Sprawa trotylu. Jutro prokuratura pokaże wyniki badań próbek z wraku Tu-154M

26.06.2013 15:43

Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Jutro w południe prokuratura wojskowa badająca okoliczności katastrofy smoleńskiej przedstawi uzyskane od biegłych wyniki analiz próbek z wraku Tu-154M dotyczące ewentualnej obecności materiałów wybuchowych na szczątkach samolotu.
Konferencja prasowa - jak poinformował ppłk Janusz Wójcik z Naczelnej Prokuratury Wojskowej - odbędzie się w jednej z sal Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie przy ul. Nowowiejskiej. Będzie w niej uczestniczył m.in. szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, płk Ireneusz Szeląg.

Wczoraj prokuratura otrzymała sprawozdanie biegłych dotyczące badań próbek z wraku Tu-154M. Wojskowy prokurator wraz z biegłymi i ekspertami na przełomie września i października 2012 r. brał udział w uzupełniających oględzinach wraku, elementów samolotu oraz miejsca i rejonu katastrofy. Zabezpieczono wówczas do specjalistycznych badań laboratoryjnych ponad 250 różnego rodzaju próbek - wymazów, próbek gleby i wycinków materiałów z wraku.

"Rz": Ślady trotylu i nitrogliceryny

Próbki trafiły do kraju w grudniu zeszłego roku, ich badanie prowadziło Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji w Warszawie. - Czas badania jednej próbki wynosi, zdaniem biegłych, od kilku do kilkudziesięciu godzin. Dlatego też przyjęty przez biegłych termin sześciu miesięcy jako pozwalający na wykonanie badań 250 próbek jest w pełni uzasadniony i realny" - informowała w styczniu NPW. W maju biegli informowali prokuraturę, że zakończenie badań planują na koniec czerwca.

Prokuratura zaznaczała wówczas, że wyniki badań próbek będą tylko jednym z elementów całościowej opinii biegłych. Opinia ta będzie także oparta na wynikach badań próbek zabezpieczonych z ekshumowanych dotychczas zwłok ofiar katastrofy oraz wnioskach wynikających z oględzin wraku i miejsca tragedii. - Opinia sporządzona zostanie w terminie kilku miesięcy od zakończenia laboratoryjnych badań całości zabezpieczonego materiału - informowała NPW.

Sprawa badania tych próbek stała się głośna, gdy w końcu października zeszłego roku "Rzeczpospolita" napisała, że śledczy jesienią 2012 r. na wraku samolotu znaleźli ślady trotylu i nitrogliceryny. Prokuratura wojskowa wskazywała, że wyświetlenie się napisu TNT na detektorze używanym przez ekspertów podczas pobierania próbek z wraku nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem obecności trotylu. Na początku marca NPW informowała, że na obecnym etapie badań próbek biegli nie stwierdzili śladów materiałów wybuchowych.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o działaniach prokuratury ws. katastrofy w Smoleńsku? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie na żywo w Twoim telefonie!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (159)
Zaloguj się
  • e-komentarz

    Oceniono 89 razy 53

    I znów gotowa awantura o różnicę między śladami trotylu a ładunkiem zdolnym wybuchnąć.
    "Obyś żył w ciekawych czasach..." - ta stara chińska klątwa jak ulał pasuje do dzisiejszej Polski...

  • zapora01

    Oceniono 91 razy 51

    A w rewanżu Antoś jutro pokaże, trzy osoby, które własnymi rencyma, uratował z eksplozji..

  • angielski_kochanek

    Oceniono 73 razy 43

    Od tego co znajdzie się w raporcie, będzie zależało czy to jest znów atak na Kościół, czy nie...

  • lejenapis

    Oceniono 64 razy 20

    Maciora na prezydenta Kaczor na premiera ha ha ha

  • jankbh

    Oceniono 38 razy 14

    Ciekawe, czy zostały wykonane badania porównawcze na samolotach wykorzystywanych w podobnych warunkach?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje