Strażacy, którzy zginęli w Arizonie, to elitarna jednostka. "Nikt nie przeżył"

01.07.2013 18:11
Strażacy, którzy zginęli w Arizonie, to elitarna jednostka

Strażacy, którzy zginęli w Arizonie, to elitarna jednostka "hotshots" (Fot. HANDOUT Reuters)

19 strażaków, którzy zginęli podczas gaszenia pożaru lasu w pobliżu miejscowości Prescott w amerykańskim stanie Arizona należało do 20-osobowej elitarnej jednostki. To tak zwani "hotshots" - najlepiej wyszkoleni funkcjonariusze, stanowiący elitę wśród strażaków. Z ich jednostki biorącej udział w akcji w Arizonie nie przeżył nikt.
To największa tragedia związana z pożarami lasów, jaka przydarzyła się amerykańskim strażakom od 1994 roku. Mimo wyjątkowego szkolenia, jakie przechodzą "hotshots" pożar lasu w Arizonie wymknął się spod kontroli. Przyczyną tragedii prawdopodobnie był bardzo silny, gorący wiatr.

Strażacy z elitarnej jednostki byli zmuszeni do wykorzystania swoich "schronień przeciwogniowych" - przypominających namioty, przenośnych struktur, z założenia mających chronić ich przed płomieniami i gorącem w kryzysowej sytuacji. Niestety tym razem schronienia nie wystarczyły. - Cała załoga "hotshots" została zabita przez ogień - powiedział Dan Fraijo - szef straży pożarnej z Prescott.

Ogień wybuchł w piątek i szybko rozprzestrzenił się na powierzchni ponad 800 hektarów. Walkę z pożarem utrudniała wysoka temperatura, bardzo niska wilgotność powietrza i silne wiatry. Lokalne władze zarządziły ewakuację ponad 50 domów w kilku okolicznych miejscowościach

Poprzednio podobna tragedia o tak dużej skali miała miejsce w 1994 roku. Wówczas w pożarze w stanie Colorado zginęło 14 strażaków. Przyczyną ich śmierci była nagła eksplozja płomieni.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (84)
Zaloguj się
  • wojtusz

    Oceniono 2 razy 0

    Słaba ta elyta.

  • hrabia_wronski

    Oceniono 3 razy -1

    Lacze sie w smutku z rodzinami poleglych strazakow.
    Zgineli dla Ojczyzny ..
    Ludzie ,a tak naprawde ?
    W czasie walki z zywiolem z grubsza chodzi o to ,aby ugasic pozar a ludzie nie gineli .
    Po to mysla .
    A tu jakis biuralista wyslal ludzi na pewna smierc.
    To jest blad i trzeba natychmiast zmienic taktyke.
    Szefa zmienic ..to on jest odpowiedzialny !
    Nie ma takkiej mozliwosci ,aby dobrze zorganizowana akcja zakonczyla sie porazka.
    Dokladnie to samo co w gornictwie.
    za tyletanctwo placi sie najwyzsza cene.

  • cyklista

    Oceniono 2 razy 2

    Człowiek to taki większy robak, któremu wydaje się że jest panem świata. Tylko się wydaje.

  • sniezka55

    Oceniono 4 razy 4

    Ogień to największy żywioł, ponieważ zginęli najlepiej przygotowani do poskramiania go. To przykre , gdyż to właśnie oni narażając życie chronią nasze. Dzielni ludzie.

  • 1.hanna

    Oceniono 4 razy 4

    Cześć ich pamięci

  • turbo-liberal

    Oceniono 9 razy -5

    Najlepszy to oni mieli pewnie sprzęt.
    Żeby dać się zabić w 19 chłopa, jak barany bezrozumne?

  • holzmilak

    Oceniono 7 razy -5

    Jakby oni byli "hotshots" tragedii by nie było.Tytuły nie zastąpią rozsądku!

  • neospasmin

    Oceniono 4 razy 4

    szkoda ludzi.

    m.lazarowicz

  • sowa_46

    Oceniono 5 razy 1

    Moim zdaniem ktoś się nie popisał, w takim żywiole nie pozostawia się ludzi bez zewnętrznej kontroli sytuacji, powinien być utrzymywany kontakt z grupą i obserwatorami terenu z ziemi i z powietrza, grupa powinna znać stan zagrożenia w każdej sekundzie aby uniknąć zamknięcia przez ogień.
    Dowództwo dało ciała nie tylko w tej tragedii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje