Egipt. Bractwo Muzułmańskie apeluje o powstrzymanie armii przed zamachem stanu

02.07.2013 16:32
Armia nie wyklucza zmiany konstytucji i rozwiązania parlamentu

Armia nie wyklucza zmiany konstytucji i rozwiązania parlamentu (Fot. AMR ABDALLAH DALSH REUTERS)

Przedstawiciel egipskiego Bractwa Muzułmańskiego, z którego wywodzi się prezydent Egiptu Mohammed Mursi, zaapelował dziś o zapobieżenie zamachowi stanu, co - jak zaznaczył - może wymagać męczenników. Projekt mapy drogowej, którą zamierza realizować egipskie wojsko, jeśli nie dojdzie do porozumienia między prezydentem Mohammedem Mursim a opozycją, zakłada zawieszenie konstytucji i rozwiązanie zdominowanego przez islamistów parlamentu.
- Zapobieżenie zamachowi stanu może wymagać męczeństwa, które zaoferujemy jako znak lojalności wobec męczenników rewolucji - wskazał Mohammed El-Beltagi na stronie internetowej utworzonej przez Bractwo Muzułmańskie Partii Wolności i Sprawiedliwości (FJP). Wspominając o męczennikach rewolucji, nawiązywał do tych, co zginęli w powstaniu 2011 roku, które obaliło wieloletniego prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka.

Agencja Reutera, która poinformowała dzisiaj o możliwych planach armii, powołała się na źródła wojskowe. Rada Najwyższa Sił Zbrojnych Egiptu omawia jeszcze podobno szczegóły tego planu, mającego na celu rozwiązanie kryzysu politycznego.

Projekt mapy drogowej zakłada zmianę konstytucji w ciągu kilku miesięcy, a następnie wybory prezydenckie. Do czasu zmiany ustawy zasadniczej władzę sprawowałaby "rada tymczasowa". Siły zbrojne Egiptu wystąpiły w poniedziałek z faktycznym ultimatum pod adresem konfrontowanego z masowymi protestami społecznymi prezydenta Mursiego, żądając, by politycy w ciągu 48 godzin uzgodnili plan przezwyciężenia obecnego kryzysu.

W nadanym przez państwową telewizję oświadczeniu minister obrony Egiptu, generał Abd el-Fatah Said es-Sisi, zaznaczył, że kraj znalazł się w niebezpieczeństwie po tym, gdy miliony Egipcjan wyszły w niedzielę na ulice, żądając ustąpienia Mursiego, a główna siedziba rządzącego islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego została zdemolowana.

Według egipskich źródeł wojskowych, na które we wtorek powołuje się Reuters, trwają przygotowania do rozmieszczenia żołnierzy na ulicach Kairu i innych miast, jeśli konieczne będzie zapobieganie kolejnym starciom.

Wojsko blokuje samoloty?

Dziś siły zbrojne Egiptu wysłały do Międzynarodowego Portu Lotniczego w Kairze pismo z żądaniem zablokowania ewentualnego startu samolotu prezydenta. Najwyraźniej armia nie chce pozwolić Mohammedowi Mursiemu na opuszczenie kraju. Egipscy dziennikarze powołujący się na źródła wśród pracowników lotniska w Kairze twierdzą, że armia zablokowała nie tylko ewentualny start samolotu Mursiego. Zakaz startu i lądowania bez zgody armii obejmuje także wszystkie prywatne samoloty - czytamy w serwisie Almasrynetwork.com. Na zdjęciu opublikowanym przez serwis widać, że przed portem lotniczym stoi wojskowy wóz opancerzony.

Siedem ofiar starć

Co najmniej siedem osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych w starciach, do których doszło w Kairze między zwolennikami a przeciwnikami prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego - poinformowały źródła medyczne. Strzelanina między zwolennikami a przeciwnikami prezydenta wybuchła w Gizie, wchodzącej w skład aglomeracji Kairu. Do podobnych starć doszło także w innych miastach, m.in. w Aleksandrii. Tam ranne zostały co najmniej 33 osoby.

Zobacz także
Komentarze (69)
Zaloguj się
  • wenge1

    Oceniono 7 razy -7

    Ale o co chodzi? Prezydent został wybrany w demokratycznych wyborach. Większość społeczeństwa go poparła. A to że się nie podoba kilku milionom w społeczeństwie kilkudziesięciomilionowy to chyba naturalne. Te kilka milionów powinno mieć pretensje do narodu, którego jest częścią, a nie do prezydenta który wypełnia wolę większości. To, że wyedukowanej grupie to nie pasuje widać; to, że "nie o taki Egipt walczono"- wiadomo; to, że wojsko należy do tej wyedukowanej grupy sprawia, że dzieje się co się dzieje. Naród egipski nie dojrzał jeszcze do cywilizowanej demokracji i powinien być rządzony przez tych, których sami sobie wybrali, a po latach takiej demokracji sami ich zmienią.

  • micki11

    Oceniono 6 razy 6

    No muslimy, pakować się.

  • 10robo10

    Oceniono 5 razy 3

    Niech się te bombowe chłopaki detonują, najlepiej na Sacharze

  • jacekzwawy

    Oceniono 7 razy -5

    mam nadzieję, że kiedy rudy będzie chciał uciec, to Okęcie, a nawet Modlin zostaną poinformowane żeby go nie wypuszczać, że ma być do dyspozycji sądu!

  • jacekzwawy

    Oceniono 2 razy 2

    Może Mursi wyleci samolotem czarterowym z Hurghady do Warszawy przebrany za polskiego turystę?

  • vertigo13

    Oceniono 3 razy 1

    .
    spoko, ichnie generaly
    studiowaly w West Point...

    :-)

  • otworz_umysl

    Oceniono 20 razy 12

    Tak jest właśnie jak religia próbuje mieć nadrzędny cel. Pisiaki uczcie się, bo z wami będzie to samo, a katabasy zostaną spaleni na stosie.

  • amg53

    Oceniono 9 razy 3

    o ,mnie za mnie,niech sie powyrzynaja nawzajem.Po filmie z Wikileaks o zamordowaniu zakonnika i 2 innych osób przez talibańską dzicz w Syrii, nie widzę jakichkolwiek przeciwwskazań aby wytłukli się nawzajem. Podrzynanie na żywca gardła niewinnemu katolikowi w imie Allacha,rzucanie oderżniętą głową wśród islamskiej tłuszczy , świadczy tylko o tym,że to religia z piekła rodem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje