjęcia.. zero odpowiedzi, widocznie stwierdzili, że pasztet. No cóż, ale moje umiejętności powinny się chyba bardziej liczyć (o, chyba, tylko według mnie). W końcu doczekałam się zaproszenia na rozmowę. Praca super, pracodawca w porządku, zaproponował umowę o pracę i.. 7 zł za godzinę/9h dziennie. Menadżerowi przybytku, zwanego barem restauracyjnym. Podziękowałam z żalem, bo nie jest moim marzeniem spędzać życia w pracy, by mieć tylko na opłaty, a z żalem bo i zakres obowiązków mi odpowiadał i widziałam możliwości tego miejsca (bez gwarantowanej możliwości rozwoju mojej pensji).

    Ale to i tak lepsza oferta była. W jednym miejscu zaproponowali mi 200 zł na umowie zlecenie, w innym 53zł i też wielce się dziwili, czemu nie chciałam.. Nie mam jakichś wygórowanych oczekiwań, ale nie mieszkam u rodziców i utrzymać się jakoś muszę. 1200 zł to tylko podstawowe opłaty co miesiąc.

    W końcu po znajomości dziwnym zrządzeniem losu normalny etat się pojawił z normalnymi pieniążkami :)

    A dodam tylko, że nie wysyłałam CV na wszystkie ogłoszenia, tylko na te, na które faktycznie spełniałam wymagania. Dziwiło mnie dodatkowo, że dane ogłoszenie po około tygodniu lub dwóch ukazywało się ponownie, bo jak można np. z grupy 500 osób nie znaleźć choć jednej spełniającej kryteria ?! Można.. a to za stara, a to blond/ruda/brunetka, a to zdjęcia nie wysłała.. ( ale ja nie do konkursu piękności aplikowałam) i głupią selekcją pewnie odpadły osoby, które się nadawały.. a reszta po prostu nie przyszła..

  • warsa-vian

    Oceniono 15 razy -5

    Prawda leży zapewne pośrodku. Jedno jest jednak pewne. Młodzi ludzi, bez względu na wykształcenie (wyższe, średnie, zawodowe) powinni być gotowi do ciężkiej, a często bardzo ciężkiej pracy i wyrzeczeń przez pierwsze lata swojej kariery. Tylko w ten sposób można zdobyć doświadczenie, i przewagę nad resztą „której się nie chce”. I jeśli pierwszy czy drugi pracodawca to wykorzysta i nie doceni, to szukając wytrwale w końcu trafimy na takiego, który zatrudnia dobrych ludzi i płaci godnie. W Polsce mamy wielu bardzo ciężko pracujących ludzi i dużo bardzo porządnych firm. Trzeba szukać. Ale przede wszystkim być gotowym dać z siebie 200%. Ci co tak robią, prędzej czy później trafiają w swój cel.

    Tego też powinniśmy uczyć ludzi w szkołach i takie postawy promować w mediach. Pozycja ofiary nie prowadzi do niczego konstruktywnego. Pozdrawiam ciężko pracujących! :-)

  • rotalplus

    Oceniono 12 razy 0

    Tak na serio: jak można kogoś piętnować za to że wysłam maila z konta o nazwie lolitka23?
    Kto tu ma nie po kolei w głowie? Chyba pracodawca ?
    LICZY SIĘ WIEDZA CHYBA i UMIEJĘTNOŚCI

  • jackfrost6

    Oceniono 7 razy 5

    Tzw. Headhunterzy w większości przypadków nie mają pojęcia o stanowisku, na które szukają osoby. Mają coś tam zapisane na kartce i tyle wiedzą. Jest wyjątkowo przykre że tacy ludzie decydują w dużej części czy kogoś przyjemnie się o pracy czy nie. Ich robotę mogłaby robić lepiej wykwalifikowana asystentka.

  • rotalplus

    Oceniono 41 razy 35

    Idealny kandydat dla pracodawców:
    - dyspozycyjność: 25 godzin na dobę
    - znajomość min. 7 języków biegle
    - gotowy do pracy na 4-ech zmianach
    - 50 certyfikatów i uprawnień, w tym obsługa każdego sprzętu elektronicznego
    - znajomość gustów i upodobań Polaków
    - Master of SuperHiperEkstra High School
    - najlepiej przed ukończenie 18 .roku życia
    - nie bierz urlopów, nie choruje, nie zwalnia sie przed czasem
    - gotowy do opieki nad dzieckiem szefa, zajęciem się sprawami prywatnymi szefa
    - pensja na rękę:800 zł
    - bezkonfliktowy, wyznający zasadę: ja jestem śmieciem do pracy a twój szef jest Bogiem

  • falajunior

    Oceniono 21 razy -3

    czytając komentarze pod tym artykułem mam wrażenie, że nie mieszkamy w tym samym kraju- bądź też większość komentujących kończyło studia typu politologia, bądź europeistyka, nie myśląc w ogóle o przyszłości przy wyborze kierunku studiów
    studiowałem inżynierię finansową, wysłałem na ostatnim semestrze studiów 2 cv:
    pierwsza rekrutacja- analityk sportowy: kilka etapów specjalistycznych- zadania zdalne- rozwiązania przesyłane mailem, później rozmowa kwalifikacyjna- pół godziny naprawdę konkretnej rozmowy z omówieniem wynagrodzenia włącznie: ze względów osobistych musiałem zrezygnować z tej propozycji pracy;
    druga rozmowa- praca w centrali banku, telefon- uzgodnienie daty spotkania; po przyjeździe do centrali kilka zadań w excelu sprawdzających zarówno znajomość edytora (+vba) roaz wiedzę specjalistyczną, później konkretna rozmowa z przyszłymi przełożonymi, o tym jak wyobrażałbym sobie pracę, co byłoby dla mnie największą wadą pracodawcy (odpowiedziałem, że nadgodziny); jak wg mnie powinien wyglądać sosunek przełożonych do mnie, itp; na końcu oczekiwania finansowe- ponieważ nie miałem żadnego doświadczenia w zawodzie- moje oczekiwania : 2 tyś na rękę; 2 dni później telefon, że jestem zatrudniony- od mojego bezpośredniego przełożonego i ustalenie kiedy zaczynam; jedyny zgrzyt- kolejnego dnia zadzwoniła jakaś pani o 8 rano (obudziła mnie po imprezie, więc nie byłem zbyt przytomny) i mi mówi, że w związku z rekrutacją musi mi zadać kilka pytań- po stwierdzeniu, że już jestem zatrudniony zaczęła coś marudzić, zadała kilka durnych pseudo- psychologicznych pytań i już o niej więcej nie słyszałem; to było 3 lata temu; podczas tych 3 lat zdobyłem cenne doświadczenie, dostałem kilka podwyżek i całkiem wysokie bonusy za własne pomysły usprawniające pracę oraz nowe rozwiązania (nie wszystkie zostały zaakceptowane, ale kilka niepowodzeń mnie nie zniechęciło)- zgodnie z rozmową kwalifikacyjną- nadgodziny zdarzają mi się niezwykle rzadko, a z wychodzeniem wcześniej w razie potrzeby nikt nie robił mi problemu
    Podsumowując- z dobrym wykształceniem i praktyczną wiedzą na rynku pracy nie jest tak źle: specjalistów brakuje, nawet bez większego doświadczenia, natomiast jeżeli ktoś nie posiada jakichś "rzadkich" badź "popytowych" umiejętności- to będzie pracował za płacę blisko minimalnej- bo na to samo miejsce pracy będzie setki/ tysiące innych kandydatów- i którychś z nich zdecyduje się pracować "za grosze"

  • kosmiczny_swir

    Oceniono 50 razy 48

    2000 na rękę było fajne 10 lat temu. Jedzenie było tańsze o połowę, mieszkania o więcej niż połowę. Można było żyć. Po 10 latach ceny poszły do góry, a zarobki stoją na poziomie sprzed 10 lat. Nie oszukujmy się - jeśli pensje nie wzrosną a ceny będa dalej rosły w takim tempie, to za 10 lat w Polsce będzie prawdziwa demokracja - demokracja uliczna. Pytanie, czy policja i wojsko będą solidarne z narodem, czy z władzą.

  • divak2

    Oceniono 12 razy 10

    Firma S, dzwoni sama bo znalazła profil w portalu. Pytanie: czy jest pan zainteresowany uczestnictwem w rekrutacji na stanowisko U?
    Zwykle nie jestem, ale tym razem powiedziałem tak.
    -To proszę przysłać aktualne CV.
    Wysłałem. Po dwóch dniach dzwonią -Firma chciała by przeprowadzić test pana umiejętności. Jedyny możliwy termin testu to za następne dwa dni o 9.00.
    Widzę że robi się niesympatycznie, ale sprawdzam rozkład dnia za dwa dni. Urwanie się z obecnej roboty wykluczone, zwłaszcza na tą godzinę, zwłaszcza przewidując tradycyjną w takich razach obsuwę. A nie będę brał urlopu, mając elastyczny czas pracy, żeby przez godzinę pisać klasówkę. Odmawiam.
    Firma zadzwoniła z kolejnym jedynym możliwym terminem w następnym tygodniu. Poszedłem, ale wiedziałem już czego się spodziewać.

  • zino799

    Oceniono 11 razy 5

    Oto polski raczkujący lumpen-kapitalizm w całej okazałości. W poprzednim systemie przyjmowano do pracy w bardziej elegancki sposób. Pominąwszy już ten fakt, że to praca szukała wtedy ludzi, a nie ludzie pracy.

  • kater-11

    Oceniono 29 razy -7

    Przepraszam, że mam swoją firmę i daję zatrudnienie tylko 50 osobom.
    Proponuję by wszyscy szukający założyli wspólnie firmę i zaczęli nawzajem się zatrudniać . Macie naprawdę ogromne doświadczenie, umiejętności i finanse - swoje własne . Co będziecie robić to chyba nie ważne , bo ważne jest by mieć odpowiednie zatrudnienie takie jak chcecie i zarobki powyżej 5000 zł na rękę bo macie takie potrzeby . Życzę sukcesów finansowych i rodzinnych .

    Kapitalistyczny krwiopijca, żądający uczciwej pracy od klasy robotniczej .

  • 01kotek01

    Oceniono 27 razy 25

    @credit-suisse
    "NIE mozesz zaczynac rozmowy od stawiania wymagan
    placowych,zanim cokolwioek pokazesz,ze umiesz.To
    pracodawca ci proponuje a ty sie zgadzasz,albo
    nie."
    Ty 'suisse' a gdzie to cię uczyli na zachodzie, że na rozmowie kwalifikacyjnej nie stawia się wymagań płacowych ? Chyba na szkoleniach wymagań dla tzw. kolonii murzyńskich w tym przypadku może być dla białych murzynow.
    Do kanonow dobrych praktyk biznesowych na zachodzie należy podawanie zakresu obowiązkow i zakresu wynagrodzenia oraz wymaganego czasu pracy i trwania umowy
    Inaczej oferta traktowana jest jako nieuczciwa i pracodawca może mieć nieprzyjemności w sądzie. Jako jednen z głownych punktow rozmowy jest właśnie dyskusja o stawce, czy to godzinowej, na tydzień, miesiąc, rok, itd...
    Więc przestań pieprzyć tu o jakiś 'nieudacznikach', czy 'megalomanach'
    To jest standard tej cywilizacji, za dobrą pracę, godna płaca, rozumiesz, czy tylko udajesz...?

  • kaletnik667

    Oceniono 10 razy -4

    nie dziwię się że nikt jej nie chce - ona tego nie czuje , ale przebija to z tekstu - w jej postawie jest coś co powoduje ,,ze gdybym nawet potrzebował pracownika , to jej bym nie chciał !

  • kosa811

    Oceniono 12 razy 10

    Fajna firma z sektora biotech w Polsce "B". 5 min fachowej rozmowy z kierownictwem działu, kadrowa we właściwej roli, tj pitoli coś o darmowym angielskim (w cv nawet nie wspomniałem o stypendium w Stanach, bo to nieistotne na tym stanowisku). Oni mnie biorą, ja ich akceptuję, ale "tu są płace Polski B". No to beze mnie. Zostaję u siebie o oczko niżej, mniej jarająca praca, ale finansowo Polska A+.

  • smokpz

    Oceniono 5 razy 3

    Mało pracy to i patologii masa. A jeśli dziwi Was że nikt nie chce zapłacić 3tys to przypomnijcie sobie to w Biedronce gdy kupujecie białą maź zwaną umownie twarożkiem albo słodkie do bólu ciastka przypominające Hity. Każdy chciałby dużo zarabiać i mało wydawać. Niestety tak się nie da. Gdzieś są firmy, które żeby utrzymać się na rynku muszą z jednej strony ciąć ceny a z drugiej koszty. Co jest tanie to jest drogie jak mawiają Niemcy.

  • credit-suisse

    Oceniono 20 razy -8

    NIE mozesz zaczynac rozmowy od stawiania wymagan placowych,zanim cokolwioek pokazesz,ze umiesz.To pracodawca ci proponuje a ty sie zgadzasz,albo nie.NIKT nie da w ciemno duzej placy nieznanej kompletnie osobie.A fakt,ze ktos szuka pracy,mimo ze ma przeladowane CV potwierdza tylko,ze cos z nim jest nie w porzadku.
    I ponownie napisze :setki tysiecy ludzi maja wlasne firmy,wedlug statystyk chcialoby je miec prawie 40 % Polakow !
    Setki tysiecy i miliony pracuja ,a tu po calym dniu mamy garstke wpisow,w wiekszosci nieudacznikow albo megalomanow.Ta sama gazeta pisala pare dni temu,ze w Polsce stale czeka ponad 600 000 etatow i podawala liste poszukiwanych zawodow.Obszerna liste.
    Zastanowcie sie wiec nad soba zamiast wylewac zale i miec pretensje do calego swiata.

  • 01kotek01

    Oceniono 17 razy 13

    Znaczna część opisanych sytuacji z tzw. pracodawcami, już nie mowiąc że łamie polskie prawo i jest naganna etycznie i moralnie.
    Te zachowania wg. standardow cywilizacji zachodniej kwalifikują się tylko do dania po prostu w pysk z otwartej ręki.
    Mają szczęście, że tutaj są ludzie spokojni i niewyrobieni społecznie, bo np. w USA gdzie wszyscy mają swobodną dostępność do broni, to taki 'pracodawca' zarobiłby kulkę w łeb, od co bardziej draźliwego lub niewylazłby z sądu oskarżany o różne dyskryminacje płuciowe, narodowościowe, rasowe, religijne, znęcanie się psychiczne i moralne, rożne rodzaje molestowania i Bóg wie co jeszcze.
    Wtedy może nabrałby do głowy trochę rozumu i przyzwoitości, a tak to w zapyziałej POlandii hulaj dusza piekła nie ma, bom 'silniejszy' od innych i od razu jakiej 'mądrości nabieram, że hej...

  • placebo99

    Oceniono 9 razy -3

    Jeśli przyjmiesz gó...aną pracę to znaczy, że na gó...aną pracę zasługujesz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX