KE pozywa Polskę przed Trybunał UE ws. GMO

20.06.2013 13:07
Protest przeciw GMO w Warszawie. Zdjęcie z października 2009

Protest przeciw GMO w Warszawie. Zdjęcie z października 2009 (Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta)

Komisja Europejska pozwała Polskę przed Trybunał Sprawiedliwości UE za niestosowanie się do zasad monitoringu upraw GMO, m.in. za brak rejestru lokalizacji takich upraw.
"Dziś Komisja postanowiła pozwać Polskę przed Trybunał Sprawiedliwości UE za niestosowanie się do zasad monitoringu upraw GMO" - czytamy w informacji KE.

Komisja uzasadnia, że unijna dyrektywa wymaga, by miejsca upraw GMO były zgłaszane do odpowiednich władz i zapisane w rejestrach, a także upublicznione. "Ten proces zapewnia udostępnienie odpowiedniej informacji opinii publicznej, zezwala na monitoring możliwego wpływu GMO na środowisko i zezwala na ustanowienie odpowiednich środków. Polska jak dotąd nie wprowadziła tych wymogów do krajowego prawa" - ocenia KE.

Zaznaczyła jednocześnie, że GMO może być uprawiane w UE, jeśli zostały one autoryzowane po tym, jak przejdą pozytywnie ocenę wpływu na zdrowie i środowisko.

Tymczasem w Polsce w styczniu weszły w życie przepisy, które zakazują upraw genetycznie modyfikowanych odmian kukurydzy MON 810 oraz ziemniaka Amflora. Jednocześnie Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa ma kontrolować, czy faktycznie w naszym kraju nie uprawia się roślin GMO.

"Państwa muszą mieć rejestr takich upraw"

Komisja tłumaczy, że zakaz upraw genetycznie modyfikowanych nie zwalnia Polski z obowiązku wdrożenia unijnej dyrektywy. - Jakąkolwiek politykę odnośnie upraw GMO dane państwo prowadzi, to musi wdrażać unijne przepisy. A te mówią, że państwa muszą mieć rejestr takich upraw - powiedział rzecznik KE ds. zdrowia i polityki konsumenckiej Frederic Vincent.

- Teraz w Polsce nie uprawia się organizmów modyfikowanych genetycznie, ale może kiedyś to się zmieni. Być może któryś z przyszłych rządów zezwoli na uprawy GMO. Tak więc rejestr jest potrzebny - dodał.

Według komunikatu KE 22 listopada 2012 r. Komisja poprosiła Polskę o podjęcie działań mających na celu nadrobienie braków we wdrażaniu unijnego prawodawstwa dotyczącego monitorowania upraw GMO. Jednak do tej pory Polska, mimo ponawiania wezwań ze strony

Komisji dotyczących wprowadzenia stosownych wymogów do swojego prawa krajowego, nie postępuje zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa UE - informuje KE. W skierowanym pozwie do Trybunału Sprawiedliwości UE Komisja nie zwróciła się o nałożenie kar finansowych na Polskę.

Zobacz także
Komentarze (110)
Zaloguj się
  • city-zen

    0

    Rozwój duchowy nie przeszkadza być naukowcem, a nawet pomaga. Podobnie prawdziwy naukowiec nie wyklucza istnienia światów ducha, czy fantazji. Raczej starałby sie stworzyć metodologię do poznania tych rzeczywistości.
    Zwierzęta powinny mieć prawo do godnej śmierci (ludzie doskonale wiedzą na czym to polega!) a sami powinni mieć prawo do zdrowego jedzenia.
    Czynnikiem destrukcyjnym jest w obu przypadkach (GMO i ubój) chęć zysku i podboju jak największego rynku.
    Myślę, że stworzenie "oświeconych" przepisów i dyrektyw może być wielkim intelektualnym wyzwaniem dla KE. Mogliby, gdyby chcieli, stworzyć np. twarde przepisy dotyczące czasu badań, ich rodzaju, i warunków dopuszczania na rynek genetycznie zmodyfikowanych organizmów oraz przepisy regulujące waruki ich uprawy( dopuszczalne nawozy, itd.). Chciwość to czy brak wiedzy?

  • kuma1

    0

    To jakiś administracyjny idiotyzm. Polscy posłowie powinni zacząć działać by taką "administrację kretynów urzędniczych bubli "zacząć eliminować. Niech wezmą się za żarówki oszczędne i rtęć zanieczyszczające środowisko i wodę póki jeszcze nie jest za późno.

  • ciotka_ltd

    Oceniono 2 razy 2

    A po kiego Mosanto, Bayer etc? By polski chlop potega byl i basta?
    Czy wy ludzie zdajecie sobie sprawe z faktu, ze dzis niemal wszystko importowane z tzw. egzotycznych panstw (lacznie z tym, co z importu dodano do polskich produktow) to chodzace i wyjace GMO? To wlasnie tam, na plantacjach palm olejowych Indonezji, ziemniakow i pomidorow Maroka etc., sa najpowazniejsci klienci Mosanto, nie w EU, ktora - byc moze - tworzac coraz to nowsze GMO, sama od niego pozostanie wolna (jest taki projekt - EU jako agroturyzm i muzeum archaicznych gatunkow).
    Mimo straszenia mnie myszami albonosami ze Szwajcarii, ktore ponoc reaguja schorzeniami krwi (ale nagie myszy - dla odmiany - maja w sobie cos, co zwalcza wszelkie raki) na GMO, jakos wierze fachowcom - nie sa bardziej szkodliwe nizli to, co sie od lat je.
    Szkodliwosc GMO dla swiata kryje sie w czym innym - umozliwiaja one odporne monokultury, sprzyjaja ogromnym plantacjom roslin jednego rodzaju. Jasne, zakloca to rownowage ekologiczna, ale i...ekonomiczna. Bogaci sa jeszcze bogatsi (bo zyja z owych farm), a biedni jeszcze biedniejsi (plantacje wykanczaja drobnych chlopow, co pracy nawet jako porobcy nie moga znalezc, bo GMO jest zdrowsze, odporniejsze, zorientowane na zbior przemyslowy etc). Dzieki tej 'pomocy' krajom Trzeciego Swiata nedza w tych krajach jeszcze sie poglebia, kultura upada, nasila sie migracja glodnych do Europy... Bo zywnosc jest, nawet tansza, ale ich i na to nie stac.

  • kibic_rudego

    Oceniono 2 razy -2

    Donek oszust i kłamca dba o interesy obcych a nie Polaków

  • nie-tak

    Oceniono 2 razy 0

    Co ma GMO do szukania w Europie, na to pytanie powinna nam odpowiedziec Bruksela?

  • anthrax_2

    Oceniono 2 razy -2

    A Niesioł twierdzi że GMO jest lepsze od szczawiu i mirabelek

  • chateaux

    Oceniono 3 razy 1

    Francuzi zakazali sprzedaży u siebie produktów spożywczych GMO, po tym jak w sierpniu ubiegłego roku francuscy naukowcy opublikowali wyniki po raz pierwszy przeprowadzonych na bardzo dużą skale badań na duzej populacji myszy. Okazało sie ze odsetek nowotworów płodów w śród myszy żywionych GMO był nieporównywalnie wyższy niż w grupie myszy żywionych żywnością nie zmodyfikowana.

    Kilka miesięcy później, w październiku ubiegłego roku, Polska ustawą dopuściła produkty GMO do sprzedaży.

  • nie.jestem

    Oceniono 1 raz -1

    Teraz GMO nie ma, ale może kiedyś będzie, więc rejestr ma być... Czyli: należy powołać specjalną komórkę ds. monitoringu i rejestrowania, może tak po jednym biurze po pięciu urzędniku w każdym powiecie (pensja tak 5k brutto najmniej). I niech spacerują po polach i podpisują czyste kartki...

  • kararaka

    Oceniono 5 razy 1

    Raczej należałoby pozwać KE za takie bezmyślne zmuszanie kogokolwiek do uprawy takigo badziewia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje