Mandat za nieotwarte piwo. "Strażnik zauważył, że kieszeń mi odstaje"

20.06.2013 20:28

Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta

Olsztyńska policja usiłowała ukarać mandatem 67-letniego Jana, który w miejscu publicznym miał przy sobie piwo. Problem w tym, że mężczyzna niczego nie pił, a zamknięte fabrycznie piwo miał w kieszeni - informuje serwis Olsztyn.wm.pl. Pan Jan nie przyjął mandatu, a sprawa trafiła do sądu.
Pana Jana olsztyńska straż miejska zatrzymała 4 kwietnia, gdy wracając z działki spotkał kolegę, który na ulicy stał z otwartym piwem. Do rozmawiających mężczyzn podeszli strażnicy i usiłowali wręczyć Janowi mandat w wysokości 50 złotych. Dlaczego? - Bo strażnik zauważył, że kieszeń mi odstaje - mówi Jan w rozmowie z serwisem Olsztyn.wm.pl. Faktycznie - Jan miał przy sobie piwo. Tylko że w fabrycznie zamkniętej butelce, którą dopiero co kupił.

Okazało się, że funkcjonariusze zamierzali ukarać olsztynianina mandatem za "usiłowanie spożywania alkoholu w miejscu publicznym". W polskim prawie rzeczywiście istnieje takie wykroczenie. Rzecz w tym, że, jak twierdzi Jan, piwa nawet nie trzymał w ręce.

- Nie zgodziłem się. Nic nie piłem i nawet nie tknąłem tego piwa, więc za co mandat? - mówi pan Jan.

Sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Olsztynie. Jedna rozprawa już się odbyła, ale sąd nie doszedł do żadnych wniosków. 4 lipca odbędzie się kolejna rozprawa, podczas której przesłuchany zostanie nowy świadek "przestępstwa".

Zobacz także
Komentarze (313)
Zaloguj się
  • jamaiss

    0

    "Olsztyńska policja usiłowała (...)"
    "Pana Jana olsztyńska straż miejska zatrzymała (...)"

    To w końcu Policja czy straż miejska bo to chyba zasadnicze różnica ;)

  • klakson49

    Oceniono 1 raz 1

    To jest państwo prawa, w którym do więzienia wsadza się chorego psychicznie, młodego człowieka a innego karze się za to, że kupił piwo. Lobby piwowarskie powinno bić na alarm. Smutne jest to, że to nie wina litery prawa, a ułomność ludzi, którzy w imieniu wymiaru sprawiedliwości go stosują. Jest to wynikiem tego, że na prawo idą blondynki (bez względu na płeć), dla których logiczne myślenie jest nie osiągalne. Znajdźcie w wymiarze sprawiedliwości "ścisłowca", który wybrał taki zawód. To są ludzie, dla których matematyka, fizyka czy chemia stanowiły barierę nie do pokonania.

  • rympalek11

    Oceniono 1 raz -1

    A powinien mieć piwo w reklamówce i byłoby wszystko w porządku. Ja niemal codziennie noszę po dwa piwa w reklamówce ze sklepu do domu i nigdy podobnej przygody nie miałem. Kieszeń nie jest do transportowania piwa. SM dobrze o tym wie i w konia nie da się zrobić! Czy ten pan również w kieszeni transportuje zakupione w sklepie ziemniaki, wędlinę, chleb, cukier, sól i proszek do prania? Na pewno nie. Jeżeli nie usiłowanie, to przynajmniej planowanie spożycia miało tu miejsce. Ale moim zdaniem nie powinno być to czynem prawem zabronione.

  • bodo9

    Oceniono 3 razy 3

    Że strażnicy prezentują poziom, 'mniej niż zero', nie dziwi mnie,
    lecz jeśli sąd postanowił dorównać im, czas umierać!!!

  • signal

    Oceniono 3 razy 3

    zlikwidować darmozjadów straże miejskie !

  • cztery44442

    Oceniono 2 razy 2

    UWAGA panowie! sprawa jest nader poważna jeżeli w ten sposób będzie interpretowane prawo. Przecież każdy osobnik płci męskiej może być oskarżony o gwałt gdyż posiada " to i owo". Mam nadzieję, że panie zaprotestują przeciwko takiej interpretacji prawa.
    A tak na poważnie, kiedy w Olsztynie zlikwidują Straż Miejską, aby nie ośmieszała Regionu?

  • d4rk4n

    Oceniono 2 razy 2

    wykroczenia, ew. "wykroczenia", nie "przestępstwa".

  • blondyn-3

    Oceniono 2 razy 2

    a jak znajda u mnie prezerwatywe w kieszeniu jeszcze nie otwarta

  • wiktoradam10

    Oceniono 3 razy 3

    hahahahahahah, hahahahahaha, hahahahahahah, a to Polska wlasnie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje