Media: do kanonizacji Jana Pawła II wybrano cud z Kostaryki

20.06.2013 06:20
Papież Jan Paweł II

Papież Jan Paweł II (Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta)

Przypadek niewytłumaczalnego z medycznego punktu widzenia wyzdrowienia kobiety z Kostaryki wybrano do kanonizacji Jana Pawła II - podały wieczorem włoskie media. Doniesień tych oficjalnie nikt nie potwierdza, ale od razu wywołały one duże poruszenie.
Według nieoficjalnych informacji kobieta doznała ciężkiego uszkodzenia mózgu, które ustąpiło. Z informacji podanych na stronach internetowych gazet i przez włoską agencję Ansa wynika, że kobieta modliła się do polskiego papieża. Co więcej, podały media, powołując się na nieoficjalne wiadomości z Watykanu, w tym przypadku z Kostaryki, którą Jan Paweł II odwiedził 30 lat temu, mowa jest wręcz o podwójnym cudzie, bo rodzina chorej odzyskała wiarę.

Przypadek ten określono w pierwszych komentarzach jako "historię wiary i nadziei".

Ansa pisze o zaskoczeniu, z jakim przyjęto doniesienia o cudzie wyzdrowienia, który miał mieć miejsce w Kostaryce. Agencja cytuje wypowiedź przedstawiciela tamtejszego Kościoła, że ujawnienie tej informacji było błędem i może spowodować "problemy w Watykanie", gdzie szczegóły procesu kanonizacyjnego objęte są całkowitą dyskrecją. Osoby zaangażowane w proces kanonizacji obowiązuje zakaz wypowiadania się.

Zobacz także
Komentarze (352)
Zaloguj się
  • olosz1971

    Oceniono 224 razy 180

    Dla mnie przykładem wiary w opaczność i boską opiekę jest piorunochron na kościele.

  • k0dak4de

    Oceniono 155 razy 121

    To są żywne kpiny z ludzkiej inteligencji. Proszę o nazwiska tych lekarzy! Mamy 21 wiek a ludziom wciąż serwuje się takie głupoty. Mało tego - część ludzi w to uwierzy mimo tego iż niebotycznie bardziej prawdopodobnym jest że lekarz orzekający o cudzie się mylił bądź był podstawiony przez watykan. Cuda się nie zdarzają. Prawa natury [fizyki/chemii,biologii itd] rządzące naszym światem nie moga być ot tak specjalnie dla kogoś zawieszone!!!

  • ugrydul

    Oceniono 159 razy 117

    Chrześcijaństwo jest kultem sadyzmu.

    Jako swój symbol wybrało nagiego, zakrwawionego człowieka w męczarniach konającego na krzyżu.
    Dlaczego nie wisielca? Albo wbitego na pal?

    Gdyby w dzisiejszych czasach jakakolwiek sekta czciła taką postać- udręczoną, nagą, całą we krwi i w czapce z drutu kolczastego, gdyby wieszała jej wizerunki we wszystkich urzędach i szkołach, natychmiast interweniowałyby służby specjalne, policja, Interpol czy FBI a jej członków pozamykano by w więzieniach i szpitalach psychiatrycznych.
    To tradycja- powiecie- przyzwyczailiśmy się do tego.
    Ale czy każda tradycja jest dobra? A obrzezanie kobiet? Honorowe zabójstwa? Kamienowanie za zdradę? System kastowy w Indiach?

    Ten symbol męki, symbol chrześcijaństwa jest jego grzechem pierworodnym. Zabija empatię, współczucie i wrażliwość.
    Daje jasny przekaz- cierpienie jest dobre!
    Od samego początku Kościół konsekwentnie realizuje swój plan: Zero przyjemności- maksimum cierpienia. Biczujcie się, umartwiajcie, pośćcie i pokutujcie. A seks to wasz wróg!
    Sam JPII biczował się regularnie. Czy to normalne aby jeden z największych autorytetów uprawiał sam ze sobą sadomasochistyczną gimnastykę????

    Sadystyczni oprawcy Inkwizycji przez wieki łamali ludzi kołem, ćwiartowali i palili na stosach. Edisonowie tortur doprowadzili swój fach do takiej perfekcji, że oglądając narzędzia kaźni nikt nie uwierzy w Boga. Ale w Szatana na pewno.
    Dzisiaj na szczęście te czasy minęły ale sadyści w kieckach jakoś przecież muszą realizować swe chore popędy. Straszą nas piekłem. Szczują i podjudzają. Walczą z seksem. Każą rodzić chore i niechciane dzieci, które potem będą cierpieć przez całe życie.
    I wreszcie rzecz najważniejsza, czyli śmierć w męczarniach. Najważniejsza, bo dotyczy 90% z nas. Kościół zabrania eutanazji a tylko ok. 10% to przypadki nagłej śmierci. Kościół pragnie naszej męki, cały czas głosząc miłość bliźniego. Łżą nam w żywe oczy stosując taktykę Goebbelsa, że kłamstwo po tysiąckroć powtórzone staje się prawdą.
    Wszelkie opowieści Kościoła o godności życia i śmierci to brednie dla idiotów. Bo jaka śmierć jest godna- wielomiesięczne konanie w mękach na raka trzustki lub spektakl powolnej degeneracji, jaki urządził światu JPII, czy też spokojne zaśnięcie po wypiciu „koktajlu”?

    Dlatego uważam, że Chrześcijaństwo jest kultem sadyzmu a określanie go mianem religii miłości jest tak samo dowcipne, jak nazywanie Islamu religią pokoju.

    ugrydul.blog.onet.pl/

  • ugrydul

    Oceniono 101 razy 91

    Religie to totalna błazenada- podam parę przykładów:

    Bezżenni i bezdzietni faceci w sukienkach uczący resztę ludzi jak żyć w rodzinie. Jak kochać kobietę a następnie płodzić, rodzić i wychowywać dzieci.

    Święto Ashury- krwawe, szyickie święto biczowników. Wierni biczują się pomysłowymi narzędziami, nożami, drutem kolczastym itd. Śczególnie widowiskowe jest dziuganie się w głowę nożem. Obchody Ashury kolorystycznie przypominają święto pomidora (La Tomatina) w Hiszpanii.

    Święci mężowie- asceci w Indiach. O ile święto Ashury jest stanem ostrym religijnej choroby o tyle święci indyjscy asceci są świetnym przykładem stanu przewlekłego. Np nie myją się całe życie, co w indyjskim klimacie jest zapewne dokuczliwe nie tylko dla nich ale i dla osób w promieniu kilkuset metrów. Absolutnym hitem jednak jest stanie przez wiele lat na jednej nodze z kilkukilogramowymi ciężarkami przywiązanymi do jąder :-)))))

    No i z naszego podwórka znów- przepiękna i widowiskowa walka o krzyż z Centrum Warszawy. Rozhisteryzowane babcie i staruszkowie łamiącym głosem fałszujący patriotyczne pieśni zmagający się z policją i strażą miejską w obronie dwóch deseczek. Pycha.

    ugrydul.blog.onet.pl/

  • ugrydul

    Oceniono 85 razy 69

    Cytat z Wikipedii:

    Pasożyt – zazwyczaj organizm cudzożywny – wchodzi, stale lub czasowo, we wzajemne oddziaływania metaboliczne z ciałem gospodarza i wykorzystuje go jako środowisko życia i źródło pokarmu – odżywia się jego pokarmem lub tkanką, zazwyczaj wykazując zdolność do pogodzenia zdobywania substancji pokarmowych z możliwie długą egzystencją żywiciela. PASOŻYTNICTWO PRZYNOSI BEZPOŚREDNIĄ KORZYŚĆ JEDYNIE PASOŻYTOWI; żywicielowi związek ten przynosi wyłącznie szkody (straty substancji odżywczych, destrukcja tkanek, zatrucie produktami przemiany materii pasożyta itp.). Pasożyt może doprowadzić organizm żywiciela do wyniszczenia, a nawet śmierci.

    Im układ pasożyt-żywiciel trwa dłużej, tym jest bardziej stabilny.

    Niedobrze...2000 lat to kupa czasu...

  • lechujarek_wolski

    Oceniono 66 razy 56

    Ciekawe co słychać u tej francuskiej zakonnicy ... podobno znowu chora :)

  • prawdziwyklecha

    Oceniono 39 razy 37

    Skoro ten pan miał takie możliwości to dlaczego nie przesiadywał w szpitalach i hospicjach uzdrawiając ciężko chorych , cierpiących i umierających ludzi na całym świecie , a skoro robił to po śmierci to pytanie jak wczesniej.
    Ciemnota i głupota tępych i mściwych katolików jest niezmierzona.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX