W Egipcie obalono prezydenta. Co dzieje się w innych krajach "arabskiej wiosny"? [PRZEGLĄD]

W środę egipska armia po masowych społecznych wystąpieniach obaliła prezydenta Mohammada Mursiego. Na ulicach egipskich miast tłumy przeciwników prezydenta tańczyły z radości, choć rok temu doszedł do władzy w wyniku podobnych masowych wystąpień. Jak wygląda obecnie sytuacja w krajach "arabskiej wiosny"?
Konflikt w Egipcie - gdzie zaledwie rok po objęciu władzy prezydent został usunięty pod wpływem protestów, a mieszkańcy miast cieszą się z tego na ulicach - pokazuje, jak trudno ustabilizować sytuację polityczną w krajach "arabskiej wiosny", nawet w tych, w których udało się przeprowadzić wybory. W większości państw tego regionu, w których w 2011 roku doszło do masowych protestów, wciąż nie ma nowych, stabilnych rządów.

TUNEZJA wciąż w kryzysie

To w Tunezji doszło w grudniu 2010 do masowych protestów, w wyniku których obalono urzędującego przez niemal ćwierćwiecze prezydenta Ben Alego i które zapoczątkowały falę sprzeciwu w innych krajach regionu. Na początku uważana była przez komentatorów za wzór do naśladowania dla innych państw "arabskiej rewolucji", m.in. dlatego, że tunezyjski dyktator relatywnie szybko i pokojowo oddał władzę i jeszcze w 2011 roku udało się rozwiązać znienawidzoną przez obywateli służbę bezpieczeństwa (była to jedna ze zmian najbardziej wyczekiwanych przez przeciwników reżimu). Po dwóch latach Tunezja wciąż jednak nie poradziła sobie z podstawowym problemem: kryzysem gospodarczym, który pchnął ludzi do protestów. Do tego, już po obaleniu reżimu, doszedł nowy kłopot: rosnący w siłę islamiści, z których część weszła do utworzonego jesienią 2011 rządu. Więcej o kłopotach Tunezji >>>

Momentem zapalnym okazało się zabójstwo w lutym tego roku polityka laickiej opozycji Szokriego Belaida, o które podejrzewano zwolenników islamistycznej Partii Odrodzenia. Doszło do antyrządowych protestów. Reprezentujący ją premier Hamadi Dżebali podał się do dymisji, stanowisko - po rekonstrukcji rządu i koalicji - przejął jego partyjny kolega Ali Larayedh. Jednak sytuacja jest wciąż napięta, a zwolennicy laickiego państwa boją się ingerencji islamistów w system prawny. Na razie nie dochodzi do protestów, jednak po ostatnich wystąpieniach w Egipcie aktywizuje się podobny, antyislamistyczny ruch młodych Tunezyjczyków.

LIBIA: zbrojne bandy konkurują z rządem

Od upadku dyktatury Muammara Kaddafiego w 2011 roku władze Libii nie zdołały opanować zbrojnych milicji, które utworzyli dawni rebelianci, a które wciąż działają, mimo że od upadku Kadafiego upłynęły dwa lata. Władze centralne, których własne siły są zbyt słabe, by zadbać o bezpieczeństwo, są zmuszone akceptować ich istnienie. Libia jest wciąż odległa od politycznej stabilizacji, a sytuację pogarsza znaczna ilość rozgrabionej z państwowych arsenałów broni.

Działające w kraju zbrojne bandy coraz częściej kierują swe ataki przeciwko instytucjom rządowym i nie tylko. Atakowani są cudzoziemcy, np. dziennikarze czy dyplomaci, najgłośniejszą sprawą było morderstwo ambasadora USA we wrześniu 2012. Wśród band w siłę rosną islamiści, którzy brali udział w powstaniu przeciw Kaddafiemu, a teraz są główną opozycją przeciw rządzącej od wyborów w lipcu 2012 roku ekipie kierowanej przez liberałów. Mają coraz większe wpływy: dwa miesiące temu, po starciach, zmusili do rezygnacji szefa libijskiego MSW.

Więcej o niepokojącej sytuacji w Libii >>>

MALI: wybory w lipcu, nie wiadomo, co dalej

Konflikt, który wybuchł na Mali po obaleniu libijskiego dyktatora Kaddafiego w 2012 roku, nie jest typowym konfliktem w ramach "arabskiej wiosny". Jest jednak po części konsekwencją powstania w Libii. Tuaregowie, którzy wcześniej byli najemnikami libijskiego dyktatora, po jego upadku wrócili na Mali uzbrojeni w broń z libijskich arsenałów. Sprzymierzeni z saharyjską Al-Kaidą zaczęli walkę o odłączenie części terytorium od Mali i utworzenie tam własnego państwa - jako biedniejsza, nomadyjska mniejszość zawsze czuli się w swoim kraju dyskryminowani.

Miesiąc temu - po półtora roku walk z siłami rządowymi, a następnie ze swoimi dawnymi islamistycznymi sojusznikami - Tuaregowie doszli do porozumienia z władzami Mali: 31 lipca mają odbyć się wybory. Ich przebiegu pilnować będą siły ONZ, W umowie pokojowej przywódcy Ruchu Wyzwolenia Narodowego Azawadu i Wysokiej Rady na rzecz Jedności Azawadu (Azawad to tuareska nazwa ich niepodległego państwa, o które od pół wieku walczą w północnej części Mali) zgodzili się wpuścić rządowe wojsko do tuareskiej twierdzy i stolicy, miasta Kidal. Nie wiadomo jednak, czy po wyborach uda się utrzymać pokój.

SYRIA: krwawy konflikt trwa już dwa lata

Sytuacja Syrii jest najtrudniejsza spośród wszystkich krajów "arabskiej wiosny". Wojna między rebeliantami a siłami dyktatora Baszara Asada trwa tam już dwa lata - zaczęła się od ulicznych wystąpień w marcu 2011. Wg ustaleń ONZ w wyniku konfliktu zginęło już 60 tys. ludzi. Liczba uchodźców z Syrii sięga już pół miliona.

Zachodnie media donoszą o zbrodniach reżimu Asada, m.in. mordach, torturach i używaniu broni chemicznej. Dyktator nie zamierza ustąpić i oskarża rebeliantów o podobne zbrodnie. Państwa zachodnie zastanawiają się, czy nie dozbrajać syryjskiej opozycji - Stany Zjednoczone już to zapowiedziały. Zachód powstrzymuje jednak przed udzieleniem pomocy to, że w wojnie przeciw Asadowi udział biorą liczne grupy islamistyczne, z których część chce wprowadzić w Syrii państwo islamskie.

MAROKO: względny spokój

Protesty w Maroku, które zaczęły się pod koniec lutego 2011, skończyły się inaczej niż w innych krajach "arabskiej wiosny", głównie dlatego, że sytuacja gospodarcza w tym kraju jest i była lepsza niż u sąsiadów oraz że inaczej zareagowała sama władza.

Popularny król Mohammed VI szybko przedstawił projekt zmian w konstytucji, które korygowały system polityczny kraju w kierunku nieco bardziej demokratycznym (m.in. umocnienie roli premiera i parlamentu oraz gwarancje niezawisłości sądów) i które w lipcowym referendum poparło 98 proc. głosujących. W wyborach parlamentarnych jesienią 2011 roku wygrali umiarkowani islamiści, którzy nie planują żadnych radykalnych zmian. Głównymi problemami Maroka pozostają obecnie kwestie gospodarcze: duże bezrobocie młodych oraz bieda.

JEMEN: obalono prezydenta

Przez cały 2011 r. trały w Jemenie krwawe protesty, których zginęło co najmniej kilkaset osób. Mieszkańcy wyszli na ulicę, by obalić rządzącego od 30 lat prezydenta Ali Abd Allah Salaha. Został on ranny w czerwcu podczas ataku na pałac w Sanie. Prezydent udał się do Arabii Saudyjskiej, a władze przejął wiceprezydent Abd Rabu Mansur Hadi, który oficjalnie został głową państwa w lutym 2012 r. Zobowiązał się on do przeprowadzenia wyborów prezydenckich i parlamentarnych w ciągu dwóch lat.

Al-Kaida, wykorzystując zaangażowanie armii i sił bezpieczeństwa w tłumieniu antyprezydenckich protestów w innych częściach kraju, praktycznie przejęła kontrolę nad południowym Jemenem. Armia prowadziła operacje, której celem było odzyskanie kontroli nad południową częścią kraju.

Więcej o:
Komentarze (10)
W Egipcie obalono prezydenta. Co dzieje się w innych krajach "arabskiej wiosny"? [PRZEGLĄD]
Zaloguj się
  • des4

    Oceniono 3 razy 1

    Przez "pejsatych" rozumiesz chasydow herr sturmfuhrer?

  • rezun-one

    Oceniono 7 razy 5

    Amerykańska rozwinięta demokracja destabilizuje kraja gdzie talibowie nie mieli czego szukać.
    Irak, Libię, teraz Syrię.
    Po udzieleniu "pomocy" w krajach tych powstały placówki Al-Kaidy i coraz większą rolę odgrywa Islam.
    Za kilkadziesiąt lat państwo Islamskie upomni się o swe dziedzictwo w Europie.
    Już mają silne przyczółki .

  • jkredman

    Oceniono 7 razy 1

    Arabia Saudyjska obaliła Bractwo Muzułmańskie - tyle i tylko tyle, zapamiętajcie, zobaczycie w jakim kierunku podąży Egipt

  • romikus

    Oceniono 8 razy 2

    -Hezbollah

    -Hamas

    -Islamski Dżihad

    -Brygady Męczenników Al-Aksa

    To nazywa się Arabska Wiosna!!!

  • ben-oni

    Oceniono 22 razy 18

    Ja wszyscy dobrze pamiętamy Radzio-agent CIA-Sikorski za darmo podarował bandytom w Libii broń wartości 200 mln $. Więc nie gadajcie, że bandy w Libii maja broń z magazynów Kaddafiego. Oni są uzbrojeni przez NATO i w interesie NATO rujnują ten piękny kraj. (a w tle... szyby naftowe na których pejsaci postanowili położyć swe łapy.

  • observanto

    Oceniono 9 razy 3

    A co z Polską?

  • tommyhaa

    Oceniono 17 razy 13

    żeby był spokój trzeba zabić bandytów, którzy zaatakowali Libię, bez wyjątku. Dodatkowo, na zaognianiu konfliktów na bliskim wschodzie zależy przede wszystkim usa i żydom. Oni są winni i oni powinni poniesć konsekwencje

  • mangusta3

    Oceniono 42 razy 26

    Rządzący w Libii tzw liberałowie to agentura zachodnich mocarstw a zbrojne bandy plemienne i klanowe oraz bojówki islamistów najsilniesze z tego całego towarzystwa były hojnie wspierane bronią, amunicją i sprzętem oraz doradcami i najemnikami przez wywiady zachodnich mocarstw do chwili zamordowania płk. Kaddafiego... potem im gorzej tym lepiej dla zachodnich interesów ekonomicznych bo wreszcie co ich obchodzi los tamtejszej ludności...bandyci i mordercy z libijskiej al-Kaidy po obaleniu Dżamahiriji zostali wynajęci jako zawodowi terroryści razem z innymi islamskimi zwyrodnialcami do masakrowania, zabijania, podkładania bomb, ucinania głów, podrzynania gardeł, gwałcenia kobiet, strzelania w tył głowy i zjadania ludzkich organów w Syrii...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX