Fałszywe alarmy bombowe w całym kraju. Ewakuowano urzędy, sądy i szpitale [NAJWAŻNIEJSZE FAKTY]

rik
25.06.2013 19:22
Zabezpieczanie terenu akcji pirotechników na ulicy Królewskiej w Warszawie

Zabezpieczanie terenu akcji pirotechników na ulicy Królewskiej w Warszawie (Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta)

Alarm w prokuraturach, sądach, urzędach pracy, a także w szpitalach w kilkunastu miastach w kraju, dodatkowo ewakuacja niektórych z nich - to efekt anonimowych maili o podłożeniu ładunków wybuchowych, które dotarły do 22 instytucji. Po kilku godzinach policja poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny podejrzanego o fałszywe alarmy.
Tak relacjonowaliśmy dzisiejsze zamieszanie spowodowane alarmami bombowymi >>

Anonimowe maile o rzekomych ładunkach wybuchowych postawiły w stan gotowości policję w kilkunastu miastach: Warszawie, Katowicach, Gliwicach, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Szczecinie, Koszalinie, Ostrołęce, Lublińcu, Jeleniej Górze i Krakowie. Wszystko wyglądało na nieźle zaplanowaną i zorganizowaną akcję. Maile były bardzo podobnej treści. Alarmy bombowe dotyczyły 22 placówek w całym kraju. Z niektórych z nich ewakuowano ludzi - w sumie ok. 2,5 tys. osób. Najdotkliwiej ich konsekwencje odczuły szpitale, bo kompletnie zdestabilizowały opiekę nad pacjentami.

- Około godziny 10 dostaliśmy informację od policji, że w kilku obiektach w Warszawie mogły zostać podłożone ładunki wybuchowe - mówiła Ewa Gawor, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego m.st. Warszawy. - Natychmiast pojawiła się tam policja z psami i oddziały pirotechników. Nie zdecydowaliśmy się na ewakuację, pacjenci zostali w szpitalach, nie wpuszczano jednak żadnych osób do środka. W Warszawie alarm bombowy ogłoszono w czterech szpitalach: na Bródnie, przy ulicach Wołoskiej, Orłowskiego i Barskiej. Policjanci nie znaleźli tam żadnych niebezpiecznych materiałów. Na liście zagrożonych budynków w stolicy była również Prokuratura Generalna, z której ewakuowano około 300 osób, a także Wyższa Szkoła Medyczna.



Najbardziej zagrożone były szpitale

Prokuratura w Jeleniej Górze odebrała rano e-mail z informacją o podłożeniu ładunków wybuchowych w budynku. Eksplozję zapowiedziano na godz. 12. Ewakuowani zostali pracownicy zarówno z prokuratury okręgowej, jak i rejonowej, oraz z kilkunastu sąsiednich budynków. W Ostrołęce alarm dotyczył prokuratury, ale trzeba było zamknąć i ewakuować całą ulicę Kościuszki.

W Szczecinie ewakuowano budynek komendy wojewódzkiej policji, a w Koszalinie prokuraturę okręgową. Z powodu fałszywych alarmów bombowych w Katowicach, Gliwicach, Sosnowcu i Dąbrowie Górniczej ewakuowano ponad dwa tysiące osób. W Katowicach groźby zostały zaadresowane do komendy wojewódzkiej, prokuratury okręgowej, sądu okręgowego oraz do centrum handlowego Silesia City Center. Dramatycznie było w szpitalach na Raciborskiej, skąd w pośpiechu ewakuowano pacjentów, by zdążyć przed godz. 12.

W Krakowie bomby miały być podłożone w budynku Prokuratury Okręgowej, skąd ewakuowano 220 osób. Informacja o ładunku wybuchowym dotarła też do szpitala w Chrzanowie.

Po kilku godzinach intensywnych przeszukiwań obiektów minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz poinformował, że pirotechnicy niczego nie znaleźli. - Mamy do czynienia z fałszywymi alarmami bombowymi - mówił. Minister zdrowia dodał, że nikt z pacjentów z powodu podjętych kroków w szpitalach nie ucierpiał. - Pacjenci w szpitalach są bezpieczni, placówki wracają do normalnej pracy - powiedział minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

Zatrzymano jednego, może być ich więcej

Na następnej konferencji prasowej Sienkiewicz powiedział, że zatrzymano mężczyznę podejrzanego o wysyłanie maili. Po chwili informację potwierdził rzecznik komendanta głównego policji, insp. Mariusz Sokołowski. Do zatrzymania doszło w Chrzanowie w Małopolsce. - Na razie typujemy, że to on może stać za dzisiejszym zamieszaniem, natomiast jeszcze musimy go przesłuchać, wykonać wiele innych czynności, żeby wiedzieć z większą pewnością - poinformował z kolei rzecznik komendanta głównego policji, insp. Mariusz Sokołowski.

Sienkiewicz nie chciał jeszcze na tym etapie śledztwa zdradzać tożsamości zatrzymanego. - Możesz za to powiedzieć, że wydaje się antypatyczny - powiedział etapie śledztwa zdradzać tożsamości zatrzymanego. - Możesz za to powiedzieć, że wydaje się antypatyczny - powiedział obecny na konferencji Donald Tusk.

Minister zapowiedział dalsze zatrzymania w tej sprawie i dodał, że przestępcy posługiwali się dość wyrafinowanymi technikami zacierania śladów. Według ministra sprawdzane są obecnie serwery. - Prosimy o pomoc niektórych partnerów zagranicznych. Dotyczy to serwerów w USA, Francji, Niemczech, skąd przysłano te informacje do Polski - powiedział.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o kolejnych zmianach w rządzie? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (46)
Zaloguj się
  • eor

    Oceniono 83 razy 59

    I tak oto różnej maści eksperci od zagrożeń znaleźli sposób by przekonywać, że amerykańska pryzma to zbawienie, a nie zagrożenie. W studiu TVN24 ogłoszono wlasnie, że jeśli chcemy być bezpieczni to musimy dać się inwigilować. Dramat.

  • zalobanarodowa

    Oceniono 45 razy 29

    Ciekawe co by było jakby napisał że gdzieś jest bomba ale nie powie gdzie. Ewakuowaliby cały kraj?

  • leonleonidas

    Oceniono 45 razy 17

    Teraz czas na hym ku czci PRYZMY, ACTA, walki z CO2 i innych badziewi.

  • 31.februarius

    Oceniono 29 razy 15

    . "Przestępcy posługiwali się dość wyrafinowanymi technikami zacierania śladów"

    No, ten "haker" chrzanowski, schowany pod kocem, wystukiwał te maile lewym kciukiem.

  • sacco

    Oceniono 35 razy 13

    Będą nas jeszcze bardziej podsłuchiwać czy nasilać bezwzględną walkę z faszyzmem? Takie zadymy to zwykle cudowny dar dla polityków w kryzysie. Odwracają uwagę i pozwalają lepiej kontrolować. Zobaczcie jak się wszsytkie ministry "rzuciły w teren" i na stoły konferencyjne.

  • kloceklego

    Oceniono 17 razy 11

    zastanawia mnie to, czy te wszystkie alarmy bombowe nie były czasem ustawione przez szanownych możnowładców, żeby uzasadnić inwigilację na całego. ot niby pojawiło się zagrożenie i zostało zlikwidowane dzięki temu i temu. wygodne

  • welcometopoland

    Oceniono 26 razy 10

    NIGDY nie było w tym kraju zamachu terrorysty, odpowiednie służby chyba monitorują ryzyko (nawet terroryści mają nas w d... z uwagi na klimat i drogi :) a ci ZAWSZE reagują panicznie szastając pieniędzmi podatników i robią te swoje spektakularne akcje zamiast po prostu przeszukać szpital 1 gliniarz + 1 pies.

    Nieeee... u nas musi być na bogato - po amerykańsku.

    Być może to jest ukartowane aby uzasadnić kolejne zatrudnienia w służbach i wydatki na nich. Który terrorysta wysyła w ogóle ostrzeżenia ???! Nie jesteśmy Belfastem...

  • deepshitdiver

    Oceniono 31 razy 7

    Czego to oni nie zrobią żeby przykryć aferę z zalanym tunelem Wisłostrady. hehe

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX