Bez prezydentów, niewielu gości spoza SLD... Co się działo na Kongresie Lewicy [5 RZECZY]

16.06.2013 23:55
Leszek Miller na Kongresie Lewicy

Leszek Miller na Kongresie Lewicy (Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta)

Na zorganizowany przez SLD Kongres Lewicy nie przybył żaden z zaproszonych byłych prezydentów. Zjazd lewicowych formacji był zdominowany przez SLD, poza przemówieniami polityków Sojuszu, uatrakcyjniać miało go m.in. odśpiewanie Międzynarodówki, podczas którego zebrani goście byli zachęcani do "zdejmowania krawatów i podwijania rękawów".
W niedzielę na Stadionie Narodowym zebrało się kilkuset przedstawicieli prawie 90 różnych formacji lewicowych, ale to SLD zdominował Kongres Lewicy.

1. Starzy działacze SLD gwiazdami kongresu

Przemawiali wiceszef SLD Józef Oleksy i przewodniczący Leszek Miller, który przestrzegał przed skrajną prawicą. - Powraca tradycja, która zamordowała prezydenta Narutowicza u progu odrodzonej Polski. Wręcz symboliczna staje się sytuacja, kiedy w czasie, gdy młodych Polaków, wynalazców i twórców łazika marsjańskiego przyjmują Amerykanie, prezydent Polski przyjmuje relikwie świętego Andrzeja Boboli - ironizował Miller. Mówił, że lewica chce "Polski europejskiej, nie smoleńskiej" oraz "standardów europejskich": stosunków państwo-Kościół jak we Francji, tolerancji jak w Hiszpanii, gospodarki jak w Skandynawii i dostatku Niemców.

Wspominał dobre - wg niego - rządy lewicy: - Zawsze, kiedy rządziliśmy, to co miało rosnąć - rosło, a to, co miało maleć - malało. Zawsze rósł PKB, malało bezrobocie, malały dysproporcje w dochodach, a dzieci, które szły głodne do szkoły, nie wracały z niej głodne.

2. Atrakcje: zdejmowanie krawatów w rytm "Międzynarodówki"

Tę część kongresu zakończyło odśpiewanie Międzynarodówki, o co zaapelował sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski.

Zachęcał, by zdejmować marynarki, krawaty, podwijać rękawy i zebrać się razem po to, by pracować na rzecz przyszłego zwycięstwa. - Wstańmy i odśpiewajmy hymn światowej lewicy! Do Międzynarodówki! Razem zwyciężyć z polską lewicą! - wezwał sekretarz SLD.

3. Kongres bez zaproszonych prezydentów

Na Kongres nie przybył żaden z zaproszonych b. prezydentów. Jak powiedział Miller, Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski są za granicą, a gen. Jaruzelskiemu na udział nie pozwolił stan zdrowia. Ich listy zostały odczytane podczas obrad.

Kwaśniewski napisał, że "Polska potrzebuje silnej, zjednoczonej lewicy jak powietrza, jak nadziei". Więcej o liście >>>

Wałęsa podkreślił m.in., że daleko mu do stawianych przez lewicę postulatów, ale popiera każdą próbę dyskusji i integrowania się w "imię rozwoju kraju": "Życzę, aby głos lewicy: mądrej, patriotycznej, odpowiedzialnej, zatroskanej o rozwój gospodarczy kraju i los każdego obywatela był dobrze słyszany. Taki głos jest Polsce potrzebny".

Gen. Jaruzelski zauważył, że zapowiedzią jego ewentualnego udziału w kongresie oraz zbliżającym się jego 90. urodzinom "towarzyszy specyficzny akompaniament oburzenia". "W istocie rzeczy chodzi o uderzenie w lewicę" - podkreślił.

4. Znani na kongresie: Olbrychski, Czapiński...

Na kongresie zjawili się m.in. aktor Daniel Olbrychski, a także dwóch posłów, którzy niedawno odeszli z Ruchu Palikota: Bartłomiej Bodio i Artur Bramora. Jak wyjaśnił Bodio, ich obecność nie oznacza wstąpienia do SLD. - Jesteśmy reprezentantami polskiej lewicy, więc wydaje mi się naturalne, że tutaj jesteśmy - powiedział poseł.

W późniejszej części kongresu jego uczestnicy debatowali w siedmiu panelach dotyczących m.in. gospodarki, przyszłości demokracji oraz pozycji kobiet w Polsce. W debatach wzięli udział znani eksperci: b. wicepremier i minister finansów, prof. Grzegorz Kołodko, prawniczka, prof. Monika Płatek, filozof prof. Jan Hartman, a także psychologowie: prof. Janusz Czapiński i prof. Janusz Reykowski, socjolog prof. Jacek Raciborski oraz politolog prof. Kazimierz Kik. Głos zabiorą także: szef OPZZ Jan Guz i b. minister transportu Bogusław Liberadzki.

5. Efekt Kongresu: rezolucja

Na koniec obrad uczestnicy kongresu przyjęli rezolucję, w której opowiedzieli się m.in. za zwiększeniem roli państwa w życiu społeczno-gospodarczym; tworzeniem etatowych, należycie opłacanych miejsc pracy; stworzeniem systemu w pełni bezpłatnej, publicznej służby zdrowia; zapewnieniem bezpłatnej, powszechnej edukacji dla dzieci i młodzieży. W dokumencie znalazły się ponadto postulaty: progresywnego systemu podatkowego; wzmocnienia roli związków zawodowych; państwa neutralnego światopoglądowo; realnego zrównania sytuacji kobiet i mężczyzn we wszystkich wymiarach życia i respektowania praw wszelkich mniejszości.

Kongres poprzedziło otwarcie przez Millera wystawy pt. "Młodzi wykształceni bezrobotni", która prezentuje sylwetki młodych ludzi, którzy mimo wysokich kwalifikacji zawodowych: studiów wyższych, znajomości języków nie mogą znaleźć pracy.

Zobacz także
Komentarze (38)
Zaloguj się
  • olias

    0

    " Znani na kongresie: Olbrychski, Czapiński..."

    najlepszy komentarz

  • korcia2000

    Oceniono 1 raz 1

    Postulaty programowe słuszne. Że Kaczyński podszywa się pod lewicowy program społeczno-gospodarczy - to jego sprawa. Tylko dlaczego Miller nie chce szerokiego frontu ugrupowań o profilu lewicowym? SLD wyborów nie wygra i swych postulatów nie zrealizuje. O wiele większe szanse miałaby szeroka koalicja....

  • witkosia100

    Oceniono 1 raz 1

    ich dreczy nasz glod
    w 1994 wprowadzili ustawe umozliwiajaca(przy zdemoralizowaniu wymiaru sprawiedliwosci-co sie stalo)wypedzanie ludzi z mieszkan z tkzw.przydziałow,po50 i wiecej latach zamieszkiwania!
    moze po to zeby kogos cos dreczyło
    a swoja droga czy ukochana wnuczka p.Millera byla do I komunii sw.,corka p.Kwasniewskiego -slub koscielny....

  • dorik2

    Oceniono 1 raz 1

    Nie bój żaby. Miller, jak rządził, wcale nie był taki socjalistyczny. Wprost przeciwnie: obniżył podatek dla prowadzących działalność gospodarczą (CIT 19 proc.), a nawet chciał wprowadzić podatek liniowy, tylko baza partyjna się zbuntowała. Najważniejsze stanowiska w rządzie dał liberalnemu Belce i Hausnerowi, który chciał zweryfikować lewych rencistów, ale nie dopuścili do tego "obrońcy ludu" z dużym udziałem PO-PiS. Zatkał odziedziczoną po Buzku i Baucu dziurę budżetową, obcinając wydatki, w tym dotacje do barów mlecznych i studenckie ulgi na bilety, czym okrutnie naraził się wyborcom.

  • bydgoszczanin3

    0

    To byla jakas komedia, a nie konges. A z ta miedzynarodowka to nie wiadomo czy sie smiac czy plakac..

  • gamonides

    Oceniono 3 razy 1

    Ja napiszę 5 ważniejszych rzeczy
    1. Na kongresie miało być kilka tys. ludzi było ok. 500
    2. Miało uczestniczyć w nim 300 organizacji było mniej niż 70 (słowa L.Millera)
    3. Członkowie SLD mówili, że powstaje na kongresie program SLD - panel dyskusyjny trwał średnio 1h 45 min.
    4. W przemówieniach nie padła ani jedna konkretna propozycja zmian legislacyjnych, a chyba każdy z przemawiających użył chociaż raz zwrotu "nie ma zgody na...".
    5. Za ten SLDowski partei tag zapłacą podatnicy, a ponadto (to nie fakt a przypuszczenie) po kongresie ta wielką ideowa lewica poszła chlać za państwowe.

  • haen2010

    Oceniono 3 razy -1

    Z całym szacunkiem, ale to była niedzielna wycieczka PRL-emerytów na Stadion Narodowy. Sam fakt, że zwiali z Kongresowej bo nie byli w stanie jej zapełnić, świadczy o fatalnym stanie udziału ludzi w tej formacji, o jej schyłkowości.
    Partie na świecie zawsze urządzają swoje spędy by pokazać jedność, siłę, emocje. Tu się zebrano by wygłosić znane od dawna slogany spod sztancy. I zaklinać rzeczywistość.

  • lokator

    Oceniono 14 razy 0

    "...przewodniczący Leszek Miller, który przestrzegał przed skrajną prawicą. - Powraca tradycja, która zamordowała prezydenta Narutowicza u progu odrodzonej Polski."

    Leszek Miller woli tradycję, która zamordowała rotmistrza Pileckiego, generała Augusta Fieldorfa "Nila", Grzegorza Przemyka, księdza Popiełuszkę i TYSIĄCE innych, NIEWINNYCH ludzi.
    Popiełuszkę zabili kumple kumpli Millera. Zawsze gdy na swoich spotkaniach, w swoim gronie, się witali - przekazywali sobie odrobinę krwi Popiełuszki. Leszek Miller i to jego SLD to nie jest żadna lewica - to przekształcony, zbrodniczy bolszewizm.
    A jedyną lewicą w Polsce jest Ryszard Bugaj.

  • realistas

    Oceniono 1 raz 1

    Z tego wynika, że rezolucja to same ogólniki. SLD dalej nie ma programu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje