Tusk o garniturach: Muszę sensownie wyglądać. Żona też. A pieniądze na jej zakupy są z partyjnych składek

21.06.2013 11:55

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

- Muszę sensownie wyglądać na tle naszych partnerów w Europie, to także często dotyczy mojej małżonki, która nie pracuje, nie ma etatu ani partyjnego, ani państwowego - tłumaczył premier Donald Tusk. Podkreślił, że wydatki reprezentacyjne dla jego żony były pokrywane z partyjnych składek i darowizn, a nie z dotacji budżetowych dla PO.
Premier skomentował w ten sposób doniesienia dziennika "Fakt", który napisał, że ze środków zgromadzonych przez PO kupowane były "nie tylko garnitury dla premiera Donalda Tuska, (...) ale także wytworne kreacje dla jego żony Małgorzaty".

"Żona wykonuje obowiązki społecznie"

Tusk na konferencji w Elblągu zwrócił uwagę, że jego żona Małgorzata "ma obowiązki, które wykonuje społecznie". Jak dodał, są one związane z faktem, że często jest ona "współgospodynią wizyt państwowych, musi się opiekować współmałżonkami gości zagranicznych lub jest zobowiązana towarzyszyć mi w wielu wizytach, kiedy po drugiej stronie także są współmałżonkowie lub współmałżonki przywódców".

- To się wiąże z tego typu kosztami - dodał szef rządu. Przypomniał, że już wcześniej zapadła decyzja o skasowaniu funduszu reprezentacyjnego, który przysługiwał poprzednim premierom, oraz że "wydatki związane z reprezentacją będą pokrywane ze środków partyjnych".

- To także jest kontrowersyjne i budzi emocje, ale wydaje mi się uczciwsze, biorąc pod uwagę fakt, że te wydatki PO pokrywa ze środków własnych, a nie z dotacji, czyli ze zwrotu za kampanie wyborcze, oraz ze składek i darowizn - podkreślił premier.

"Premier powinien zarabiać 50 tys. zł"

- Zdaję sobie sprawę, że to zawsze będzie budziło emocje, ale podobnie jak ja muszę sensownie wyglądać na tle naszych partnerów w Europie czy na świecie, to także często dotyczy mojej małżonki, która nie pracuje, nie ma etatu ani partyjnego, ani państwowego. Postawiła taki warunek: "Jeśli mam reprezentować od czasu do czasu państwo polskie, muszę wyglądać" - mówił Tusk.

Do finansów PO odniósł się w TOK FM także Janusz Palikot. - Premier w Polsce powinien dziś zarabiać w granicach 50 tys. zł. To europejski standard, który pozwala mu kupić garnitur, cygaro i wino - stwierdził szef Ruchu Palikota.

- My się wstydzimy, jak nas pytają o te garnitury. Bo to obciach, że premier musi kombinować, skąd wziąć na garnitur. To wstyd. Kto do tego doprowadził? Tusk z Kaczyńskim. Bo decydowali: nie kupimy samolotu dla VIP-ów, bo będzie to uznane za arogancję i "Super Express" o tym napisze. Nie podnosimy pensji najważniejszym osobom w państwie, bo co ludzie powiedzą... Ten demagogiczny populizm doprowadził do tego, że Donald Tusk, który miał zadatki na męża stanu, okazuje się małym cwaniaczkiem - ocenił Palikot.

Z kolei premier podkreślił jednocześnie, że finansowanie i wydatki partii są jawne, cała dokumentacja jest do dyspozycji PKW, "czyli instytucji, która bada i kontroluje wydatki każdej z partii".

Zobacz także
Komentarze (779)
Zaloguj się
  • 1neo1

    0

    Plemierze - jestescie najlepsi w sztuczkach PR a resztę rządzenia to już na POziomie Białorusi I Swazilandu...

  • kararaka

    Oceniono 2 razy 2

    Premier powinien przede wszystkim sensownie rządzić. Ubiór do tego aby Polakom żyło się lepiej, a nasze państwo nie popadało w długi nie ma najmniejszego znaczenia.

  • jedyny_twardziel

    Oceniono 1 raz -1

    Pan Premier z małżonką to para
    Wszędy dobrze znana,
    Dlatego być musi
    Szykownie ubrana.

  • iremus

    Oceniono 2 razy 0

    Czy te banknoty ze składek były jakoś znaczone, że się nie pomylili płacąc za ciuchy?
    A co by się stało z tymi pieniędzmi ze składek gdyby nie wydali ich na ciuchy? Pewnie wpłaciliby na konto RM z Torunia.

  • dosad

    Oceniono 4 razy -2

    Panie Premierze! Podziwiam Pana za wytrwałość, cierpliwość, spokój wobec chamskich napaści, jakich Pan jest adresatem. Skończyłam 70 lat więc mam spore doświadczenie i przezyłam niejednego premiera, ale Pan jest najlepszy i nie cały naród daje się ogłupić przez nienawistników, ktorzy gotowi są utopić Pana w łyzce wody, mając czelność oskarżać Pana o wszystko złe, byleby zohydzić Pana w naszych-Polaków oczach a jednocześnie będąc bezkrytyczni wobec siebie. Życzę Panu zdrowia i sił do wytrwania na tym zaszczytnym stanowisku bo zaprawdę trzeba nie byle jakiego mocarza, żeby przetrwać te bezprzykładne i zmasowane ataki.

  • cztery44442

    Oceniono 7 razy 5

    Skoro pana premiera nie stać na kupienie kiecki/kreacji (niepotrzebne skreślić) własnej małżonce to proponuję wziąć kredyt w banku. Jeżeli pan premier nie ma zdolności kredytowej to można wziąć kredyt u Providenta. Tak robi większość poddanych pana premiera.

  • kat-kk

    Oceniono 3 razy -3

    Mam wygodę w mediach!Plusy i minusy stawia za mnie Michnik,robi z siebie idiotę, ale o zakład ,że nie za darmo,on trzepie kaseęod PO a ja mam czyste sumienie i tyle się różnimy.Michnik klękaj do opłatka albo bądź człowiekiem Hihihuiobiu

  • kat-kk

    Oceniono 2 razy 0

    No niestety, szlachta Tuska nie będzie chodzić w osranych majtkach jak ,polska ciżba,od szczwwiu, idiota płaci na partię,żeby miała na podpaski dla premierówny,bezrobotnej szlachcianki.A tak w ogóle sie pierdo**cie jak nie Tusk, to Kaczyński zrobi kościołowi loda!

  • bog43

    Oceniono 4 razy 4

    Proponuję zapisać w konstytucji wydatki i sposób ubioru premiera , jego małżonki , paczkę fajek na 2 dni oraz onuce z jedwabiu . Może na jakiś miesiąc będzie spokój w kraju .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje