Szczyt UE: Uzgodnienia ws. bezrobocia. Bez pracy jest 5,6 miliona młodych ludzi

28.06.2013 07:16
Herman Van Rompuy

Herman Van Rompuy (Fot. Virginia Mayo AP)

- Przywódcy UE uzgodnili zwiększenie środków na walkę z bezrobociem młodych Europejczyków i zmobilizowali EBI do udzielania kredytów firmom. Podczas szczytu nie obyło się bez ponownego zamieszania wokół brytyjskiego rabatu.
Podczas pierwszego dnia szczytu UE przywódcy uzgodnili dodatkowe fundusze na walkę z bezrobociem młodych; mają one pochodzić z przesuwania niewykorzystanych środków w ramach przyszłego budżetu UE na lata 2014-2020.

Polska ma otrzymać w latach 2014 i 2015 ok. 2 mld zł

Przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy poinformował na konferencji prasowej w nocy z czwartku na piątek, że kraje UE będą mogły przeznaczyć na walkę z bezrobociem wśród młodych co najmniej 8 mld euro w latach 2014-2020, a nie tylko 6 mld, jak uzgodniono w lutym. Pierwsze 6 mld euro będzie skierowane w latach 2014 i 2015 do 13 krajów z regionami o bezrobociu wśród młodzieży przekraczającym 25 proc.

Dzięki tej unijnej inicjatywie osoby poniżej 25. roku życia mają otrzymywać ofertę pracy, możliwości dalszej edukacji albo szkolenia zawodowego w ciągu czterech miesięcy od chwili utraty pracy albo ukończenia szkoły. Z tego programu Polska ma otrzymać w latach 2014 i 2015 ok. 2 mld zł. Jak poinformował premier Donald Tusk, rząd już przygotowuje konkretne programy na wykorzystanie tych środków.

Według statystyk, w 27 krajach UE bez pracy jest 5,6 miliona młodych ludzi. Najdotkliwiej problem ten dotyka zmagające się z głębokim kryzysem kraje południowoeuropejskie: Grecję, Hiszpanię i Portugalię.

UE ogłosiła polityczne porozumienie

Przywódcy UE podjęli też decyzję o zwiększeniu dostępu do kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw. - Dziś podjęliśmy decyzję o znacznych inwestycjach w Europie, szczególnie jeśli chodzi o małe i średnie przedsiębiorstwa. (...) Główną rolę odegra Europejski Bank Inwestycyjny (EBI), a oprzemy się na wzroście kapitału tej instytucji o 10 mld euro - powiedział Van Rompuy. Rada Europejska chce, żeby EBI zwiększył kredytowanie w Unii Europejskiej o przynajmniej 40 proc. w latach 2013-2015.

Wcześniej pojawiały się obawy, że takie zaangażowanie EBI w kredytowanie małych i średnich przedsiębiorstw może obniżyć rating tej instytucji z najwyższego poziomu AAA. Jak powiedział Van Rompuy, rating AAA jest niezbędny, by bank mógł spełniać swoją główną rolę w promowaniu inwestycji w UE, jednak "nie może być celem samym w sobie". Jak dodał, przywódcy państw europejskich zgodzili się, że potrzebna jest lepsza koordynacja działań pomiędzy finansowaniem projektów z budżetu unijnego a kredytowaniem ich z EBI.

W pierwszym dniu szczytu pojawił się natomiast problem z liczeniem rabatu brytyjskiego w składce do budżetu UE na lata 2014-2020. M.in. Francja twierdziła, że od funduszy rolnych dla nowych krajów UE rabatu nie należy naliczać, co miałoby oznaczać zmniejszenie jego kwoty o kilkaset milionów euro. Tymczasem w czwartek rano szefowie instytucji UE ogłosili polityczne porozumienie ws. budżetu.

"Charakter techniczny, a nie polityczny"

- Jeśli pytacie, czy na najwyższym szczeblu kraje UE wspierają wieloletni budżet, odpowiedź jest jasna: tak. Jeśli chodzi o problem rabatu brytyjskiego, nic się nie zmieniło, będzie on stosowany tak jak uzgodniono w lutym (...) więc nie ma tu niespodzianek - tłumaczył Van Rompuy zaznaczając, że problem z rabatem miał "charakter techniczny, a nie polityczny".

- Podczas dyskusji pojawiło się kilka problemów budżetowych dotyczących pewnych krajów, dla których znajdziemy odpowiednie rozwiązanie - dodał. Jak wskazały wcześniej źródła UE, na szczycie uzgodniono, że dla krajów, które ponoszą największy ciężar finansowania brytyjskiego rabatu w części wydatków na rozwój wsi (jak Francja) ma się znaleźć rekompensata bądź w roku 2013, bądź do 2020 r.

Źródło brytyjskie powiedziało, że Londyn otrzymał na szczycie zapewnienie w sprawie bezpieczeństwa swojego rabatu. Cytowany przez AFP prezydent Francji Francois Hollande powiedział, że wysokość brytyjskiego rabatu została już ustalona na lutowym szczycie, ale że możliwe są korekty w sposobie jego obliczania.

Według źródła agencji, premier David Cameron znowu postawił przywódców pod ścianą, co jest porażką Francji. Z kolei kanclerz Niemiec Angela Merkel uzgodnienia w sprawie brytyjskiego rabatu nazwała "satysfakcjonującym rozwiązaniem".

Dzisiaj przywódcy mają zająć się unią bankową i procesem akcesyjnym Serbii.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (20)
Zaloguj się
  • el_bigos

    Oceniono 18 razy 16

    Szkoda tej kasy. Jak zwykle obłowi się kilka osób prowadzących szmerane szkolenia z pisania cv czy jakiś innych idiotyzmów.

  • alien0

    Oceniono 15 razy 13

    znowu będzie można wynajmować hotele z wyżerką i organizować w nich "kursy" pogadanki dla "piguł" na temat brodawczaka na przykład w zamian za jakiś niby certyfikat ? Znowu pan z jednego z dolnośląskich (znanego z afer miasta :) ) który "kiwa się" w polityce i prowadzi sklep komputerowy będzie mógł zorganizować "kurs komputerowy" który poprowadzi jego sprzedawca ze sklepu ?

    ura ura, by żyło się lepiej....:)

  • jamj

    Oceniono 12 razy 10

    Patrzcie ludziska jaka ta Unia wspaniała. 5,6 miliona młodych ludzi może sobie wypoczywać na okrągło. Gorzej jak zdechną starzy, którzy im papu dają.: - (

  • koniu800

    Oceniono 12 razy 8

    tusk próbuje rozwiązać problem poprzez zatrudnienie armii nowych (oczywiście swoich) urzędników a raczej pasożytów

  • kliszczak1

    Oceniono 6 razy 6

    Zatrudnijmy więcej ludzi w urzedach - bezrobocie spadnie :)
    _ _
    Piękne zdjęcia z gór | Humor z gór

  • on691

    Oceniono 5 razy 5

    Unia nie ma żadnego pomysłu na walkę z bezrobociem.
    Sypanie pieniędzmi, z zadłużonych budżetów poszczególnych krajów nic nie da.
    Rację mają internauci, którzy piszą tu o lipnych szkoleniach.
    Sam tego doświadczyłem np. w Niemczech, gdzie byłem krótko zarejestrowany jako bezrobotny.
    Rady tamtego urzędu:
    -nic dla pana nie mamy (to na wstępie),
    -trzeba być elastycznym i nie trzymać się jednej firmy tylko pracować dla kilku na części etatów,
    -szkolenia, które polegały głównie na pisaniu cv, rady jak rozmawiać z pracodawcą. Ja byłem raptem na takich dwóch przymusowych szkoleniach, ale wielu innych "kursantów" mówiło że to ich naste szkolenie w podobnym stylu i żądali od prowadzących konkretnych ofert pracy, których tamci oczywiście nie mieli.
    W Polsce na szczęście nie byłem bezrobotnym, ale przypadek dwóch bliskich mi osób mówi, że jest równie beznadziejnie.
    Prawda jest taka, że państwa Unii mają coraz mniejsze możliwości oddziaływania i będzie tylko gorzej:
    a)zadłużenie tych państw uniemożliwia szersze zaangażowanie się w tworzenie inwestycji i miejsc pracy,
    b)siła robocza na terenie Unii jest względnie droga, więc ci którzy rzeczywiście mają pieniądze (a jest tych pieniędzy cała góra, tyle że skupiona w nielicznych rękach), nie zainwestują ich tutaj tylko tam gdzie jest tanio - Bangladesz, India, jeszcze Chiny. Jakość nikogo za bardzo nie obchodzi, bo liczy się tani towar nawet jeśli jest nieco szmatławy.

    Tak więc w Unii kryzys się skończy, jak nasze zarobki zbliżą się do tych krajów gdzie teraz inwestuje kapitał (nie mówię o spekulacjach). Tylko czy to rzeczywiście będzie odbicie od kryzysu, czy od nędzy.

  • woryprokopa

    Oceniono 4 razy 4

    będzie mozna sobie powiększyć penisa

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje