Państwo refunduje in vitro. Arłukowicz: To ostatni moment na ten program

01.07.2013 13:27

Fot. Adam Stępień / Agencja Gaze

Dziś rusza rządowy program leczenia niepłodności. Resort zdrowia przeznaczy na niego 240 mln zł przez najbliższe trzy lata. Z programu skorzysta w tym czasie około 15 tys. par. - Niepłodność to choroba, którą nowoczesna medycyna potrafi leczyć. To najlepszy czas i ostatni moment, aby go wprowadzić - mówił na konferencji Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia.
- Dzięki metodzie in vitro żyje na świecie 5 milionów szczęśliwych i zdrowych dzieci. W Polsce do tej pory nie było programu, który wspomagał rodziców borykających się z leczeniem niepłodności. To program, który nie zależy od zasobności ich portfela. Przeznaczamy na niego 240 mln zł w skali trzech lat. Skorzysta z niego 15 tys. par, a w tym roku chcemy pomóc 2 tys. - mówił podczas konferencji prasowej Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia.

Do programu przystąpi 26 klinik

Mają być skrupulatnie kontrolowane. - Stworzymy specjalny anonimowy rejestr dla pacjentów, który będzie pomocny w kontroli klinik i zarodków. Warunkiem przystąpienia do programu dla klinik jest właśnie gwarancja bezpieczeństwa zarodków - tłumaczył minister.

Dane klinik będą umieszczone w elektronicznym rejestrze. Będą w nim także dane kobiet poddawanych in vitro. Chodzi m.in. o datę zgłoszenia i zakwalifikowania do programu refundacyjnego, informację o niepłodności, liczbie i rodzaju wykonanych badań, liczbie i jakości pobranych gamet, liczbie utworzonych, przeniesionych i przechowywanych zarodków. W rejestrze będą też informacje o powikłaniach związanych ze sztucznym zapłodnieniem oraz dane o liczbie uzyskanych ciąż, ich przebiegu, urodzeniu dziecka i jego stanie zdrowia.

Jeden zabieg za 7,5 tys.

- Niepłodność nie jest prawicowa ani lewicowa. Nie ma żadnych poglądów politycznych. To choroba, którą nowoczesna medycyna potrafi leczyć. To najlepszy czas i ostatni moment, aby ten program wprowadzić - mówił Arłukowicz. - Mam nadzieję, że niezależnie od tego, kto w resorcie zdrowia i w rządzie będzie zasiadał, to nikt nie zabierze go pacjentom.

Jeden cykl zapłodnienia in vitro został wyceniony przez resort zdrowia na maksymalnie 7,5 tys. zł. Program potrwa od lipca 2013 r. do czerwca 2016 r.

Zobacz także
Komentarze (193)
Zaloguj się
  • poalicja

    0

    Żonie dwa lata po zabiegu nie wyjęli z ręki metalowego rusztowania bo uwaga nie ogłoszono przetargu na specjalny śrubokręt.Ta sama żona czekała 9 m-cy na masaże górnych kręgów,musi poczekać kolejny rok na masaże dolnej części tego samego kręgosłupa.A ten kutas coś mamrocze o zapłodnieniu w szklance.
    W ogóle co za kłamstwo że państwo refunduje,to ja i miliony biednych ludzi fundujemy płacimy za te fanaberie.

  • nowekonto99

    Oceniono 1 raz 1

    oby nie skończyło się tym, że para zastosuje invitro a później się rozmyśli....

    ---------
    Sprawdz jak możesz zaoszczędzić na wymianie opon nawet 650 złotych.

  • razb1947

    Oceniono 2 razy -2

    Jak to jest jedne kobiety płacą za usunięcie dziecka a drugie płacą za zajście w ciąże przez invitro, a w dodatku jeszcze dopłaca NFZ, czy nie lepiej pozwolić tym nie narodzonym na życie i nie zezwalać na invitro tylko jak chcą dziecko niech sobie wezmą od tych kobiet które chcą usunąć dziecko i przez to ile uratujemy dzici ,które mają być zamordowane.

  • oglaszam_wszem_i_wobec

    Oceniono 5 razy -1

    Wyliczono, że utrzymanie dziecka do pełnoletniości to koszt 130-150 tysięcy złotych. – Po zmianach podatkowych mówimy o 190 tysiącach złotych – informuje Irena Bylicka ze Związku Dużych Rodzin "Trzy Plus". Zwraca jednocześnie uwagę na fakt, że pensje nie wzrosły na tyle wyraźnie, co koszty utrzymania.

    www.polskieradio.pl/7/159/Artykul/485695,Dziecko-kosztuje-190-tysiecy-zlotych
    =======

    ROCZNE UTRZYMANIE DZIECKA = 190/18 = 10 500 zł

    KOSZT ZABIEGU IN VITRO = 7 500 zł

    ====

    jak ktoś kogo nie stać na zabieg za 7500 zł będzie stać na utrzymanie dziecka , które w wyniku tego zabiegu się urodzi ? skoro ktoś nie ma 7500 zł to jak będzie miał 10 500 zł co roku na utrzymanie tego dziecka ???

  • munkela

    Oceniono 6 razy 4

    I znowu sa tacy, ktorzy pisza na forum o naprotechnologii. Tymczasem:

    Naprotechnologia jest pomocna jedynie wtedy , jezeli nieplodnosc jest ULECZALNA u konkretnej pacjentki !

    Jezeli pacjentka cierpi na przyklad na niedzroznosc jajowodow lub niewydolnosc jajnikow to metoda ta NIE bedzie pomocna.

    Krotko mowiac , jezeli przyczyny nieplodnosci maja charakter FIZJOLOGICZNY u kobiety lub jej partnera ( moze to byc np. calkowity brak komorek rozrodczych) to naprotechnologia jest zuelnie bezuzyteczna w takich przypadkach.

    Naprotechnologia jest niczym wiecej jak zmodyfikowana wersja modelu Creightona , pozwalajaca okreslic dni plodne pacjentki oraz ewentualne zaburzenia w jej cyklu miesiaczkowym. To wszystko.

    Powazne organizacje medyczne zajmujace sie zagadnieniem leczenia nieplodnosci nie pisza w swych raportach ani slowa o metodzie zwanej naprotechnologia poniewaz NIE MA ANI JEDNEGO OPRACOWANIA NAUKOWEGO, ktore stwierdzalo by skutecznosc tej metody.

    Regulacja cyklu miesiaczkowego jest stosowana przez lekarzy od wielu , wielu lat.
    Nazwanie tej metody naprotechnologia i dodanie iz jest to nowa metoda i na dodatek rewelacyjna i rewolucyjna , to po prostu naduzycie !

    Jest to zwykłe postepowanie diagnostyczno-terapeutyczne, ktore zawsze jest stosowane ZANIM pacjentka i jej partner zostana skierowani na zabieg in vitro !

    P.S. Nalezy dodac, ze metoda naprotechnologii , czyli regulowania cyklu miesiaczkowego jest zupelnie niepomocna w przypadku nieplodnosci u mezczyzn !!!

    W takich wypadkach jedyna metoda ktora powinna byc zastosowana jest wlasnie IN VITRO !

  • papaleone

    Oceniono 4 razy 4

    Jak sobie pomyślę ile ja tego namordowałem.
    Wychodząc z przekonania,że jak ma być ormowiec to niech wyschnie na prześcieradle.
    Sić...można ormowca zmienić na pisowca, jak kto woli.

  • jagiello1410p

    Oceniono 8 razy -4

    Człowiek z probowki to genetyczny frankenstein człowiek drugiej kategorii ,tyle jest dzieci w domach dziecka normalnych

  • bjuras

    Oceniono 4 razy 0

    Ach, gdyby te pieniądze dać Hannie Gronkiewicz-Waltz, miałaby na premie /43 mln zl/ dla swoich urzędników przez pięć lat.

  • andrzejto1

    Oceniono 3 razy -3

    Szkoda, że Arłukowicz nie wykupił więcej miejsc na studiach medycznych, więc lekarzy coraz mniej... Ale ci co sa zarabiają jeszcze lepiej... Więc żyje się lepiej, niektórym. A tak przy okazji, to in vitro nie jest procedurą leczniczą jakby się kto pytał?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje