Tusk: Większa liczba fotoradarów przyniosła efekty. Czujemy satysfakcję

mil, PAP
02.07.2013 14:56
Donald Tusk

Donald Tusk (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Poprawia się bezpieczeństwo na drogach. Od początku roku w wypadkach drogowych zginęły 1264 osoby, to o 308 osób mniej niż przez pierwsze sześć miesięcy rok wcześniej - poinformował premier Donald Tusk, prezentując dzisiaj najnowsze statystyki policyjne.
- Dyskusja na temat zmiany przepisów drogowych, a przede wszystkim kwestia radarów wzbudziła bardzo wiele emocji, co zrozumiałe - powiedział Tusk na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. - Pointa dotyczy rzeczy najpoważniejszej na ziemi, jaką jest ludzkie życie. Mamy dane dotyczące pierwszego półrocza 2013 r. i uważam, że naprawdę warto było, jeśli na serio traktuje się kwestie bezpieczeństwa na polskich drogach - dodał.

Z przedstawionych przez premiera najnowszych statystyk wynika, że w pierwszym półroczu tego roku na drogach doszło do 14,2 tys. wypadków. To o 2,4 tys. mniej niż w analogicznym okresie 2012 roku. - To jest spadek o 15 procent, także nie jest to błąd pomiaru, to jest skok jakościowy - powiedział Tusk.

Mniej rannych, mniej zabitych. "Działania jednak przyniosły efekty"

Przez pierwsze sześć miesięcy tego roku w wypadkach drogowych zginęły 1264 osoby (w pierwszej połowie 2012 r. - 1572). - To dokładnie o tyle za dużo, żeby mieć pełną satysfakcję, ale oznacza to spadek o 20 proc. śmiertelności wypadków w Polsce. 20 procent, to znaczy 308 osób, więcej przeżyło na polskich drogach niż rok temu - powiedział Tusk.

W pierwszej połowie roku spadła także o ponad 3 tys. (16 proc.) liczba osób rannych w wypadkach drogowych. - Jesteśmy przekonani, że dalsze działania, o których za chwilę będą ministrowie Sławomir Nowak (transportu - red.) i Bartłomiej Sienkiewicz (spraw wewnętrznych - red.) jeszcze bardziej poprawią tę statystykę. Chyba nie muszę nikomu mówić, jak ważna to sprawa i jaką satysfakcję mamy wszyscy, widząc, że te działania jednak przyniosły efekty. Mam nadzieję, że one w przyszłości będą jeszcze większe - powiedział Tusk.

Zmiany, które miały poprawić bezpieczeństwo

Na początku roku Nowak oraz ówczesny szef MSW Jacek Cichocki zaprezentowali projekt Narodowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Zakłada on m.in. odbieranie prawa jazdy za podwójne przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym, 160 kolejnych fotoradarów, nowe radiowozy z wideorejestratorami oraz większą liczbę policjantów na drogach.

W połowie maja Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opublikowała raport z przeglądu znaków drogowych ze szczególnym uwzględnieniem znaku B-33 (ograniczenie prędkości). Wynika z niego, że w 262 miejscach GDDKiA zmieni znaki i podwyższy dopuszczalną prędkość; w 144 miejscach pojawią się znaki ograniczające dopuszczalną prędkość.

Najwięcej, bo 65 zmian, zarówno podwyższeń, jak i obniżeń prędkości, dotyczyło dwóch dróg krajowych - 92 oraz 11 na terenie województwa wielkopolskiego. Z raportu GDDKiA wynika, że najczęstsza zmiana to podwyższenie ograniczenia z 70 do 90 km/h i z 60 do 70 km/h. Obniżając dopuszczalną prędkość, zarządca dróg najczęściej ustawi znak 70 km/h.

Liczba zabitych spada, ale nadal jest wysoka na tle innych krajów UE

Przegląd zmierzający do wyeliminowania absurdalnych oznakowań dróg zapowiedział na początku roku premier Donald Tusk. - Będziemy wrażliwi na każdy sygnał ze strony obywateli, że droga oznakowana jest wadliwie, że jakieś ograniczenie prędkości jest kompletnie bez sensu. Głupie znaki muszą zniknąć z polskich dróg - mówił wówczas Tusk.

Według danych policji w 2012 r. na drogach doszło do 36,5 tys. wypadków; zginęło w nich 3,5 tys. osób, a 45 tys. zostało rannych. Choć liczba zabitych była najniższa od 1989 r., to w przeliczeniu na milion mieszkańców jest wciąż wysoka w porównaniu z innymi krajami europejskimi.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (192)
Zaloguj się
  • ponazawsze

    Oceniono 226 razy 158

    "To jest filozofia PiS-u: utrudnić życie wszystkim do maksimum, a na końcu ich skontrolować. Tylko facet, który nie ma prawa jazdy, może wydawać takie pieniądze na fotoradary". Donald Tusk 2007

  • sceptyk31

    Oceniono 158 razy 94

    Tusk brednie opowiada. Bo liczba zabitych w wypadkach za 6 miesięcy będzie znana dopiero końcem lipca. Bo wtedy takie podsumowanie się robi, zabici to ci co zginęli na miejscu wypadku lub na skutek obrażeń w wypadku w ciągu 30 dni od wypadku. Tusk otoczył się amatorami którzy nawet manipulować opinia publiczną nie potrafią. I kiedyś i teraz większość ginie na drogach gdzie nie ma fotoradarów. A spadek liczby wypadków to wynik przede wszystkim poprawy stanu technicznego pojazdów no i wybudowania wielu bezpiecznych dróg. Efekt byłby jeszcze większy gdyby drogi wybudowano w terminie, a nie tak jak A-4 na Podkarpaciu z dwuletnim poślizgiem.

  • ssierota

    Oceniono 104 razy 72

    A to moze niech pan premier powie skad byl wzrost liczby ofiar wypadkow w roku 2011 w porowaniu do 2010? Zlikwidowaliscie wtedy radary?

    A moze wynik Q1+Q2 2012 do 2013 wynika z dlugiej zimy w 2013? - ludzie rzadziej za kolko wsiadaja.
    Jest dostep do danych miesiecznych?

  • folwark_polski

    Oceniono 100 razy 58

    tak na marginesie wiecej ginie z powodu idio_tów z NFZ

  • derek.4

    Oceniono 89 razy 21

    Czy wszystkie lemingi są tak głupie, że popierają takich nieudaczników?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje