Jest areszt dla trzeciego zatrzymanego ws. alarmów bombowych

29.06.2013 14:47
26-letni mężczyzna podejrzany o spowodowanie fałszywych alarmów bombowych, które we wtorek sparaliżowały ponad 20 instytucji w całym kraju, został aresztowany przez sąd na trzy miesiące. Wcześniej zwolniono dwóch zatrzymanych, na których winę nie znaleziono dowodów.
E-maile o rzekomych bombach mężczyzna wysłał w Wielkiej Brytanii, gdzie w ostatnim czasie mieszkał. Został zatrzymany w piątek rano przez Centralne Biuro Śledcze na lotnisku w Pyrzowicach. Chwilę wcześniej przyleciał z Birmingham. Zabezpieczono przy nim sprzęt elektroniczny, który najprawdopodobniej służył do wysyłania maili z groźbami. 26-latek był poszukiwany listem gończym za 36 oszustw w internecie.

Winnym grozi do 8 lat więzienia

Mężczyzna jeszcze w piątek został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Katowicach, która prowadzi śledztwo. Zastępca prokuratora okręgowego w Katowicach Arkadiusz Kozłowski powiedział podczas dzisiejszej konferencji prasowej, że mężczyźnie przedstawiono zarzut wywołania fałszywych alarmów i spowodowanie w ten sposób zagrożenie dla życia i zdrowia oraz mienia. Grozi za to do ośmiu lat więzienia.

- To kwalifikacja wstępna. Z uwagi na to, że ataki dotknęły również szpitali i była ewakuacja nie tylko personelu, ale i pacjentów, będziemy jeszcze rozważać rozszerzenie tej kwalifikacji - powiedział zastępca prokuratora okręgowego w Katowicach Arkadiusz Kozłowski. Chodzi o przestępstwa związane narażeniem na niebezpieczeństwo pacjentów. Decyzja w tej sprawie zapadnie po zgromadzeniu danych z ewakuowanych szpitali.

Uczestniczący w konferencji prasowej komendant główny policji nadinsp. Marek Działoszyński powiedział, że informacje o rzekomych bombach 26-latek wysyłał z Wielkiej Brytanii za pośrednictwem dwóch skrzynek mailowych. Wiadomości, wysyłane przy pomocy telefonu komórkowego, używał stosując techniki szyfrowania. Odebrany podejrzanemu sprzęt zbadają biegli, ale policja jest przekonana, że to właśnie ten mężczyzna stoi za alarmami. Motywy działania podejrzanego - jak mówią prokuratorzy - nie są znane. Według policji, dobór instytucji, do których wysyłał e-maile, był przypadkowy.

Sądzę, że ta sprawa znajdzie swój finał

Minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, pytany w sobotę przez dziennikarzy po konwencji PO w Chorzowie o zatrzymanie 26-latka, powiedział: - Są silne dowody w tej sprawie i prokuratura je podzieliła. Został zatwierdzony trzymiesięczny areszt. Sądzę, że ta sprawa znajdzie swój finał, tak jak mówiłem, w sądzie, ze sprawiedliwym wyrokiem - dodał Sienkiewicz.

26-latek to trzecia osoba, która - według policji - ma związek z wywołaniem we wtorek fałszywych alarmów bombowych. Tego dnia zatrzymano dwóch - jednego w Chrzanowie (Małopolskie), drugiego w Zawierciu (Śląskie). Obaj zostali w czwartek zwolnieni, bowiem prokuratura uznała, że zgromadzony do tej pory materiał dowodowy nie dał podstaw do przedstawienia im zarzutów.

Działoszyński zaznaczył, że zatrzymanie tych osób nie było przypadkowe - to mężczyźni, którzy utrzymywali kontakty z osobą, zatrzymaną na lotnisku w Pyrzowicach. - Poprzez zatrzymanie tych osób i wykonanie czynności w stosunku do nich, poszerzyliśmy swoją wiedzę, która umożliwiła nam zatrzymanie sprawcy tych ataków - powiedział komendant. - Jesteśmy przekonani, na bazie poprzednio jeszcze uczynionych ustaleń, że numer telefonu zabezpieczonego przy tej osobie jest tym, który współgra z adresem IP, z którego rozsyłano tego typu maile - powiedział komendant.

Seria fałszywych alarmów bombowych

Działoszyński przypomniał, że w internecie nie można pozostać do końca anonimowym. - To taki świat, w którym zostawia się jednak ślady i myślę, że przekonanie osoby, która to zrobiła, o tym, że będzie bezkarna, spowodowało jej przyjazd do Polski, natomiast okazało się trochę inaczej - podsumował szef policji.

We wtorek po fałszywych alarmach bombowych w kraju sprawdzono 22 obiekty - szpitale, prokuratury, sądy, komendy policji, centra handlowe i teren przyległy do siedziby Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Ewakuowano ponad 2,7 tys. osób. W akcję zaangażowanych było ponad 400 policjantów. Według resortu spraw wewnętrznych nie było realnego zagrożenia życia i zdrowia obywateli. Jak podał Działoszyński koszt działań samych policjantów to około 700 tys. zł.



Chcesz wiedzieć więcej o śledztwie ws. fałszywych alarmów bombowych? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w twoim telefonie!

Zobacz także
Komentarze (64)
Zaloguj się
  • verand

    Oceniono 38 razy 28

    Nie kumam: wysyła maile z groźbami, jest poszukiwany za oszustwa listem gończym, więc przyjeżdża do kraju, gdzie jest poszukiwany i być może ma przy sobie sprzęt, z którego wysyłał "bombowe" wiadomości. Próbuje załapać się na nagrodę "iDiota roku"? Czy ktoś inny kpiny sobie robi?

  • kaczkazporemwzupie

    Oceniono 120 razy 22

    Jaka piękna manipulacja tytułem :-)
    "Sparaliżował kraj alarmami bombowymi.Areszt"
    Areszt za 36 oszustw internetowych,jak się okazuje.No i jest "znajomym" niedoszłych podejrzanych."Kontaktował się".Kontaktowanie się z podejrzanymi jest podejrzane.
    To już nawet nie jest śmieszne.To jest,ku...,żałosne!

  • kniazwitold

    Oceniono 41 razy 21

    Ktoś znów nas robi w wała - jeżeli był poszukiwany listem gończym i wylądował na lotnisku międzynarodowym, to nie mieli wyjścia - musieli go zatrzymać, więc co to za osiągnięcie, sam wszedł im w ręce.

    Teraz pytanie na jakiej podstawie go aresztowali? Czy za 36 oszustw w internecie, czy za maile z groźbami?

    Na 99,9% usłyszał zarzuty w sprawie oszustw, wiec czemu kolejny raz ktoś nam wciska kit w sprawie serii alarmów bombowych?

  • jezierskiadam

    Oceniono 51 razy 15

    Jeżeli był poszukiwany listem gończym, to go zamknęli po żlapaniu.
    Co mieli zrobić innego?
    Gdzie tu jest inrormacja?

    ...ale sprawa jest baaardzo rozwojowa.:)
    Jak w bajce >>> www.eioba.pl/a/3wgp/legenda-o-smoku-wawelskim-wersja-on-line

  • szy70

    Oceniono 53 razy 13

    to ten
    młody, zdolny
    co pracuje w Anglii
    i

    Tusk apelował by wracali do Polski

  • bomamcoco

    Oceniono 51 razy 13

    Ale ten areszt to za co?Za "podejrzenie o dokonanie" tych fałszywych alarmów bombowych,czy jednak za te 36 oszust w internecie?
    Wygląda na to,że na Śląsku każdy jest teraz podejrzany,byle był znajomym znajomych tych pierwszych dwóch facetów.

  • zapiski_dziada

    Oceniono 13 razy 7

    Z artykułu wynika, że znowu pudło. Złapano jakiegoś przypadkowego człowieka, który był poszukiwany listem gończym. Oczywiście areszt będzie w tym przypadku zastosowany.
    Jedyne co łączy tego człowieka z alarmami bombowymi to dwa zdania napisane w artykule obok siebie. Że kogoś zatrzymano i że prokuratura prowadzi śledztwo w innej sprawie za którą grozi itd.

  • known2own

    Oceniono 14 razy 6

    Idealnie! Można ogłosić sukces!

    Przetrzymają go i posadza za te przekręty w internecie, więc tym razem nie będzie go trzeba wypuścić. A jak za 3 lata go oczyszczą z tych alarmów, to już nikt nie będzie o tym pamiętał. Wspaniała strategia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje