Węgry: każdy uczeń musi raz w życiu odwiedzić miejsce pamięci ofiar

Kosa, PAP
18.06.2013 09:32
Brama byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz

Brama byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz (fot. Adam Golec / Agencja Gazeta)

Węgierscy deputowani przyjęli uchwałę głoszącą, że każdy uczeń szkoły państwowej w kraju ma obowiązek co najmniej raz w życiu odwiedzić miejsca pamięci ofiar reżimów totalitarnych. W uchwale mowa jest przede wszystkim o dwóch miejscach: byłym niemieckim hitlerowskim obozie zagłady Auschwitz i Centrum Pamięci Ofiar Holokaustu w Budapeszcie.
Projekt wspomnianej uchwały, dotyczącej krajowego programu nauczania, zgłosili opozycyjni socjaldemokraci. Dzięki poparciu deputowanych rządzącej centroprawicowej partii Fidesz uchwała przeszła większością głosów.

Uczestnicy debaty w parlamencie argumentowali, że uczniowie powinni poznać "ciemne karty węgierskiej historii". Wyjazdy zagraniczne mają być częściowo dotowane z kasy państwowej, a częściowo przez szkoły. Podczas drugiej wojny światowej w Auschwitz zginęło ponad 400 tys. węgierskich Żydów. Masowe deportacje rozpoczęto po wkroczeniu na Węgry wojsk hitlerowskich 19 marca 1944 roku i przejęciu władzy przez Dome Sztojaya. Deportacje nadzorował osobiście Adolf Eichmann, kierownik wydziału gestapo w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy. Pamięci pomordowanych poświęcone jest Centrum Pamięci Ofiar Holokaustu w Budapeszcie.

"Szkoły nie powinny trwonić pieniędzy na zagraniczne wycieczki"

Przeciwne przyjęciu uchwały było prawicowe ugrupowanie Jobbik, znane z antyżydowskiej i ksenofobicznej retoryki. Podczas debaty parlamentarnej doszło do skandalu. Jeden z deputowanych tego ugrupowania Tamas Gaudi-Nagy zakwestionował świadectwa zagłady w Auschwitz, twierdząc, że "oficjalne informacje o liczbie Żydów zamordowanych w Auschwitz są mocno przesadzone, dlatego szkoły nie powinny trwonić pieniędzy na zagraniczne wycieczki". Jobbik zaproponował, by uczniowie odwiedzali nie tylko miejsca zagłady ofiar nazizmu, ale także miejsca upamiętniające ofiary represji reżimu komunistycznego. Jako przykład podano obóz pracy przymusowej dla więźniów politycznych w miejscowości Recsk na północy Węgier. W latach 1950-1953 w obozie w straszliwych warunkach i bez wyroku sądowego przetrzymywano setki Węgrów.

23 sierpnia - nowe święto Węgrów

Węgierski parlament przyjął tę propozycję. Krajowe media przypominają, że uchwała nawiązuje do wspólnej inicjatywy Polski i Węgier, na podstawie której decyzją Rady Ministrów Sprawiedliwości UE z czerwca 2011 roku ustanowiono 23 dzień sierpnia (podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow w 1939 roku) Europejskim Dniem Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych. "Świadomość pielęgnowania wartości europejskich jest konieczna, by uniknąć odrodzenia się ekstremizmów prowadzących do podobnych tragedii" - podkreślili sygnatariusze dokumentu.

Komentarze (104)
Zaloguj się
  • papaleone

    Oceniono 167 razy 97

    U nas też tak będzie.
    Chociaż raz w życiu zaliczyć Smoleńsk.
    No i dwa razy Wawel.

  • kazek100

    Oceniono 47 razy 43

    "W uchwale mowa jest przede wszystkim o dwóch miejscach: byłym niemieckim hitlerowskim obozie zagłady Auschwitz i Centrum Pamięci Ofiar Holokaustu w Budapeszcie."

    Jak najbardziej jestem za tym, aby młody człowiek odwiedził te miejsca, ale załatwianie tego ustawą jest pomysłem populistycznym i głupim. Nie wychowuje się za pomocą inicjatyw parlamentu.

  • mccudden

    Oceniono 48 razy 36

    Węgrzy dbają o przyrost naturalny. A my co?

    Już widzę te wycieczki siedmiodniowe: w drugim dniu Auschwitz, potem już do końca ruja i poróbstwo :)

    A swoją drogą:...na kompletnej węgierskiej prowincji kupowałem w 2008 lub 2007 taką fajną węgierską pastę paprykowo-pomidorową. Kupiłem jej chyba 10 czy 15 tubek. Miła pani na kasie zainteresowała się co za debil kupuje coś, co oni mają w stałej sprzedaży. Mówię, że z Polski, Polonia, Poland.

    Pani uśmiecha się szeroko. Poland ! Beautiful country ! Auschwitz....

  • abies

    Oceniono 38 razy 16

    Troszkę przegięcie z przymusowymi wyjazdami do Polski. Nie chciałbym, żeby moje dziecko musiało ze szkołą jechać np do gułagów na Syberię, żeby zobaczyć w jakich warunkach musieli tam żyć Polacy wywiezieni w czasie i po wojnie. A gułagi są dla Polaków o wiele bardziej 'bliskie' niż niemieckie obozy zagłady dla Węgrów...

    Chyba lekcja historii, trochę zdjęć i jedna czy dwie lektury wystarczą, żeby młodego człowieka zapoznać z tematem. Zamiast wydawać kasę na wycieczkę w takie miejsce, niech może lepiej dofinansują obiady albo podręczniki dla biednych dzieciaków?

  • szlag_mnie_trafi

    Oceniono 23 razy 13

    Ale, mam nadzieję, że o Strzałokrzyżowcach też będą ich uczyć? No to sobie węgierscy "patryjoci" trochę w stopę strzelą...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje