Ekspert: Niemal wszyscy sprawcy fałszywych alarmów bombowych są wykrywani

25.06.2013 19:01
W Ostrołęce alarm dotyczył prokuratury, ale trzeba było zamknąć i ewakuować całą ulicę Kościuszki

W Ostrołęce alarm dotyczył prokuratury, ale trzeba było zamknąć i ewakuować całą ulicę Kościuszki (fot. D. Płoski/eOstrołęka.pl)

W przypadku fałszywych alarmów bombowych jest prawie stuprocentowa wykrywalność sprawców - powiedział Grzegorz Cieślak z Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas. Dodał, że tym razem uderzenie dotyczyło tzw. celów miękkich.
Po fałszywych alarmach bombowych w kraju sprawdzono 22 obiekty użyteczności publicznej, a ponad 2,7 tys. osób ewakuowano. Policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o rozesłanie wiadomości o ładunkach wybuchowych i nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

Niemal stuprocentowa wykrywalność

- W przypadku fałszywych powiadomień dotyczących aktów terroru bombowego jest prawie stuprocentowa wykrywalność sprawców. Tutaj niezwykle rzadko zdarza się, że taki sprawca jest niewykryty - powiedział Cieślak.

Jak przyznał, jedna z nielicznych spraw, gdzie do dziś nie znamy sprawcy, dotyczy "gejbombera". W październiku 2005 r., tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich, w Warszawie podłożono 14 atrap ładunków wybuchowych. Mail z wiadomością o podłożeniu bomb sugerował, że sprawcy mogą mieć związek ze środowiskami homoseksualnymi.

Jak powiedział Cieślak, w ubiegłym roku z fałszywymi alarmami bombowymi borykała się jedna z sieci hipermarketów, jednak sprawców wykryto i ponieśli karę.

Tym razem uderzono w cele miękkie

Według eksperta na uwagę zasługuje fakt, że tym razem uderzono w szpitale, czyli tzw. cele miękkie. Jak przypomniał, dla placówek służby zdrowia każdy rodzaj interwencyjnej relokacji to nie tylko stres dla pacjentów, ale także dla części z nich narażenie życia i zdrowia, zwłaszcza jeśli są to osoby podpięte do specjalistycznej aparatury medycznej.

Z tej też przyczyny sprawa dzisiejszych alarmów to nie żart. - Trudno mówić o wygłupie w sytuacji, w której naraża się zdrowie i życie człowieka. Z całą pewnością mówimy o przestępstwie - podkreślił Cieślak.

Przestępstwo kryminalne czy terrorystyczne?

To, czy to przestępstwo ma charakter kryminalny czy raczej terrorystyczny, zależy od przesłanek, jakimi kierowali się sprawcy. - Przestępstwa terrorystyczne są intencjonalne, tzn. kiedy intencją jest np. sparaliżowanie działania administracji publicznej czy zastraszenie dużej liczby osób w celu uzyskania celów politycznych czy światopoglądowych, mówimy o terroryzmie. Natomiast kiedy mówimy o innych przesłankach, to będziemy raczej mieli do czynienia z czynem kryminalnym - powiedział Cieślak.

Jego zdaniem podjęte przez służby działania wydają się właściwe i zrealizowane szybko. Jak wyjaśnił, niezależnie, czy informacja o rzekomym podłożeniu ładunku wybuchowego trafi do administratora budynku czy do służb, policja zajmuje się rozpoznaniem pirotechnicznym, zabezpieczeniem i neutralizacją ładunku, zaś straż pożarna zabezpiecza rejon skutków potencjalnego wybuchu. Zarządca budynku, jeśli dowie się pierwszy, ma obowiązek przeprowadzenia ewakuacji i wdrożenia procedur zarządzania kryzysowego. Policjanci i strażacy mogą go w tym wesprzeć.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (39)
Zaloguj się
  • stary.gniewny

    Oceniono 49 razy 31

    Robienie alarmu szpitalom to chamstwo czystej wody ale gdyby ktoś zechciał wyganiać na świeże powietrze co 2 godziny rząd, sejm, ministerstwa i urzędy to gdzieś tak po miesiącu kraj zacząłby się nadawać do życia.

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 74 razy 28

    Kim był "gejbomber", nie tak trudno się domyślić. Może właśnie dlatego prokuratura "nie mogła" nic wykryć.
    Jestem w stanie wskazać z imienia i nazwiska osobę, którą podejrzewam o przygotowanie pomysłu, ale tego nie zrobię. Powiem tyle: absolutnie nie wierzę, by była to akcja środowiska LGBT lub choćby indywidualnego frustrata. Przeprowadzenie tuż przed wyborami "akcji gejbomber" najprawdopodobniej dało Kaczorowi zwycięstwo - w sytuacji, kiedy wszystkie sondaże dawały kilkuprocentową przewagę Tuskowi. Kaczor był uważany za homofoba, "zasłużył" się dwukrotnym zakazaniem Parady Równości. Za pomocą "gejbombera" ktoś chciał przekonać społeczeństwo, że Kaczor miał rację.

    Żal mi Kaczora, bo nikomu śmierci nie życzę, ale choćby z takich powodów na pewno nie uznam go za bohatera. Zanim "poległ", był slabym prezydentem, który zdobył władzę w niejasnych okolicznościach i politykiem winnym nadużywania prawa w imię swoich i swojej partii homofobicznych uprzedzeń.

  • bardzouparty

    Oceniono 28 razy 16

    Teraz "włodarze" stworzą prawo, które umożliwi im podsłuchiwać i podglądać nie 2.1 miliona Polaków - lecz 21 milionów Polaków. Bo przecież każdy Polak, z którego zdzierane są makabryczne podatki jet potencjalnym wrogiem "demokracji".

  • konski.garbusek

    Oceniono 15 razy 5

    1. Wyraźnie to dowodzi, że sprawcami większości "ataków" są idioci, frustraci, głąby.
    Powiadomienie, zarówno telefoniczne, jak i mailowe można przygotować tak, aby było nie do wykrycia.
    Fakt, że to wymaga czasu i pieniędzy.

    2. Po jaką cholerę reagować na takie durne "ostrzeżenia"?
    Może warto dodać, że "niemal wszystkie zawiadomienia o podłożeniu bomby" są fałszywe?
    Bo jeśli się podkłada prawdziwą bombę, to żeby ją wysadzić. A jeśli się dzwoni, to po co ją podkładać? Nawet atrapy nie warto podkładać.
    Następnym razem jakiś pryszczaty frustrat poinformuje o podłożeniu bomb pod 100 szpitali, 200 komend policji i 1000 szkół. I co? Warto takiego słuchać?

  • 3alfa.alfa

    Oceniono 10 razy 4

    Naprawdę jestem po wrażeniem że aby wysłać e-maila przez serwer proxy trzeba zorganizowanej grupy. Czy psy Tuska mają społeczeństwo internautów za idiotów???

  • mallerco

    Oceniono 16 razy 4

    Bardzo dobrze, takich należy wsadzać do kryminału, ale ja w innej sprawie: może wreszcie nasi władcy przyznają, że inwigilują ruch internetowy na okrągło i że dostawcy internetu współpracują tak samo jak w USA portalowcy społecznościowi ? Katarzynie W. podobno "badali komputer", a tutaj przecież dorwali najpierw gościa, a dopiero później jego komputer.
    Nikt nie przyzna oficjalnie, że wszystko jest monitorowane i udostępniane na życzenie ? Lepiej w kółko 3,141592erdolić jak 3,141592ekarski na mękach, że odzyskuje się dane ze skasowanych dysków, aby ustalić, że ktoś o np. 15:10 wpisał w wyszukiwarkę "15:10 do Yumy" ?

  • takisobiestatystyk

    Oceniono 16 razy 4

    Małe słówko "niemal" czyni wielką różnicę... Gdyby byli wykrywani WSZYSCY - to takie bydlę jedno z drugim 10 razy by się najpierw zastanowiło, i w końcu zrezygnowałoby z "dowcipu", a skoro "NIEMAL wszyscy" - to taki dumny posiadacz 5-ciu szarych komórek liczy, że jemu to się na pewno uda i nikt go nie złapie.

    Szkoda słów...

  • lehu290943

    Oceniono 2 razy 2

    Skoro sprawcy sa wykrywani, to i tu zapewne szybko zostaną wykryci.Pytanie nawet nie brzmi: czy bedzie(będa )
    sprawcy prawdziwi?- zapewne tak. Ale pytanie brzmi: czy beda to wszyscy sprawcy.Podobno w Polsce ma miejsce przynajmniej jedno takie przestępstwo codziennie.Co za problem dla słuzb specjalnych trochę rozszerzyc dzieło jakiegoś frustrata i sprawca całego zamieszania jest.A my (słuzby specjalne ) pieczemy sobie 2-3 pieczenie na tym ogniu.I jeszce jedno :pozwoliłem sobie obejrzeć dziś Wiadomosci o 19.30.(czasem ''jak cos się dzieje'' to ogladam) - zgadnijcie o czym dziś nie mówili?

  • efad4d

    Oceniono 5 razy 1

    Ciekwae czy i jak mogloby dojsc do wykrycia , gdybym dzis nagrał wiadomość o podłozeniu bomby w miejescu x przy pomoca symulatora mowy z jakijes stronki z nieswojego kompa , za 3 lata kupil uzywana komorke na jakims bazarku w miejscu Y , za kolejny rok uruchomil ja na czas wyslania tej wiadomosci a nastepnie wylaczyl i zutylizowal. Hę? :d

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje