Politolog: Ludzie nie głosują na Kaczyńskiego czy program PiS, ale przeciwko PO

24.06.2013 09:58
Wojciech Jabłoński

Wojciech Jabłoński (Fot. Albert Zawada / AG)

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości prowadzi w pierwszej turze wyborów w Elblągu. PiS zwyciężyło też w wyborach do rady miasta. Czy to - jak zapowiadali politycy opozycji - początek powrotu PiS do władzy? - Nie typowałbym zwycięzców, tylko przegranych. A wielkim przegranym jest PO - mówi politolog dr Wojciech Jabłoński.
W przedterminowych wyborach samorządowych w Elblągu wygrywa Prawo i Sprawiedliwość. Partia Jarosława Kaczyńskiego zyskała przewagę w radzie miasta, zdobywając 10 mandatów. Najwięcej głosów zebrał też kandydat na prezydenta tej partii, który w drugiej turze zmierzy się z kandydatką Platformy Obywatelskiej. O tym, co wybory w Elblągu oznaczają dla dwóch największych partii politycznych w Polsce, rozmawiamy z politologiem, dr. Wojciechem Jabłońskim.

Anna Pawłowska, Gazeta.pl: Pojawiły się opinie, że przewaga kandydata PiS w Elblągu to początek marszu PiS po władzę, który zakończy się wygraną w wyborach w 2015 r.

Wojciech Jabłoński*: Ja bym to oceniał inaczej. To przede wszystkim początek efektu domina, jeśli chodzi o Platformę Obywatelską. Nie typowałbym zwycięzców, ale przegranych. A wyraźnym przegranym jest PO. Elbląg był dla Platformy bardzo ważny, dlatego przed wyborami Tusk tam pojechał. Elbląg jest ważny przede wszystkim dlatego, że po nim następuje - wydaje się, że już nieuchronnie - Warszawa.

Ale nie oznacza to takiej wygranej PiS, jakiej chciałby Jarosław Kaczyński. W moim przekonaniu ludzie zwracają się ku PiS nie ze względu na program i na pewno nie ze względu na Jarosława Kaczyńskiego. Zwracają się dlatego, że w tej partii widzą najmocniejszą siłę opozycyjną, a opozycja w Polsce jest w tej chwili w rozsypce.

Mamy odwrócenie sytuacji, gdy głosy na PO często były po prostu głosami przeciwko PiS?

- Tak właśnie jest. I trudno powiedzieć, kiedy ten układ bipolarny znudzi się wyborcom. W dodatku kwestią jest nie tylko znudzenie wyborców, ale sam system funkcjonowania partii politycznych w Polsce. Może kiedyś z tej dużej przegranej Platformy w wyborach - do jakiej mam nadzieję, że dojdzie - wyniknie bardziej pozytywny efekt niż odsunięcie kilku osób od władzy. Jako opozycja PO może silniej przeć ku pomysłowi, który dzisiaj Tusk rzuca w sposób zupełnie nieodpowiedzialny, wiedząc, że teraz i tak nie przejdzie. Mam tu na myśli odcięcie partii od pieniędzy budżetowych.

To byłaby trafna decyzja?

- Tak, bo wtedy układ PiS - PO by zniknął. Dwie partie otrzymujące prawie po 20 milionów złotych rocznie musiałyby zająć się działalnością inną niż tylko skakanie sobie do oczu. Musiałyby zająć się działalnością quasibiznesową, pokazać wyborcom, że potrafią się na tym rynku utrzymać. Pojawiłaby się też zdrowa konkurencja ze strony innych ugrupowań. Dzięki temu po paru latach ten dwupartyjny układ mógłby się rozsypać. Dlatego może to rzeczywiście jest początek większej zmiany: od małego Elbląga ku zmianom systemowym.

Na podstawie wyników z Elbląga możemy powiedzieć coś o wyborach w 2015 roku? PO jest na tyle osłabiona, że przejdzie do opozycji?

- Na razie widać wyraźnie, że PO zaczęła regularnie dołować w sondażach. Przewaga Prawa i Sprawiedliwości nad Platformą jest już tendencją. Teraz każde potknięcie PO, nawet pozornie mało znaczące, jest wielkim ciosem, który potwierdza, że Platforma zestarzała się politycznie i już się kończy. Tak jest w przypadku wydawania pieniędzy partyjnych na cygara i sukienki premierowej. To są błahe rzeczy, które jeszcze rok temu nie znaczyłyby dla Tuska wiele. PO jest dzisiaj jak bokser, który słania się w rogu i dla którego ciosy, które normalnie by go nie powaliły, są bardzo bolesne i niebezpieczne. Dlatego myślę, że to jest początek końca, ale poczekałbym jeszcze na to, co się stanie w Warszawie. To będzie ostateczny sprawdzian dla partii Tuska.

*Dr Wojciech Jabłoński jest pracownikiem Zakładu Public Relations i Marketingu Medialnego Uniwersytetu Warszawskiego.

PYTANIE  Klęska PO w Elblągu to początek końca PO, jak sugeruje dr Wojciech Jabłoński? [GŁOSUJ]

  • Tak, PO poniosła kolejną klęskę, a PiS odniósł kolejny sukces. Dni PO są policzone
  • Porażka jest bardzo bolesna i negatywnie wpłynie na PO, ale do końca partii jest jeszcze daleko
  • To tylko lokalne wybory, nie można z nich wyciągać żadnych wniosków
  • Porażka PO nie jest duża, a ostatnie przegrane mogą wręcz wzmocnić partię
  • Nie, Platforma nadal dominuje w Polsce i nic nie zapowiada, że to się szybko zmieni
Przepisz tekst z obrazka: nie umiem znalezc obrazka
Zobacz także
Komentarze (384)
Zaloguj się
  • andrzej.frant

    Oceniono 809 razy 429

    To że zawiodłem się na PO, wcale nie oznacza że zagłosuję na PiS.
    Tak głupi to ja jednak nie jestem.

  • karo80.0

    Oceniono 456 razy 210

    Czyli PiS miał rację - ciemny lud kupi wszystko i zagłosuje na przaśnych kretynów, bo mu się nudzi i sukienka premierowej za droga. Kartoflany kraj.

  • bardzozimnylk

    Oceniono 506 razy 158

    Z obietnic Donka, wyszło tylko dokręcenie śruby, wysokie podatki i dzikie pomysły Rostowskiego

  • tot14

    Oceniono 278 razy 86

    PROGRAM PLATFORMY "głosujcie na PO, bo wygra PIS" doskonale się sprawdził, co potwierdzają 6 razy wygrane z rzędu wybory.

    Ale jak długo można zaklinać rzeczywistość?

    Moja ciocia - emerytka i zwolenniczka PO zrobiła oczy jak dwie pomarańcze, kiedy otrzymała list z poczty polskiej z treścią:

    Wiemy, że masz odbiornik TV (bo kiedyś głupia babo zarejestrowałaś i nie wyrejestrowałaś) dlatego zapłacisz 1 500 zł, a jak nie to KOMORNIK zajmie tobie te nędzna rentę.!!!!

    Tym bardziej złość narosła u cioci, bo w 2008 r. Tusk nazywał abonament haraczem i obiecał, że go zniesie!!!

    Jak zwykle minister finansów łupie emerytów i rencistów, bo starsi ludzie są uczciwi i płacili abonament, nie wyrejestrowali odbiorników!!!

    Sprawiedliwość społeczna wg PO.

    Platformy już nie ma.

  • bkgazeta

    Oceniono 127 razy 73

    będziecie niedługo płakać, oj będziecie!
    ale jak zwykle - Polak po szkodzie też głupi

  • felucjan

    Oceniono 116 razy 60

    Ludzie głosowali przeciw nadętemu Sikorskiemu, szalonemu Rostowskiemu, zupełnie ogłupiałemu Arułkowiczowi, nic nie robiącej Piterze i zagubionemu Tuskowi.

    Ludzie głosowali tak, a nie inaczej, bo budowanie liberalnego Państwa rozpoczęli od podnoszenia podatków, zwiększenia uprawnień Urzędów Skarbowych, rozkładania systemu emerytalnego i wciskania jakiegoś kitu o zielonej wyspie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje