James Gandolfini nie żyje. Aktor znany m.in. z "Rodziny Soprano" miał 51 lat

20.06.2013 02:10
James Gandolfini

James Gandolfini (Fot. FRED PROUSER REUTERS)

James Gandolfini, filmowy gangster Tony Soprano, nie żyje. Gandolfini zmarł podczas wakacji we Włoszech, najprawdopodobniej na atak serca. Miał 51 lat.
James Gandolfini zyskał światową sławę dzięki roli w "Rodzinie Soprano", gdzie wcielił się w pogrążonego w depresji Tony'ego Soprano - bossa amerykańsko-włoskiej mafii z New Jersey. Odgrywany przez niego bohater próbuje tam połączyć obowiązki głowy rodziny z działalnością szefa gangu. Gandolfini za tę rolę trzykrotnie otrzymał nagrodę Emmy w kategorii najlepszy aktor".

Gandolfini zmarł nagle, podczas wakacji w Rzymie. Rzeczniczka stacji HBO Mara Mikialian powiedziała, że przyczyną zgonu najprawdopodobniej był atak serca."Jesteśmy w szoku. Czujemy ogromny smutek, straciliśmy członka naszej rodziny" - napisała stacja w oświadczeniu. "Był wyjątkowy, miał niezwykły talent. Ale przede wszystkim był wrażliwym i kochającym człowiekiem, każdego - bez względu na jego pozycję - traktował tak samo. Nasze serca są z jego rodziną - żoną i dziećmi. Wszyscy będziemy za nim bardzo tęsknić" - piszą władze HBO.

Pracował nad serialem "Criminal Justice"

Pochodzący z New Jersey aktor rozpoczął karierę na deskach teatrów Nowego Jorku. Później występował w drugorzędnych rolach w kilkudziesięciu filmach, m.in. w "Prawdziwym romansie" Tony'ego Scotta, "Karmazynowym przypływie" tego samego reżysera, "Meksykaninie" Gore'a Verbinskiego, czy "Wszystkich ludziach króla" Stevena Zailliana. Wielokrotnie na ekranie przedstawiał postacie gangsterów z amerykańsko-włoskiego półświatka. Żadna z ról nie dała mu jednak takiej popularności, jak ta z "Rodziny Soprano".

W ostatnim czasie James Gandolfini pracował z HBO nad serialem "Criminal Justice".

Komentarze (84)
Zaloguj się
  • ulebyk

    Oceniono 2 razy 0

    A takie szumowiny i śmiecie jak Jaruzelski, Kiszczak czy Mandela będą żyły po sto lat.

  • wedgeboy

    0

    Jeszcze genialna rola naczelnika więzienia w filmie "Ostatni Bastion" - R.I.P. Tony Soprano/James Gandolfini [*] :((

  • drabe1

    0

    Pan Gandolfini wspominał kiedyś, jak w początkach swojej kariery poszedł na casting do jakiegoś filmu. Startowało tam wielu przepięknych, szczupłych amantów o nieskazitelnej figurze. Mówił, że zdziwił się jak jeszcze nigdy w życiu, kiedy wygrał ten casting.

  • ppo

    Oceniono 1 raz 1

    Lubiłem tego grubasa, choć wiadomo było, że tacy długo nie żyją. Szkoda. Ale przynajmniej fajne życie miał :)

  • f.lamer

    Oceniono 5 razy 5

    w polsce wchodzi ustawa śmieciowa, tony soprano nie żyje.
    przypadek? nie sądze...

  • dadelog

    Oceniono 3 razy 3

    Nie wierzę, jestem normalnie w szoku...Genialny aktor. Uwielbiałem go w roli Tony'ego Soprano. Wielka szkoda. R.I.P. James, za rolę Tony'ego nigdy nie zostaniesz zapomniany

  • kadykianus

    Oceniono 3 razy 3

    To był gość :)

    Miał taką gębę, że od razu wiadomo było, że to gangster. Nie musiał się na planie wysilać :)

    [*][*][*]

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje