Wyłudzają pieniądze na "pracę za granicą". "Nie straciłam wiele, ale tracę wiarę w rodaków"

28.06.2013 15:25
Brytyjska firma na swojej stronie umieściła ostrzeżenie przed możliwym oszuswem

Brytyjska firma na swojej stronie umieściła ostrzeżenie przed możliwym oszuswem (Fot. www.keypersonnel.co.uk)

- Młodzi mężczyźni oszukują ludzi chcących wyjechać do pracy. Biorą opłaty za przejazd i kontakt się kończy. Chcę ostrzec innych - napisała nasza czytelniczka na Alert24. Chodzi o mężczyzn, którzy używając adresu "key.personnel@o2.pl" oferują atrakcyjną pracę w Anglii. Jest jeden warunek: trzeba za to zapłacić 170 zł. - Wpłaciliśmy i cisza - napisała jedna z osób, które zgłosiły się do pracy. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy przedstawiciela tej firmy.
"Pana/Pani wniosek o pracę został rozpatrzony pozytywnie" - od takich słów zaczyna się mail, jaki otrzyma osoba, która zgłosi się do pracy w firmie oferującej zatrudnienie w magazynach w Wielkiej Brytanii. Dalej pojawia się m.in. informacja, że kandydat musi przelać na podany numer konta 170 zł. Na co te pieniądze? To "całkowite pokrycie kosztów przejazdu firmowymi busami" - czytamy w mailu. Opłata jest obowiązkowa. Inaczej nici z umowy.

Chętni są, bo oferta jest dosyć atrakcyjna. Za pracę magazynową przy układaniu palet firma rzekomo płaci 7,80 funta za godzinę netto. Na dodatek firma organizuje przejazd, a pod kandydatów do pracy "podjeżdża pod dom". Niestety osoby, które wysłały firmie 170 złotych za przejazd, twierdzą, że nigdy tej pracy nie dostały. Okazało się, że to oszustwo - sprytne wyłudzenie.

"Kazali mi czekać na wyniki rekrutacji"

Informację o rzekomych oszustach przekazała nam poprzez Alert24 nasza czytelniczka, Magda. - Trafiłam w sieci na ogłoszenie. Firma pisała, że szuka ludzi do układania palet w Birmingham. Taka praca magazynowa. Podobno możliwe było podpisanie kontraktu nawet na dwa lata - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl. - Był tam podany numer telefonu i e-mail. Zadzwoniłam. Odebrał młody chłopak. Miał specyficzną, "dresiarską" manierę mówienia, ale był kompetentny. Powiedział, żebym poczekała do wieczora na wyniki rekrutacji - dodaje.

Przy kolejnym kontakcie Magda zapytała mężczyznę, czy opłata 170 koniecznie musi być przelana z góry i jakie potwierdzenie przyjęcia wpłaty firma zapewnia. - Powiedział, że niestety jest to konieczne, bo inaczej ludzie nie stawiają się do pracy. Że to takie zabezpieczenie. A umowa potem ma być dostarczona przez kuriera w ciągu jednego dnia - relacjonuje.

"Ludzie się nabierają, chcę ich ostrzec"

- Od razu wiedziałam, że nie wyślę tych pieniędzy, ale zaczęłam szukać informacji, czy ktoś inny nie został w ten sposób oszukany. Znalazłam wpisy ludzi, którzy skarżyli się na to oszustwo już w marcu. Dlatego chciałam, żeby to opisać. Ludzie się nabierają - mówi nam Magda.

Rzeczywiście, w internecie łatwo można znaleźć relacje osób, które przekonują, że zostały oszukane przez osoby posługujące się podanym we wspomnianym ogłoszeniu numerem telefonu: 517 313 ***. - Zostałam oszukana. Patryk B. to oszust, który oferował pracę w Anglii. Ja nie straciłam wiele, ale tracę wiarę w rodaków - ostrzega na forum Ang.pl Polak2013 - jedna z naciągniętych osób. - Ja i kuzynka też zostałyśmy oszukane przez tego kolesia. Kasę wpłaciliśmy i cisza - dodaje Madzia. Kilku forumowiczów twierdzi, ze sprawę zgłosiło na policję.

Raz pan Waldek, raz pan Mateusz...

Tożsamość mężczyzn jest trudna do sprawdzenia. Numeru telefonu i adresu e-mail na razie nie zmienili, ale w różnych ogłoszeniach podają różne nazwiska. - Ktoś w internecie pisze, żeby uważać np. na Mateusza K., a oni w tym czasie już podają w ogłoszeniu Waldemara M. - mówi Magda. W innym ogłoszeniu można na trafić np. na Patryka B.

Sprawdziliśmy, czy firma działająca pod nazwą wykorzystywaną przez oszustów w adresie e-mail podawanym w ogłoszeniu (key.personnel@o2.pl) faktycznie istnieje. Okazuje się, że tak i rzeczywiście zajmuje się pośrednictwem pracy w Wielkiej Brytanii. Tylko że nie ma nic wspólnego z panami zamieszczającymi ogłoszenia w Polsce.

Na swojej stronie internetowej firma Key Personnel zamieściła na ten temat ostrzeżenie. "Poinformowano nas, że staliśmy się ofiarą przywłaszczenia nazwy firmowej" - napisali przedstawiciele firmy. "Nie bierzemy udziału w procederze pobierania pieniędzy od osób poszukujących pracy" - zaznaczyli i podkreślili, że sprawę przekazali policji.

"Ktoś widzi, że opłata, to od razu myśli, że oszukujemy"

Postanowiliśmy zadzwonić pod numer telefonu podany w ogłoszeniu i dowiedzieć się, co na ten temat mają do powiedzenia "szefowie firmy". Zapytaliśmy "szefa", czy wie, że firma Key Personnel ostrzega, że ktoś się pod nią podszywa. - Firma istnieje, więc nie wiem, o co tutaj chodzi - usłyszeliśmy w odpowiedzi. - Ale wie pan, że sprawą zajmuje się brytyjska policja? - drążyliśmy. - Nie kojarzę, nie kojarzę - odparł nasz rozmówca.

Zapytaliśmy, czy w takim razie wszystko jest w porządku, a informacja o oszustwie to jakaś pomyłka. - Proszę pana, policja nas sprawdzała. Jak ktoś widzi, że jest opłata za przejazd, to każdy myśli, że jest oszustwo, tak? A to wcale nie jest prawda, tylko inaczej dana osoba się nie stawia - odpowiedział.

Pan Waldemar lub Mateusz - do końca rozmowy nie udało nam się ustalić prawdziwego imienia i nazwiska mężczyzny - też postanowił skorzystać z okazji i czegoś się od nas dowiedzieć. - Policja się za to wzięła tak? Holenderska policja? Czy brytyjska - spytał. - Jak to holenderska, to tam też działacie? - dopytujemy. Mężczyzna odłożył słuchawkę.

Chcesz na bieżąco śledzić najważniejsze wydarzenia? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Zobacz także
Komentarze (38)
Zaloguj się
  • martyna358

    Oceniono 1 raz 1

    Niestety jesli chodzi o pracę za granicą to czai sie wielu oszustów próbujących oszukiwać w coraz to bardziej wyrafinowany sposób. Niestety takie są fakty, że trzeba zachować rozwagę i zdrowy rozsądek przy poszukiwaniu parcy za granicą.

    Jesli szukamy prace przez agencję jest nieco prosciej bo od razu widać czy to rzetelna firma czy nie. Szukając pracy na własną rękę za każdym razem gdy ktoś chce od nas jakieś pieniadze powinna nam się zapalic czerwona lampka!

    -----
    praca.owi.pl - praca za granica

  • ppo

    Oceniono 2 razy 0

    Ja bym się zajebał, gdybym miał 2 lata układać palety w magazynie. Obojętnie, ile by za to płacili!
    Może dlatego nie padam ofiarą takich oszustów.

  • ppo

    Oceniono 2 razy 0

    Kieruję się w życiu zasadą, że to pracodawca płaci mi, a nie ja jemu. Ani złotówka nigdy nie popłynęła ode mnie w stronę firmy, w której pracowałem. Nawet nie kupowałem w tzw. firmowych sklepach, choć jako pracownik miałem rabaty. Po prostu NIE!

    A za przejazd, jak ktoś się wybiera za granicę, to chyba może sobie zapłacić sam, no nie? Jak się nie zna języków i polega tylko na polaczkach, to się nie powinno wyjeżdżać za granicę. Nawet turystycznie!

  • ciotka_ltd

    Oceniono 4 razy 2

    @ alyra

    Ciekawe, ILU ty sama/sam rodakow wydymalas? "Trzeba wlozyc prace w znalezienie komus dobrej pracy, a to kosztuje".
    A goowno prawda - w UK pobranie nawet funta od osoby poszukujacej pracy jest KARALNE. Agencyjne fee placi pracodawca, co pracownika do pracy potrzebuje.

  • ciotka_ltd

    Oceniono 4 razy 0

    @bodziu

    Jaka 'emigracja'? Przeciez ci frajerzy jeszcze nigdzie nie wyjechali, a zostali wydymani przez Polakow z Polski, co nawet konta na - dajmy na to - yahoo.co.uk nie maja.:)
    A pismaki gazeta.pl rownie durne jak ci frajerzy. A jakim cudem agencja brytyjska mialaby sie poslugiwac takim lipnym adresem mailowym jak podany w tekscie, he?
    Od jutra zaczynam robic za dziennikarke Wybiorczej i logowac sie jako: wybiorcza@gazeta.pl.:)))

  • ciotka_ltd

    Oceniono 3 razy 1

    To nie jest oszustwo - to jawny test na idiotow, co do zadnej pracy sie nie nadaja z racji calkowitego odmozdzenia:)
    Nawet domena ....@o2.pl im nic nie mowi...Zalamac sie mozna.
    A wystarczy tylko w search wstukac Key Personel UK by wiedziec, ze
    1) robotnikow niewykwalifikowanych i bez jezyka to oni nie szukaja:
    >>Key Personnel are office and administration recruitment specialists with 28 years' experience in specialist search and selection procedures. Based on Colmore Row in Birmingham City Centre, we can provide staff from office juniors up to senior directors and we have a recognised expertise in sectors that include legal and professional services, finance, manufacturing and construction. <<
    2) ich adres to: wydzial( informacja. formularze etc) lub imie.nazwisko agenta @keypersonnel.co.uk
    I co? Policja West Middlands ma teraz polskich oszustow, dzialajacych w Polsce i poslugujacym sie polskim adresem mailowym lapac? Fakt, majac adres mailowy ta mialaby oszustow pod kluczem w ciagu godziny.;)
    Ludzie, to ze ja sobie z was tu czesto jaja robie, ze dokuczam wam ze zyjecie w Matrixie, ze istnieje dla was wylacznie fakt medialny, ze cierpicie na analfabetyzm funkcjonalny, bo odbieracie nie to, co w tekscie jak byk stoi, ale co byscie chcieli w nim zobaczyc wg. tego, coscie sobie zalozyli z gory etc. etc. to DLA WASZEGO DOBRA. Byscie sie - kurcze blade - w koncu obudzili i zaczeli samodzielnie i logicznie myslec!
    Bo - klne sie na wszystkie swietosci - jeszcze nie spotkalam drugiej takiej nacji, ktora by rownie latwo bylo wydymac. Mniej marzen, wiecej realizmu!

  • toberson

    Oceniono 4 razy 0

    Przeciez glosowaliscie na cuda Tuska to toncie w jego szambie!!Miala byc POprawa a jest gorzej niz za rzadow PISu!!!

  • ratlerek.hitlerek

    Oceniono 2 razy -2

    Szanowna Redakcjo!

    Czy można prosić uprzejmie o wyjaśnienie, co oznacza "specyficzna, "dresiarska" maniera mówienia"? Jak to w praktyce wygląda?
    Dobrze byłoby wiedzieć... żeby rozpoznać oszusta już na etapie rozmowy telefonicznej.
    To ważna kwestia, proszę jej nie bagatelizować.
    Z góry dziękuję!

  • plpolak

    Oceniono 9 razy -5

    A skąd wie że to wyłudzają Polacy a nie żydzi? np. w rządzie ich pełno.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje