Brakuje pracowników fizycznych? Znam języki, umiem układać kostkę, mam uprawnienia. Nie mam pracy [WASZE HISTORIE]

Przedsiębiorcy narzekają na brak rąk do pracy. Twierdzą, że nie wymagają wiele i szukają przede wszystkim pracowników fizycznych. Na drugim miejscu wśród poszukiwanych są inżynierowie. Co na to pracownicy? - Skończyłem kierunek zamawiany, nie znalazłem pracy, jestem wypalony - pisze Kamil. - Znam języki, mam doświadczenie, uprawnienia, prawo jazdy. Nie mam pracy - opisuje swoją Damian.
- To niestety paradoks na całym świecie. Mamy rosnące bezrobocie, a wciąż pracodawcy nie mogą znaleźć odpowiednich ludzi - mówiła w TOK FM Monika Jabłońska, ekspert z agencji zatrudnienia z Manpower Group. Najbardziej poszukiwani? Wykwalifikowani pracownicy fizyczni. - Niestety, wizerunek pracy fizycznej jest wciąż fatalny.

Jakich pracowników potrzebują pracodawcy w Polsce i na świecie? [Czytaj raport]

Czy rzeczywiście chodzi o niechęć do pracy fizycznej? A może to pracodawcy nie chcą zatrudniać osób gotowych odłożyć dyplom do szuflady i podjąć pracę na stanowisku, które studiów nie wymaga? Poprosiłyśmy Was o podzielenie się swoimi historiami.

Kamil: Praca dla inżynierów? Oferty są poniżej mojej godności

"Kilka lat temu ukończyłem studia na politechnice. Od tamtej pory nie mogę znaleźć pracy w zawodzie. Jasne - są oferty, ale dla ludzi z kilkuletnim doświadczeniem, którego nie mam. Jedyne oferty, jakie dostawałem, były poniżej moich kwalifikacji i godności (parę miesięcy temu zaproponowano mi 1300 zł netto na umowę-zlecenie - montaż szaf sterowniczych). Ostatnio nikt nie odpowiada na moje CV.

Osobiście uważam, że zapotrzebowanie na inżynierów w Polsce to mit. Z mojego roku dosłownie kilka osób pracuje w zawodzie. Smutno człowiekowi się robi, kiedy ma prawie trzydzieści lat i już wie, że zmarnował swój potencjał. Jestem totalnie wypalony.

Teraz pracuję w administracji publicznej i marnuję 5 lat ciężkich studiów, których tak na marginesie kierunek jest na liście kierunków zamawianych. Aktualnie zarabiam 1370 zł netto, jestem w dużej mierze na łasce rodziców, którzy pozwalają mi u siebie mieszkać. Moja partnerka zarabia podobnie. Zdecydowaliśmy, że nie będziemy mieli dzieci. Za co i gdzie?" - napisał Kamil.

Zbigniew: Chcą inżynierów, ale tylko młodych. Ambicje schowałem do szafy

"Przeczytałem, że inżynierowie są wśród 10 najbardziej poszukiwanych zawodów. Owszem, ale tylko w przypadku informatyków. W rejonie Warszawy od 3 lat staram się o pracę, ale bezskutecznie. Podobnie jest z 2 moimi kolegami ze studiów. Każdy z nich zajmuje się dorywczymi pracami - gdzie się tylko da.

Potrzebni są młodzi inżynierowie, z małym doświadczeniem, ale ze znajomością kilku języków obcych, którzy będą w stanie rekompensować brak praktyki maksymalną ilością godzin poświęcanych pracy zawodowej w ciągu doby. Nawet kosztem życia prywatnego. Młody wiek i małe doświadczenie tych ludzi to atuty, pracodawca nie musi płacić dużych wynagrodzeń. Nie musi także zatrudniać tłumaczy.

No cóż, mam 58 lat i jeszcze odrobinę zapału. Myślę już o pracy w charakterze pracownika niewykwalifikowanego, ale przeszkadza mi w tym dyplom mgr. inż. telekomunikacji. A świadectwo ukończenia technikum gdzieś zapodziałem. Ambicje pracy w zawodzie dawno schowałem do szafy.

Myślę, że powinna być ustawa, która w wieku powyżej 55 lat zdejmie z ludzi wykształconych piętno dyplomu wyższej uczelni i zezwoli na pracę w charakterze niani czy gospodarza domu. Ja zastanawiam się teraz, jak tu podjąć dowolną pracę, ponieważ zasoby finansowe się już wyczerpały. Ale czy uczciwą drogą coś się uda osiągnąć?" - to głos Zbigniewa.

Damian: Wysłałem tysiące CV. Odpowiedzi? Brak

"Jestem zainteresowany pracą, poszukuję jej intensywnie, ale bez odzewu ze strony pracodawcy. Wysłałem tysiące CV w sprawie pracy po pracodawcach drogą mailową oraz listowną, ale bez odpowiedzi.

Posiadam prawo jazdy kategorii B i uprawnienia na wózki widłowe. Pracowałem jako sprzedawca magazynier artykułów budowlanych i kamienia, a także jako kasjer sprzedawca. Potrafię układać kostkę granitową i pol-bruk. Jestem sumienny i pracowity, znam języki obce: niemiecki i angielski oraz pracowałem trzy lata w Holandii przy kwiatach i roślinach. Jestem zdolny i pracowity.

Poszukuję pracy od stycznia w Polsce, ale w moim rejonie tej pracy nie ma. Jeśli chcą zatrudniać, to tylko na czarno" - napisał Damian.

Mateusz: Nie jestem osobą idealną, ale mam chęć do pracy, nie będę wybrzydzać

"Mam 22 lata i pochodzę z województwa śląskiego. Kończę teraz studia na AWF-ie w Katowicach, wydział wychowania fizycznego, specjalizacja to edukacja dla bezpieczeństwa, ukończyłem kurs instruktorski piłki nożnej. Sport to jest moja pasja i w tym chciałbym sam siebie realizować, zachęcać innych do tego kierunku i do pogłębiania swoich pasji sportowych, których ludziom nie brakuje.

Sam aktywnie trenuję piłkę nożną na różnych szczeblach i małymi osiągnięciami mogę się pochwalić. Jednak cały problem tkwi w tym, że kluby albo nie mają pieniędzy, albo po prostu nie chcą zatrudniać trenerów. Nie chcą dać komuś szansy i pozwolić się wykazać.

Osobą idealną nie jestem, ale jestem chętny do pracy - obojętnie jakiej. Na początku nie wolno wybrzydzać. Jednak nasze polskie realia nie pozwalają nam na zbyt wiele mimo usilnych poszukiwań" - napisał Mateusz.

Skończyłeś studia i nie możesz znaleźć pracy odpowiadającej Twoim kwalifikacjom? Nie rozważasz nawet zatrudnienia jako pracownik fizyczny? A może próbowałeś, ale nie chcieli Cię przyjąć? Opisz nam swoją historię i motywację. Czekamy na Wasze maile: agnieszka.wadolowska@agora.pl, anna.pawlowska@agora.pl

Więcej o:
Komentarze (369)
Brakuje pracowników fizycznych? Znam języki, umiem układać kostkę, mam uprawnienia. Nie mam pracy [WASZE HISTORIE]
Zaloguj się
  • aktyntasza

    Oceniono 1 raz 1

    Kiedy likwidacja umów śmieciowych ?

  • tojasz

    Oceniono 1 raz 1

    ...Ale czy uczciwą drogą coś się uda osiągnąć?" ...

    ...Jestem zainteresowany pracą, poszukuję jej intensywnie, ale bez odzewu ze strony pracodawcy. Wysłałem tysiące CV w sprawie pracy po pracodawcach drogą mailową oraz listowną, ale bez odpowiedzi...

    Tak jakbym siebie słyszał.

  • bucefal76

    Oceniono 3 razy -1

    Nie musi zatrudniac tlumaczy... Pozwole sobie zwrocic uwage ze od dwudziestu lat przynajmniej angielski w mowie i pismie jest standardem. Czy oczekuje Pan, ze tlumacz bedzie asystowal przy kazdym emailu, rozmowie telefonicznej...

  • yarrrr

    Oceniono 4 razy 2

    Jak wzrosną płace pracowników fizycznych, to się pojawią.

  • 64olo

    Oceniono 6 razy 2

    no sorry, ale opisany wyżej pan Kamil inżynier z Kielc to jakiś ciężki przypadek musi być.
    Miał propozycję pracy w wyuczonym zawodzie za 1300 netto NA POCZĄTEK BEZ DOŚWIADCZENIA! W Kielcach taka stawka dla człowieka bez doświadczenia to świetna oferta. I gwarantuję, że jeśli okazałby się dobry dostałby w ciągu 6-12 miesięcy niezłą podwyżkę. NIKT na początku nie da takiemu pracownikowi jakichś kokosów.
    No ale skoro on uniósł się dumą to niech się teraz kisi w administracji publicznej bez szans na rozwój zawodowy. A dla początkującego inżyniera doświadczenie zawodowe bardzo znacząco przekłada się na zarobki. Tylko trzeba coś myśleć - na początku się czegoś nauczyć i pokazać co się naprawdę potrafi, dopiero potem można wymagać dużych pieniędzy.

  • mobisek

    Oceniono 7 razy 5

    Należy podwyższyć najniższą krajową, tak aby wszyscy mieli godną płacę. Tak jak mówi pan przewodniczący Śniadek. Dość wyzysku!!

    Moim zdaniem najlepszym poziomem będzie 100% średniej krajowej. Wtedy nikt nie będzie biedny, wszyscy będą mieli przynajmniej tyle co inni.

    I skrócić czas pracy. Wszyscy powinni mieć emerytury jak mundurówka. To przeciwko ludzkiej godności, tyrać do 70-tki.

    I zabronić kredytów. Dach nad głową to fundamentalne prawo człowieka! Dość wyzysku przez zachodnią finansjerę!!!

    Kto na to da? Ja nie wiem, ale pan Śniadek na pewno wie.

  • jan_sobczak1

    Oceniono 7 razy 1

    Każdy pracodawca który szukał w ciągu kilku ostatnich lat pracowników wie jakich debili produkują nasze wyższe uczelnie.

  • patriotaa

    Oceniono 6 razy 2

    a ja zapytam dzisiejszego inżyniera o proste sprawy . Co to jest wiązanie kowadełkowe albo krzyżykowe? Albo niech inżynier mi powie technologie wykonania tynku 3 kategorii jak powinien tynkarz robić to i w jakiej kolejności? Jest wiele niuansów o których dzisiejszy inżynier nie ma zielonego pojęcia a pracownicy na budowach to żadni fachowcy tylko pracownik z łapanki

  • totapis500

    Oceniono 7 razy 5

    Wraz z nastaniem solidarności zawitał w Polsce kapitalizm miało być lepiej jak w komunie,ale nie wszystkim, Jak ktoś się załapał na jakiegoś przewodniczącego to dziś chce strajkować.Wraz z transformacją zaczęliśmy produkować na kopy inżynierów różnej maści,sypią się drogi,mosty,lotniska.Najlepiej na tym interesie wychodzą izby inżynierów bo,kasują młodych ludzi za jakieś śmieszne świstki zwane uprawnieniami bez ograniczeń.Na budowie przepracowałem 40 lat z hakiem i na palcach mógłbym policzyć inżynierów którzy na ten tytuł zasłużyli.Co może umieć inżynier który po dwóch latach klikania i parzenia kawy dostaje jakiś śmieszny świstek,który ma z niego czynić fachowca,a co to za fachowiec jak nie potrafi wytłumaczyć murarzowi jak wygląda wiązanie na winklu w murze z dwóch cegieł.Czas wrócić do zawodówek i produkować fachowców,a te całe izby nierobów odesłać do lamusa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX