Oprawcy internowanych skazani za zbrodnie przeciwko ludzkości

Mariusz Rabenda
20.06.2013 00:00
Ostatnie rozprawy procesu odbywały się bez udziału oskarżonych strażników więziennych

Ostatnie rozprawy procesu odbywały się bez udziału oskarżonych strażników więziennych (Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta)

Jedenastu funkcjonariuszy służby więziennej zostało - po 31 latach od zajścia - skazanych za pobicie internowanych w Wierzchowie Pomorskim. Najsurowszy wyrok to dwa lata więzienia w zawieszeniu. Prokurator IPN jest zadowolona z wyroku
Do zdarzenia doszło 13 lutego 1982 r. w ośrodku dla internowanych w Wierzchowie w Zachodniopomorskiem. Funkcjonariusze bili osadzonych tam działaczy "Solidarności" pięściami, pałkami, kopali i lżyli.

Proces rozpoczął się pięć lat temu. W czwartek szczeciński sąd uznał, że oskarżeni dopuścili się zbrodni komunistycznych i zbrodni przeciwko ludzkości, znęcali się nad ludźmi fizycznie i psychicznie oraz przekroczyli uprawnienia. Wymierzył im kary od półtora roku do dwóch lat więzienia, a dodatkowo wyznaczył grzywny.

Postępowanie wobec komendanta ośrodka w Wierzchowie zostało umorzone - z uwagi na wcześniejszą śmierć oskarżonego. Najwyższą karę (2 lata więzienia i 2 tys. zł grzywny) dostał Edward A., który kierował tzw. grupą szturmową.

- Kary więzienia mają znaczenie symboliczne, bo wszyscy oskarżeni mają powyżej 70 lat. Jedyną uciążliwością wobec nich będą zasądzone grzywny. Są sporo niższe od tych, o jakie wnioskowałam - mówi Iwona Chamionek, prokurator IPN. - Istotne jest jednak, że sąd uznał winy za zbrodnie przeciwko ludzkości. To oznacza, że czyny te nie ulegają przedawnieniu. To dopiero trzeci taki wyrok w kraju. Na tle innych wyroków, chociażby w sprawie gen. Czesława Kiszczaka [w kwietniu warszawski sąd uznał, że były szef MSW nie przyczynił się do śmierci dziewięciu górników w kopalni Wujek w 1981 r. - red.], dzisiejszy wyrok jest satysfakcjonujący i symboliczny.

Nie wiadomo, czy obrońcy - wyznaczeni z urzędu - będą składać apelację. Stwierdzili, że najpierw muszą porozmawiać z oskarżonymi. Żadnego z nich nie było na odczytaniu wyroku.

IPN raczej nie będzie składać apelacji. Od wszczęcia sprawy do wydania wyroku z 16 pierwotnie oskarżonych do dziś żyje tylko 11.

O pobiciu internowanych

W pierwszych dniach stanu wojennego do ciężkiego więzienia w Wierzchowie Pom. przywieziona została ok. 100-osobowa grupa działaczy "S". Wśród nich byli ówczesny szef zarządu regionu Marian Jurczyk, późniejszy minister rolnictwa Artur Balazs, naukowiec Michał Paziewski, samorządowiec Andrzej Kamrowski i in. Internowanych przetrzymywano w zwykłych celach.

- Bezpośrednią przyczyną akcji było wykrycie przez osadzonych w jednej z cel podsłuchu, rozmontowanie go i ukrycie w słoiku ze smalcem - mówił, uzasadniając wyrok, przewodniczący składu sędziowskiego Radosław Lorenc.

Internowani, którzy wykryli podsłuchy, trafili do izolatek. Inni osadzeni, na znak protestu, 13 lutego 1982 r. narobili hałasu, uderzając metalowymi miskami w kraty i śpiewając pieśni patriotyczne i religijne.

W odwecie szef więzienia zorganizował akcję. Wezwał na nią 43 funkcjonariuszy. Oprócz klawiszy byli wśród nich ormowcy. 19-osobowa grupa uderzeniowa wywlekała osadzanych z cel, utworzyła tzw. "ścieżkę zdrowia", czyli szpaler, w którym przechodzący opozycjoniści byli bici i kopani. Na godz. 19. Edward A. zwołał apel. Wielu internowanych nie wyszło z cel. Klawisze wpadali do każdej z nich, ponownie bijąc ludzi.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (16)
Zaloguj się
  • mczes57

    Oceniono 15 razy 9

    Ci co wydawali rozkazy żyją na wysokich emeryturach i drwią z byłych opozycjonistów. Śmieją się w twarz ludziom których prześladowali. Nie ma w tym kraju sprawiedliwości.

  • smok61

    Oceniono 17 razy 9

    Z jednej strony pobicie, to trochę mało jak na zbrodnie przeciwko ludzkości.
    Z drugiej strony to mi wcale nie żal zomoli.

  • tenare

    Oceniono 10 razy 8

    Dewaluacja pojęcia "zbrodnie przeciwko ludzkości"
    Sąd się tylko ośmieszył.
    Ludobójstwo w Oświęcimiu = ścieżka zdrowia w PRL

  • macw1975

    Oceniono 8 razy 6

    Czy jak ja pobiję obecnego funkcjonariusza policji, będę go kopał i lżył, to też dostanę wyrok w zawieszeniu ?!

  • 31.februarius

    Oceniono 4 razy 4

    "Zbrodnia przeciwko ludzkości" = 465 €

  • slarwar

    Oceniono 14 razy 4

    Przecież te mendy mają jakieś nazwiska, adresy . . . Opublikowanie ich personaliów w mediach wystarczyłoby - a jeżeli nie, to w internecie. Często ich rodziny (dzieci, wnuki) nie znają przeszłości tatusiów, dziadków . . .

  • notremak

    Oceniono 5 razy 3

    Wyrok w zawieszeniu praktycznie oznacza, że pójdąś siedzieć, jeżeli znowu pobiją internowanych działaczy "Solidarności".
    Bardziej śmieszne, czy bardziej żałosne?

  • kingstonny

    Oceniono 9 razy 3

    Zbrodnie przeciwko ludzkosci !!! Ale wyroki sa smieszne i wszyscy skazani sa anonimowi. ZADEN demokratyczny kraj na swiecie, od Norwegii do Nowej Zelandii, nie troszczy sie tak o ukrycie tozsamosci swoich przestepcow – w tym nawet straszliwych bandytow - jak Polska. No ale, moze to i racja. Wszak mogli by sie obrazic za pokazanie buzi jednego czy drugiego i zrobic komus kuku – to raz. A dwa, to przeciez mozna sie komus waznemu strasznie narazic publikujac zdjecie i nazwisko jego syna, brata czy pociotka. Nalezy pamietac, ze nigdy nie wiadomo jakie ”uklady” i powiazania moze miec przestepca. Czyli, sluchaj uwaznie Kowalski: jezeli sie zapytasz dlaczego polski system troskliwego ukrywania tozsamosci nawet skazanych juz prawomocnie bandytow jest tak sumiennie przestrzegany, to ci odpowiem – wlasnie dlatego. A jak sie zapytasz dlaczego takiego tajnego systemu nie ma zaden demokratyczny kraj na swiecie, to ci odpowiem – oni po prostu nie wiedza, ze to jest idealny system dla kogos kto sie dochrapal jakiegos stolka i nie chce aby mu byle pismak czy reporter szperal po rodzinie i znajomych. Jasne? Najwazniejszym jednak, Kowalski, jest to: masz swiecie wierzyc, ze to wszystko jest dla TWOJEGO dobra. A dlaczego? A no dlatego, ze moze ty sie tez kiedys stolka dochrapiesz. Jasne?

  • 2560a

    0

    Oprawcy internowanych skazani za zbrodnie przeciwko ludzkości....Najsurowszy wyrok to dwa lata więzienia w zawieszeniu.
    ------czy mnie sie tylko wydaje ze ktos tu ma paraliz mozgu albo jezyk polski jest mu calkiem obcy????
    oprawcy....zbrodnie....w zawieszeniu!!!!????

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX