Roszczeniowe pokolenie, każdy jest gwiazdą jak z Pudelka. A w liście motywacyjnym - emotikonki [LIST PRACODAWCY]

07.07.2013 16:05
Oferty Pracy

Oferty Pracy (Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta)

Jak wygląda polski rynek pracy? Po jednej stronie kandydaci, którzy twierdzą, że mimo setek wysłanych CV nie mogą znaleźć pracy. Po drugiej - pracodawcy, którzy opowiadają o nieprzygotowanych, leniwych i roszczeniowych kandydatach. - W tym pokoleniu każdy chce być gwiazdą, zero refleksji, CV przysłane z maila "lolitka23".
Po publikacji tekstu i raportu o najbardziej poszukiwanych pracownikach, dostaliśmy wiele maili od tych, którzy pracy szukają bezskutecznie. Pisali do nas inżynierowie, bezrobotny absolwent prawa i wiele osób, które gotowe były podjąć pracę fizyczną, ale nikt nie chciał ich zatrudnić.

Dostaliśmy też listy od pracodawców, którzy opisywali swoje długie poszukiwania odpowiedniej osoby. Dziś publikujemy list Pawła*, który opowiada, jak wyglądały jego kontakty z kandydatami kierowanymi przez Urząd Pracy.

Pisze do mnie "motylek" i "lolitka23"

Jestem pracodawcą. Od około 5 lat prowadzę firmę. Zatrudniam wyłącznie do pracy biurowej. W czasie jednej z rekrutacji wpłynęło do mnie ok. 350 ofert pracy (szukałem wyłącznie przez PUP). Skala indolencji jednak mnie przeraziła.

Specjalnie w ofercie pracy zamieściłem wymagania: list motywacyjny ze zdjęciem, CV. 1/3 kandydatów odpadła już na tym etapie - brak listu motywacyjnego, brak zdjęcia. Niby proste wymagania, ale zbyt trudne na tym etapie rekrutacji. Nie wspomnę o treści maili (lub ich braku), albo o nazwach użytkowników kont, z których były wysyłane typu: motylek, lolitka23, lub buziaczek. Zero głębszej refleksji i wyobraźni. Szczytem był jeden z listów motywacyjnych, gdzie dziewczyna pisała o sobie, dodając emotikony w stylu: :/ , :].

Do tego miałem około 10 wizyt osób skierowanych z PUP. Osób całkowicie przypadkowych, bez wykształcenia jakiegokolwiek, które zostały do mnie kierowane "żebym im podbił papierek, bo ubezpieczenie się skończy" - to wszystko za PRZYZWOLENIEM PUP. Tylko dlatego do mnie te osoby przyszły.

Google? Office? Word? Nie mają pojęcia

Spośród wyselekcjonowanych kandydatów wybrałem kilka osób, którym dałem kilka dni na pokazanie tego, co umieją i czym się reklamowały w czasie rozmowy. 80% z nich nie umiało wyjustować pisma, nie umiało szukać rozwiązań w googlach, nie znało podstaw obsługi komputera, nie wspominając już o programach Office, czy Word. Straszne!

Kiedy ja zaczynałem pracować na początku tego wieku, starałem się szukać rozwiązań, uczyć (ukończyłem wiele kursów, szkoleń), poznawałem języki, czy nawet obsługę komputera. Pracowałem na kilku etatach, by jako tako wyjść na swoje - a przy okazji uczyłem się i zdobywałem doświadczenia. U kandydatów do pracy w mojej firmie tego nie widzę. 

Na innym naborze szukałem telemarketerów - 1500 na rękę plus premia za klienta. Praca w biurze, z laptopem - całkowita dowolność działań - gdyż dla mnie liczy się efekt. Żadnych sztywnych ram. Kandydatów - jak na lekarstwo. 

Pokolenie indywidualistów i roszczeniowych gwiazd

Nie jest prawdą, że nie ma pracy - praca jest. Pokolenie wchodzące w rynek pracy jest takie a nie inne - roszczeniowe, każdy jest indywidualistą, każdy jest gwiazdą. Niektórzy sprawiają wrażenie, że skoro raczyli się jedynie urodzić, to wszystko im się należy.

Gdy ja i moi znajomi startowaliśmy do pracy, sami staraliśmy się udowodnić swoją wartość i zdobywać cenne doświadczenia. I godziliśmy się na śmieszne pieniądze - ale przecież od czegoś trzeba zacząć (moja pierwsza wypłata na minimalnym krajowym to ok. 900 zł). A skoro pieniądze były śmieszne - trzeba było za....ć na kilku etatach. Teraz to nie do pomyślenia - bo każdy jest gwiazdą jak z Pudelka czy z ESKA TV.

Dziękuję za możliwość napisania tego maila. Nic to nie zmieni - bo kandydaci do pracy nie poczytają Gazety, ale pewnie Pudelka. Ale przynajmniej inni pracodawcy zobaczą, że nie są osamotnieni w swoich rozterkach. 

*Imię zmienione na prośbę autora listu

Skończyłeś studia i nie możesz znaleźć pracy odpowiadającej twoim kwalifikacjom? Nie rozważasz nawet zatrudnienia jako pracownik fizyczny? Próbowałeś, ale nie chcieli cię przyjąć? A może jesteś przedsiębiorcą, który bezskutecznie szuka kogoś do pracy? Opisz nam swoją historię i motywację. Czekamy na wasze maile: agnieszka.wadolowska@agora.pl, anna.pawlowska@agora.pl

Zobacz także
Komentarze (736)
Zaloguj się
  • cincprezece

    0

    Pracodawca żądający zdjęcia w CV nie zasługuje na zaufanie. Po co mu? Jeśli szuka modelki/modela to powinien poprosić o portfolio. Ale do pracy biurowej, produkcji czy telemarketingu?

  • tyfus666

    Oceniono 2 razy 2

    ,,Na innym naborze szukałem telemarketerów - 1500 na rękę plus premia za klienta. Praca w biurze, z laptopem - całkowita dowolność działań - gdyż dla mnie liczy się efekt. Żadnych sztywnych ram. Kandydatów - jak na lekarstwo. ,,

    tupet tych przyglupowatych noworyszy polskich siegnal zenitu, mam nadzieje ze te szychy byznesu poplajtuja lada moment

  • nextwiedzma

    Oceniono 1 raz -1

    Szkoda,że nie zapamiętałeś tych atrakcyjnych CV, tylko te absurdalne. Bo atrakcyjne pewnie wywaliłeś do kosza z powodu braku zdjęcia.

  • szary212

    Oceniono 2 razy 0

    List motywacyjny do pracy biurowej - as if!
    "Uwielbiam cykać cyferki w excelu, i marzę, aby osiągnąć w tym doskonałość". Czego on oczekuje? Że ktoś NAPRAWDĘ lubi taką pracę? I marzy o podawaniu kawy szefowi, któremu się wydaje, że jest Danem Draperem?
    Jedyna prawdziwa motywacja do takiej pracy: nie zdechnąć z głodu
    Ale za szczerość chyba bym jej nie dostała - i chwała Bogu

  • sselrats

    Oceniono 4 razy 0

    niektorzy watpia w prawdziwosc tego pracodawcy bo nie moga znalezc pracy i mysla, ze istnienie pracodawcow to tylko taka bajka.

  • john_lennon

    Oceniono 9 razy -1

    Niektórzy wątpią w prawdziwość tego pracodawcy. Ja jednak uważam, że to prawdziwa osoba, trudno byłoby tak genialnie podrobić taką skalę indolencji typowej dla polskiego kapitalisty, tej pogardy dla ludzi i jednocześnie samozachwytu nad sobą. To typowy polski przedsiębiorca - burak zdeprawowany liberalną propagandą w stylu "Chciwość jest dobra".

    1 - "Spośród wyselekcjonowanych kandydatów wybrałem kilka osób... 80% z nich nie umiało wyjustować pisma, nie umiało szukać rozwiązań w googlach, nie znało podstaw obsługi komputera, nie wspominając już o programach Office, czy Word. Straszne!"

    Tak, tylko polski pracodawca tak potrafi wybrać kandydatów ... zapewne po wysokości płacy, na którą się zgodzili.

    2 - "Kiedy ja zaczynałem pracować na początku tego wieku, ...(ukończyłem wiele kursów, szkoleń), poznawałem języki, czy nawet obsługę komputera."

    Typowy samozachwyt kapitalisty nad sobą, ta "obsługa komputera" to zapewne obsługa klawiatury i myszy.

    3 - nasz Paweł, jak każdy, prostacki kapitalista notorycznie myli płacę MINIMALNĄ z płacą MAKSYMALNĄ - płaca minimalna jest dla początkującej sprzątaczki.

    4 - telemarketing - pan kapitalista się dziwi, że nie było chętnych do "pracy" polegającej na wciskaniu ludziom shitu czyli OSZUKIWANIU. Podpowiem panu kapitaliście: większość ludzi jest uczciwa, a osobniki z żyłką do oszukiwania mają już własne biznesy!

    5 - zdjęcie w CV ? ależ to oczywiste, nie po to Pan Kapitalista płaci te kokosy (1600zł brutto) swoim pracownicom, żeby NICZEGO z tego nie mieć dla siebie!
    Wiadomo, że wybierze sobie co ładniejsze panie i zaproponuje pracę za nadgodziny wieczorami i miłe spotkania w gabinecie. "Jak się nie podoba to won, mam 350 chętnych na to miejsce".

    Bezrobocie i jego sztuczne utrzymywanie na wysokim poziomie to klucz do zrozumienia tej sytuacji.
    W niektórych państwach firmy zarabiają tworząc nowe technologie, w innych zarabia się na sprzedaży surowców naturalnych. W Polsce po 1989 majątki robi się na grabieniu PRACY - wytwarzamy produkty w cenach europejskich, a płace mamy 3 razy niższe. Różnica ląduje w kieszeniach złodziei - liberałów.

  • radek_sziwa

    Oceniono 3 razy -1

    Idiota. Tyle w temacie.

  • sebrix

    Oceniono 7 razy 3

    No i co z tego, że "lolitka" czy "motylek" polscy pracodawcy to dno su...syny! za okradanie człowieka mam jeszcze posac List Motywacyjny- dziadostwo, kretynizm ze zidioceniem, poczucie ego większe niż Pałac Kultury i nauki i do tego żadnego poszanowania dla pracownika to jest polski pracodawca. Piszę to z perspektywy tego bo pracowałem w : Holandii, Niemczech, Austrii i Szwajcari obecnie. Mam porównanie i nigdy nie podejmę pracy w Polsce po tym co zobaczyłem jak pracownika się szanuje np. w Szwajcarii to szef wchodzi dosłownie pracownikowi w d... ę, żeby ten czasami przyszedł na drugi dzień do pracy lub jej nie porzucił do tego zaczenty by pracownika powiązac z firmą w rodzaju darmowego dodatkowego ubezpieczenia itd. pracuję jako hydraulik w Szwajcarii

  • czynnik.rakotworczy

    Oceniono 3 razy -1

    co się dziwić, to jest żelazny elektorat palikociarni, zajarać, zaru.., zapić, a robota to tylko z marzeń, a nie jakieś tam bzdurne role i jeszcze listów mot. im się zachciewa.

    Jak się nie podoba, to nie pisz żadnych listów, usiądź zajaraj i dogorywaj.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje