Prezes i podwładna z zarzutami. Dwóch pracowników nie żyje

kad
19.06.2013 12:52
Sąd

Sąd (Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta)

Dwóch młodych mężczyzn, którym kazano udrożnić rury na terenie bioelektrowni najprawdopodobniej zatruło się gazami. Prokuratura postawiła zarzuty prezesowi firmy, do której należy zakład oraz jego podwładnej. Według śledczych to ona kazała pracować mężczyznom bez odpowiednich zabezpieczeń.
Do tragedii w Uhninie pod Parczewem doszło w niedzielę wieczorem na terenie miejscowej bioelektrowni. To pierwszy tego typu zakład na Lubelszczyźnie. Otwarto go we wrześniu 2011. Produkcja prądu oparta jest tam na kiszonce np. z kukurydzy czy trawy. Ze sfermentowanej kiszonki powstaje roślinny gaz, spalany potem w specjalnych generatorach i to on zamieniany jest na energię elektryczną.

W niedzielę dwóch mężczyzn w wieku 20 i 21 lat udrażniało rury w studzience. Nagle stracili przytomność. Wezwano strażaków i pogotowie. Mimo reanimacji, mężczyzn nie udało się uratować.

Prokuratura poinformowała dziś, że postawiła zarzuty prezesowi bioelektrowni Krzysztofowi G. i jego podwładnej Wioletcie D. Prezes miał narazić życie dwóch pracowników, bo nie zapewnił im bezpiecznych warunków do pracy w studzience, a wcześniej nie przeszkolił. Wioletta D. będzie odpowiadać za to, że kazała mężczyznom wejść do studzienki, mimo że nie założyli masek ochronnych i nie zabezpieczyli się specjalnymi uprzężami. - W konsekwencji nieumyślnie spowodowała ich śmierć - informuje Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Według prokuratury w studzience wytworzyły się trujące gazy w stężeniu przekraczającym normy. Zmarli nie mieli obrażeń, więc śledczy podejrzewają zatrucie.

Zarówno Krzysztof G. jak i Wioletta D. nie przyznali się do winy. Prezes odmówił składania wyjaśnień. Jego podwładna przedstawiła swoją wersję. Prokuratura będzie ją weryfikować. Oboje zwolnieni zostali do domów. Nie musieli wpłacać nawet poręczenia majątkowego.

Prezesowi grozi do trzech lat więzienia. Wioletcie D. do pięciu lat odsiadki.

Zobacz także
Komentarze (45)
Zaloguj się
  • labg

    Oceniono 34 razy 28

    "Ze sfermentowanej kiszonki powstaje roślinny gaz, spalany potem w specjalnych generatorach ..." - Brawo dla autora za ignorancje. Od kiedy to w generatorach się coś spala ?

  • monoekann

    Oceniono 33 razy 27

    Prezes z nadania, asystentka do ....
    zatrudnili ludzi nie od wiedzy tylko od wygladu, to tragedia tylko czeka na odpowiedni moment..
    Wioletta pogrozila wywaleniem w pracy, bo rury maja byc przepchane natychmiast, a nie za 30 sekund, ze na ich miejsce jest 60 innych za pol ceny, to chlopaki poszli...
    nieumyslne spowodowanie smierci... i przeklenstwa same uciekaja z ust...

  • swawolny_dyzio

    Oceniono 33 razy 27

    "Ze sfermentowanej kiszonki powstaje roślinny gaz, spalany potem w specjalnych generatorach i to on zamieniany jest na energię elektryczną."

    Tego się nie da czytać. NIE DA...

  • wodnik-rozwodnik

    Oceniono 21 razy 17

    Może by tak do pisania tak wymagających wiedzy technicznej " artykułów zatrudnić kogoś kto już skończył gimnazjum? Przecież jak się czyta taką " tfurczość" to ręce i nogi opadają.

  • adamschodowy

    Oceniono 16 razy 16

    tymczasem greenpeace wspiął się na komin CHŁODNICY i wywiesił transparent że zanieczyszczenia z niej zabiły już 500 osób...

  • kingstonny

    Oceniono 13 razy 11

    A gdzie nazwa firmy I nazwiska formalnie oskarzonych? Tajne, jak zwykle? Nawet jak ich skaza i wyrok bedzie tzw prawomocny, to skazani pozostana anonimowi !!! ZADEN demokratyczny kraj na swiecie, od Norwegii do Nowej Zelandii, nie troszczy sie tak o ukrycie tozsamosci swoich przestepcow – w tym nawet straszliwych bandytow - jak Polska. No ale, moze to i racja. Wszak mogli by sie obrazic za pokazanie buzi jednego czy drugiego i zrobic komus kuku – to raz. A dwa, to przeciez mozna sie komus waznemu strasznie narazic publikujac zdjecie i nazwisko jego syna, brata czy pociotka. Nalezy pamietac, ze nigdy nie wiadomo jakie ”uklady” i powiazania moze miec przestepca. Czyli, sluchaj uwaznie Kowalski: jezeli sie zapytasz dlaczego polski system troskliwego ukrywania tozsamosci nawet skazanych juz prawomocnie bandytow jest tak sumiennie przestrzegany, to ci odpowiem – wlasnie dlatego. A jak sie zapytasz dlaczego takiego tajnego systemu nie ma zaden demokratyczny kraj na swiecie, to ci odpowiem – oni po prostu nie wiedza, ze to jest idealny system dla kogos kto sie dochrapal jakiegos stolka i nie chce aby mu byle pismak czy reporter szperal po rodzinie i znajomych. Jasne? Najwazniejszym jednak, Kowalski, jest to: masz swiecie wierzyc, ze to wszystko jest dla TWOJEGO dobra. A dlaczego? A no dlatego, ze moze ty sie tez kiedys stolka dochrapiesz. Jasne?

  • teodor_jeske_choinski_1

    Oceniono 12 razy 8

    Pytanie, czym się zatruli, bo CH4 i CO2 są mało toksyczne.
    --------------------------------------------------------------------------------
    Udusili się brakiem tlenu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje