Gronkiewicz-Waltz straciła poparcie. Sondaż "Gazety"

19.06.2013 08:00
Badanie opinii publicznej TNS OBOP dla

Badanie opinii publicznej TNS OBOP dla "Gazety" (Agora SA)

Sondaż "Gazety": spada popularność Hanny Gronkiewicz-Waltz. Tuż po ostatnich wyborach samorządowych aż 70 proc. warszawiaków doceniało jej sposób zarządzania miastem. Dziś uważa tak 41 proc.
Jeszcze zimą wiceprzewodnicząca PO Hanna Gronkiewicz-Waltz typowana była na następczynię premiera Donalda Tuska. Twierdziła jednak, że kariera rządowa jej nie interesuje.

Podkreślała, że chce dokończyć stołeczne inwestycje, pozyskać unijne dofinansowanie z nowej perspektywy budżetowej UE, a więc przedłużyć prezydencki mandat na trzecią kadencję. Podobne plany miała rządząca obecnie miastem Platforma Obywatelska.

Dziś Hanna Gronkiewicz-Waltz ma przeciwko sobie praktycznie całą opozycję, która na ulicach zbiera podpisy pod wnioskiem o referendum w sprawie jej odwołania. Według najnowszego badania opinii publicznej TNS Polska dla "Gazety", sposób w jaki prezydent zarządza Warszawą ma obecnie więcej przeciwników niż dobrych ocen. Na pytanie, czy jest dobrym gospodarzem miasta "tak" odpowiada dziś 41 proc. warszawiaków, "nie" - 52 proc.



Odwrócił się sondażowy trend, który dotąd sprzyjał Hannie Gronkiewicz-Waltz. Co pół roku ratusz sprawdzał to w swoim badaniu opinii, tzw. barometrze warszawskim. Na starcie drugiej kadencji, w końcu 2010 r. poparcie miała imponujące: 70 proc. Pół roku później niewiele się zmieniło. Latem 2011 r., za "dobrego gospodarza" miało ją 67 proc. W ocenie partyjnych analityków, elektorat miał doceniać "ciągłość oraz stabilność władzy", zaś znakiem markowym rządów pani prezydent były wówczas duże inwestycje. Równie dobrze radziła sobie PO. Wygrała jesienne wybory parlamentarne, Donald Tusk ponownie stanął na czele rządu, zaś Warszawa była wiernym bastionem Platformy. Nastroje w stolicy zaczęły się pogarszać jesienią 2011 r. Prezydent Warszawy zanotowała wówczas pierwszy duży spadek notowań: z 67 proc. (w czerwcu) do 55 proc. (listopad). Ratusz twierdził, że sondaż zaburzyły uliczne starcia 11 listopada, gdy marsz narodowców został zablokowany przez antyfaszystów. Pytani mieli być pod wrażeniem zajść, stąd oceniali rządzących tak krytycznie. Pół roku później Hanna Gronkiewicz-Waltz powtórzyła wynik. Nie spodziewała się tego ani Platforma (partia liczyła na sondażowe odbicie po sukcesie Euro 2012), ani opozycja (było tam oczekiwanie, że ekipę rządzącą pogrąży seria głośnych awarii na budowie II linii metra).



Z naszego badania wynika, że ekipie rządzącej kończy się kredyt, który dostała po wyborach. Z wielomiesięcznym opóźnieniem elektorat rozlicza ekipę PO z zaniechań i wpadek: zamkniętego od roku tunelu Wisłostrady, przedłużającej się budowy II linii metra i utrąconego przez Krajową Izbę Odwoławczą przetargu na kontrakty dla firm wywożących śmieci. Ratusz zapewnia, że ma plan ratunkowy, ale sytuacja po 1 lipca, gdy zacznie obowiązywać nowe prawo śmieciowe, jest dla wielu niewiadomą. A opozycja przepowiada "drugi Neapol w Warszawie". W dodatku ratusz, który mierzy się z kryzysem budżetowym otworzył nowe fronty: cięcia w transporcie publicznym, odebranie ulg 30 tys. pracownikom komunikacji i ich rodzinom, zapowiedź zwolnień personelu pomocniczego w oświacie. O zbiórce podpisów w sprawie referendum jest głośno w mediach. Krytyków pani prezydent przybywa. W ostatni piątek jako "mieszkaniec Żoliborza" dołączył do nich Jarosław Kaczyński. A razem z nim PiS, który posłał działaczy i sympatyków na ulice. Traci Hanna Gronkiewicz-Waltz, traci także Platforma. Mimo zagrożenia utratą władzy w mieście, krajowi politycy włączają się w spór z obozem przeciwnym pani prezydent niezbyt często. Głos stołecznych krytyków PO brzmiał dotąd znacznie bardziej donośnie. Dopiero wczoraj głos zabrał premier. Mówił, że Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna zostać oceniona przez wyborców w wyborach w przyszłym roku. "Nie rekomenduję ani organizowania, ani uczestniczenia w referendum" - powiedział.

Choć nic nie jest przesądzone, już pojawiają się chętni do objęcia schedy. Gotowość do startu na prezydenta Warszawy zgłosił poseł Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota, rozważa to Ryszard Kalisz (twierdzi, że namawiany jest do tego przez przechodniów), szykuje się poseł Przemysław Wipler, lider stowarzyszenia Republikanie, do niedawna poseł PiS. Gotowy jest również burmistrz Ursynowa Piotr Guział, który stoi na czele Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej - organizatora zbiórki podpisów. Podkreśla, że weźmie udział w walce o prezydenturę, jeśli poproszą o to wspierające go środowiska.

\

W naszym sondażu na pytanie, czy byłby lepszym prezydentem od Hanny Gronkiewicz-Waltz pozytywnie odpowiedziało 17 proc. (5 proc. - zdecydowanie "tak"), więcej, bo aż 41 proc. nie ma na ten temat zadania.



Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (213)
Zaloguj się
  • hurdy-gurdy-x

    Oceniono 1 raz 1

    tak się koskończy bezczelna bufetowa
    w ratuszu strach, bo sprawdzone będą wszystkie cyrografy i umowy :-)

    smród pójdzie jak z szamba

  • 1cumarian

    Oceniono 5 razy 1

    Co za bzdura z odwołaniem.Gdyby infrastruktura w Warszawie była remontowana systematycznie przez wszystkie lata to by nie było tyle do nadrobienia .Pewnie,że źle się poruszać po rozkopanym mieście ale przecież trzeba to zrobić.W dużo polskich miastach są remonty,porusza się tak samo trudno,ale z tego powodu nikt nikogo nie odwołuje.Gdyby tych remontów nie było, to też byłby to powód do odwołania za zaniechanie i nic nierobienie.Czysta polityka i nic więcej.Mieszkam w rozkopanym Poznaniu-autobusy zastępcze,objazdy,spóźniające się tramwaje,korki itp.Żeby było lepiej musi być gorzej,inaczej za 10 czy 15 lat Warszawiacy będą chodzić pieszo.

  • kasy_fiskalne_dla_wszystkich

    Oceniono 5 razy -3

    Haniu!!
    na mnie zawsze mozesz liczyc
    chocby warszawe zalala woda przyplyne kajakiem i oddam glos aby cie odwolac!!!!

  • 24jannormalny

    Oceniono 4 razy 2

    mam to w sumie w dupie kto w wwa będzie prezidente,wy zawsze wybierzecie najgorszego.zasługujecie na pisowca chociaż będzie największy pomnik najlepszego prezydenta .jego odbicie jedzie do Elbląga obiecywać port,przekop mierzeji, najbardziej jestem ciekaw jak pis w elblagu by wygrał jak z tego będzie się wycofywał.ale pomnik mesjasza z wwa będzie na pewno.

  • kasy_fiskalne_dla_wszystkich

    Oceniono 7 razy -3

    Hania!!!!
    Goodbye My Love Goodbye!!!
    a wierne lemingi rycza:NO PASARAN!!!!

  • hp77

    Oceniono 6 razy 2

    nie ma się czym przejmować . za odwołaniem głosowały same słoiki , namawiane czynnie przez zbierających podpisy , czasmi obcy nie byli informowani o celu , także spokojnie . wolę HGW niż kogokolwiek z pisu , bo znowóż będzie jak za pis-samoobrona+giertych , a jak pamiętacie fajnie to nie było .

  • losiu4

    Oceniono 6 razy -4

    warszawiaki zmądrzały? To by dobrze rokowało na przyszłosc, bo jak w Wawie lemingi mądrzeja to w tzw. Polsce moze byc tylko lepiej :)

    Pozdrawiam

    losiu

  • wigorek42

    Oceniono 4 razy 2

    Co to za śmieszna kwota 7 mln zł na referendum. Wszyscy, którzy podpisali listę za odwołaniem Prezydenta W-wy mogą bez uszczerbku w wynagrodzeniach zapłacić taką kwotę, a nie zabierać z funduszu miasta. Za te pieniądze można zorganizować i utrzymać przez rok kilkanaście przedszkoli, żłobków. Lub wyremontować gminne budynki mieszkalne , dofinansować przychodnie lekarskie itp.
    Ale warszawscy patrioci mają swoje cele - dorwać się do władzy i kasy miejskiej, pod zasłoną domniemanego uniwersalnego wytrycha - złe zarządzanie miastem - Panie Piskorski , gratuluję sloganu - wytrycha

  • dziwny22

    Oceniono 2 razy -2

    Tutaj już nawet kolorowe kółka nie pomogą

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje