Incydent podczas pierwszej konferencji prezydenta elekta Iranu

17.06.2013 17:20
Prezydent Iranu Hasan Rowhani

Prezydent Iranu Hasan Rowhani (Fot. Ebrahim Noroozi AP)

Agencja Reutera informuje, że konferencja prasowa nowo wybranego prezydenta Iranu Hasana Rowhaniego "zakończyła się raptownie", gdy ktoś wykrzyknął hasło w obronie uwięzionego przywódcy reformatorów Mir Hosejna Musawiego. Rowhani zszedł z podium, a telewizja zaczęła pokazywać sceny z piątkowych wyborów i nadawać muzykę.
Musawi, przetrzymywany w areszcie domowym od 2011 roku, kandydował w uznanych powszechnie za zmanipulowane wyborach prezydenckich w 2009 roku, wygranych przez Ahmadineżada. Reformatorzy wielokrotnie demonstrowali, domagając się uwolnienia swego przywódcy.

"Rana, którą trzeba zaleczyć"

Rowhani podkreślił podczas swojej pierwszej konferencji, że Teheran jest gotów do jeszcze większej transparentności ws. swego programu nuklearnego, ale nie do zawieszenia wzbogacania uranu. Zapowiedział też umiarkowaną politykę zagraniczną.

Oświadczył, że USA muszą uznać "prawa nuklearne" Iranu i nie ingerować w irańskie sprawy wewnętrzne, jeśli chcą bezpośrednich rozmów. Wskazywał, że "kwestia stosunków między Iranem a Ameryką (tzn. USA) jest skomplikowana i trudna". - To stara rana, którą trzeba (...) zaleczyć - powiedział.

- Nasze programy nuklearne są całkowicie transparentne. Jesteśmy jednak gotowi do większej transparentności, by jasno pokazać całemu światu, że działania Islamskiej Republiki Iranu w pełni mieszczą się w ramach międzynarodowych - powiedział prezydent elekt.W latach 2003-2005 Rowhani był głównym irańskim negocjatorem w sprawach nuklearnych. Zachód podejrzewa Teheran o potajemne prowadzenie prac nad bronią nuklearną. Iran zaprzecza, twierdząc, że jego program nuklearny ma charakter czysto cywilny.

Droga umiarkowania

W sobotę, gdy ogłoszono zwycięstwo Rowhaniego w wyborach, Waszyngton wyraził zainteresowanie rozwiązaniem na drodze dyplomatycznej sporu o program nuklearny Iranu. Biały Dom podkreślił, że USA pozostają gotowe do bezpośrednich kontaktów z rządem irańskim.

Rowhani zapowiedział, że będzie prowadził umiarkowaną politykę zagraniczną i przywróci konstruktywne relacje ze światem. Oświadczył, że będzie "szedł drogą umiarkowania i sprawiedliwości, a nie ekstremizmu". Mówił o nowej sposobności nawiązania przyjaznych stosunków między Iranem a światem i wyraził nadzieję, że wszystkie państwa skorzystają z tej okazji do budowy takich stosunków.

Zobacz także
Komentarze (20)
Zaloguj się
  • kwiecien45

    Oceniono 83 razy 71

    Zapytali go a on na to wyszedł. Faktycznie umiarkowany gość. Mógł pytających od razu kazać zastrzelić.

  • palo_ma1

    Oceniono 47 razy 37

    > twierdząc, że jego program nuklearny ma charakter czysto cywilny

    Przecież głównie cywile zginą, a któż inny?

  • rajmund.siewierny

    Oceniono 10 razy 6

    A ja oczami wyobraźni już widzę te demonstrację środowisk lezbijsko/gejowskich protestujących przeciw dotychczasowej polityce społecznej Islamskiej Republiki Iranu. Widzę też manifestacje islamskich środowisk feministycznych domagających się całkowitej swobody w kwestiach aborcji i antykoncepcji. Teheran cały drży a szczytne ideały ww środowisk zmieniają błyskawicznie cały Iran ;) No sorry trochę mnie poniosło......

  • majo_rmajor

    Oceniono 3 razy 3

    @stefffan1
    To Chamenei jest dyktatorem a nie Ahmadinezad.Czytaj, panie, czytaj. :)

  • felicjan.dulski

    Oceniono 2 razy 2

    Schludnie przyodzian.

  • szczuras99

    Oceniono 3 razy 1

    Kolejny pajacyk glownego magika w Iranie pana ajatollaha .

  • szczuras99

    Oceniono 2 razy 0

    Jedno gowno drugim zostalo zastapione

  • pismaki_klamia

    Oceniono 3 razy -1

    ‘We’ll Wipe Israel Off the Map’ and Other Things Ahmadinejad Never Said
    ---
    Long live Ahmadinejad–An open letter of gratitude from the people of the world to Iran and her President

  • stefffan1

    Oceniono 15 razy -1

    A co się stało z tym - najstraszniejszym z najstraszniejszych światowych dyktatorów - czyli z Ahmadineżadem ?

    Dyktatorzy - jak wiadomo – nie oddają dobrowolnie władzy. A ten nie dość, że nie zmanipulował wyborów, to jeszcze w nich nie wystartował. A dlaczego ? No, bo przepisy w Iranie – podobnie jak w Polsce - nie pozwalają kandydować na trzecią kadencję.

    Taki okrutny dyktator, a przejął się takim drobnym przepisem. Dziwne

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje