Watykan obroni ks. Lemańskiego? "Papież ma z tą sprawą niewiele wspólnego"

- Myślę, że papież w ogóle nie ma świadomości o istnieniu tej sprawy. Jedna rzecz to papież, druga to watykańska administracja, która rządzi się swoją logiką. Nie łączyłabym tych dwóch rzeczy - mówi Zuzanna Radzik z "Tygodnika Powszechnego". - Jeżeli ks. Lemański nadal będzie tak nieprecyzyjny i niekonkretny, to już przegrał - dodaje dominikanin ks. Piotr Gużyński.
Ksiądz Wojciech Lemański, proboszcz parafii w Jasienicy pod Tłuszczem został usunięty z urzędu i przeniesiony na emeryturę przez abp. warszawsko-praskiego Henryka Hosera. W odpowiedzi na odwołanie ks. Lemński wydał oświadczenie, w którym napisał m.in., że podczas spotkania ze swoim przełożonym w 2010 roku miało miejsce "głęboko niestosowne zachowanie wobec księdza".

"To, co się wydarzyło podczas mojego spotkania z Abp. Hoserem, można by, czerpiąc z przypadku kardynała O'Briena, określić terminem - 'głęboko niestosowne zachowanie wobec księdza'. Opuściłem kurię i porażony tym, jak zachował się wobec mnie mój biskup, wracałem do Jasienicy, by kontynuować wizytę duszpasterską w domach moich parafian" - czytamy w oświadczeniu ks. Lemańskiego. Ks. nie wyjaśnia, o jakie zachowanie chodzi, a cytat z kard. Keitha O'Briena, zamieszanego w afery na tle seksualnym, sprawił, że media zaczęły spekulować, co właściwie stało się podczas spotkania w kurii.

Enigmatyczna fraza doczekała się dopowiedzenia jego przyjaciela. Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny miesięcznika "Więź", wyjaśnia, że słowa o "głęboko niestosownym zachowaniu" abp. Hosera w stosunku do ks. Lemańskiego nie dotyczą sfery seksualnej.

Czym dysponuje ks. Lemański?

Od decyzji arcybiskupa o usunięciu z parafii w Jasienicy ks. Lemański odwołał się do Watykanu.

- Arcybiskup Hoser młodego, pełnego zapału faceta posyła na emeryturę. To jest grubymi nićmi szyte, bo żaden biskup nie pozwoliłby kogoś takiego wysłać na bezrobocie - komentuje dominikanin ks. Piotr Gużyński. - To starcie dwóch kogutów, którzy poróżnili się w określonej sytuacji. Jeden nie cofnie się, bo uważa że urząd biskupa by na tym stracił. Drugi chce zmusić biskupa, żeby powiedział przepraszam. I żaden się nie cofnie - komentuje spór ks. Lemańskiego i abp. Hosera.

Według ojca Piotra Gużyńskiego trudno określić, jakie są szanse proboszcza z Jasienicy na pozytywne rozpatrzenie jego sprawy w Stolicy Apostolskiej. - Nadal nie wiemy, czym dysponuje ks. Lemański. Człowiek chciałby się z nim solidaryzować, jak z osobą, która dostaje krzywdy, ale nie wie, o co chodzi. To wczorajsze oświadczenie zawierało poważne oskarżenie, nawiązanie do O'Briena, którego nie dało się inaczej skojarzyć niż z aferą seksualną. Po występie w "Kropce nad i" wiemy, że to nie jest to. Jeżeli nadal będzie tak nieprecyzyjny i niekonkretny, to już przegrał - wyjaśnia dominikanin.

Parafianie nie mogą odwołać się do Watykanu

Dodaje, że zawsze w przypadku takich sytuacji to jest starcie pojedynczy człowiek kontra urząd. Zawsze przewaga jest po stronie urzędu. - Albo człowiek jest wystarczająco zdeterminowany, sprytny i przebiegły w dobrym tego słowa znaczeniu, albo nie ma szans. Samym dobrym wrażeniem, chęciami czy dobrą opinią parafian i odwagą mówienia o różnych rzeczach nic się, niestety, nie zdziała - mówi.

Jeżeli spór jest na poziomie formalnym, to Lemański musi mieć twarde dowody i argumenty. Parafianie z Jasienicy nie mogą zrobić za wiele w obronie swojego księdza. - Mogą jedynie zrobić to w formie otwartego apelu, ale nie mogą być jego publicznym adwokatem. Nie mają drogi formalnej, żeby wspierać księdza Lemańskiego w Watykanie. Ten element formalny jest w tej sprawie kluczowy - twierdzi Gużyński.

Wskazuje jednak na absurdalność sytuacji. - Paranoja. Arcybiskup Hoser młodego, pełnego zapału faceta posyła na emeryturę. To jest grubymi nićmi szyte, bo żaden biskup nie pozwoliłby kogoś takiego wysłać na bezrobocie. Jesteśmy grupą, która i tak ma za dużo pracy - wyjaśnia. Czy istnieje możliwość, że ks. Lemański po wysłaniu na przymusową emeryturę znajdzie zatrudnienie gdzie indziej? - Jeżeli inny biskup będzie miał charyzmę, to przyjmie ks. Lemańskiego - mówi Gużyński.

Papież ma z tą sprawą niewiele wspólnego

- Poprzednie odwołania ks. Lemańskiego do Watykanu nie powiodły się, tak teraz ciężko ocenić, czy może się udać - twierdzi Zuzanna Radzik, dziennikarka "Tygodnika Powszechnego".

Tłumaczy, jak wygląda cała procedura odwoławcza. Proboszcz odwołuje się do przełożonego swojego przełożonego, czyli od decyzji biskupa odwołuje się do kongregacji ds. duchowieństwa. To ona sprawdzi, czy decyzja podjęta przez biskupa była słuszna. Jeżeli przyzna rację arcybiskupowi Hoserowi, to wtedy proboszcz możne się jeszcze odwołać się do sygnatury apostolskiej. - Ona nie ocenia właściwego rozwiązania sprawy, tylko to, czy procedury zostały dotrzymane. Ks. Lemański wcześniej zwracał się do sygnatury apostolskiej, gdy zabroniono mu nauczania religii. Ta decyzja została podtrzymana - wyjaśnia dziennikarka "Tygodnika Powszechnego".

Twierdzi jednak, że proboszcz z Jasienicy powinien się odwoływać. - To podobna procedura, jak odwołanie się pracownika do sądu pracy, jeżeli czuje się poszkodowany przez pracodawcę - tłumaczy.

Ks. Lemański już 14 lipca ma przekazać rządy w Jasienicy tymczasowemu administratorowi parafii. - Najprawdopodobniej będzie tak, że ks. Lemański się spakuje, wyprowadzi z Jasienicy i będzie czekał na decyzję Watykanu - mówi.

Średnio zorientowanej osobie wydaje się, że ostatnie, dość rewolucyjne działania papieża Franciszka mogą napawać ks. Lemańskiego nadzieją na szczęśliwe zakończenie sprawy. Radzik zaprzecza: - Myślę, że papież w ogóle nie ma świadomości o istnieniu tej sprawy. Jedna rzecz to papież, druga to watykańska administracja, która rządzi się swoją logiką - nie wiem, czy szybko reaguje i zmienia zdanie ze względu na zmiany papieży. Nie łączyłabym tych dwóch rzeczy.

Chcesz śledzić najnowsze doniesienia ws. ks. Lemańskiego? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Powiadomimy cię o najważniejszych wydarzeniach!

Więcej o:
Komentarze (33)
Watykan obroni ks. Lemańskiego? "Papież ma z tą sprawą niewiele wspólnego"
Zaloguj się
  • pintapalec

    0

    Jesli bardzie ufasz slowom ks. Lemanskiego niz Kurii, to tu jest liscik do podpisania i do podania dalej:
    poparcie-lemanskiego.blog-bobika.eu/

  • markolol

    0

    Myślę, że papież w ogóle nie ma świadomości o istnieniu tej sprawy. Jedna rzecz to papież, druga to watykańska administracja, która rządzi się swoją logiką.

    Moze najwyzszy czas zeby dowiedział sie co wyczyniaja czarni w polsce , a drudzy - jasno sie okreslili bez "swojej logiki"- kasa czy głoszenie słowa Bozego ? w jedna albo w druga strone. Bo na razie dzieki poprzednikom- czarnym w polsce sie zdaje ze moga doic kase w kazdy mozliwy sposob od tego biednego kraju, i ze sa ponad prawem w kazdej mozliwej dziedzinie -wyłudzenia, przestepstwa, itp itd i zerowac na ciemnocie, za co płaca wszyscy Polacy. Chcesz karmic kler- rob to za swoje ! od mojego- WARA !!!!!!!

  • marian81960

    Oceniono 5 razy -3

    Lemański przegrał w chwili, kiedy wypowiedział posłuszeństwo Kościołowi i swojemu przełożonemu.
    Jest głupcem jeśli łudzi się nadzieją, że jego przełożony się przed nim i jego szatańskimi sprzymierzeńcami ugnie.

  • zapamietasz12

    Oceniono 4 razy 2

    Jak czytam doniesienia medialne nt. sprawy ks. Lemańskiego to niedobrze mi się robi. W tej pokrętnej, zhierarchizowanej feudalnej instytucji zebrała się jakaś klika, która wszystkich wodzi za nos! I co czytam? Że tak naprawdę nic się nie da w tej kwestii zrobić! To jest instytucja tak zepsuta i amoralna, że nie ma prawa nauczać i mówić nam jak mamy żyć. Dopóki księża nie zrobią potężnego rachunku sumienia i porządku w swoich szeregach oraz posiadanych dobrach dopóty wszelkie nauczania różnej maści i wtrącanie się w życiowe wybory wiernych to przejaw skrajnej nieprzyzwoitości i buty! Ks. Lemański to nadzieja na inny kościół w Polsce ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Jeśli są inni, którzy myślą podobnie powinni ks. Lemańskiego jawnie poprzeć a wierni, którzy chcą kościoła mądrego i otwartego powinni wreszcie zacząć się odzywać.

  • jurek1959339

    Oceniono 19 razy 19

    Nie oszukujmy się, nie tylko papież i kuria to dwie różne rzeczy. Także słowa i czyny papieża to różne rzeczy. Werbalna krytyka materializmu duchownych i brak jakichkolwiek działań. A wystarczyło by przecież ograniczenie materialnych zapędów swoich podwładnych w postaci ustanowienia górnych stawek za podstawowe usługi uzależnionych np. od płacy minimalnej w danym kraju. Aby wpaść na taki pomysł naprawdę nie trzeba być fenomenalnie inteligentnym.

  • twaryna

    Oceniono 9 razy -7

    w Watykanie gostek jest spalony, a nawet zwęglony; "bronić" (czy wręcz "obronić") go może co najwyżej skomasowana kohorta media-postępowców

  • 1kwiatkowa

    Oceniono 20 razy 20

    A ja musze tyrać do 67 roku życia................

  • grymas50

    Oceniono 14 razy 10

    "Ciało warneńskiego metropolity Cyryla znaleziono na plaży w Warnie - poinformowało bułgarskie radio publiczne. Policja nie wyklucza zabójstwa. 59-letni Cyryl pełnił obowiązki patriarchy w okresie od listopada 2012 r., kiedy zmarł zwierzchnik Bułgarskiej Cerkwi Prawosławnej Maksym, do wyboru nowego patriarchy w lutym tego roku."
    A co na plażach Bałtyku?

  • losiu4

    Oceniono 17 razy -13

    "watykan" ma rozpoznać sprawę i rzecz rozstrzygnać a nie bronić kogoś bo sie tak wybiórczej ubrdało

    Pozdrawiam

    Losiu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX