Tragiczny bilans wojny w Syrii: Ponad 100 tys. zabitych, w tym 5 tys. dzieci i 3 tys. kobiet

26.06.2013 11:28
Walki w Aleppo

Walki w Aleppo (Fot. HOEP AP)

Od wybuchu w marcu 2011 r. powstania przeciwko reżimowi prezydenta Baszara el-Asada w Syrii zginęło ponad 100 tysięcy ludzi - alarmuje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Obie strony mają też jeńców - ponad 10 tys. osób przetrzymywanych jest w państwowych więzieniach, a kilkuset funkcjonariuszy sił reżimu znajduje się w rękach rebeliantów.
Do 24 czerwca w trakcie ponaddwuletniego konfliktu śmierć poniosło dokładnie 100 tys. 191 osób, w tym ponad 36,6 tys. cywilów. W tej kategorii jest ponad 5 tys. dzieci poniżej 16. roku życia i ponad 3,3 tys. kobiet - informuje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (SOHR).

2,5 tys. cudzoziemców poległo w szeregach powstańców

W szeregach powstańców poległo ponad 2,5 tys. cudzoziemskich bojowników, głównie dżihadystów. Ogółem straty rebeliantów to około 18 tys. zabitych. W konflikcie zginęło również 169 bojowników libańskiego Hezbollahu, którzy przyłączyli się do walki po stronie armii reżimu Asada. Jak twierdzi SOHR, pozostałe 40 tys. to żołnierze i milicje wierne reżimowi. Organizacja przyznała jednak Reuterowi, że także liczba zabitych rebeliantów może być dwukrotnie większa niż podawana ze względu na tajemnicę, jaką obie strony otaczają straty w swoich szeregach.

Ponad 2,5 tys. ciał nie zostało zidentyfikowanych. Ponad 10 tys. osób przetrzymywanych jest w państwowych więzieniach, a kilkuset funkcjonariuszy sił proreżimowych znajduje się w rękach rebeliantów.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (Syrian Observatory for Human Rights) ma siedzibę w Londynie i - jak twierdzi - publikuje dane dotyczące ofiar, opierając się na informacjach uzyskanych od szerokiej sieci swoich działaczy i lekarzy przebywających w Syrii. Przywódcą SOHR jest Syryjczyk, sunnita Rami Abdulrahman, który w rozmowie w 2011 r. z agencją Reuters twierdził, że sieć informatorów jego obserwatorium tworzy około 200 ludzi. Metodologia liczenia ofiar przez SOHR jest kwestionowana, ponieważ uwzględnia ono wśród nich tych partyzantów z opozycji, którzy przed rebelią nie byli żołnierzami.

Chcesz wiedzieć więcej o wojnie w Syrii? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (65)
Zaloguj się
  • alebyk

    Oceniono 1 raz 1

    Żydowsko-islamistyczna intryga. Obu faszystowskim grupom jest na rękę konflikt dlatego chcą usunąć umiarkowanego Assada.

  • pisowski_lud_wszystko_kupi

    Oceniono 1 raz 1

    Co wy debile gazeciane tak tych islamistów popieracie? Bo taka jest linia Izraela? Wiadomo że Izrael nie chce rozsądnych pratnerów do rozmów pokojowych.

  • wieprzowinapozydowsku

    0

    "W szeregach powstańców poległo ponad 2,5 tys. cudzoziemskich bojowników, głównie dżihadystów. Ogółem straty rebeliantów to około 18 tys. zabitych."

    Rebelianci i powstancy to byli u nas, w Warszawie w 1944 roku.
    Ja mam pytanie: ilu poleglo arabskich terrorystow i innych pieprzonych kanibali?

  • zz1026

    Oceniono 3 razy 1

    100000 ofiar i 36 tys cywili to daje 36% jak na wojne dobry wynik wychodzi na to ze krwiozerczy asad nie jest takim oprawca z ajakiego go uwazaja media
    podczas radizeckiej interwencji w afganistanie cywile stanowili 95% ofiar
    do tego 2500 zabitych dzihadystow szkoda ze ich tam wiecej nie zginelo
    kazdy zabity fanatyk islamski to jeden zamach mniej

  • miki2012

    Oceniono 4 razy 4

    krótka (aczkolwiek drastyczna +21) informacja o tym jak postępują z żołnierzami (poborowymi) armii reżimowej nasi (przecież to m.in. członkowie UE chcą obalić Asada) sojusznicy: www.breakingnews.sy/en/article/19891.html

  • jrb11

    Oceniono 2 razy 2

    Patrzac na tz terazniejszosc i ogolna sytuacja nalezalo by Polsce
    zrobic

    PIVOT TO ASIA

    Wlazic w staczajaca sie Europe i brac udzial w popieraniu dogorywujacych systemow militarnych czy finansowych nie wrozy nic dobrego na przyszlosc. W dodatku bez zasobow naturalnych.

    Chiny juz w przodzie i za pare latek i Indie beda tam. Te dwa kraje juz przscigaja tzw. G7.

  • sheppard25

    Oceniono 7 razy -1

    Niech się terroryści powyrzynają. Nie trzeba nam kolejnych "Allah Akbar" terrorystów.

  • june-of-44

    Oceniono 9 razy 1

    Dzisiejszy świat wogóle nie jest zainteresowany wojną w jakiejs Syrii. Kogo to obchodzi? Czy jest tam ropa albo gaz? Nie? No to USA nie przyniosą im demokracji na rakietach. Nie opłaca się.... Ze dzieci i kobiety giną? A kogo to w TV, radiu i mediach obchodzi? Ważne to jest że w Izraelu nie spadł deszcz od 3 dni, czy pan Snowden jest w Moskwie czy nie, że Roman Polański nakręcił nowy film, że Obama wszedł w psią kupę grajac w golfa Na Florydzie....
    Śmierć niewinnych ludzi jest nieważna, ważne są lansowane wiadomości-przyjemności...

  • skedok

    Oceniono 7 razy -3

    Rostowski w tzw- polsce pomaga emerytom i rencistom w większej skali przenieść się na tamten świat - Syria to jest pikuś- mam nadzieję że ktos tego ba.... powstrzyma - innaczej Hitler i Stalin spadną z pierwszego miejsca.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje