Co trzecia kobieta na świecie ofiarą przemocy

21.06.2013 17:36
Mieszkanki Warszawy tańczą przed stacją metra Centrum. Biorą udział w międzynarodowej akcji

Mieszkanki Warszawy tańczą przed stacją metra Centrum. Biorą udział w międzynarodowej akcji "Nazywam się miliard" ("One billion rising") (Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta)

Policzkowane, duszone, gwałcone: co trzecia kobieta na świecie doznaje przemocy. Brutalne traktowanie kobiet przybrało rozmiary epidemii, ostrzega w swoim raporcie Światowa Organizacja Zdrowia.
35 procent kobiet na całym świecie - więcej niż jedna trzecia - staje się ofiarą przemocy. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) po raz pierwszy przeprowadziła pod tym kątem badania. Analiza objęła 81 państw. Jej wyniki obrazują sytuację nie w poszczególnych państwach, tylko regionach. I tak ofiarami przemocy pada 37,7 procent kobiet w południowo-wschodniej Azji i 36,6 procent w Afryce. W społeczeństwach o wysokich dochodach: Ameryce Północnej, zachodniej Europie, Australii i Japonii problem dotyczy 23,3 procent kobiet. W pozostałych częściach Europy - 25,4 procent. Badaniem objęte zostały kobiety w wieku od 15 do 69 lat.

Sprawcami są głównie partnerzy

Najbardziej rozpowszechniona jest przemoc w związkach partnerskich. Na całym świecie przemocy ze strony męża lub partnera doświadcza 30 proc. kobiet. Ponadto w 38 procentach zabójstw, których ofiarami padają kobiety, za ich śmierć odpowiedzialni są ich aktualni lub byli partnerzy. Spoza najbliższego kręgu ofiar pochodzi 7,2 procent sprawców przestępstw z użyciem przemocy seksualnej. Wiele dziewcząt i kobiet doświadcza przemocy i w kręgu najbliższych, i ze strony obcych.

Szokujące są rozmiary przemocy, stwierdzają autorzy raportu. Sięga ona od przemocy cielesnej - spoliczkowanie, rzucanie w ofiarę przedmiotami, bicie pięściami, kopanie, duszenie, przypalanie - po grożenie jej bronią palną. Przemoc seksualna obejmuje obok wymuszonego przemocą stosunku płciowego praktyki seksualne, na które bez groźby użycia przemocy kobieta nigdy by się nie zgodziła.

Rozmiary epidemii

- Przemoc wobec kobiet jest globalnym problemem o rozmiarach epidemii - powiedziała podczas przedstawiania wyników badań dyrektor generalna WHO Margaret Chan.

Przyczyn stosowania przemocy wobec kobiet jest wiele, od nadużycia alkoholu po okazywanie w ten sposób przez mężczyznę władzy. WHO krytykuje brak w wielu społeczeństwach społecznych norm, które by potępiały przemoc wobec kobiet. W niektórych społeczeństwach męskie "prawo pięści" jest wręcz zwyczajowe i ogólnie akceptowane.

WHO zbadało też fizyczne i psychiczne skutki używania przemocy. - Wyrządzany kobietom gwałt sprawia, że są one także bardziej podatne na długofalowe problemy zdrowotne - podkreśla ekspertka WHO Claudia Garcia-Moreno. Kobiety konfrontowane z przemocą cierpią na depresje, łatwiej popadają w alkoholizm. Gwałcone kobiety zapadają 1,5 razy częściej na choroby weneryczne. Dwa razy większe niż u innych kobiet jest u nich prawdopodobieństwo przerwania ciąży. WHO stwierdza też, że dzieci kobiet narażonych nieustannie na przemoc rodzą się słabsze i mniejsze.

WHO opublikowało obszerny katalog zaleceń dla szpitali i personelu medycznego. Dzięki niemu pracownicy placówek służby zdrowia mają lepiej rozpoznać, czy kobieta padła ofiarą gwałtu lub innej formy przemocy. Dotknięte kobiety często ukrywają ślady fizycznej i psychicznej przemocy ze wstydu lub strachu przed stygmatyzacją społeczną.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''





Zobacz także
Komentarze (19)
Zaloguj się
  • jamjacek

    Oceniono 33 razy 19

    Te kobiety mają rację.
    Problem polega na tym, że to jest bardzo stara zaszłość kulturowa. I tak po prostu zostaliśmy wychowani. Przypomnę wykształconej gawiedzi, że pełnię praw obywatelskich kobiety uzyskały całkiem niedawno. A to, że kobieta może być twoim szefem to już prawie rewolucja jądrowo-mózgowa, że tak powiem. Tak się zmienia świat.
    I niech tak będzie.
    Amen.

  • queserasera

    Oceniono 10 razy 6

    Kobity jakoś już tak maja, że mają inaczej!
    100% kobiet jest kopana w dupsko przez wszystkie religie monoteistyczne, a mimo to kobiety właśnie są trzonem stada wiernych owieczek i utrzymują te religie przy życiu.
    Potrafi to ktoś wyjaśnić?

    www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=NOSM5GikQUA

  • ciotka_ltd

    Oceniono 13 razy 3

    Drogie Panie - najwyzszy czas zaczac sie bronic. Zapisac sie na sztuki walki (nie zadne tam udawania, sa juz kobiety-komandoski, wiedza, jak uderzac by zabijac - niech ucza), z najsprawniejszych w kazdym rejonie uczynic 'sily szybkiego reagowania', bo przeciez sa i kobiety starsze czy niesprawne, co same sue nie obronia.
    Skoro - jak widac - na wlasnych braci nie ma co liczyc, to samemu trzeba lajdakom dobrze mordy sprac. I prac rowno, poki sie im znecania nad kobietami nie odechce. A jesli kinky seksu sie im sila zachciewa, to robic im z dupy 'Jesien Sredniowiecza'.
    Wszystko do zrobienia!

  • uii

    Oceniono 10 razy 2

    spoliczkowanie, rzucanie w ofiarę przedmiotami, bicie pięściami, kopanie. 90% mezczyzna bedacych w związku doswiadcza takiej przemocy.

  • kibic_rudego

    Oceniono 6 razy 0

    Elżbieta Stasik powtarza głupoty feministek z WHO.
    To te samo WHO, co zrobiło niedawno bezkarnie przekręt na skale światową z pandemią grypy
    Dzieki temu firmy farmakologiczne zarobiły wiele, wiele $ mld za friko

    Na całym świecie, kobiety mogą bezkarnie oskarżać mężczyzn o gwałt, pedofile itp
    Dlaczego ? Bo skłóconymi łatwiej się rządzi

  • braunal

    Oceniono 9 razy -3

    popie...ło was lewaki zasrane,jebnijcie się w te chore makówki,co jeszcze wymyślicie żeby zepsuć ten świat?pierdykane świry.

  • naprawdetrzezwy

    Oceniono 14 razy -4

    A badania amerykańskich naukowców dowodzą, że 100% kobiet-ofiar przemocy to ludzie.
    (no i to, że dwie trzecie kobiet nie zaznało przemocy.
    dajcie jeszcze tylko ten artykuł o wycinaniu przez kobiety łechtaczek swoim córkom - żeby być w zgodzie z prawdą (wszak wy nigdy nie kłamiecie) napiszecie o tym prawda?)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje