W strachu przed upadkami biur Polacy latają tanimi liniami na własną rękę

01.07.2013 06:37
Polacy pracują nawet podczas urlopu. To bardzo niebezpieczne

Polacy pracują nawet podczas urlopu. To bardzo niebezpieczne (Fot.Tomasz Wiech / AG)

- Coraz więcej Polaków organizuje wakacje na własną rękę. Korzystają z licznych promocji biletów lotniczych - informuje "Rzeczpospolita". A okazyjne ceny można upolować nawet na dzień przed odlotem. Okazało się bowiem, że największą stratą dla linii jest pusty fotel i odpuszczono sobie politykę wyprzedaży tanich biletów z dużym wyprzedzeniem.
W te wakacje najwięcej osób pojedzie bez biura podróży do Włoch; w dalszej kolejności są Hiszpania i Francja. Jak wynika z raportu eSKY.pl, do którego dotarła "Rz", na najpopularniejszych kierunkach chcemy latać jak najtaniej: 75 proc. kupionych biletów do Italii to linie niskokosztowe, w przypadku Hiszpanii - nawet 85 proc.

Upadki biur podróży

- Widać duży wzrost zainteresowania wyjazdami organizowanymi samodzielnie - mówi Andrzej Betlej, współzałożyciel firmy analitycznej Travel Data. Podkreśla, że składa się na to obawa przed upadkami touroperatorów oraz wzrost liczby lotów na kierunkach turystycznych, oferowanych głównie przez tanie linie.

W 2012 r. liczba osób, która tak wypoczywała, wzrosła o 14 proc. I rośnie dalej. - W czerwcu zainteresowanie samodzielnymi wakacjami było o kolejne 4 proc. większe niż rok wcześniej - wylicza Łukasz Neska z eSKY.pl.

Więcej w "Rzeczpospolitej">>

Chcesz czytać więcej o wakacjach Polaków? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (69)
Zaloguj się
  • marooned.mb

    Oceniono 2 razy 2

    Errata: nie w strachu przed upadkiem biur ale z czystej kalkulacji. Nie dalej jak tydzień temu sprawdzałem ile by mnie wyniosła wycieczka z biura w tym samym terminie i do tej samej miejscowości, którą sobie wybrałem i zarezerwowałem. Za tę samą kasę z biura poleciałaby tylko jedna znajoma a tymczasem na własną rękę lecimy we dwie.

    Pośrednik może jest dobry dla pary emerytów, którzy wolą zapłacić i niczym się nie przejmować. I na tym kończy się plus biur.

  • stanislaw32

    Oceniono 3 razy 1

    Artykuly sponsorowane powinny byc wyraznie oznakowane w przeciwnym razie zakrawa to o manipulacje.

    "Artykul" stara sie ukazac osoby podrozujace na wlasna reke jako biedakow ktorzy szukaja oszczednosci badz tez cwaniakow ktorzy obawiaja sie oszukanczych biur podrozy. Wynika z tego ze to zorganizowana forma wypoczynku jest "wlasciwa" forma wakacji ewentualnie forma na ktora ludzie sie decyduje kiedy sa bogaci.
    To zupelnie nowe dla mnie spojrzenie na sprawe.
    Podane fakty ja raczej zinterpretowalbym tak ze Polacy zaczynaja znac jezyki i miec odwage podrozowac na wlasna reke. Takie podrozowanie oznacza wieksza wolnosc i zwykle jest o wiele ciekawsze niz jazda z biurem po to zeby lezec przy basenie.

    Sa to po prostu dwie rozne formy wypoczynku.
    W tej chwili majac male dziecko jest mi latwiej jechac na wakacje zorganizowane bo to wygoda ma znaczenie a nie to co zobacze czy zrobie a wiec fakt ze nie musze gotowac czy sprzatac a mam wszystko wliczone. Jednak generalnie uwazam ze wyjazd na wlasna reke jest dojrzalsza i o wiele ciekawsza forma spedzania wolnego czasu.

    Tytul wiec jak i caly artykul widziec musze wylacznie jako probe manipulacji

  • kaszpir2

    Oceniono 4 razy 2

    Takie chrzanienie o "taniości" ...

    Byłem z biurem w Tunezji (2x) i Egipcie za naprawę małe pieniądze.

    Widziałem cennik wszystkich hoteli , bo nie był tajny. Gdybym sam tam sobie zarezerwował pokój to sam pobyt byłby droższy niż cala wycieczka.
    Hotele są oddalone od lotnisk czasami o kilkadziesiąt km lub więcej. Problem z transferem lotnisko-hotel-lotnisko.

    Biura mają olbrzymie upusty w hotelach , ale nic z darmo. Te biura rezerwują hotel , często cały na nawet kilka miesięcy i nawet jak nie znajdą klientów to muszą za to płacić ...
    Wiele hoteli nie "obsługuje" wogóle klientów indywidualnych , bo całe są zarezerwowane przez różne biura.

    Przeloty.

    Biura wynajmują loty czerterowe. Wynajmują hurtem całe samoloty. Ceny przelotu też niższe , bo samoloty są opłacone od razu.

    W niektórych krajach (Europa) da się czasami załatwić coś taniej , ale nie ma co ukrywać często nie ma co porównywać.

    Ja nie tak dawno wróciłem z Chorwacji. Sam "organizowałem". Jechałem samochodem , kwatery kupione bezpośrednio u Chorwata. Jedzenie własne.
    Rok temu tak samo Włochy , ale tam noclegi przez pośrednika.

    W większości nie da się zorganizować wyjazdu oferującego taki sam standard (hotel tej samej klasy i takie samo wyżywienie) taniej niż biuro podróży.
    Biura działają na bardzo minimalnej marży.

    Po prosru biura mają olbrzymie upusty , których nigdy nie będą miały osoby prywatne.

  • ralloo

    Oceniono 1 raz 1

    dla każdego cos miłego. Jak ktos ma dwoje dzieci, to nie będzie ich targal po hostelach z ryzykiem, ze rezerwacja niepotwierdzona i tzreba na szybko szukac czegos innego. Poza tym biura zamawiają noclegi hurtowo i mają rabaty, nie oszukujmy sie, dobrych tanich ofert nie ma za wiele. Bo skoro hotelarz jest w stanie wydymac biuro, które co miesiąc bierze od niego 30 pokoi, to tym bardziej wydyma Kowalskiego z żona. Dwa, dla wielu ludzi liczy się czas, spkój itd,. i za to płaca w biurze podróży. Z tmi upadłościami tez nie przesadzjamy, ludzie rzucaja się na biura-krzaki z ofertami po 999 zł all inclusive i potem robią zdziwione oczy, media to rozdmuchuja i wychodzi, że setki tysięcy turystów koczuja na lotniskach, a prawda jest taka, że jest jest jakis promil całego ruchu turystycznego.

  • brajanu

    Oceniono 2 razy 0

    dla wąsatych januszów z dziećmi wakacje AI z biurem dalej będą jedynym wyjściem. wielu z nich nie zna na tyle dobrze języka obcego aby samemu ogarnąc sobie wakacje.

  • wrednyspammer

    Oceniono 2 razy 0

    Ze strachu? Ze strachu to pojadą nad Bałtyk. Ze strachu ludzie korzystali z usług biur podróży. Ale teraz już byli za granicą, i widzą, że nie ma się czego bać. Że można po prostu polecieć i na własną rękę ciekawiej czas spędzić. Nawet jeżeli z językiem nie jest najlepiej, to można sobie poradzić - w turystycznych krajach, ludzie są zwykle uśmiechnięci, przyjaźni i skorzy do pomocy.
    A dziennikarze, jak zwykle, stawiają jakąś tezę i znajdują byle jaki argument żeby ją udowodnić...

  • dorotiiipl

    Oceniono 3 razy -1

    Polecam: www.facebook.com/TanieLotyzWarszawy

  • aga.milos

    Oceniono 3 razy 1

    Polacy latają na włąsną rękę w strachu (ze strachu?) przed upadkiem... ;) dobre ;) na własną rękę latają chyba paralotniami

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX