"Rzeczpospolita": Słabe dowody w sprawie fałszywych alarmów bombowych

02.07.2013 07:32
Alarm bombowy w szpitalu im. Orłowskiego na Czerniakowskiej

Alarm bombowy w szpitalu im. Orłowskiego na Czerniakowskiej (Fot. Dariusz Borowicz)

Prokuratura nie ma twardych dowodów na to, że 26-letni Marcin L. stoi za fałszywymi alarmami bombowymi , informuje "Rzeczpospolita", powołując się na wysokiej rangi policjanta rozpracowującego sprawę. Nie wiadomo, czy śledczy zdobędą je, analizując komputer i telefon L.
E-mail o podłożeniu ładunków wybuchowych trafił w ubiegły poniedziałek w nocy do 22 instytucji, w tym szpitali, sądów i centrów handlowych i prokuratur. We wtorek ewakuowano 2,5 tys. osób. W piątek rano Marcin L., który od kilku lat dorabiał dorywczo w Anglii jako operator wózków widłowych i magazynier w sklepie komputerowym, wylądował na lotnisku w Pyrzowicach, gdzie czekali już na niego funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego.

Marcin L. ma już na koncie wyroki za oszustwa internetowe. Gdy po aresztowaniu trafił do Prokuratury Rejonowej Katowice-Zachód, postawiono mu 32 zarzuty w sprawie za oszustwa w sieci nie związanej z fałszywymi alarmami.

W sprawie jest jednak wiele wątpliwości. Bo czy autor e-maili o bombach wracałby do Polski, wiedząc, że jest rozpracowywany? I czy umieszczałby w e-mailach swoje nazwisko? Czy w cztery dni policja była w stanie uzyskać mocne dowody winy L., skoro wiadomości wysłano z serwerów zarejestrowanych w USA, Niemczech i Francji? Jaki motyw mógłby mieć Marcin L.? - pisze "Rz", powołując się na osoby zbliżone do śledztwa.

- Uznaliśmy, że dowody są wystarczające do przedstawienia zarzutów i wniosku o areszt, co potwierdził sąd - stwierdza prok. Marta Zawada-Dybek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Nie zdradza, czy L. się przyznał.

Mężczyzna ma licznych wrogów; w Internecie można znaleźć dziesiątki wpisów przy jego nazwisku o tym, że jest bezkarnym oszustem. Wiele osób miałoby dobry powód, by próbować go wrobić w sprawę fałszywych alarmów, podszywając się pod jego adres IP.

Czytaj więcej na stronie "Rzeczpospolitej" >>>

Zobacz także
Komentarze (76)
Zaloguj się
  • rimpopi

    Oceniono 1 raz 1

    Bzdura. Aresztowali go na wszelki wypadek, a po kilku miesiącach bedą go musieli wypuścić. Bardzo też jestem ciekaw, jakie to są "niemocne" dowody.

    --
    Mam poparcie prezesa

  • brunner_8

    0

    czy to tak trudno ustalić kto podniósł alarm bombowy na podstawie bzdurnych mejli ?

  • wyboga

    Oceniono 1 raz -1

    Rzepa? Też mi autorytet, już raz dała znać o sobie. Jak tam bomby w Tupolewie?

  • kris.wp

    0

    Cytat "podszywając się pod jego adres IP". Czy IP to jak DNA każdy ma swój na całe życie?

  • 1234qwerty

    Oceniono 2 razy 2

    No panie Sienkiewicz dupa blada oj bladzieńka. Poproście ministra e-Boniego to może wam pomoże.

  • paliwoda2

    Oceniono 5 razy 3

    Co tam dowody - ważne że odbyła się konferencja prasowa z premierem i ministrem w roli głównej i tryskającym samozadowoleniem.

  • pisdode

    Oceniono 2 razy 2

    Za kadencji wnuka pisarza w roli ministra strasznie wzrosła tromtradracja policji. Zamiast realnych sukcesów nagłaśniane sukcesy wirtualne.

  • lese_majeste

    Oceniono 4 razy 2

    sukces musiał być, a co potem to normalka, byle PR był dobry, a później to gawiedź zapomni, wypłaci się odszkodowanie czyli po prostu PR za pieniądze z podatków

  • szczaw_und_mirabelki

    Oceniono 4 razy 4

    jak zwykle nie wyszlo
    mial byc sukces a tu lipa..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje