Proces zabójców Politkowskiej? Ława przysięgłych nie powstała przez "plany urlopowe"

20.06.2013 15:10
Anna Politkowska

Anna Politkowska (Fot. AP /ITAR-TASS)

Moskiewskiemu Sądowi Miejskiemu nie udało się sformować ławy przysięgłych, która będzie orzekać w procesie domniemanych zabójców Anny Politkowskiej, dziennikarki niezależnej "Nowej Gaziety". Drugą próbę sąd podejmie 17 lipca. Większość kandydatów na przysięgłych odmówiła udziału w procesie, motywując to planami urlopowymi, pilnymi sprawami w miejscu pracy lub osobistymi uprzedzeniami.
Politkowska - wybitna dziennikarka, obrończyni praw człowieka i autorka książek o współczesnej Rosji, w tym o wojnie w Czeczenii i autorytarnej polityce Władimira Putina - została zastrzelona 7 października 2006 roku na klatce schodowej swojego moskiewskiego domu, gdy czekała na windę.

Postępowanie sądowe w sprawie zabójstwa Politkowskiej rozpoczęło się 3 czerwca. Jest to już drugi proces jej domniemanych zabójców. Pierwszy - toczył się w latach 2008-2009 - zakończył się uniewinnieniem oskarżonych przez ławę przysięgłych.

Pięć osób na ławie oskarżonych

O wyznaczenie ławy przysięgłych również w obecnym postępowaniu wnioskowali wszyscy podsądni. Zgodnie z prawem Federacji Rosyjskiej sąd nie mógł im tego odmówić. Na ławie oskarżonych tym razem zasiadło pięć osób. O zorganizowanie morderstwa Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej oskarżył pochodzącego z Czeczenii Łom-Alego Gajtukajewa.

W skład stworzonej przez niego w tym celu grupy przestępczej weszli - również pochodzący z Czeczenii - bracia Machmudowowie: Rustam, Dżabrail i Ibrahim, a także byli oficerowie milicji Siergiej Chadżikurbanow i Dmitrij Pawluczenkow.

Pawluczenkow, który przyznał się do winy i zobowiązał się do współpracy podczas śledztwa, zawierając stosowny układ z Prokuraturą Generalną, w grudniu 2012 roku został już skazany na 11 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej. Sąd uznał go za współorganizatora zbrodni. Zleceniodawców zabójstwa Politkowskiej wciąż nie wykryto. W tej sprawie prowadzone jest oddzielne dochodzenie.

Pierwszy proces - oskarżony oficer FSB

Wcześniej z morderstwem dziennikarki "Nowej Gaziety" wiązany był również oficer Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Paweł Riaguzow. To on - wraz z Dżabrailem i Ibrahimem Machmudowami oraz Chadżikurbanow - był sądzony za zabicie Politkowskiej w pierwszym procesie.

W lutym 2009 roku Moskiewski Okręgowy Sąd Wojskowy, kierując się werdyktem ławy przysięgłych, uniewinnił całą czwórkę. W czerwcu 2009 roku Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. We wrześniu tego samego roku Sąd Najwyższy nakazał przeprowadzenie nowego śledztwa w sprawie zabójstwa Politkowskiej.

Dżabrail i Ibrahim Machmudowowie odpowiadają z wolnej stopy; obowiązuje ich jedynie zakaz opuszczania Moskwy. Rustam Machmudow, którego Komitet Śledczy uważa za bezpośredniego zabójcę, przebywa w areszcie. Natomiast Gajtukajew i Chadżikurbanow odbywają już kary pozbawienia wolności za inne przestępstwa.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (27)
Zaloguj się
  • 3miastowy

    Oceniono 72 razy 14

    to tak jak w Polsce - gdzie nie potrafia skazac Jaruzelskiego czy Kiszczaka

  • guru133

    Oceniono 24 razy 12

    Przykre, ale jakoś nie wydaje mi się to czymś bardzo niesamowitym. Przecież u nas jest podobnie. Rozprawy ciągną się latami, wyroki są takie sobie a sędziowie i prokuratorzy dymają skarb państwa biorąc częstokroć duże pieniądze za markowanie pracy.

  • gore-mike

    Oceniono 31 razy 7

    Pewnie przysięgli boją się Putina. Stąd te tłumaczenia urlopami i innymi pierdołami. Sprawa jest ewidentna, ale kto za Kremlem ten żyje.

  • derp973

    Oceniono 4 razy 4

    Jakby jeszcze tak dobrze gadzinowskie media relacjonowały przebieg procesu Maninga, albo poszukiwanie tych przez których zabił się Swartz...

  • sceptyk31

    Oceniono 6 razy 4

    Zamiast szukać źdźbła u obcych, może poszukajmy belki u nas ? Przeciez u nas sędziowie zawodowi w miesiącach letnich w istocie prawie nie orzekają, nawet jeśli to ich orzekanie ma opierać się na istniejących aktach. W sprawie gdzie sąd rejonowy odmawia aresztu a prokurator na to składa zażalenie, sąd okręgowy rozpatruje to zażalenie z reguły po dwóch tygodniach, mimo że KPK mówi cos o rozpatrywaniu "niezwłocznie". Więc zamiast pisać o Rosji która od tej strony mało mnie interesuje, lepiej tępić wynaturzenia których u nas sporo. Zresztą nie tylko sądom można wiele zarzucić. Np. w opisywanym w mediach przypadku napadu hordy kiboli na policjantów prokurator uznał, że wniosków o areszt nie będzie, 48 godzin zatrzymania mijało im około 21-szej. Ale o 14.00 prokurator nie miał czasu by im dać chociaż dozór policyjny, postanowił że ich wezwie w piątek/ zwolniono ich z aresztu we wtorek/.

  • aprox99

    Oceniono 8 razy 4

    W polsce robią gorsze rzeczy a nie protestujecie,np.odszkodowanie dostaje dziewczyna która na czerwonym świetle weszła na jezdnię i została potrącona.Dlatego spokąj hojraki

  • jkredman

    Oceniono 12 razy 4

    a jak tam podatek od garniturów, czy Vincent ścignie ukrywających korzyści posłów i radnych ze swojej partii [ grzywna i zaległy podatek], a Donka rozliczy z korzyści w postaci wynajętego przez klub boiska i zafundowanych piłek, strojów i butów

  • sztos-1

    Oceniono 3 razy 3

    Przepraszam, że tutaj, ale dlaczego pod tekstem "ONZ: Armia Izraela torturowała palestyńskie dzieci i używała ich jako tarcz. Izrael: To nie nowe dane" nie ma możliwości dodawania komentarzy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX