Amerykański student zamordowany podczas zamieszek w Egipcie

30.06.2013 08:41
W Egipcie ponownie dochodzi do protestów przeciwko rządzącemu prezydentowi Mohammedowi Morsiemu

W Egipcie ponownie dochodzi do protestów przeciwko rządzącemu prezydentowi Mohammedowi Morsiemu (Fot. Manu Brabo AP)

Do zdarzenia doszło w trakcie piątkowego protestu w Aleksandrii, kiedy tłum atakował biura rządzącego w kraju Bractwa Muzułmańskiego. Andrew Pochter zginął od ciosów nożem w pierś. Śmierć amerykańskiego studenta potwierdził Departament Stanu USA - informuje "Independent".
O śmierci studenta poinformowała jego rodzina. "R.I.P Andrew Driscoll Pochter. Pojechał do Egiptu, bo interesował się problemami Bliskiego Wschodu. Planował żyć tam w pokoju" - napisali jego bliscy na profilu na Facebooku. Rodzina i znajomi dodali, że Andrew, który pochodził z miejscowości Chevy Chase w stanie Maryland, "był wspaniałym człowiekiem, wychodzącym naprzeciw nowym doświadczeniom w świecie i znajdującym drogę do dzielenia się swoim talentem".

Andrew chciał studiować na Ohio Kenyon College, a wyprawa do Egiptu miała być wstępem do studiów poświęconych problemom Bliskiego Wschodu.

Egipskie władze poinformowały, że student miał przy sobie niewielką kamerę, ale wciąż nie wiadomo, dlaczego wziął udział w piątkowym proteście w Aleksandrii. Rzecznik Departamentu Stanu USA potwierdził śmierć swojego obywatela i złożył kondolencje jego rodzinie. Bractwo Muzułmańskie potwierdziło, że osiem biur partii zostało zaatakowanych w piątek w Egipcie. Podczas zamieszek 70 osób zostało rannych.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o wydarzeniach ze świata? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (50)
Zaloguj się
  • kklement

    Oceniono 234 razy 194

    "Pojechał żyć w pokoju" i brał udział w zamieszkach.

    Wlazł ze swoim amerykańskim angielskim w tłum rozwścieczonych Arabów. Nagroda Darwina.

  • jamj

    Oceniono 126 razy 92

    Pewnie naczytał się w Stanach o miłości jaką świat darzy Amerykanów i naiwniak w to uwierzył..

  • zamaszysty.cios.w.krocze

    Oceniono 109 razy 85

    Poległ heroiczną śmiercią próbując wykonać efektowne fotki na fejsa. Chwała bohaterom.

  • zaanawetprzeciw_2.0

    Oceniono 98 razy 76

    "Pojechał do Egiptu, bo interesował się problemami Bliskiego Wschodu."

    Nawet nie chce mi się tego komentować...

  • durand_durand

    Oceniono 71 razy 43

    "Pojechał do Egiptu, bo interesował się problemami Bliskiego Wschodu."
    Gdyby tak było, to wiedziałby, żeby wysmarować się pastą do butów, lub przyodziać w Nikab. Tak to jest, jak się jedzie do obcego kraju nic nie wiedząc o jego kulturze.

  • sqlap72

    Oceniono 83 razy 31

    Nasz Radzio to ma farta. Też jako student poznawał islamskie zwyczaje i co? I żyje. I to jeszcze jak? W zdekomunizowanej posiadłości, co ją od głupich komuchów przebiegłością za grosze wykupił i uratował dla potomności (swojej). On bardzo zdolny jest, więc w ministry go wzięli, a nasz największy sojusznik to mu nawet jeszcze księżniczkę - no może trochę zbasztardowaną, ale jednak - Jabłonowską za żonę podsunął, która nie tylko książki kucharskie umie pisać, ale i zrozumienie dla śledzenia pospólstwa potrafi uzasadnić.

  • kibic_rudego

    Oceniono 27 razy 11

    "R.I.P Andrew Driscoll Pochter. Pojechał do Egiptu, bo interesował się problemami Bliskiego Wschodu.
    Planował żyć tam w pokoju" i my mamy w to uwierzyć skoro w Egipcie jest wielki rozpizdziach od długiego czasu
    Rożne są przykrywki dla agentów, najczęściej jako dziennikarze, inż. geolodzy, Lekarze bez Granic, studenci, turyści itp.

  • kwiecien45

    Oceniono 62 razy 10

    Pewnie zginął na służbie. I nawet rodzina nie będzie mogła o tym się dowiedzieć.
    Taki jest los neziniemmych bohaterów służb wywiadu.
    Cześć Jego pamięci.
    [*]

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX