Kto na prezydenta Warszawy? Ruszyła giełda nazwisk [GŁOSUJ]

18.06.2013 16:00
Andrzej Rozenek? Ryszard Kalisz? Piotr Guział? Mariusz Kamiński? Ludwik Dorn? Marek Balicki? Katarzyna Piekarska?... Partie zaczynają dzielić już skórę na niedźwiedziu, czyli szukać kandydatów, którzy wystartują w wyborach na prezydenta stolicy po odwołaniu Hanny Gronkiewicz-Waltz
Kandydat Ruchu Palikota ma zostać wyłoniony w prawyborach. Decyzja ma zapaść do końca lipca. - Na razie wstępnie ja się zgłosiłem - mówi w rozmowie z Polską Agencją Prasową Andrzej Rozenek, rzecznik klubu Ruchu Palikota.

Pod koniec maja o ewentualnego kandydata Ruchu był pytany lider RP Janusz Palikot. Powiedział, że "bardzo poważnie jest rozważana" kandydatura Rozenka. - Ale trwają jeszcze rozmowy z innymi potencjalnymi kandydatami, mam na myśli ewentualnie Ryszarda Kalisza i ewentualnie Piotra Guziała" - mówił wówczas Palikot. Guział, burmistrz Ursynowa i lider prowadzącej akcję zbierania podpisów Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, w wywiadach na przemian mówi, że może wystartować, albo że jest jeszcze młody i na start w wyborach na prezydenta stolicy jeszcze ma czas. We wtorek w radiu PiN stwierdził z kolei, że "osoby, które deklarują start już dzisiaj, są niepoważne". -Przede wszystkim trzeba zebrać podpisy, później należy przedstawić, jaki się ma pomysł na miasto i poszukać sojuszników- zaznaczył.

A co z SLD? To kandydatem tej partii jeszcze kilka miesięcy temu miał być Ryszard Kalisz. Był faworytem stołecznych działaczy SLD. Po tym, jak został wyrzucony z partii za flirtowanie z Ruchem Palikota, Sojusz wyraźnego kandydata nie ma. Pod uwagę brani są dwaj politycy, którzy o stołeczną prezydenturę już walczyli: europoseł Wojciech Olejniczak (startował w wyborach 2010 r.) oraz b. minister zdrowia Marek Balicki (start w 2002 r.). Ale według informacji Polskiej Agencji Prasowej zamówione zostały ponadto badania opinii społecznej, które mają dać odpowiedź na pytanie o ewentualny potencjał wyborczy dwóch byłych posłanek Sojuszu: Katarzyny Piekarskiej i Mirosławy Kątnej.

Walka o ratusz

PiS już zapowiedział, że nie wystawi po raz kolejny architekta Czesława Bieleckiego, który dostał poparcie tej partii w wyborach 2010 r. Mówi się, że tę partię może reprezentować szef jej stołecznych struktur Mariusz Kamiński, były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Ale za bardziej prawdopodobnego kandydata uważany jest Jacek Sasin, obecny poseł PiS, w przeszłości - wojewoda mazowiecki (był w ostrym konflikcie z Hanną Gronkiewicz-Waltz, której w 2007 r. usiłował odebrać mandat prezydenta z powodu kilkudniowego spóźnienia w złożeniu oświadczenia majątkowego) oraz były wiceszef kancelarii prezydenta RP za kadencji Lecha Kaczyńskiego.

Wybory zamierzają wykorzystać do promocji swoich partyjnych szyldów także inne prawicowe ugrupowania. W Solidarnej Polsce nieoficjalnie mówi się o kandydaturach europosła Jacka Kurskiego lub posła Ludwika Dorna. Coraz wyraźniej chęć startu sygnalizuje także Przemysław Wipler, eksposeł PiS, a obecnie szef Stowarzyszenia Republikanie.

Chętny do kandydowania jest też Janusz Korwin-Mikke szef Kongresu Nowej Prawicy, który ogłosił swoje planu podczas poniedziałkowej konferencji.

W Platformie Obywatelskiej nieoficjalnie można usłyszeć, że w razie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz na komisarza stolicy, a później kandydata partii w wyborach na prezydenta stolicy, może zostać wyznaczona posłanka Małgorzata Kidawa-Błońska. Oficjalnie wszyscy zaprzeczają. Warszawiacy na pewno docenią bilans rządów prezydent Warszawy, stolica przez sześć lat bardzo pozytywnie się zmieniła, referendum będzie nieskuteczne, nie rozważamy innych alternatyw - zapewnia warszawski poseł PO Marcin Kierwiński.

Kto powienin zostać prezydentem Warszawy?

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (28)
Zaloguj się
  • anty-rh

    0

    Giełda, zakłady... Wolę postawić na "czarnego konia", na Służewcu!

  • rosfita

    Oceniono 2 razy -2

    Płacąc 4.40 za bilet wiem ze na pewno pójdę "podziękować" w referendum ukochanej od lat niezastapionej marnotrawczyni unijnych pieniędzy.

  • rosfita

    Oceniono 6 razy -2

    Bufetowa Opus Dei nierob zostanie odwołana. I to jest najważniejsze niezależnie od tego co napiszą jej klakierzy na forum o jej rzekomych sukcesach których nikt nie widział.

  • rosfita

    Oceniono 4 razy -2

    Każdy byle nie bufetowa. Ten szkodnik musi odejść!

  • abhaod

    Oceniono 3 razy 1

    Proponuję michnika.
    www.youtube.com/watch?v=RwD06IuGkm4&feature=player_embedded

  • dublet

    Oceniono 6 razy 0

    W ciągu ostatnich 23 lat przeżyliśmy w Wawie prawdziwy najazd prezydentów-nieudaczników i tylko HGW wyciągnęła Wawę z szarości komuny!
    Święcicki i Piskorski wydawali pozwolenia na budowę czegokolwiek i wzdłuż ulic historycznie 6-piętrowych zaczęły wyrastać szklane potworki. Kaczyński wstrzymał finansowanie inwestycji i remontów i Wawa zaczęła się rozpadać, czego symbolem było zawalenie się wiaduktu w Jerozolimskich. Dopiero Waltzowa opracowała jakieś założenia i je realizuje. Niektórzy nie pamiętają, że Centrum to był jeden wielki bazar z rurami jako szczytowym osiągnięciem w handlu przy PKiN, Trakt Królewski przypominał raczej wiejski a w dokończenie metra czy w budowę obwodnicy nikt już nie wierzył. Teraz miasto żyje, mamy w budowie drugą linię metra, nie mamy już korków na mostach (no...rzadko są), bo mostów jest dość razem z północnym, z Marek na Poznań jeździ się obwodnicą a do Centrum warto sobie pojechać w każdy weekend, bo coś się dzieje i jest ciekawie.
    I nie interesuje mnie, czy to za środki z UE, czy zatrudniła kilku znajomków, skoro żyje mi się lepiej i już nie wstyd mi pokazywać miasto gościom z zagranicy!!! Referendum to zdrada o świcie, sztuczna mgła, Wielki Elektromagnes i szczały o 1:26! Na pohybel!

  • pumpernik

    Oceniono 5 razy 5

    Grzebanie w partyjnych śmieciach.

  • doktor104

    Oceniono 9 razy -1

    W Cesarstwie Rzymskim było 10 tys urzędników, p.HGW zatrudnia w Warszawie 8,5 tyś urzędników którzy zajmują się głównie utrudnianie życia ludziom.
    Ponadto p.HGW przy okazji ustawy śmieciowej próbowała "skubnąć" Warszawiaków na 50 - 100 mln złotych miesięcznie, co na to organa ścigania....(oczywiście żartowałem, organa to nie interesuje)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje