Jest postępowanie dyscyplinarne wobec mec. Rogalskiego. Złamał tajemnicę adwokacką?

27.06.2013 15:25
Rzecznik dyscyplinarny stołecznej palestry wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec mec. Rafała Rogalskiego - b. pełnomocnika Jarosława Kaczyńskiego w śledztwie ws. katastrofy smoleńskiej. Powodem są wywiady, których udzielił prawnik. Miał w nich złamać tajemnicę adwokacką. Jeśli zostanie uznany winnym, grozi mu nawet wydalenie z adwokatury.
O wszczęcie dochodzenia dyscyplinarnego wobec mec. Rogalskiego w maju do rzecznika stołecznej ORA zwróciła się główny rzecznik dyscyplinarny NRA, mec. Ewa Krasowska. Miało to związek z wywiadem, jakiego Rogalski udzielił wtedy "Rzeczpospolitej", a potem TVN.

Mec. Krasowska podejrzewała, że udzielając wywiadu, w którym odnosił się do czasu, gdy był pełnomocnikiem Kaczyńskiego w śledztwie ws. katastrofy smoleńskiej, Rogalski mógł naruszyć "zasady tajemnicy adwokackiej, a ta powinna obowiązywać wszystkich adwokatów bez względu na barwy i sympatie polityczne".

Rzecznik dyscyplinarny Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, mec. Jacek Brydak, zdecydował się na wszczęcie postępowania, choć nie dostał - mimo próśb - informacji od dziennikarza, czy adwokat autoryzował swój wywiad dla "Rz". Mec. Brydak nie wykluczył, że wezwie tego dziennikarza w toku swego postępowania.

Co dalej z Rogalskim?

Jak będzie dalej wyglądało postępowanie ws. Rogalskiego? - Mec. Rogalski będzie wezwany i postawione mu będą zarzuty dyscyplinarne - powiedział w Brydak.

Co powiedział Rogalski w wywiadzie dla "Rz"? "Główni odpowiedzialni za katastrofę zginęli na pokładzie tupolewa. Stawiam na zasadniczą winę po stronie polskiej" - oświadczył w tej rozmowie.

Wcześniej w medialnych wypowiedziach akcentował wątki możliwego wytworzenia w Smoleńsku sztucznej mgły czy też rozpylenia nad lotniskiem helu. "Czuję się odpowiedzialny za wypowiedzi i wydarzenia, które nabrały znaczenia ideologicznego" - skomentował to potem w "Rzeczpospolitej".

Mec. Rogalski: Nie naruszyłem tajemnicy zawodowej

- Znam przepisy prawa i kodeks etyki adwokackiej. Nie naruszyłem ani tajemnicy zawodowej, ani Kodeksu karnego, w kontekście przepisów o ujawnieniu tajemnicy. Wszczynanie sprawy dyscyplinarnej przeciwko mnie byłoby dziwne i niezrozumiałe - komentował wcześniej zarzuty mec. Krasowskiej Rogalski. Dziś powtórzył to samo.

- Nie naruszyłem żadnego przepisu kodeksu etyki adwokackiej, w szczególności tajemnicy zawodowej - broni się prawnik. Podkreśla, że o sprawie dowiaduje się z mediów i nie zna szczegółów. Zapewnia, że podda się procedurom rzecznika i stawi się na jego wezwanie.

- Jestem przekonany, że również pan rzecznik dojdzie ostatecznie do wniosku, że nie naruszyłem przepisów - dodał.

Ale to niejedyne "dyscyplinarne" kłopoty byłego prawnika Jarosława Kaczyńskiego. Znany kardiochirurg Mirosław G., skazany w I instancji za korupcję, zarzucił adwokatowi niedopuszczalne wypowiedzi w sądzie na jego temat. W 2012 r. Rogalski usłyszał z kolei zarzut dyscyplinarny naruszenia etyki adwokackiej za niepochlebne wypowiedzi wobec gen. Krzysztofa Parulskiego. Prawnik obwiniał byłego naczelnego prokuratora wojskowego o zaniedbania przy wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej.

Rogalski nie przyznaje się do zarzutów "niezachowania umiaru, współmierności i oględności" w tych wypowiedziach. Co mu grozi, jeśli warszawska palestra będzie innego zdania?

Upomnienie, nagana, grzywna... Co grozi Rogalskiemu?

Efektem postępowania może być w przyszłości wniosek rzecznika do adwokackiego sądu dyscyplinarnego o ukaranie Rogalskiego. Adwokaci podlegają korporacyjnej odpowiedzialności dyscyplinarnej za postępowanie sprzeczne z prawem, z zasadami etyki lub godności zawodu bądź za naruszenie swych obowiązków zawodowych.

Jeśli rzecznik dyscyplinarny decyduje się na wniosek o ukaranie kogoś do adwokackiego sądu dyscyplinarnego, obwinionemu mecenasowi grożą kary, takie jak: upomnienie, nagana, kara pieniężna, zawieszenie w czynnościach zawodowych na czas od trzech miesięcy do pięciu lat oraz wydalenie z palestry. Proces dyscyplinarny jest jawny dla mediów. Od wyroku sądu dyscyplinarnego okręgowej rady adwokackiej przysługuje odwołanie do wyższego sądu dyscyplinarnego przy Naczelnej Radzie Adwokackiej. Od tego orzeczenia można jeszcze złożyć kasację do Sądu Najwyższego.

NRA: "Adwokaci nie powinni promować własnej osoby"

W 2010 r. prezydium NRA wydało stanowisko w sprawie publicznych wypowiedzi adwokatów dotyczących postępowań, w których występują jako obrońcy albo pełnomocnicy. "Adwokaci powinni (...) unikać formułowania niemerytorycznych ocen dotyczących prowadzonych postępowań i publicznego prezentowania wniosków, które wykraczają poza rzeczową potrzebę. W żadnym wypadku nie wolno adwokatom traktować zainteresowania opinii publicznej niektórymi postępowaniami jako okazji do promowania własnej osoby lub własnych osobistych poglądów" - czytamy.

Kodeks etyki adwokackiej stanowi m.in., że adwokat zobowiązany jest "zachować w tajemnicy oraz zabezpieczyć przed ujawnieniem lub niepożądanym wykorzystaniem wszystko, o czym dowiedział się w związku z wykonywaniem obowiązków zawodowych". "Tajemnicą objęte są nadto wszystkie wiadomości, notatki i dokumenty dotyczące sprawy, uzyskane od klienta oraz innych osób, niezależnie od miejsca, w którym się znajdują" (...), zaś obowiązek przestrzegania tajemnicy zawodowej "jest nieograniczony w czasie" - głoszą zasady etyki adwokackiej.

Zobacz także
Komentarze (80)
Zaloguj się
  • klarneta8

    Oceniono 3 razy 3

    PIS-owi rosna slupki,nawet palestra juz pracuje nad przypodobaniem sie. Teraz mowi sie poaceniu z SP ZIOBRY, wiec wszystko jasne.Wdziecznosc za stanowiska z czasow rzadow prezesa nie zna granic.

  • dyskootantka

    Oceniono 4 razy 2

    Kolejna osoba, która zadała się z Kaczyńskim i źle na tym wyszła. Czy więc należy się dziwić takiemu Hofmanowi, Błaszczakowi czy innym lizusom? Przecież ci ludzie zdają sobie sprawę, że dzień, w którym powiedzą prezesowi, że się z nim w czymś nie zgadzają, będzie dniem początku ich końca. Jarosław ma wokół siebie sieć ludzi, którzy w jego imieniu są w stanie zniszczyć każdego. Stąd jego obawy o życie, obstawianie się ochroniarzami.

  • zbycho52

    Oceniono 4 razy 4

    Moze sie tak wziac w koncu za prokuratorow,sedziow,ktorzy lamiac prawo aresztuja niewinne osoby niszcza im zycie,wwsadzaja bez dowodow do aresztu wydobywczego,a pozniej zwykly podatnik ponosi koszty,bo trzeba placic odszkodowania,a winni temu nie ponosza zadnych konsekwencji,a nierzadko jeszcze awansuja.

  • horatio_valor

    Oceniono 3 razy 1

    Redaktorom strony głównej gazeta.pl gratulujemy opanowania języka polskiego. Na stronie głównej link głosi "jest dyscyplinarka", a w tekście, że jest dopiero POSTĘPOWANIE dyscyplinarne. "Dyscyplinarka" to ZWOLNIENIE dyscyplinarne. To, że mu dopiero takie coś grozi, nie znaczy jeszcze, że decyzja zapadnie, czy to tak trudno pojąć?

    Równie dobrze możecie napisać, że "Obama/papież Franciszek/Komorowski umiera" - to będzie nawet prawdziwsze, bo nie wiadomo, czy Rogalski dyscyplinarkę dostanie, a wiadomo na sto procent, że Obama, papież Franciszek i Komorowski kiedyś umrą.

  • cz27

    Oceniono 3 razy 3

    Dajcie jemu spokuj,już raz został pokarany przez Bozie.

  • anagl

    Oceniono 3 razy 3

    Żywe zainteresowanie środowiska adwokackiego rzekomą krzywdą pana Kaczyńskiego - PatAlogii, jest kolejnym dowodem na nierówne traktowanie obywateli naszego kraju. W mojej sprawie, w której mecenas Witold Skulski dopuścił się haniebnego złamania zasad etyki adwokackiej nie zawiadamiając mnie o terminie rozprawy oraz pojawiając się na posiedzeniu sądu wyposażony w wiedzę na poziomie ucznia szkoły podstawowej, rzecznik NRA nie "zająknęła się" od dnia 11-go kwietnia br.

  • rezun-one

    Oceniono 5 razy 3

    Może Rogalski nie chciał bronić Kaczyńskiego przed zarzutem przywłaszczenia sobie milionów z partyjnej kasy na prywatne potrzeby bez płacenia podatku?
    Gdy Kaczyński wyrzucał Rogalskiego te fakty nie były jeszcze powszechnie znane.
    To oskarżenie było ostrzeżeniem by nie ujawniał przekrętów prezesa.

  • rezun-one

    Oceniono 5 razy 3

    Gdy mec. Rogalski bredził opowiadając o helowych próżniach i sztucznych mgłach nikt nie miał do niego pretensji. Gdy zmienił zdanie, został odsunięty od sprawy, potępiony i oskarżony.
    Logicznie wynika z tego że największą tajemnicą PiS i Kaczyńskiego jest prawdziwość wniosków Komisji Milera.
    Czy potwierdzenie tego faktu może skutkować dyscyplinarką?

  • honkers

    Oceniono 9 razy 5

    Powiedział prawdę o Kłamczyńskim więc będzie musiał zapłacić. Jakoś mi go nie żal. Po co zadawał się z tą kanalią ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje