Seria fałszywych alarmów bombowych. Ewakuowane szpitale, urzędy... Zatrzymano pierwszego podejrzanego

25.06.2013 12:21
Warszawa. Służby podczas zabezpieczania terenu akcji pirotechników na ulicy Oczki po fałszywym alarmie bombowym

Warszawa. Służby podczas zabezpieczania terenu akcji pirotechników na ulicy Oczki po fałszywym alarmie bombowym (Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta)

Zatrzymano już pierwszego podejrzanego o fałszywe alarmy bombowe, które doprowadziły do serii ewakuacji w szpitalach, prokuraturach, sądach, urzędach. Anonimowe e-maile o - jak zapewnił szef MSW - fałszywych ładunkach wybuchowych postawiły w stan gotowości policję w co najmniej kilkunastu miastach: Warszawie, Katowicach, Gliwicach, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Koszalinie, Ostrołęce, Jeleniej Górze, Krakowie. W całym kraju policja sprawdziła 22 obiekty, ewakuowano 2,5 tys. osób - poinformował rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski.
W związku z fałszywymi alarmami bombowymi zatrzymano jedną osobę; niewykluczone są kolejne zatrzymania - poinformował szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz. Policja dodała, że zatrzymano mężczyznę w Chrzanowie.

Jak dodał rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski mężczyzna został zatrzymany we własnym mieszkaniu w Chrzanowie w Małopolsce. - Na razie typujemy, że to on może stać za dzisiejszym zamieszaniem, natomiast jeszcze musimy go przesłuchać, wykonać wiele innych czynności, żeby wiedzieć z większą pewnością - dodał rzecznik. Podkreślił, że "zatrzymanie było możliwe dzięki olbrzymiej pracy analitycznej policjantów".

Wszystkie alarmy były fałszywe

- Nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia obywateli - oświadczył Bartłomiej Sienkiewicz, minister spraw wewnętrznych, na konferencji prasowej zwołanej już półtorej godziny po tym, gdy stało się jasne, jaka jest skala fałszywych alarmów. Szef MSW poinformował, że wszystkie alarmy są fałszywe.



Policja, CBŚ i ABW tropią grupę Anonimo

- W całym kraju odnotowano kilkadziesiąt - prawdopodobnie fałszywych - alarmów o podłożeniu ładunków wybuchowych - poinformował rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski. Policja i ABW namierzają autorów wiadomości. Według Sokołowskiego wszystko wskazuje na to, że informacja, która dotarła e-mailem do wielu instytucji, pochodzi od tej samej grupy osób. - Treść informacji jest bardzo podobna - podkreślił.

Jak dodał, wiadomości o ładunkach wybuchowych wysłano zarówno z serwerów umieszczonych w Polsce, jak i za granicą. - Pracujemy nad tym, aby ustalić adresy IP komputerów i dotrzeć na tej podstawie do konkretnych osób - powiedział.

Zajmują się tym policjanci do walki z cyberprzestępczością, funkcjonariusze CBŚ i ABW.

Sokołowski wcześniej informował, że wszystko wskazuje na to, iż informacja, która dotarła e-mailem do wielu instytucji, pochodzi od tej samej grupy osób. - Treść informacji jest bardzo podobna - podkreślił.

- Oprócz tego, że w wielu miejscach prowadzimy działania, by sprawdzić realność zagrożenia, co jest naszym obowiązkiem, także policjanci do walki z cyberprzestępczością z Centralnego Biura Śledczego i we współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego robią wiele, żeby namierzyć osoby odpowiedzialne za te informacje - dodaje.

Jak podaje portal tvn24.pl, e-maile z alarmem podpisała grupa Anonimo.

Alarmy w Warszawie, Katowicach, Szczecinie, Krakowie. Tysiące ewakuowanych

W stolicy alarm wszczęto w czterech szpitalach: Bródnowskim, Wolskim, na Czerniakowskiej i na Barskiej, a także w Prokuraturze Generalnej (300 osób ewakuowanych), której siedziba również mieści się na Barskiej. Jak podaje "Gazeta Stołeczna", służby nie wpuszczają nikogo do budynków, które zostały odgrodzone taśmą. Policjanci z psami tropiącymi poszukują potencjalnych ładunków.

E-maile z informacją o ładunkach wybuchowych dotyczą także kilku miejsc na Śląsku i w Zagłębiu. W Katowicach chodzi o dwa szpitale: przy ul. Raciborskiej i Józefowskiej, z których ewakuowano w sumie 700 osób, a także Silesię City Center i Sąd Okręgowy. Ewakuacja dotyczy także szpitala w Sosnowcu. W Dąbrowie Górniczej ewakuowano 500 osób z centrum handlowego Pogoria, a także pracowników i klientów sklepu OBI. W Gliwicach zostało ewakuowanych ok. 200 osób z budynku prokuratury.

Eksplozja zapowiadana na godzinę 12

Również 200 osób przebywających w prokuraturze w Jeleniej Górze (na Dolnym Śląsku) zostało ewakuowanych. Eksplozja była zapowiadana na godzinę 12.

W Ostrołęce alarm dotyczy prokuratury, ale trzeba było zamknąć i ewakuować całą ulicę Kościuszki, podaje portal eostroleka.pl .




Także krakowscy policjanci sprawdzają informacje o podłożeniu bomb w budynku Prokuratury Okręgowej w Krakowie i szpitalu w Chrzanowie. 220 osób zostało ewakuowanych z budynku prokuratury.

Z kolei w Szczecinie ewakuowano budynek komendy wojewódzkiej policji, podaje TVN 24.



Chcesz na bieżąco wiedzieć o działaniach policji i ABW, które poszukują sprawcy alarmów? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (239)
Zaloguj się
  • krystyna.nath

    Oceniono 1 raz 1

    Takie alarmy rozsyłane drogą internetową powinny już być dawno zlokalizowane, chyba, że system IP jest wadliwy. W takich sprawach powinny współpracować międzynarodowe służby specjalne.
    Dlatego bardzo realne jest wyjaśnienie tego zjawiska przez poniższego " tekameka" przez:" Stwórz problemy, po czym zaproponuj rozwiązanie". Jednak , mimo fałszywych alarmów, na wszystkie należy troskliwie i czujnie reagować, bo równie dobrze może to być realizowanie akcji terrorystycznej na wzór bajeczki o fałszywych alarmach pastuszka, że wilk atakuje owce i na trzeci , tym razem prawdziwy alarm już nikt nie zareagował i wilki zjadły wszystkie owce.
    W takiej sytuacji angażuje się w sposób złośliwy wiele energii, czasu i pracy różnych służb, aby na końcu uzyskać rezultat maksymalnych strat i szkód. Dlatego udowodnione tego typu alarmy winny być i ukarane najwyższą karą, bo ich szkodliwość społeczna ma olbrzymie rozmiary.

  • beliar6

    Oceniono 3 razy -1

    Wcale bym się nie zdziwił, gdyby to był odwet narodowców, którym pogoniono kota we Wrocławiu. I właśnie ze względu na takich świrów amerykańscy wyborcy zgadzają się na ograniczenie praw obywatelskich na rzecz walki z terroryzmem. Bo to był akt terroryzmu, mimo że bez prawdziwych bomb. Dlatego jeśli Polska zwróci się do USA o pomoc prawną, winna wyraźnie zakwalifikować to przestępstwo jako terroryzm.

  • antua43

    Oceniono 3 razy 1

    To było celowo zrobione aby POprawic sobie notowania POkazać ludziom jak my dobrze i sprawnie działamy.

  • pro-contra

    0

    A co ten saper na fotografii trzyma w dłoniach i co to za przedmiot przed nim leży?
    Czy to po te rzeczy posłano tam zdalnie sterowanego robota?

  • lares87

    Oceniono 4 razy 0

    Zwykła zagrywka z arsenału służb specjalnych. Codziennie jakiś bałwan zadzwoni z informacją o bombie, pewnie złapali tego "codziennego głupka" a maile sami wysłali.

  • pro-contra

    Oceniono 2 razy 2

    Czy ekipa PiS przeprowadzi własne, niezależne "śledztwo" pod wodzą Antka Policmajstra?
    Jakoś cichutko siedzą i nawet pozwolili premierowi jako pierwszemu zabrać głos w tej bulwersującej sprawie

  • m.arco

    Oceniono 4 razy 0

    Szczerze mówiąc pierwsza moja myśl szła w tym kierunku ,że może to być prowokacja rządu by zaatakować coraz bardziej rosnący w siłę PiS. Tak czy siak przewiduję,że Paradowska, Lis i Żakowski itp. obwinią PiS i przed II turą w Elblągu zaatakują całą siłą nienawiści, którą są nafaszerowani.

  • pro-contra

    Oceniono 5 razy 3

    A jeśli w tej sprawie mają rzeczywiste zdarzenia teorii spiskowych?
    Na tym etapie sprawy i nastrojach społecznych, wprowadzenie PRISM'u odbyłoby się wręcz z aplauzem ciemnogrodzkiej gawiedzi.

  • pro-contra

    Oceniono 2 razy 2

    Nie pozostaje nic innego, jak sięgnąć jeszcze w fazie tymczasowego aresztu po "klasyka" :

    www.youtube.com/watch?v=QAsa-KNoVRo

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje