Ukraińska partia Swoboda przeciwna wizycie Komorowskiego na Wołyniu

02.07.2013 20:14
Prezydent Bronisław Komorowski podczas nabożeństwa za zmarłych w 70. rocznice zbrodni wołyńskiej

Prezydent Bronisław Komorowski podczas nabożeństwa za zmarłych w 70. rocznice zbrodni wołyńskiej (Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta)

- Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego na Wołyniu jest obecnie niepożądana i może doprowadzić do zaostrzenia stosunków z Ukrainą - uważają przedstawiciele ukraińskiej partii Swoboda. - Prezydent chce kontynuować dzieło pojednania - mówi jego doradca Tomasz Nałęcz.
W poniedziałek źródła zbliżone do Pałacu Prezydenckiego poinformowały, że 14 lipca Komorowski uczci ofiary zbrodni wołyńskiej z lat 1943-44 w Łucku. Strona polska liczy, że w uroczystościach tych weźmie także udział prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz. Na temat słów przedstawicieli nacjonalistycznej partii Swoboda, należącej do ukraińskiej opozycji parlamentarnej, wypowiedział się dzisiaj doradca prezydenta RP prof. Tomasza Nałęcz. Jak powiedział, prezydent jedzie na uroczystości do Wołynia, by "kontynuować dzieło pojednania, w którym ważny krok zrobili już polscy i ukraińscy duchowni". - Prezydent będzie w Łucku modlił się za ofiary - zarówno po polskiej, jak i ukraińskiej stronie. Nie zasługuje na tak zajadły komentarz - podkreślił Nałęcz.

Deputowany Swobody do rady najwyższej (parlamentu) Ukrainy i szef tej partii w obwodzie wołyńskim Anatolij Witiw oświadczył, że "po przyjęciu przez Senat 20 czerwca 2013 roku antyukraińskiej, pseudohistorycznej i szowinistycznej uchwały o wydarzeniach na Wołyniu, wizyta prezydenta Polski w Łucku jest niepożądana i bezsensowna. Ukraińskie społeczeństwo może odebrać tę inicjatywę polskiego prezydenta jako prowokację".

W senackiej uchwale zbrodnia wołyńska została określona jako "czystka etniczna nosząca znamiona ludobójstwa". W ocenie senatorów, o takiej kwalifikacji historyczno-prawnej świadczy zorganizowany i masowy charakter zbrodni Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) na wołyńskich Polakach, oraz towarzyszące im okrucieństwo.

Antyukraińska histeria?

Zdaniem Witiwa, w Polsce mamy do czynienia z "nakręcaniem antyukraińskiej histerii", a celem wizyty Komorowskiego jest "symboliczne poniżenie Ukraińców". - Wołynianie mogą odebrać ten gest (wizytę prezydenta RP w Łucku) jako dążenie strony polskiej do narzucenia nam własnej, neoimperialistycznej wersji wydarzeń 1943 r. na zachodniej Ukrainie, która opiera się na sfabrykowanych i niewiarygodnych faktach historycznych" - czytamy w oświadczeniu ukraińskiego posła.

Witiw podkreślił, iż wizyta prezydenta RP na Wołyniu miałaby sens jedynie w sytuacji, gdy przeprosiłby on publicznie Ukrainę "za wiele lat zaborczej polityki Polski", a także zbrodnie "dokonywane przez Polaków na Ukraińcach na Chełmszczyźnie wiosną 1944 roku oraz w trakcie Akcji Wisła". Oświadczenie Witiwa pojawiło się na oficjalnej stronie internetowej partii Swoboda.

14 lipca w Łucku na Ukrainie odbędą się uroczystości upamiętniające ofiary zbrodni wołyńskiej w związku z przypadającą w tym roku jej 70. rocznicą. Mszy św. ma przewodniczyć arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego Mieczysław Mokrzycki.

Ceremonia upamiętni śmierć Polaków, zamordowanych w latach 1943-45 przez Ukraińską Armię Powstańczą i miejscową ludność ukraińską. Podczas uroczystości mają być upamiętnieni także ci Ukraińcy, którzy podczas rzezi wołyńskiej z narażeniem życia ratowali Polaków.

Inicjatywa jest zgodna z podpisaną w piątek w Warszawie deklaracją zwierzchników Kościołów z Polski i Ukrainy w 70. rocznicę zbrodni wołyńskiej. Deklarację podpisali m.in. abp Światosław Szewczuk w imieniu ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego oraz abp Józef Michalik w imieniu Kościoła katolickiego w Polsce. Zaapelowali w niej o wzajemne przebaczenie win i pojednanie narodów.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (189)
Zaloguj się
  • naw18

    Oceniono 249 razy 165

    Zostawcie w p..du tą calą Ukrainę! To samo z Litwą
    Po jaka cholerę tak sie staramy? jaki mamy w tym interes? Pluja na nas a my (jak zawsze) mowimy , że to deszcz... W każdym możliwym i najlepszym do tego momencie skoczą nam do gardeł!

  • jamj

    Oceniono 177 razy 115

    "Prezydent będzie w Łucku modlił się za ofiary - zarówno po polskiej jak i ukraińskiej stronie."
    ========================================================================
    Wychodzi na to, że prezydent Polski stopniowo zamienia się rolami z duchowieństwem. Może nawet zostanie prymasem?

  • fakiba

    Oceniono 156 razy 102

    Dla tych ćwoków z ich byłym prezydentem na czele bohaterem pozostaje Bandera

  • teodor_jeske_choinski_1

    Oceniono 129 razy 63

    W obowiazkach prezydenta nie lezy chyba modlenie sie, a na pewno, nie za Ukraincow..
    Obluda i glupota.
    "Bo my Polacy juz tak mamy".

  • cztery44442

    Oceniono 104 razy 54

    Nie doczytałam się w Konstytucji , że w obowiązkach Prezydenta Polski jest modlenie się, widocznie jednak niedokładnie czytałam Konstytucję. Aby nie zanudzać internautów nie zrobię wyliczanki jakie obowiązki należą do Głowy Państwa czyli Prezydenta.

  • czytelnik23-is-me

    Oceniono 88 razy 26

    a niech tych morderców zrusyfikuje wreszcie i wcieli do Rosji Putin: won na Syberie

  • jacekzwawy

    Oceniono 143 razy 25

    1. Mamy interes w niepodległości Ukrainy, bo potrzebujemy buforu między nami, a Rosją, która już tyle razy pozbawiała nas niepodległości.
    2. Przez kilkaset lat (1569-1939 z przerwą na rozbiory) okupowaliśmy ziemie ukraińskie i za to należy przeprosić. Wg naszych polskich statystyk z 1931 r. Ukraińcy stanowili ponad 75% mieszkańców Wołynia, potem byli Żydzi, a nas było kilka procent. Więcej Polaków, zwłaszcza w miastach było w Galicji, ale i tam nawet nie stanowiliśmy większości.
    3. Nasze oddziały wojskowe dokonywały na początku lat trzydziestych pacyfikacji wsi ukraińskich, grabiono i niszczono mienie, bito mieszkańców i za to należy przeprosić
    4. W wyniku polskich akcji odwetowych, głównie prowadzonych przez AK (np. słynny mord w Pawłokomie) zamordowano ok. 20 tys. cywilnych Ukraińców, także kobiety i dzieci i za to należy przeprosić.
    5. Akcja Wisła polegała na przymusowym przesiedleniu cywilnej ludności ukraińskiej, ja bym za to przeprosił, bo bardzo zależy na tym Ukraińcom, choć prywatnie uważam, że nie było innego środka aby zlikwidować szybko oddziały UPA na terenach Podkarpacia
    6. No i najważniejsze: Ukraińcy muszą przeprosić za czystkę etniczną na Wołyniu, to był masowy mord na ludności cywilnej. Zginęło ok. 100 tys. Polaków, 60 tys. na Wołyniu i 40 tys. w Galicji. Oni muszą to potępić, bo inaczej nie będzie pojednania. Takie są nastroje w Polsce. To będzie dla nich trudne, gdyż na zachodniej Ukrainie UPA to bohaterowie, oni nie mają innych, a teraz musieliby przyznać, że bohaterowie mordowali niewinną ludność cywilną, stąd te opory.

    Mam nadzieję, ze w końcu się uda to pojednanie, bo polsko-ukraiński konflikt służy tylko Rosji. A nacjonalistom polskim, którzy chętnie przyjęliby jakieś ziemie ukraińskie (np. Lwów) z rąk Moskwy chciałbym przypomnieć los Litwinów, którzy jesienią 1939 r. przyjęli Wilno z rąk sowieckich: już latem 1940 r. Litwa była częścią ZSRR. Ukraina to jedyne państwo, które nas oddziela od stania się na powrót Nadwiślańskim Krajem

    pl.wikipedia.org/wiki/Kraj_Nadwi%C5%9Bla%C5%84ski
    – prowincją wielkiej Matuszki Rosiji. Ostatnie wojska rosyjskie wyszły po 300 latach ledwie w 1993 roku i bardzo chętnie wrócą do Polski. Ludzie Rosji od czasów PRL są tu i czekają na swoja okazję. Teraz roku 1918 ani 1920 nie będzie, nie będzie Cudu nad Wisłą, bo Rosja ma broń atomową.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX