Obywatelki drugiej kategorii? Urząd nie wydał dokumentów lesbijce. Prezydent interweniuje

22.06.2013 17:58
Parada Równości

Parada Równości (Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta)

Joanna Duda i Anna Czerwińska mieszkają w Paryżu. Są parą i - na mocy francuskich przepisów - chciały wziąć ślub. We Francji nie było problemu, urzędniczka zapytała tylko, czy są pełnoletnie. Potrzebowały jednak zaświadczenia, że są stanu wolnego. Urząd w Gdańsku, skąd pochodzi Joanna, odmówił wydania tego dokumentu, bo "małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny".
- Jesteśmy w związku, kochamy się, a prawo nas nie dostrzega. Jesteśmy obywatelami drugiej kategorii - mówi Anna Czerwińska. Historię dwóch kobiet opisał "Newsweek". Śluby osób tej samej płci są we Francji legalne. Co sprawiło więc, że urzędniczka nie wydała zaświadczenia pani Joannie?

W rubryce, w której trzeba wpisać dane przyszłego współmałżonka, Duda wpisała nazwisko Anna Czerwińska. - Paradoks polega na tym, że gdybym podała francuskie imię i nazwisko, prawdopodobnie nikt by się do tego nie przyczepił - stwierdziła Duda w rozmowie z TVN24.

Urzędniczka: To wynika z Konstytucji. Prezydent: Błąd

Nie pomogły tłumaczenia, że ślub odbędzie się we Francji, że kobiety tam mieszkają i nie zamierzają wracać do kraju. Urzędniczka powołała się na zapisy Konstytucji RP oraz kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, które mówią, że małżeństwo to związek pomiędzy kobietą i mężczyzną. "W nich nie ma mowy osobach tej samej płci".

Z interpretacją urzędników nie zgadza się prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. - Naszą rolą jest interpretowanie przepisów na korzyść obywatela - stwierdził. Dodał też, że jego zdaniem urzędniczka popełniła błąd. - W poniedziałek spotkam się z szefem Urzędu Stanu Cywilnego - powiedział w rozmowie z dziennikarzem TVN24.

- Rolą urzędnika samorządowego czy państwowego jest interpretowanie przepisów na korzyść obywatela. W tym przypadku reakcja pracownika była niedobra. Dałem szansę kierownikowi Urzędu Stanu Cywilnego, by poprawił relację z tą panią, jak i innymi potencjalnymi obywatelami, którzy w przyszłości będą się o takie zaświadczenie ubiegać - mówił prezydent.

Sąd Administracyjny rozstrzygnął problem

Okazuje się, że całej sprawy można było uniknąć. Już pięć lat temu Wojewódzki Sąd Administracyjny zajął stanowisko w podobnej sprawie. Sąd w wyroku z 6 sierpnia 2008 roku stwierdził, że "w postępowaniu poprzedzającym wydanie takiego zaświadczenia nie podlega badaniu, czy, z kim i gdzie wnioskodawca zamierza zawrzeć związek małżeński".

Zobacz także
Komentarze (236)
Zaloguj się
  • darekfordon

    Oceniono 1 raz 1

    ludzkie zwierzeta tak mozna nazwac takie osoby

  • patriotaa

    Oceniono 4 razy 0

    widzę ze dla wielu obywateli nie jest istotne prawo ani konstytucja. Oczywiście że powinno być te pytanie w jakim celu wydawane jest zaświadczenie i jeśli jest cel niezgodny z konstytucja i prawem takie zaświadczenie nie powinno być wydane. A jak taka pani wystąpi o takie zaświadczenie i będzie chciała poślubić małpę czy psa bo w jakimś tam państwie takie związki są uznawane to co wtedy? Jeśli te panie chcą mieszkać we Francji nie widzę powody zrzec się obywatelstwa polskiego a przyjąć francuskie i nie będzie problemu

  • zeldox

    Oceniono 4 razy 0

    urzędniczka, która odmówilła wydania dokumentów w sposób oczywisty złamała prawo. postępowanie dyscyplinarne wydaje się być naturalną konsekwencją. Ciekawe czy jeszcze pracuje czy może ją wywalili po tych artykułach w prasie.

  • patriotaa

    Oceniono 1 raz -1

    ha ha ha Z interpretacją urzędników nie zgadza się prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. - Naszą rolą jest interpretowanie przepisów na korzyść obywatela - stwierdził.
    więc pytam od kiedy zapisy prawa i konstytucji należy tak interpretować jak pan mówisz? A dlaczego tego się nie robi do obywateli polskich by żyli godziwie a nie w nędzy i biedzie? Dlaczego emerytów i rencistów traktuje się jak zło konieczne gorzej niz psy bezdomne?
    To jest właśnie debiliżm takich urzędników z PO jak PAN

  • normalny-parch

    Oceniono 1 raz 1

    Urzędnik z definicji nie odpowiada za swoje czynności. Urzędnik jest wykonawcą woli Państwa i jest przez to Państwo chroniony. Jak żołnierz. Mówi się: armia urzędników - nie bez powodu. Nie otrzymuje pensji, tylko żołd. W Niemczech nawet oficjanie się to nazywa "Sold", albo "Besoldung"
    Jedyny rzecz, jakiej Państwo nie lubi, to wtedy, gdy urzędnik da sią złapać na korupcji. I nie chodzi tu wcale o pieniądze. Chodzi o to, że nie wykonuje poleceń w zamian za przyjęcie korzyści materialnych, czyli działa na niekorzyść pracodawcy. Oni się tego uczą i muszą podpisywać lojalkę wobec Państwa.
    do urzędu nie wnosi się żadenj prośby, tylko stawia wniodek o...
    Wg prawa, na prośbę nie musi być udzielona odpowiedź, ale na wniosek-podanie, owszem i to w ustawowym terminie. etc, etc...

  • 64stasiek

    Oceniono 1 raz -1

    za przypisywanie sobie uprawnień sądowych, za krzywdzenie obywatela, urzędniczka powinna być zwolniona z pracy w trybie natychmiastowym, bez wypowiedzenia. Jedyny rozsądny ruch kierownictwa urzędu.

  • polololo.ltd

    0

    Welcome to the PiSuar World!
    Pora zacząć sobie przypominać pisowskie państwo policyjne. Wszystko na to wskazuje, że przekazanie władzy już niedługo. Czekają nas niezłe igrzyska na koszt podatników!

  • lisa2

    Oceniono 2 razy 0

    "...wydanie takiego zaświadczenia nie podlega badaniu, czy, z kim i gdzie wnioskodawca zamierza zawrzeć związek małżeński..."

    Czyli z zaświadczenia powinno zniknąć pytanie o to z akiego powodu wydaje się zaświadczenie z urzędu stanu cywilnego.

    W ogóle takie zaświadczenie powinno podawać jedynie najbardziej istotne informacje dotyczące obywatela. Moralność obywatela nie należy do domeny Państwa - to domena Kościoła.

  • realistas

    Oceniono 4 razy 0

    Polska to kraj nieprzyjazny dla swoich obywateli. Kraj, w którym katolickie oszołomy narzucają swoje poglądy pozostałym.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje