Facebook uspokaja użytkowników: Służby pytały tylko o 20 tys. osób

15.06.2013 09:58
Slajd z prezentacji na temat PRISM pokazujący kolejność przystępowania uczestników do programu

Slajd z prezentacji na temat PRISM pokazujący kolejność przystępowania uczestników do programu (fot. Twitter)

Tydzień temu pojawiły się informacje o programie PRISM, dzięki któremu służby USA miały mieć pełen dostęp do danych gromadzonych przez takie firmy jak Microsoft, Facebook, Apple czy Google. Dziś Facebook i Microsoft uspokajają: nie było pełnego dostępu, dostawaliśmy tylko wnioski o udzielenie informacji, podaje BBC.
Informacje o tym, że agencje rządowe USA miały pełny dostęp do informacji przekazywanych telefonicznie, oraz danych użytkowników gromadzonych przez gigantów nowych technologii: Microsoft i Skype, Yahoo, Google, YouTube, Facebook, AOL i Apple wywołały światowy skandal. Teraz Facebook i Microsoft odrzucają oskarżenia. Podkreślają, że współpraca z amerykańskimi służbami polegała na udzielaniu informacji o konkretnym użytkowniku i wyłącznie po wcześniej wystosowanym wniosku.

Co chce wiedzieć rząd?

Agencje rządowe USA zwróciły się do Facebooka o informacje dotyczące ok. 20 tys. kont użytkowników. To dane za drugą połowę 2012 r. Większe zainteresowanie budzili użytkownicy Microsoftu. Firma dostała ok. 7 tys. wniosków dotyczących w sumie ponad 30 tys. osób.

Prawnik Facebooka Ted Ullyot poinformował, czego dotyczyły zapytania. - Wnioski dotyczyły takich spraw jak poszukiwania zaginionego dziecka, czy tropienie zbiegłego przestępcy - twierdzi. Agencje rządowe zwracały się też o informacje związane ze śledztwami dotyczącymi zagrożenia terrorystycznego i bezpieczeństwa państwa.

- Biorąc pod uwagę, że Facebook ma ok. 1,1 miliarda aktywnych użytkowników, zapytania dotyczyły nie więcej niż 1 proc. - powiedział Ted Ullyot. - Podkreślił też, że firma "zażarcie broniła danych swoich użytkowników", odmawiając udostępnienia informacji lub ograniczając ich zakres.

Ile mogą powiedzieć?

Zapytania wystosowywane przez agencje rządowe są niejawne. W związku z tym firmy nie mogą podać więcej szczegółów, co nie ułatwia im odbudowania zaufania klientów.

"Wyrażenie zgody na większą transparentność (...) pozwoli społeczności zrozumieć i rozmawiać na te tematy" - napisał Microsoft w swym komunikacie. "Nasz ostatni raport sięgał tak daleko, jak tylko prawnie mógł, i rząd powinien podjąć jakieś działania pozwalające firmom na zapewnienie przejrzystości" - dodał.

Żeby uspokoić swoich użytkowników, prawnik Facebooka Ted Ullyot napisał na firmowym blogu, że toczące się rozmowy to pierwszy krok do stworzenia jasnego systemu sprawozdań związanych z prowadzonym przez rząd nadzorem elektronicznym.

O co chodzi w aferze PRISM?

Aferę PRISM rozpętał 29-letni informatyk Edward Snowden, który od kilku lat pracował w firmie Booz Allen Hamilton (BAH), świadczącej usługi dla resortu obrony USA, w tym dla NSA. Snowden ujawnił, że dzięki programowi PRISM Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA) oraz FBI dostały stały, pełny dostęp do danych obywateli USA i innych krajów świata, gromadzonych przez gigantów nowych technologii: Microsoft i Skype, Yahoo, Google, YouTube, Facebook, AOL i Apple.

- Mogą namierzyć każdego, w każdej chwili, wszędzie. Siedząc przy swoim biurku, miałem możliwość i władzę, by podsłuchać ciebie, sędziego federalnego, prezydenta. NSA zbudowało infrastrukturę, za pomocą której może przechwycić niemal wszystko. Jeśli chciałbym zobaczyć twoje e-maile lub zawartość telefonu twojej żony, mógłbym to zrobić. Mógłbym zdobyć twój adres mailowy, hasła, billingi telefoniczne i numery kart kredytowych - mówił dziennikarzom Snowden.

Zobacz także
Komentarze (61)
Zaloguj się
  • 8pasazer

    Oceniono 108 razy 100

    Ktoś uwierzył w choćby jedno słowo tego tekstu?
    Dziennikarz, który go sklejał, pominął fakt, że rzeczywistość żyje swoim rytmem:
    www.bloomberg.com/news/2013-06-14/u-s-agencies-said-to-swap-data-with-thousands-of-firms.html
    - powszechna praktyka wymiany poufnych danych za informacje wywiadowcze i gospodarcze. Tysiące firm.
    A to jest dopiero początek newsów na ten temat.

    Ktoś już zjawisko zdefiniował, prawie sto lat temu.
    Benito Mussolini:
    "Faszyzm powinien być właściwie nazwany korporacjonizmem, ponieważ jest połączeniem siły korporacji i aparatu państwowego".
    Wiedział co mówi. Dobrze byłoby, gdyby do nas także zaczęło to docierać.

  • spieriz

    Oceniono 76 razy 66

    Dzisiaj "tylko" 20 000, za miesiąc już 200 000.
    W taki właśnie sposób hamerykańska "dobra" demokracja przekształca się w totalitaryzm. ;)
    Nawet nie zauważymy, kiedy już wszystko będzie pod kontrolą kilku, kilkunastu ludzi.
    I powiedzą nam, że to dla nas, w imię bezpieczeństwa i wolności. ;)

  • yarrrr

    Oceniono 66 razy 64

    Z tego co zdołałem się dowiedzieć na temat PRISM, to system, który umożliwia przegląd całych baz danych Facebooka, Google itd na bieżąco. Specjalne oprogramowanie umozliwia wydobycie poszczególnych informacji z tych przepastnych baz danych, skojarzenie ich, połączenie, i dostarczenie operatorowi w wygodny, przejrzysty i ładny sposób. Na bieżąco, bez ograniczeń.

    Widocznie ten pan mówi o przypadkach, gdy policja się do nich zwróciła z jakimś nakazem sądowym.

  • wojtek_kwiecien

    Oceniono 62 razy 58

    Jak to pytały? skoro służby miały nieograniczony dostęp do całej bazy bez pytania :-)

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 46 razy 44

    Hehehe, teraz firemki będą się wybielać, bo sprawa PRISM będzie miała wpływ na ich przychody.

  • boewulf

    Oceniono 38 razy 36

    "Podkreślają, że współpraca z amerykańskimi służbami polegała na udzielaniu informacji o konkretnym użytkowniku i wyłącznie po wcześniej wystosowanym wniosku."
    A jeśli chodzi o szczegóły, to wnioskiem o inwigilowanie konkretnego użytkownika było naciśnięcie klawisza enter w aplikacji podłączonej do bazy danych Facebooka?

  • observanto

    Oceniono 27 razy 25

    To pikuś w porównaniu do 1,75 mln zapytań polskich służb o nasze dane telekomunikacyjne, za obecnych rządów!
    www.lex.pl/czytaj/-/artykul/wedlug-uke-mniej-zapytan-o-bilingi-wg-sluzb-wiecej

  • otworz_umysl

    Oceniono 28 razy 18

    Ciekawe po co cwaniak od pejsbooka przyjechał "na wakacje" do ministra od cyfryzacji Boniego.

  • ankecenamon

    Oceniono 24 razy 16

    Jak to TYLKO ??????
    Bezczelność cwaniaków z facebooka jest naprawdę wielka ! pomijając słowo TYLKO ,peniw w tych 20000 przypadków składał podanie na piśmie w 7 egzemplarzach!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje