Lampiony znowu zasypały zoo. Tym razem są groźniejsze

kuch, mś
23.06.2013 18:40
Podczas Wianków puszczano także lampiony

Podczas Wianków puszczano także lampiony (Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta)

Nic nie dały apele, prośby. W sobotę mnóstwo osób znowu puszczało lampiony, które spadły na zoo i park Praski. Sprzątanie dodatkowo komplikuje deszcz.
Choć podczas sobotnich Wianków przygotowano 14-minutowy pokaz sztucznych ogni, niektórym i tak zabrakło efektów świetlnych. Na Facebooku skrzykiwali się miłośnicy lampionów i wielu pojawiło się wieczorem na bulwarze. Nie byli tak liczni jak w kwietniu, gdy zaśmiecili praskie wybrzeże, ale tym razem lampiony mogą być groźniejsze dla zwierząt w zoo.

- Lampiony przelatywały na Pragę wieczorem, około godziny 23.30. Po drugiej stronie Wisły trwały jeszcze Wianki, a wypalone i uszkodzone przez wiatr papierowe lampiony lądowały na trawnikach w parku Praskim i w okolicach zoo - opowiada nasza czytelniczka Małgorzata. - Kilka z nich trafiło również na drugą stronę al. Solidarności, niedaleko Kina Praha. Dziś rano, przez nocną ulewę, papier zamókł i trudno było dostrzec lampiony. Pozostały jednak metalowe druty, z których zbudowana jest cała konstrukcja - opowiada.

Ulewa utrudniała też sprzątanie w zoo. - Najwięcej lampionów spadło na wybiegi od strony Wybrzeża Helskiego. Były u kopytnych, np. bizonów, w basenie fok, u bocianów. Nie było ich tak wiele jak poprzednio, ale kłopot mamy większy - opowiada Ryszard Topola, kierownik sekcji ptaków, który w weekend miał dyżur w zoo. - Intensywny deszcz rozpuścił i zmył papierowe elementy lampionów, przez co pracownicy ogrodu nie mogli znaleźć wszystkich części metalowych. Jeśli na przykład antylopa źle stanie na takie druty, to może zrobić sobie krzywdę - mówi Ryszard Topola.

Pracownicy ogrodu zbierali lampiony od rana i cały czas obserwują zwierzęta. Na razie nic złego się nie stało.

Największe zbiorowe puszczanie migocących świeczek mieliśmy w Warszawie kwietniu, gdy podczas Nocy Lampionów kilka tysięcy osób jednocześnie wypuściło je z bulwaru w pobliżu Płyty Desantu. Wiatr sprawił, że daleko nie poleciały i zasypały praski brzeg z parkiem i ogrodem zoologicznym. Koszty sprzątania wyniosły kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Zoo zawiadomiło policję, a ta odnalazła organizatorów akcji. Mieli odpowiedzieć przed sądem za zaśmiecanie terenów publicznych. Tym razem na facebookowym profilu warszawskiej Nocy Lampionów na wydarzenie "After po Wiankach" na plaży pod mostem Poniatowskiego zapisało się prawie dwa tysiące osób. Organizatorzy nie zapraszali wprost do puszczania lampionów, ale jedynie na "Wiosenne grillowanie, wspólne spędzanie czasu ze znajomymi i rodziną na plaży". Jeśli ktoś nie domyślił się, o co tak naprawdę chodzi, podpowiadali: "Osoby chętne mogą zabrać sobie różne świecidełka, które wspólnie zapalimy dla stworzenia pięknego widoku".



Tagi:

Zobacz także
Komentarze (112)
Zaloguj się
  • ted_imigrant

    Oceniono 552 razy 514

    Takie są efekty używania chińskich wynalazków przez polskich głupoli.

  • flugufrelsarinn

    Oceniono 353 razy 333

    skrzyknijcie się na fejsie na coś mądrego wreszcie np.grupowe robótki ręczne

  • tacx

    Oceniono 311 razy 289

    jaka to szkoda ze dla baranów nie ma miejsc w zoo bo kandydatów na taki wybieg jak widać są tysiące. Co za kretyni to robią? Gdzie tu jakiś pomyślunek i odpowiedzialność? Banda kretynow

  • dragulow

    Oceniono 231 razy 221

    To teraz zapraszamy do Zoo, na sprzatanie.
    Nie widzę problemu. "Czyn społeczny" będzie mieć nowe znaczenie. Posprzątanie po sobie, jak się nie myślało.

  • safelogica

    Oceniono 207 razy 191

    Zawsze mnie zastanawia głupota polskich władz. Dlaczego straż miejska oraz policja na wszelkich imprezach typu "wianki" pilnuje spożywania alkoholi w puszkach to dlaczego zamiast spisywać wszelkich posiadaczy lampionów przed ich wypuszczeniem szuka ich dopiero po dwóch trzech dniach. Wystarczy uniemożliwić kretynom wypuszczanie lampionów i nie będzie kłopotów z ich skutkami

  • felucjan

    Oceniono 185 razy 173

    Czy Ci ludzie są poje.bani, czy tylko lekko pier.dolnięci? Gdzie Policja łapiąca za rękę na gorąco każdego idiotę chcącego puścić sobie świeczkę w niebo? Jest co najmniej kilka przepisów umożliwiających łojenie mandatów na gorąco za taką bezmyślność.

  • panpererinos

    Oceniono 167 razy 155

    Wyzbierać i w tyłki powsadzać druty z lampionów tym, którzy je puszczali.

  • jerjar

    Oceniono 159 razy 151

    Jeśli dzicz musi sobie pofolgować, nic jej nie zatrzyma. Zwłaszcza "społecznościowa" dzicz. Pojedynczy dupek to drobiazg, ale zwielokrotniony bezmyślnym wezwaniem - poważny problem.

  • cztery44442

    Oceniono 117 razy 111

    Homo Sapiens to jednak bezmyślny gatunek i jak wynika z zachowań całkiem obcy na planecie Ziemia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX