Zaskakujący cel pierwszej wizyty papieża - włoska wyspa Lampedusa

Wiadomości >  Wiadomości dnia
aw, KAI
01.07.2013 19:01
A A A Drukuj
Papież Franciszek

Papież Franciszek (Fot. Riccardo De Luca AP)

W pierwszą podróż swego pontyfikatu papież Franciszek uda się 8 lipca na włoską wyspę Lampedusa, na którą przypływają tysiące uchodźców z Afryki. Wiadomość o wizycie, zapowiedzianej w poniedziałek przez Watykan, wywołała poruszenie we Włoszech.
W wydanym komunikacie watykańskie biuro prasowe wyraźnie wyjaśniło cele tej wizyty i oczekiwania papieża podkreślając, że będzie ona mieć charakter ściśle prywatny. Franciszkowi towarzyszyć będzie bardzo małe grono osób, także spośród przedstawicieli lokalnych władz.

W osobnym liście arcybiskup pobliskiego Agrigento na Sycylii Francesco Montenegro zaapelował do włoskich polityków, by powstrzymali się od przyjazdu na Lampedusę.

Chce dodać otuchy mieszkańcom

Watykańskie biuro prasowe podkreśliło ponadto, że papież Franciszek, głęboko poruszony tragediami, do jakich dochodzi w rejonie wyspy, gdzie toną łodzie z uciekinierami z Afryki, pragnie modlić się za tych, którzy stracili życie i odwiedzić niedawno uratowanych oraz przebywających tam uchodźców. Papież chce też - jak dodał Watykan - dodać otuchy mieszkańcom wyspy i wystosować apel o odpowiedzialność, by "otoczyć opieką tych braci i siostry będących w skrajnej potrzebie".

Rzecznik Stolicy Apostolskiej ksiądz Federico Lombardi poinformował, że podczas swej krótkiej wizyty na Lampedusie papież wypłynie na chwilę w morze, by rzucić wieniec kwiatów w hołdzie dla ofiar. Towarzyszyć mu będą rybacy w kutrach. W porcie Franciszek spotka się z imigrantami i mieszkańcami wyspy. Na miejscowym stadionie odprawi następnie mszę. Władze wyspy natychmiast zapewniły, że nie będą jej uroczyście "przystrajać" z okazji wizyty papieża Chodzi o to, by Franciszek zobaczył ją taką, jaka jest.

Lampedusa wciąż boryka się z masowym napływem uchodźców z Afryki, którzy nie mieszczą się w tamtejszym ośrodku. Kulminacja kryzysu imigracyjnego nastąpiła prawie dwa lata temu, gdy w ciągu kilku miesięcy do brzegów wyspy przybiło około 40 tys. uciekinierów. Wielu z nich uratowała włoska straż przybrzeżna, gdy ich stare kutry, łodzie i małe statki uległy awariom i dryfowały w morzu. Wiele takich jednostek zatonęło. Nieznana jest dokładna liczba uciekinierów, którzy zginęli próbując dostać się do Włoch.

Cel pierwszej podróży papieża od początku jego pontyfikatu jest - jak się zauważa - niezwykle symboliczny i sugestywny. Franciszek, który od swego wyboru mówi o potrzebie udawania się na peryferia, gdzie panuje ubóstwo, odwiedzi miejsce największego od lat kryzysu humanitarnego w Europie.

Tagi:

  • 29
  • 6
Komentarze (59)
Zaloguj się
  • hajaszek

    Oceniono 168 razy 132

    Bardzo się o Franciszka martwię.
    Prawdziwy pasterz.

    Boję się, że taka rewolucja może się biskupom i kardynałom nie spodobać.

    Myślę, że ktoś powinien próbować jego potrawy.

  • plpolak

    Oceniono 83 razy 57

    W GW więcej o Papieżu niż w Gościu Niedzielnym.

  • sammler

    Oceniono 64 razy 20

    > Papież chce też - jak dodał Watykan - dodać otuchy mieszkańcom wyspy i wystosować apel o odpowiedzialność, by "otoczyć opieką tych braci i siostry będących w skrajnej potrzebie".

    A co mu przeszkadza otoczyć ich opieka? Może kasy ma za mało? Dlaczego papieże zawsze tylko apelują i modlą się? Biorąc pod uwagę to, że od z górą 1,5 tys. lat modlą się właściwie o to samo, są raczej mało skuteczni...

    S.

  • czarnymwczarne

    Oceniono 19 razy 5

    Jest kościół, w którym skarpetkę Jana Pawła II traktuje się jako relikwię i wierni zobligowani są modlić się do niej:
    www.czarnymwczarne.pl/index.php/component/k2/item/26-sonda

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX