Mąż dusił Nigellę Lawson. "Przemoc to zjawisko demokratyczne. Choć chcemy wierzyć, że wykształcenie czy pieniądze nas przed nią ochronią"

19.06.2013 13:47
Tabloid w niedzielę opublikował serię zdjęć Nigelli. Na zdjęciu: strona internetowa

Tabloid w niedzielę opublikował serię zdjęć Nigelli. Na zdjęciu: strona internetowa "Sunday People" (Fot. www.mirror.co.uk)

Świat obiegły zdjęcia, na których mąż Nigelli Lawson, milioner Charles Saatchi, zaciska dłoń na jej szyi. Autorka książek kulinarnych ma status gwiazdy. - Pragniemy wierzyć, że wykształcenie, majątek, sukcesy pozwolą nam się przed nią ochronić. To bzdura - mówiła w TOK FM Ewelina Bazyluk ze Stowarzyszenia Niebieska Linia.
- Szok, jaki wywołały zdjęcia Nigelli, bierze się ze stereotypu. Myślimy, że przemoc dotyczy osób z marginesu społecznego, biednych, takich, którzy nie radzą sobie w życiu. A dotyka ona w równym stopniu osób, które bardzo dobrze sobie radzą w życiu, i tych, którym nie wychodzi - podkreślała w "Post Factum" Radia TOK FM Ewelina Bazyluk ze Stowarzyszenia Niebieska Linia, zajmującego się przemocą domową.

Łzy w oczach Nigelli

W niedzielę popularny brytyjski tabloid "Sunday People" zamieścił na pierwszej stronie zdjęcie Nigelli Lawson przyduszanej przez męża Charlesa Saatchiego. Zdarzenie miało miejsce w jednej z londyńskich restauracji. Zawsze pogodną i uśmiechniętą w programach kulinarnych Nigellę po raz pierwszy zobaczyliśmy w skrajnie odmiennej sytuacji. Na zdjęciach widać jej przerażenie i łzy w oczach. Tabloidy pokazują też, jak mąż Nigelli zatyka jej nos, opisują relacje świadków kłótni. Ale jednocześnie nikt z gości lokalu nie zareagował. Para po całym zdarzeniu opuściła lokal osobnymi taksówkami. Mąż Nigelli zaprzecza jednak, że doszło do przemocy.

Historia błyskawicznie obiegła media. Nigella jest jedną z najbardziej lubianych i rozpoznawalnych gwiazd kulinarnych obok Jamiego Olivera czy Gordona Ramsaya. Jej programy oglądają miliony na całym świecie, a książki z przepisami są sprzedażowymi bestsellerami. "Była pierwszą gwiazdą, która pokazywała, że pieczenie ciasta może być częścią błogiego życia domowego" - pisze "The Guardian". Dlatego brytyjskie media podkreślają kontrast całej historii, najbardziej widoczny dla tych, którzy choć raz oglądali program Nigelli. "Bogini kuchni", jak jest nazywana na Wyspach, jawiła się jako ciepła osoba, zadowolona z życia, dzieci i właściwie każdej rzeczy, którą "wyczarowuje" w kuchni. Jej dom, co podkreślają komentatorzy, był "normalny" i dlatego też budziła sympatię.

"W pewnym sferach jesteśmy bezradni"

- Wydawałoby się, że jako osoba sukcesu, zamożna, znana, taka, która - jeśli coś chce, ma to załatwione w try miga - nie mogłaby pozwolić sobie, żeby ktokolwiek tknął ją palcem - skomentowała Agata Kowalska, prowadząca "Post Factum".

Bazyluk przyznała, że sprawa to duży szok. - Ale mechanizmy psychologiczne powstawania przemocy są podobne zarówno u osób, które osiągnęły dużo, i tych, które osiągnęły trochę mniej - podkreślała Bazyluk, dodając, że Nigella nie jest przecież pierwszą znaną osobą, która doznała przemocy. - Mamy takie przykłady jak Tina Turner, Rihanna i polskie celebrytki (m.in. Katarzyna Figura).

Jak to możliwe, że ktoś, kto tyle osiągnął i jawi się jako osoba silna, natychmiast nie sięga w takich sytuacjach po pomoc? - W pewnych sferach czujemy się bardzo mocni, potrafimy zadziałać, a w innych sferach jesteśmy, niestety, bezradni. Nie możemy porównywać tego, że jeśli osoba jest zaradna w pracy, to będzie zaradna w życiu osobistym. Być może taka osoba myśli, że w jakimś sensie jest temu winna, na to zasługuje. Często społeczeństwo wtłacza nas w rolę typu "pewnie go sprowokowałaś i dlatego cię uderzył" - mówiła Bazyluk.

"Oni myślą: Jesteśmy silni, kto zatem może nam pomóc?"

Zdaniem ekspertki właśnie przez to, że Nigella jest znana, trudniej jej prosić o pomoc. - Celebryci zdają sobie sprawę, że obserwuje je dużo osób, komentują, oceniają. (...) Osobie, która postrzegana jest jako silna, bardzo trudno jest prosić o pomoc. Bardzo trudno powiedzieć: "Dzisiaj tej siły nie mam, pomóż mi". Często mają wrażenie, że skoro są silni i tak daleko doszli, to kto mógłby być ich terapeutą - mówiła Bazyluk.

Mężem Nigelli jest 70-letni Charles Saatchi, właściciel słynnej galerii i kolekcjoner sztuki. Wcześniej znany szef agencji reklamowej, z której korzystała m.in. partia konserwatystów. Jego majątek to, bagatela, 30 milionów funtów. Jak podało wczoraj BBC, po opublikowaniu zdjęć Saachi został przesłuchany, upomniany i ostrzeżony. Sam wydał oświadczenie skierowane do mediów, w którym twierdzi, że nie była to przemoc, a "figlarna sprzeczka". Łzy Nigelli miały się pojawić, bo oboje nie lubią się kłócić.

- Najczęściej ludzie stosują przemoc, bo nie potrafią inaczej, tego się nauczyły. Często sami mówimy, że wygrywa silniejszy. Nawyk, by pokazywać swoją siłę i dominację przekłada się wprost z biznesu na relacje osobiste - ocenia Bazyluk. I podkreśla. - Przemoc jest zjawiskiem demokratycznym. Nam się wydaje, że to jest coś niecodziennego. Pragniemy wierzyć, że wykształcenie, majątek, sukcesy pozwolą nam ochronić. Tak nie jest.

Whitney Houston, Pamela Anderson, Tina Turner

Sama Nigella nie komentuje sprawy. Spakowała się i wyjechała do Włoch.

Nigella wyszła za założyciela największej agencji reklamowej Saatchi&Saatchi w 2003 roku, dwa lata po śmierci swojego męża dziennikarza Johna Diamonda. Jest autorką ośmiu książek (siedem ukazało się w po polsku) i nakręciła serię telewizyjnych programów kulinarnych, w Polsce można było je zobaczyć na TVN Style.

Nigella jest kolejną gwiazdą, o której w ostatnim czasie słyszymy w kontekście przemocy domowej. W Polsce o problemach z mężem opowiadała aktorka Katarzyna Figura. Na liście są też znane nazwiska z USA: Rihanna, Whitney Houston, Pamela Anderson czy Tina Turner.

************

Osoby doświadczające przemocy w rodzinie mogą znaleźć pomoc w Ogólnopolskim Pogotowiu dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". Telefon: 801 120 002

Zobacz także
  • Katarzyna Figura i Kai Schoenhals. Katarzyna Figura: byłam bita przez męża. Czy jej wyznanie ośmieli inne ofiary przemocy domowej?
  • Ks. Adam Boniecki Boniecki: Kościół broni przemocy wobec kobiet? Absurd
Komentarze (1)
Mąż dusił Nigellę Lawson. "Przemoc to zjawisko demokratyczne. Choć chcemy wierzyć, że wykształcenie czy pieniądze nas przed nią ochronią"
Zaloguj się
  • osnick

    Oceniono 11 razy -7

    Czy założenie żonie podwójnego nelsona, to chwyt powyżej pasa z repertuaru "figlarnych sprzeczek"?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje