"Chaos? Jaki chaos?" Adwokat Watykanu deprecjonuje sprawę VatiLeaks

15.06.2013 19:57
Watykan

Watykan

- Ów wyciek informacji nie był aż tak potężny. Niektórzy komentatorzy skłonni byli odczytywać w tych wydarzeniach tylko to, co chcieli w nich znaleźć, by użyć tego na poparcie swoich projektów reformy Kurii Rzymskiej - tak skomentował sprawę tzw. VatiLeaks znany prawnik Jeffrey Lena, który reprezentuje Watykan w wielu procesach, które są mu wytaczane.
Prawnik, reprezentujący Stolicę Apostolską m.in. w sprawach dotyczących molestowania seksualnego dzieci przez duchownych, udzielił wywiadu włoskiemu tygodnikowi "Famiglia Cristiana". Jeffrey Lena w wywiadzie przecieki VatiLeaks, które poruszyły opinię publiczną, dotyczyły korupcji, walk frakcji i licznych nieprawidłowości w Kurii Rzymskiej. Niektóre dokumenty wyciekły wprost z biurka papieża Benedykta XVI. Wyniósł je kamerdyner. - To był akt głębokiej zdrady, który odkryto i ukarano, a potem nastąpił akt przebaczenia przez tego, kto został zdradzony, czyli Benedykta XVI. Dla mnie ciekawy jest fakt, że niektórzy komentatorzy skłonni byli odczytywać w tych wydarzeniach tylko to, co chcieli w nich znaleźć, by użyć tego na poparcie swoich projektów reformy Kurii Rzymskiej - powiedział prawnik. - Przede wszystkim chciałbym podkreślić, że ów wyciek informacji nie był aż tak potężny - dodał.

Jeffrey Lena dodał, że współpracując z watykańskimi urzędami, nie zauważył niczego, co by nosiło znamiona "chaosu", o którym rozpisywały się media. Wręcz przeciwnie, zauważył pogłębienie zaufania. - Wiem, że wielu dziennikarzy kierowało się głęboką nadzieją na polepszenie Kościoła. Często też musieli pisać wiadomości bardzo szybko, opierając się na informacjach niepełnych. Ich zadanie nie jest łatwe. Mówię tylko, że zawsze lepiej jest relacjonować fakty potwierdzone niż spekulacje - stwierdził.

Mówiąc o obecnym Papieżu, Lena podkreśla, że tak samo jak Benedykt XVI nie będzie on z pewnością tolerował zła w Kościele. - Jeden z tytułów każdego papieża to Sługa sług Bożych. Mam wrażenie, że Franciszek skupił uwagę na duchowym sensie służby - stwierdza adwokat i przytacza przychodzące mu przy tym na myśl słowa pastora Martina Luthera Kinga, zamordowanego w 1968 r. za obronę praw czarnoskórych Amerykanów: "Każdy może być wielki, bo każdy może służyć. Trzeba mieć tylko serce pełne łaski".

Wywiad (po włosku) można przeczytać tutaj>>

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (20)
Zaloguj się
  • ugrydul

    Oceniono 34 razy 24

    Religie to totalna błazenada- podam parę przykładów:

    Bezżenni i bezdzietni faceci w sukienkach uczący resztę ludzi jak żyć w rodzinie. Jak kochać kobietę a następnie płodzić, rodzić i wychowywać dzieci.

    Święto Ashury- krwawe, szyickie święto biczowników. Wierni biczują się pomysłowymi narzędziami, nożami, drutem kolczastym itd. Śczególnie widowiskowe jest dziuganie się w głowę nożem. Obchody Ashury kolorystycznie przypominają święto pomidora (La Tomatina) w Hiszpanii.

    Święci mężowie- asceci w Indiach. O ile święto Ashury jest stanem ostrym religijnej choroby o tyle święci indyjscy asceci są świetnym przykładem stanu przewlekłego. Np nie myją się całe życie, co w indyjskim klimacie jest zapewne dokuczliwe nie tylko dla nich ale i dla osób w promieniu kilkuset metrów. Absolutnym hitem jednak jest stanie przez wiele lat na jednej nodze z kilkukilogramowymi ciężarkami przywiązanymi do jąder :-)))))

    No i z naszego podwórka znów- przepiękna i widowiskowa walka o krzyż z Centrum Warszawy. Rozhisteryzowane babcie i staruszkowie łamiącym głosem fałszujący patriotyczne pieśni zmagający się z policją i strażą miejską w obronie dwóch deseczek. Pycha.

    ugrydul.blog.onet.pl/

  • ugrydul

    Oceniono 34 razy 22

    Chrześcijaństwo jest kultem sadyzmu.

    Jako swój symbol wybrało nagiego, zakrwawionego człowieka w męczarniach konającego na krzyżu.
    Dlaczego nie wisielca? Albo wbitego na pal?

    Gdyby w dzisiejszych czasach jakakolwiek sekta czciła taką postać- udręczoną, nagą, całą we krwi i w czapce z drutu kolczastego, gdyby wieszała jej wizerunki we wszystkich urzędach i szkołach, natychmiast interweniowałyby służby specjalne, policja, Interpol czy FBI a jej członków pozamykano by w więzieniach i szpitalach psychiatrycznych.
    To tradycja- powiecie- przyzwyczailiśmy się do tego.
    Ale czy każda tradycja jest dobra? A obrzezanie kobiet? Honorowe zabójstwa? Kamienowanie za zdradę? System kastowy w Indiach?

    Ten symbol męki, symbol chrześcijaństwa jest jego grzechem pierworodnym. Zabija empatię, współczucie i wrażliwość.
    Daje jasny przekaz- cierpienie jest dobre!
    Od samego początku Kościół konsekwentnie realizuje swój plan: Zero przyjemności- maksimum cierpienia. Biczujcie się, umartwiajcie, pośćcie i pokutujcie. A seks to wasz wróg!
    Sam JPII biczował się regularnie. Czy to normalne aby jeden z największych autorytetów uprawiał sam ze sobą sadomasochistyczną gimnastykę????

    Sadystyczni oprawcy Inkwizycji przez wieki łamali ludzi kołem, ćwiartowali i palili na stosach. Edisonowie tortur doprowadzili swój fach do takiej perfekcji, że oglądając narzędzia kaźni nikt nie uwierzy w Boga. Ale w Szatana na pewno.
    Dzisiaj na szczęście te czasy minęły ale sadyści w kieckach jakoś przecież muszą realizować swe chore popędy. Straszą nas piekłem. Szczują i podjudzają. Walczą z seksem. Każą rodzić chore i niechciane dzieci, które potem będą cierpieć przez całe życie.
    I wreszcie rzecz najważniejsza, czyli śmierć w męczarniach. Najważniejsza, bo dotyczy 90% z nas. Kościół zabrania eutanazji a tylko ok. 10% to przypadki nagłej śmierci. Kościół pragnie naszej męki, cały czas głosząc miłość bliźniego. Łżą nam w żywe oczy stosując taktykę Goebbelsa, że kłamstwo po tysiąckroć powtórzone staje się prawdą.
    Wszelkie opowieści Kościoła o godności życia i śmierci to brednie dla idiotów. Bo jaka śmierć jest godna- wielomiesięczne konanie w mękach na raka trzustki lub spektakl powolnej degeneracji, jaki urządził światu JPII, czy też spokojne zaśnięcie po wypiciu „koktajlu”?

    Dlatego uważam, że Chrześcijaństwo jest kultem sadyzmu a określanie go mianem religii miłości jest tak samo dowcipne, jak nazywanie Islamu religią pokoju.

    ugrydul.blog.onet.pl/

  • jerzysm42

    Oceniono 21 razy 21

    "Niech wasza mowa będzie: tak, tak; nie, nie; co nadto jest, od Złego pochodzi" - czytamy w Mt 5, 37.

    Watykańska mafia bez przerwy powołuje się na przykazania, ewangelie, ale o tym nakazie Jezusa zapomnieli.
    Ich to nie dotyczy. Kłamstwo i obłuda są dla nich najwyższym nakazem.

  • ugrydul

    Oceniono 28 razy 16

    Największą tragedią w powojennych dziejach Polski był wybór Wojtyły na papieża

    Polacy leczyli swoje kompleksy narodowe, ustrojowe, cywilizacyjne i kulturowe ustanawiając bałwochwalczy kult swojego zacofanego doktrynalnie rodaka. Doprowadziło to do eksplozji religijnego fanatyzmu, zaczadzenia i zacofania.
    Gdyby nie było JPII, nie byłoby również Kaczyńskiego, Rydzyka, Natanka ani Głódzia. Tzn byliby ale mało znani ;-)
    Nie byłoby idiotycznej ustawy antyaborcyjnej żartobliwie zwanej kompromisem.
    Nie byłoby katolicko-narodowego kartoflanego ciemnogrodu.
    Wbrew powszechnym opiniom JPII nie miał najmniejszego wpływu na upadek ZSRR (to Reagan zdusił i zagłodził komunę a Gorbaczow nie wywołał przy okazji wojny za co wieczna chwała tym dwóm panom). Komuny dawno nie ma ale pustkę po niej, to masochistyczne pragnienie zniewolenia, wypełniła mafia z Watykanu z jej debilnymi pseudomoralnymi nakazami.
    Pocieszać mogą dwie rzeczy: religijność w PL jest dosyć powierzchowna. Polacy modlą się pod figurą a zaraz potem dupczą w kondonie, skrobią, zdradzają itd. Tej obłudy nauczyli się oczywiście od swoich duszpasterzy, którzy zaraz po wygłoszeniu płomiennych kazań z upodobaniem dobierają się do ministrantów. "Pobożność" wielu ludzi polega na tym, że trzeba w niedzielę pokazać się na mszy, żeby potem sąsiedzi nie gadali. Bardzo wiele niewierzących i niepraktykujących osób bierze ślub w kościele (bo co rodzina powie). I w ten sposób wszyscy nieświadomie szantażują się wzajemnie, w głębi duszy mając religię i Kościół głęboko gdzieś.
    Druga sprawa to powolny ale bardzo regularny spadek ilości osób chodzących na mszę (a więc dających na tacę). Spadek ten wynosi ok 1% rocznie i trwa od ponad dwudziestu lat. Są to dane samego Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego.
    Ja osobiście jestem optymistą. Wierzę w ludzką inteligencję, zdolność do analizy faktów i krytycznego myślenia. Dzięki swobodnemu przepływowi myśli przez Internet i inne media coraz więcej osób uświadamia sobie, że Kościół to zakłamana, oszukańcza organizacja, czerpiąca kolosalne zyski z ludzkiej naiwności a opowieści o Bogu i Jezusku są tak samo prawdziwe, jak bajki o Babie Jadze, Krasnoludkach i Kocie w Butach.
    Miejmy nadzieję, że problem Kościoła w Polsce za jakiś czas najzwyczajniej umrze śmiercią naturalną.
    Amen.

    ugrydul.blog.onet.pl/

  • ugrydul

    Oceniono 18 razy 12

    Cytat z Wikipedii:

    Pasożyt – zazwyczaj organizm cudzożywny – wchodzi, stale lub czasowo, we wzajemne oddziaływania metaboliczne z ciałem gospodarza i wykorzystuje go jako środowisko życia i źródło pokarmu – odżywia się jego pokarmem lub tkanką, zazwyczaj wykazując zdolność do pogodzenia zdobywania substancji pokarmowych z możliwie długą egzystencją żywiciela. PASOŻYTNICTWO PRZYNOSI BEZPOŚREDNIĄ KORZYŚĆ JEDYNIE PASOŻYTOWI; żywicielowi związek ten przynosi wyłącznie szkody (straty substancji odżywczych, destrukcja tkanek, zatrucie produktami przemiany materii pasożyta itp.). Pasożyt może doprowadzić organizm żywiciela do wyniszczenia, a nawet śmierci.

    Im układ pasożyt-żywiciel trwa dłużej, tym jest bardziej stabilny.

    Niedobrze...2000 lat to kupa czasu...

  • ugrydul

    Oceniono 17 razy 9

    Dlaczego społeczeństwo słucha się ludzi umysłowo chorych?
    Jeśli już to lepiej pójść do najbliższego psychiatryka- tam jest pełno różnych Einsteinów czy Napoleonów. Z nimi można pogadać- będzie ciekawiej. Smętne dziadki sukienkowe majaczące w kółko o jakiejś bozi, której nikt nigdy nie widział ale mamy jej wszyscy grzecznie słuchać są już naprawdę nudne!!!

  • ugrydul

    Oceniono 18 razy 8

    Wszyscy księża służą Panu Bogu a Bóg to czyste dobro.

    Dlatego nawet jeśli księża popełniają czyny, które nam maluczkim wydają się złe, to tak naprawdę czynią DOBRO w imię MIŁOŚCI BLIŹNIEGO!!!!

    To dla naszego dobra przepełnieni miłością księża gwałcą nasze dzieci. To dla dobra ludzkości palili ludzi na stosach, wbijali na pal i łamali kołem.

    Dla dobra stoczniowców Rydzyk nie dał im zebranych dla nich dwustu baniek na przeżarcie.

    Kto tego nie rozumie ten grzeszy i pójdzie do piekła gdzie z woli dobrego Boga przez wieczność będzie się gotował w smole.

    AMEN

  • queserasera

    Oceniono 9 razy 7

    "Chaos? Jaki chaos?"
    Pedofilia? Jaka pedofilia?
    Pranie pieniędzy? Jakie pranie pieniędzy? itp, itp, itd

  • kibic_rudego

    Oceniono 6 razy 4

    "Ów wyciek informacji nie był aż tak potężny"
    w Watykanie po Wojtyle i Benku jest tyle gówna, ze to się ukazało to nawet nie jest pikuś

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX